Nowe informacje ujawnione przez J.K. Rowling na portalu Pottermore na temat wszystkich tych elementów magicznego świata, które związane są z Hogwartem.
Tysiąc lub więcej lat temu,
tuż po tym, jak uszył mnie krawiec,
żyło raz czworo czarodziejów,
niezrównanych w magii i sławie.
Śmiały Gryffindor z wrzosowisk,
piękna Ravenclaw w górskich hal,
przebiegły Slytherin z trzęsawisk,
słodka Hufflepuff z dolny dna.
Jedno wielkie dzielili marzenie,
jedną nadzieję, śmiały plan:
wychować nowe pokolenie,
Czarodziejów potężny klan.
Takie są początki Hogwartu,
tak powstał każdy dom,
bo każdy z magów upartych,
zapragnął mieć swój własny tron.
Każdy inną wartość ceni,
każdy inną z cnót obrał za swą,
każdy inną zdolność chętnie krzewi,
i che jej zbudować trwały dom.
Gryffindor prawość wysławia,
odwagę ceni i uczciwość,
Ravenclaw do sprytu namawia,
za pierwszą z cnót uznaje bystrość.
Hufflepuff ma w pogardzie leni
i nagradza tylko pracowitych.
A przebiegły jak wąż Slytherin
wspiera żądnych władzy i ambitnych..
Póki żyją, mogą łatwo wybierać
Faworytów, nadzieje, talenty,
Lecz co poczną, gdy przyjdzie umierać,
Jak przełamać śmierci krąg zaklętych?
Jak każdą z cnót nadal krzewić?
Jak dla każdej zachować tron?
Jak nowych uczniów podzielić,
By każdy odnalazł własny dom?
To Gryffindor wpada na sposób:
Zdejmuje swą tiarę-czyli mnie,
A każda z tych czterech osób
Cząstkę marzeń swych we mnie tchnie.
Więc teraz ja was wybieram,
Ja serca i mózgi przesiewam,
Każdemu dom przydzielam
I talentów rozwój zapewniam.
Więc śmiało, młodzieży, bez trwogi,
Na uszy mnie wciągaj i czekaj,
Ja domu wyznaczę wam progi,
A nigdy z wyborem nie zwlekam.
Nie mylę się też i nie waham,
BO nikt nigdy mnie nie oszukał,
Gdzie kto ma przydział,powiem,
Niech każde z was mnie wysłucha.
Dom:Hufflepuff Ranga: Portret w gabinecie dyrektora Punktów: 5380 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 56 Data rejestracji: 02.08.08 Medale: Brak
Ojeeej, nie masz żadnego komentarza w profilu
EDIT: no dobra, już masz. To coś innego Ci napiszę:
coś innego, coś innego... ;D
EDIT2: Matko, ale ludzie się rozpisują...
W każdym razie bieedna jesteś jeśli nadal nie możesz edytować tego
Coś określonego chyba miałam tu napisać, ale zapomniałam, więc napiszę takie coś: dziwna jesteś ;P Czepiasz się moich ładnych włosów, wypominasz zdjęcie z wakacji, nazywasz jakimś "misiaczkiem-słodziaczkiem", tworzysz pokręcone rysunki/awatary, spamisz na gadu, rujnujesz mi zły/taki-sobie humor swoimi pokręconymi tekstami i metaforami, tworzysz nowe konta i na każdym piszesz mi komentarz w profilu, gadasz o jakimś wąchaniu i macaniu,...(c.d.na pewno n.)
Ale kurcze i tak Cię lubię
Na mojej liście gadu jesteś jako R.I.P., wiesz? ^^
I jeszcze coś - jak Ci idzie ten 20-stronicowy spam? ^^
A w ogóle co z drugą częścią oper mydlanych(lub nawet czegoś innego)? Bo mi brakuje fajnego arta do sprawdzenia ;D
I co teraz, i co teraz, mogę Ci zedytować : D Patrz:
K-U-P-A
Dom:Ravenclaw Ranga: Uzdrowiciel Punktów: 2495 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 122 Data rejestracji: 30.08.08 Medale: Brak
Moje miejsce!
Edit*
My z Olą teraz mamy poważne problemy, prawda? Piekielnie poważne. Jesteś osobą z hogs, którą znam najlepiej. I strasznie, strasznie, strasznie się cieszę, że Cię poznałam, przekonałam się do Ciebie, a potem pokochałam całym swoim krukońskim serduchem. A uwierz mi, było ciężko, za Twoich początków, zanim jeszcze zaczęłyśmy pisać ze sobą, miałam ochotę przełożyć RI przez kolano i przetrzepać miejsce, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. Dlaczego? Bo do Oli nie można podchodzić neutralnie. Albo się ją ubóstwia, albo chce wrzucić do klatki ze wściekłymi hipogryfami. To drugie, gdy się jej nie zna dobrze.
*pierwszy, bo podejrzewam, że zmolestujesz mnie i każesz pisać następne.
Dom:Slytherin Ranga: Niewymowny Punktów: 1628 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 64 Data rejestracji: 14.09.08 Medale: Brak
Wiesz, że kojarzę Cię jako Akromantulę? Takie niejasne przebłyski, zresztą jak i całe moje dawne urzędowanie na Hogsmeade, ale jednak.
Hm, chyba poznawać cię zaczęłam, jak byłaś Onamatopeją bodajże... Nie pamiętam dokładnie, bo ciągle zmieniasz te nicki, pff. Ale cóż, w każdym razie, jak byłaś chyba Kapslakiem jeszcze Cię nie lubiłam. Wchodziłaś na chat i irytowałaś mnie. (Możliwe, że wszystkie nicki pokręciłam, ale dobra.)
Z tymże, jak Cię lepiej poznałam to okazałaś się naprawdę bardzo wartościową osobą. Jesteś szczera, zawsze mi pomożesz, jak zwrócę się do ciebie z moimi wielkimi, życiowymi problemam. Podziwiam Cię za odwagę i upór. Tyle razy ktoś Cię linczował, tyle razy ktoś nawrzucał Ci wiele niemiłych słów, a ty nadal tu jesteś.
Muszę jeszcze dodać, że jednak widziałam zachodzące w Tobie zmiany przez całą naszą znajomość. Teraz rozmawia mi się z Tobą najlepiej w całej jej historii. =]
I żeby nie było - ja czekam na Ciebie w wakacje. ^^
Dom:Ravenclaw Ranga: Uzdrowiciel Punktów: 2335 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 63 Data rejestracji: 08.11.09 Medale: Brak
Tak się składa, że z Dogmą mam kontakt tlenowy i pisze mi się całkiem płynnie. Może nasze rozmowy nie są takie intensywne i ekscytujące, ale mimo wszystko jest miło. Często mam na uwadze to, jaką Cię wcześniej znałam, a przynajmniej sprawiałaś wrażenie osoby, która nie przypadła mi do gustu. Tak czy inaczej sprawdza się to, iż ludzie się zmieniają z czego się bardzo cieszę choćby w Twoim przypadku.
Wydajesz się być dojrzalsza i poważniejsza, co nie znaczy że brak Ci poczucia humoru. Przede wszystkim zauważyłam, że jesteś osobą dość skromną i skrytą w sobie (choć każdy chyba lubi zachować w sobie nutkę tajemniczości). Masz swój własny świat, swój własny styl i czasem buntujesz się dla zasady. Trochę to nie potrzebne, ale przynajmniej widać, że jesteś zdrową nastolatką i trochę zakręconą. Trzeba również przyznać Tobie odwagę i otwartość na ludzi. Może odwaga to za duże słowo, ale utrzymujesz kontakt z ludźmi z którymi reszta nie ma odwagi z nimi pisać, chociaż wymądrzać się na sb każdy o dziwo potrafi. Poza tym czasem mam wrażenie, że brak Ci wiary w siebie i czasem widzę, że przejmujesz się pierdołami... opinią koleżanek, kolegów itp. Łatwo mówić takie rzeczy komuś, ale co innego jak sama też mocno potrafię się przejmować (może nie tym co Ty, bo o tym co o mnie sądzą już dawno zaczęłam olewać) choć trudno to sobie komukolwiek wyobrazić. Musze też przyznać, że potrafisz pisać wiersze, co mi akurat nigdy to nie wychodziło i zawsze uważałam, że do tworzenia takich rzeczy potrzeba przynajmniej talentu i bogatego słownictwa, co Tobie nie brakuje bo i z tego co wiem lubisz czytać i czytasz dużo. Popieram, choć sama mam duże zaległości w literaturze i jakoś nie kwapię się do tego by uzupełnić moje polonistyczne dziury.Wiem, że osoby z którymi pisałam do tej pory (zaliczając te, z którymi trzymam dość długi kontakt) zawsze mi mówiły, że czegoś nowego uczyły się ode mnie. Ja też wiele rzeczy biorę pod uwagę i wyciągam z tego wnioski. Cieszę się, że w Twoich wypowiedziach nie występuje spotęgowana ironia, bądź ten "cudowny" sarkazm o którym marzy większość by umieć w taki sposób konwersować (hmm co w tym nadzwyczajnego..?) i wcielać się od czasu do czasu w rolę gburego Snape'a bądź zgryźliwego Hous'a (gdzie w sumie mało kto, któregoś z nich przypomina). Męczy mnie tworzenie na siłę czegoś takiego. Ty jesteś jak na razie naturalna ( choć moim zdaniem każdy ma swoje ideały i czerpie z nich inspiracje) i mam nadzieję że taka pozostaniesz i taką Cię zapamiętam na potem, ale oczywiście nie mam nic przeciwko nowym metamorfozom, byle tylko bez wielkiej przesady i w ta pozytywna stronę.
Hm. Ucieszyło mnie tyle miłych słów skierowanych w moją stronę
W sumie lubie nasze rozmowy, bo są, no właśnie, całkiem sympatyczne ^^
Cóż. Buntuję się, bo nie chcę być konformistką. Jak dla mnie na świecie jest ich za dużo, więc staram się pełnić funkcję setki takich buntowników ^^
W sumie ludzie boją się z nimi rozmawiać zupełnie niepotrzebnie. Okazuje się, że nie gryzą, ba, że są to po prostu świetne osoby i nie żałuję tych znajomości.
Hm. W sumie nie przejmuję się aż tak, aby się zupełnie zmieniać - zrobi mi się przykro itd., ale koniec końców i tak to gdzieś mam.
Czasami ironiczna [podobno] jestem. Nawet doczekałam się wyznania, iż pewien użytkownik/niczka się mnie boi, bom straszna i operująca sarkazmem ;d
Na razie podobam się sobie jaka jestem i nie mam zamiaru się zmieniać.
Dziękuję za komentarz.
Mam taką ochotę tutaj zedytować więc to uczynię.
Nie wiem co wcześniej pisałam... a nie chce mi się tego ponownie czytać, ale domyślam się, że zapewne były to słowa takie... optymalnie względnie pozytywne.
Dogma pisze ze mną już dłuższy czas. Na gg rzecz jasna i chyba jeszcze jej się nie znudziło moje marudzenia i krytykowanie, bo zauważyłam, że robię to ostatnio dość często. Wiem, że gdzieś tam głęboko chcesz się kiedyś w końcu spotkać ze mną, a ja ciągle odbiegam od tematu. Bo w sumie relatywnie blisko mieszkamy od siebie. Poza tym Sz-n znasz. No ale ja ciągle na nie...
Jesteś fajną dziewczyną i lubię Cię. Wiesz, że jestem szczera. Daj już spokój ze swoim krytykowaniem swojego wyglądu. Ja wiem, że każdy w tym wieku chce być akceptowanym itd, ale ludzie polubią Cię nie ze względu na to jak wyglądasz tylko to jaka w stosunku do nich jesteś. Poza tym jeśli ciągle myślisz o tej drugiej połówce (a wiem dobrze że tak jest!) to i tak prędzej czy później. Ciesz się że jesteś wolna póki co, z resztą miłość w takim wieku istnieje owszem, ale nie jest długotrwała (przeważnie) a i tak jeszcze kilka razy trzeba będzie się przejechać, żeby potem zrozumieć. Ja wiem że możesz mnie teraz nienawidzić za wpis, za moje wywody i tym podobne mało wartościowe (twoim zdaniem) monologi, ale często (być może) widzę podobne błędy których sama nie byłam świadoma kiedyś. Takie sranie w banie za przeproszeniem, chociaż i tak każdy musi się przekonać sam na własnych doświadczeniach.
Ogólnie czasem jak z Tobą rozmawiam to Ci zazdroszczę, że np się cieszysz że będziesz pracować na ulotkach i ogólnie. czasem sama chciałabym wrócić do takiego beztroskiego życia : ) Zawsze chciałabym wrócić do gim, chociaż na chwilkę krótką : ) Nie wiem może jestem już za stara i zachowuję się tak i może ciężko mi zrozumieć niektóre zachowania, chociaż czasem jeszcze się staram (przynajmniej w kontekście mojego "zdaje mi się".
Wiem, że kiedyś przyznałaś mi się do kłamstwa Twojego (zapewne wiesz o co chodzi) i myślałaś że się wQ i rzucę kontakt z Tobą, ale tego nie zrobiłam... z resztą już Ci mówiłam dlaczego. Obrażają to się dzieci w przedszkolu. Poza tym każdy ma swoje problemy i w większy czy mniejszy sposób nie chce o nich mówić czy się ich wstydzi.
O mnie też już wiesz sporo... nie wiem czy dobrze czy nie. W sumie możliwe, że nie chciałam mówić wiele o sobie ale po takim czasie rozmawiania wyjdzie samo z siebie : )
Ogólnie czasem fajnie jest się poprzekomarzać na gadu.
No i gratuluję tego zieleniaka. Oby nie spleśniał za bardzo : p
Dom:Slytherin Ranga: Wybraniec Punktów: 9603 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 456 Data rejestracji: 27.07.09 Medale: Brak
Dobra, piszę teraz, bo mam taki kaprys.
Na początek podziękuje za fizykę. =D
Jesteś jedną z niewielu osób, którą naprawdę lubię z całej wielkiej, jakże wspaniałej i próbującej być fajną społeczności Hogsmeade. Twoje posty przyciągają, ta ironiaaa... Twoja "Barcelona" cholernie przyciąga, wręcz uzależnia. I zdolna jesteś, do cholery, aż można w kompleksy wpaść.
Naprawdę lubię z tobą na gg rozmawiać, nie zawsze przedstawiają wysoki poziom inteligencji ( z mojej strony oczywiście ), ale i tak twierdzę, że mają w sobie to coś. Szczególnie nasze korepetycje z fizyki - tych nie zapomnę przez jeszcze długi czas. Dopiero 2 dni później zrozumiałam, że mi cholernie pomogły, tak, że piekengo dnia 1 listopada, koło godziny 16 biegałam po domu i wiwatowałam, bo zrozumiałam całą dziką pracę, moc i energie x D Jak się potem okazało z pozytywnym skutkiem, bo dostałam na lekcji 5 z aktywności, bo zgłosiłam się do zadania, a potem 4 za kartkówkę. Fakt, mogłam mieć 5, ale regułki trochę zawaliłam =D Mwhahah, hardkorzymy normalnie. Mam jeszcze nadzieję, że nie raz będę miała okazję porozmawiać na gg, i że już nie będą mi potrzebne żadne korepetycje z fizyki.
łaaa, jakie to ładne i treściwe, dumna jestem ; p
ave, : DDD E: ty NIE próbujesz być fajna na siłę, bo jesteś, żeby nie było już wątpliwości x DDD
Dom:Slytherin Ranga: Członek Wizengamotu Punktów: 1417 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 33 Data rejestracji: 11.10.09 Medale: Brak
Nie wiem czy mogę, więc się pytam o zgodę Ciebie, dziecino.
Mogę zarezerwować?
D: Zezwalam ^^
Dziękuję za zezwolenie, Dogmo.
Zatem: z Olą rozmawiałam dwa, trzy razy za pomocą magicznego komunikatora o wdzięcznej nazwie Gadu-Gadu. Napisałaś pierwsza, za co wielkie oklaski dla Ciebie. Nawet nie wiesz jaka byłam zestresowana, spięta i w ogóle zdenerwowana. Bałam się Ciebie jak nie wiem. Może to przez tą ironię i sarkazm? I pożeranie ludzi na forum? I kąsanie i inne rzeczy? Jakoś nigdy Kasztana nie mogę złapać na gg, ale teraz będę koczować i go dopadnę! Z tego co wiem, ślicznie piszesz. Twoja ''Barcelona''...nie do opisania. Niezmiernie sympatyczna z Ciebie osoba. Miło, że zaprezentowałaś mi swoje zdanie o pewnej osobie. Przydało się.
Mam nadzieję, że w najbliższym czasie Cię złapię na gadu-gadu. Czekaj na mnie!
Dogma to wbrew pozorom dziwna osoba. Primo - nawrzeszczała na mnie nie wiedząc, że ja to ja. Secundo - jest zła na plakat(czyli Neara) i pije wódę po sankach. Nie mogę raczej powiedzieć, że znam ją jak łysego konia aczkolwiek lubię Olę, bo jest strasznie nieprzewidywalna. Raz się drze, raz jest miła, a raz tak zdystansowana, że aż oschła. Obecnie znęca się nad Nearem.
Koniec.
Dogmę coraz bardziej lubię - naturalna z niej osoba. Dzięki za tę japońską muzykę - lepsza od Dodowych jazgotów.
Ola powinna zaopatrzyć się w lepszy krem nawilżający. [ten kokosowy nie działa].
Ninja, ziemniak i gliceryna = Ola.
PS. Profil about zaprasza Dogmę.
Liczę, że kiedyś tam edytujesz tego mojego posta.
Jezusłodkimariopaniebożemój ale ty masz świetny głos! Taki pasujący do Ciebie. Serio. Poza tym wiesz o tym, bo Ci mówiłam. Naprawdę jesteś interesująca i oryginalna [żeby nie powiedzieć dziwna]. Powiedz mi no proszę, kto zdrowy na umyśle dzwoni do kogoś po dość krótkiej znajomości? Tylko Ty, Olu. Ale dziękuję Ci za to. Mimo, że nie rozwikłam zagadek zapór włocławskich, to i tak fajnie się gadało. Może kiedyś, w daaalekeiej przyszłości przyjedziesz do mnie, tutaj, do Łodzi.
No, czekam na tego edita.
PS. Cudy głos. I kościoły.
Dom:Hufflepuff Ranga: Dziedzic Hufflepuff Punktów: 6158 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 483 Data rejestracji: 26.08.08 Medale: Brak
Jasny gwint. Ab, zabiję cię. ; * (I tak cię kocham, mężu) Zabiję. Siedem, zabrałaś mi moje miejsce! <rotfl>
Rezerwacja, wrócę. ; d
Edit. Ee, tam od razu coś naskrobię. Taki mały wstępik. Dogma wcale nie jest taka zła. Tylko wydaje się na pierwszy rzut oka. Pożera, owszem, ale my się znamy od wieków i nigdy w życiu bym nie pomyślała, żeby się bać Dogmy. Chyba, że mnie weźmie z zaskoczenia. To wtedy tak. ; D
Do rzeczy. Dogma to Dog. Dog, Dog. ; d Taki sobie Dog, który pożera, nie? No, właśnie. Chyba mam za dobry humor, bo nie mogę nic sensownego wymyślić, chociaż wenę mam. Z Dogmą poznałam się bardzo dawno temu. Na starym czy nowym Hogs? Na nowym na pewno, no baa, a czy na starym to nie pamiętam. W każdym razie znam ją od jej pierwszego nicka. Były wzloty i upadki, ale Dogma się zmieniła, pojęłam to ostatnio. Ona rzeczywiście pożera. ; } tle, że nie mnie. <rotfl>
Wrócę, wrócę. Ale Dogma będzie zawsze dla mnie RI, koniec i kropka. Obiecałam, napiszę wyczekiwany referat, na kiedy nie wiem. I będę się domagała edita. Lubię prowadzić rozmowy w komentarzach, może mnie natchniesz na coś? Kto wie, kto wie...
Dom:Gryffindor Ranga: Śmiertelna Relikwia Punktów: 10619 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 148 Data rejestracji: 28.09.09 Medale: Brak
A to o takie rezerwacje chodzi, tak? Ty mi coś na SB, a ja zielona. Uczę się, co i jak, ale to powoli, powoli.
Carm, Dogma muchy nie skrzywdzi! A co dopiero miałaby coś pożreć! No dobra, jeśli miałaby coś pożreć, to raczej nie muchę, tak sądzę ;p. Aha, no i nie mola (czy może moolla) ;d.
Nie znałam Cię jako RI. Znam teraz i nie boję się Ciebie specjalnie. Pamiętam, jak na gygy do mnie z takim tekstem: "Ale się mnie nie boisz?". Nie myślałam o tym wtedy, ale chyba powinnam: podejrzewałaś, Kobieto, że mogę się bać! A idź ty! ;p Mole są dzielne. I wlecą wszędzie (nie traktujmy tego dosłownie, bardzo proszę ;p).
A Ty z tym Londynem kisisz się długo... Wiem, Wena łatwo można spłoszyć. Dokarmiaj go, bo już nie mogę się doczekać!
Pe Es: Te, ja tu jeszcze wrócę *załącza silnik małych skrzydełek i odfruwa*. ;d
Taaa. Czas na konstruktywne "coś" w moim poście, oj czas...
Cóż o Dogmie? To jest dziewczyna ostra jak brzytwa. Konkretna. Wie, czego chce. Tak ogólnie dziś, ogólnie ode mnie, od innych i od świata. Tacy ludzie są potrzebni. Bo humaniści, jak Mooll, to rozwlekają to życie i analizują, dochodząc do coraz gorszych wniosków. Tacy, jak Dogma, pchają ten świat kopniakiem w zad, ze słowami: "A jak!".
To jest silna osobowość. Potrafisz z łatwością zmanipulować ludźmi, sprawić, by Cię szanowali, czy bali się...
Ha! Przypomniało mi się to nasz SB: "Wielka De". Nie, żeby to było kojarzone z Dudley'em wówczas. I nie, żeby Cię to poirytowało ; )
Ale teraz dopiero widzę, w konfrontacji z innymi userami, że wybiegasz ponad szereg. Bo masz tę siłę w sobie. Widzę też, że inni się Ciebie boją. A ja nie. To mnie zaskakuje najbardziej ;p. Bo gada mi się z Tobą bardzo przyjemnie. Mimo, że nie było tych rozmów za wiele.
A nasze PW? U mnie jest w skrzynce zarchiwizowane. Żeby przez pomyłkę nie usunąć. Mam do PeWusów ogromny sentyment, po prostu! ; )
Ola, poza tym, ma ogromny talent pisarski. Ja się rozpływam, czytając Twoje drabble. "Majstersztyk", Kochana! I jak bardzo mam prosić, żebyś wreszcie dodała ten "Londyn"?! ;]. Czekam cierpliwie, aż w końcu zobaczę ten tytuł w "Kąciku Kreatywności". Powinnaś Wena zaprosić na herbatę. Tak wiesz... dla niepoznaki upoić go i wykorzystać, by wreszcie stał Ci się posłuszny. Podstępem można wiele, a Tobie sprytu i inteligencji nie brakuje, moja droga! Myślisz, że czemu nam się tak fajnie gada? ;]
Ach! No i Ola jest cwanym piratem! Po nocach, jak mała sowa, siedzi przed komputerem i piraci, aż się dymi! ;]
No. Mol się wyprodukował. Ale to nie wszystko... Tylko trochę nadrobimy zaległości na gadu (jest już naprawione ;p), a już będę miała o czym tu pisać! A najwięcej emocji wzbudzi sam fakt przeżycia na Twoim Polu Minowym ;p.
Nowy avatar jest zabójczy! Eee... a co na nim jest? Znaczy: kto na nim jest? ^^
Urahara Kisuke!
14.07.2010r.
Te, no pięknie, pięknie! Ładnie tu świrujesz z kolorkami, moja panno! ;p. Gratulacje do mola, tak btw. Sama widzisz, że wszystko to wynik tego, że jak najbardziej zasługujesz na te wszystkie wyróżnienia. Ludem głupim się nie przejmuj i nie daj się stłamsić! Pamiętaj, że każdy pozytywny głos jest wart tłumu głosów. Zawsze go dostrzegaj, bo zazwyczaj za całą hołotą nie idzie szczerość, ale "efekt tłumu". A za jednostką - prawda... Mniejsza, bądź większa. Myślę, że niebawem dojdziesz do tego i nie będziesz się martwić ; *
Podejrzewam, że wiesz o czym mówię (patrz: jedna z naszych ostatnich rozmów).
Dom:Slytherin Ranga: Nauczyciel w Hogwarcie Punktów: 2736 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 89 Data rejestracji: 07.06.09 Medale: Brak
Znów masz do mnie pretensje nawet nie wiem za co. Wiem jedno. Irytujesz mnie bardzo, swoimi powiedzeniami, emotikonami, ogólnie wszystkim. Nie wiem sam co w Tobie lubiałem. I nie licz na to, że będę kontynuował tą znajomość z człowiekiem który okazał się "zdrajcą". I dzięki że usunęłaś mnie ze znajomych, bo szczerze mówiąc, nie potrzeba mi chorej znajomości. I to na tyle.
22.07 + 14 = 05.08
do 5 sierpnia mam czas na kolejna edycje tego komentarza, poozdroo.
JOOOOOOOOOOŁ
jeden strzał, [...] łał! tyle dup, cały klub się schlał!
powiem Ci jedno: piosenka II turnusu: ubóstwiam ją! tekst rządzi, jest w pis doo [jak to Millka ujęła] ambitny, ale kuurcze, tyle wspomnień! lolz, co tam poezja śpiewana, to jest muzyka rzadzirzadzi, kocham ja ;d! no trudno sie mówi, na szczęście inne piosenki też lubisz ^^
nasze bliższe rozmowy zaczęły się od czegośtam, no nieważne. pamiętam moją rozpacz w czerwcu. no kurde, nie pamiętam, sory! to nie na chacie cię męczyłam? ;d nie, na czacie to daaawno, na gg jakoś tak wyszło. później z 2, 3 tygodnie luzu. i znowu. chyba coś z Zajcem, aczkolwiek nie jestem pewna w 100%.aaa, to do pierwszej w nocy, co ja się pod kołdrą z telefonem chowałam, żeby mnie matka nie zauważyła? ;ddd
na 100%, 100kur-a% zapadnie mi w pamięć nasza 17-minutowa rozmowa.. z Sopotu. Dobrze, straciłam na Ciebie 10zł, bo musiałam TOBIE! powiedzieć o hm, o Kubie. Wysłuchałaś mnie, pogadałaś ze mną, wyżaliłaś mi się.. słodko <3 sry, nie myślałam, że tyle cię ta rozmowa wykosztuje ;P jak mogłabym nie wysłuchać? od tego jestem. i dziękuję, że ty mnie też słuchasz ojtamojtam, teraz cierpie na brak kasy przez Kube. a chciałam do Ciebie zadzwonić, bo nie wyobrażałam sobie reakcji Klaudii i Karo na fakt, że no.. że byłam w przedszkolu z Kubą ;pno mi szczęka opadła, że jesteś w przedszkolu, w końcu tam się różnie dzieci bawią ;p. z resztą, czułam potrzebę, żeby do Ciebie zadzwonić, brakowało mi rozmowy z Tobą. mi z tobą też. chrzanić Sycylię, potrzebuję cię
Moje maleństwo, wreszcie znalazłam osobę, której mogę powiedzieć o moich nowych miłościach, alkoholu, papierosach [te, nie irytuj się, już ja Cię nauczę palić normalne fajki ], seksie [pozdropozdro, pierwsza! ] i o życiu. pierwsza, nie pierwsza, zobaczymy jak to będzie z kolejnymi doświadczeniami poza tym fajki fajkami, pedałować mnie nauczysz ;P pedałować powiadasz.. kolejnymi doświadczeniami, pozdro. doświadczenia na seksie się nie kończą, a ten też różny w końcu może być ^^
nie zmieniaj się, mała. krytykuj nadal moje zachowania wobec chłopaków, ciesz się ze mną moim szczęściem, staraj się ze mną zapalić, żal mi się, słuchaj mnie, dzwoń do mnie, przyjedź do Wrocławia, bądź ze mną! i ty także. bądź zawsze tą samą Olą, którą uwielbiam za to, jaka jest więc staraj się mnie nie zmieniać! spróbuję. naprawdę.
KTÓRĘDY NA WAŁBRZYCH?!?!?!!?!?1 [ta, tekścik turnusu II]
ale bzdura, totalna bzdura.. pomogłaś mi tyle razy, tyle razy, że aż irytuje mnie, jak mówisz "a co z nr 1? mówiłaś, że go kochasz" no sory sorry, za dobrą pamięć mam ;d oj tam, oj tam, KOBIETA ZMIENNĄ JEST to kim ja jestem? - SOBĄ mam nadzieję, że nie udaję kogoś innego, jak poniektórzy . mam nawet przykład z Rzymu, ale to bardziej prywatnie.
I bądź przy mnie, po prostu bądź :* i ty przy mnie :*
I, małamałamała! jak przyjedziesz do Wro, to pójdziemy gdzieś, w jakieś romantyczne miejsce, pogadamy sobie o wszystkim, zapalimy, pogadamy i... pogadamy. proponujesz mi randkę? spoko, aczkolwiek Kuba będzie TROSZKU zazdrosny. trudno, dla Ciebie zawsze! tak! a Kubę się ugłaszcze, nie martw się ^^
Dom:Gryffindor Ranga: Barman w Trzech Miotłach Punktów: 1353 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 89 Data rejestracji: 26.08.08 Medale:
W sumie to trafiłam na Twój profil teraz w dość złym nastroju [słowo dość wcale nie oddaje dobrze poziomu mojej złości] i mam ochotę napisać tylko: /ciach/ wszyscy, mam was w dó.pie.
Jednak to nijak się ma do tego, co chcę o Tobie napisać.
Ale naprawdę potrzebowałabym teraz kogoś komu mogę spokojnie nabluźnić...
***
Po prostu jesteś jaka jesteś. Ze wszystkimi swoimi wadami, zaletami, brakiem wiary w siebie, dojrzałym spojrzeniem na pewne sprawy. Ot tak po prostu.
Dziękuję :*
Hi ;D (Ballaczka wie, że w tym momencie wyma****ę do Ciebie obiema łapami (tak się witam pół kilometra wcześniej).
Ballaczka napisałam Ci tu komenta w wersji "joł ziom". Dlaczego? Z tego co wiem nie słuchasz hip - hopu. \m/ (Domi, musiałam coś o tym napisać, bo mnie rozwaliłaś ;D) Doszczętnie zwariowałaś. B.
No, ale przejdźmy do rzeczy. (Rzeczy? Nie moja wina, że tak się mówi, ale chodziło mi o Dogmę ;p). [czasem żal mi siebie >.<]
Z Olą piszę na gg i jak na razie zauważam więcej różnić niż podobieństw, co nie oznacza, że jej nie lubię. W sumie, to nie za dużo o niej wiem. By wpaść na pomysł, co tu naskrobać weszłam nawet na Poznajmy się (ale Ciiii, normalnie nie ściągam).
Lubię [w tym momencie] książki Rafała Kosika.
A czytałaś Felix, Net i Nika *.*?
horrory
Ja nie lubię A i nie lubię pisać komentarzy, kończę więc, ale mam nadzieję, że mój wysiłek będzie doceniony, ale jak nie, to przeżyję też, bo dziwny wyszedł, o Boże, ale długie zdanie ;p i mam dziwny humor (dziś).
Dom:Slytherin Ranga: Lord Punktów: 25964 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 360 Data rejestracji: 08.08.08 Medale:
Ktoś subtelnie mi przypomniał, że mnie tu jeszcze nie było. Wcześniej nie miałam zamiaru się wypowiadać w tym profilu, nie dlatego, że zapomniałam. Po prostu zauważyłam, że pani Dogma ma już dwa ostrzeżenia, a znając ją, a raczej podejście do niej, wkrótce zarobi trzecie, za jakieś przestraszne, niewybaczalne, porażające swym wymyślnym okrucieństwem wykroczenie, w stylu, "nazwała administratora śliwką" czy "niewyraźnie dziś wygląda", które będą jej wieki całe wypominać i pojawi się z nowym kontem, a ja niecnie zawładnę wówczas pierwszym komentarzem. No nic, teraz moje niecne plany spaliły na panewce i produkuję się pod szesnastką, ale jakoś to przeżyję...
No więc Ola to postać wielce kontrowersyjna. Stali bywalcy Hogsmeade nie mają prawa jej nie znać czy nie kojarzyć, bo postacią jest barwną, charakterystyczną, działającą niektórym na puder, a dodatkowo niezwykle upartą, więc niech się schowają Ci wszyscy, którzy marzą o tym, żeby jej noga więcej tu nie postała, bo marne ich nadzieje. Kasztan jest jak Lessie, bumerang i Niekończąca się opowieść razem wzięte, wyrzucona drzwiami wchodzi oknem, trudno ją zrazić, choć nie można mylić tej woli przetrwania z brakiem wrażliwości, bo Kasztan wrażliwy jest wielce, potrafi popłakać się na samą wzmiankę, że za nią tęskniłam, gdy była tam, gdzie mnie nie było, lub jak kto woli ja byłam tam, gdzie jej nie było. Ola uwielbia telefony komórkowe, zwłaszcza rozmawianie przez nie, a już zwłaszcza zwłaszcza z ludźmi z Hogsmeade, zwłaszcza zwłaszcza zwłaszcza ze mną, a zwłaszcza zwłaszcza zwłaszcza zwłaszcza sto razy dziennie i koniecznie o wielce interesujących pierdołach - taki już jej urok.
Kto choć przez pięć minut rozmawiał z naszą hogsmeadową kasztanowatą, rockidiotową Dogmą ten wie, że pod każdym wcieleniem pozostaje sobą - szczerą, niesamowicie otwartą i wylewną osobą, która naprawdę chce poznać swego rozmówcę i pozostawać z nim w bliskich przyjacielskich stosunkach. W przeciągu dwóch minut człowiek zna już jej nazwisko, adres i czy lubi ogórki małosolne, minutę później ma ją w znajomych na n-k i całuje się z nią przez śledzika, przez dwie kolejne odrzuca jej oświadczyny, by po chwili je przyjąć, a potem to już "i że cię nie opuszczę aż do śmierci", przyjaźń na całe życie i połowę życia po życiu [zależy kto kogo pierwszy wykończy].
W Oli najbardziej cenię prawdomówność i niebywałe poczucie humoru. Nasza Dogma nigdy nie kręci i nie chachmęci, mówi prosto z mostu, kto z kim, dlaczego i czemu zasługuje na wpier*** (nicz), co nie przysparza jej popularności, bo ludziska wolą nie wiedzieć, że zdaniem innych są mało inteligentni, obłudni, oglądają za dużo Muminków i krzywe posty piszą, a Ola potrafi powiedzieć im to w twarz, w dodatku bez grama złośliwej uciechy - ona po prostu stwierdza fakty. Dodatkowo ironiczne dowcipy, produkowane przez nią masowo zabawne sformułowania i ciekawe, jakże trafne uwagi często powodują u mnie fizyczną niedyspozycję w postaci zerwanych boków [ze śmiechu] i pękniętych żeber [od tajonego chichotu].
Dogma to jedna z nielicznych osób, które potrafią godzinami, niczym Staś Pytalski [ten z ulicy Trybunalskiej] zastanawiać się nad dziwnymi sprawami, typu "o czym myślałby stół gdyby myślał" i "gdzie tak właściwie zaczyna się kula". Myślę że mogłaby poprowadzić świetną dysputę filozoficzną z Kubusiem Puchatkiem, by odpowiedzieć na nierozwiązaną dotąd zagadkę "Gdy posadzę plaster miodu przed domkiem to czy wyrośnie z niego ul?" Uwielbiam odpowiadać na niestandardowe pytania, które nieustannie zadaje, bo już samo ich usłyszenie/przeczytanie to prawdziwa przyjemność, zaś sposób w jaki zostały sformułowane wyznacza konwencję mojej odpowiedzi, która okazuje się jeszcze bardziej zabawna i irracjonalna niż mogłam przewidzieć.
Dogma ma jednak wady i to poważne wady. Po pierwsze wtrynia ogóry małosolne, które śmierdzą i dodatkowo twierdzi, że kiszone też śmierdzą, a one przecież tylko intensywnie pachną. Po drugie twierdzi że jestem łagodna, puchata i można mnie miziać, co nie pasuje do mojego wypielęgnowanego wizerunku okrutnej i zimnej pani Administrator, która zjada użytkowników na podwieczorek. Innymi słowy powinna siedzieć za obrazę majestatu. Po trzecie spami mi w profilu na n-k i przypina pinezkę z moim nazwiskiem do nosa Harry'ego Pe, przez co musiałam zablokować dodawanie pinezek i nie mogę się już cieszyć tą wspaniałą funkcją wymyśloną przez mondre głowy twórców portalu z klasą I wreszcie po czwarte, w ogóle nie komentuje moich newsów, choć ciągle obiecuje, że będzie to czynić regularnie. Może powinnam w każdym z newsów pisać dla niej specjalną dedykację? Wtedy jej czarne sumienie ją ruszy...albo i nie...
Pozdrawiam panią Dogmę i mam nadzieję, że nigdy nas nie opuści [proszę nie buczeć, jej przeciwnicy też ją uwielbiają, tylko jeszcze o tym nie wiedzą - gdyby Oli zabrakło, zdaliby sobie sprawę, że tak interesujących kłótni/dyskusji jak z nią więcej już nie doświadczą]
Dom:Gryffindor Ranga: Dziedzic Gryffindora Punktów: 5718 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 380 Data rejestracji: 11.09.08 Medale: Brak
私は実際にドグマが好きですz90;
No, moje zdanie o pannie Dogmie. Ponadto nie podoba mi się te 17 miejsce, ale co zrobisz? Nic nie zrobisz...
Mogę teraz publicznie wyznać, że Olimpia zdradziła mi, że nienawidzi Sejlor Muun (łaaa) na rzecz Czarodziejki z Wenus i jej uroczego zaklęcia (grocha fasola i szparagi whuahaaa).
Wiem również, że jej opis idealnego partnera życiowego bardzo przypomina moją skromna osobę - zwariowany naukowiec bez włosów na twarzy.
Pozdrawiam pannę Olimpię i jeszcze tu wpadnę by podsłodzić mój komentarz.
_______
Taxito tu był.
I jak się czujesz ze świadomością tego, jaki jest mój typ? Chcesz o tym porozmawiać?
Daniel
hehe, ej
ja jestem bardzo szuplutkim chłopcem, aczkowliek gdzie niegdzie uwydatniaja się pieknie mięśnie
i posiadam jeszcze zgrabne łydki atlety Dogma
szczupli fajni, hmm, o lydkach nie mam zdania
ja niestety jestem paskudna klepsydra :< Daniel
czyli ze masz talię 20cm
szerokie bary
i wylewną dup*?
za przeproszeniem
\/
/\ Dogma
NIENAWIDZE CIE. Daniel
<beczy><beczy>
skrzywdziłaś mnie wiesz? Dogma
ja? a kto mi tu dowala ciagle? Daniel
aa taki mój urok
a zreszta sama powiedziałś ze jestes klepsydra
ja sobie tylko wyobraziłem Dogma
hm.
mam waskie ramiona, srednie cycki, talie 62 cm i biodra **** 85 cm, no i za****iste nogi mam Daniel
i ze nibyy co? ode mnie też cm oczekujesz? Dogma
y, moze ^^
Dom:Slytherin Ranga: Lord Punktów: 29123 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 497 Data rejestracji: 21.11.09 Medale: Brak
Teraz, o 18:54 pragnę złożyć Dogmie w jej profilu rezerwację. Mam nadzieję, że jej nie usuniesz. Pa!
Wróciłam!
Wiesz co - polubiłam cię. I to strasznie. Zbliżyło nas (chyba) knucie przeciw Sama-Wiesz-Komu na gg
Do rzeczy. Ola jest sympatyczna i miła. Przekonała mnie, abym podjęła misję przeczytania jakże trudnego tematu o userze, którego nicka nie pamiętam, ale był on związany z rosyjskim. Dostawała ode mnie listy z frontu.
I do tego teraz jesteśmy w jednej drużynie, a mianowicie - wspomagamy Daniela i niestety, ale muszę to powiedzieć - Ola kocha Daniela!!!!!11111oneoneone (W sumie ja wolę Gerarda Pieruchę lub Waleriana Karotkę, ale cóż - już się skapnęłam, że to jedna i ta sama osoba, ha!).
I co by ci tu jeszcze napisać... Gratuluję ci, że zostałaś panią News(wo)man i mam nadzieję, że nasza znajomość tak szybko się nie skończy. Pozdrawiam, LH.
Edit number 2.
Ola to jest zaje**stą osoba. Nasze włosy są niemal identyczne (no, może któraś z nas ma troszeńkę inny odcień) i to nam pozwala, sobie pomagać w ich układaniu. Dogma bardzo dobrze pisze jedną ręką na gg, a druga nie pozostaje bezużyteczna - lewa rączka trzyma... trzyma... prostownicę...
Dom:Slytherin Ranga: Pięcioroczniak Punktów: 323 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 11 Data rejestracji: 24.07.10 Medale: Brak
Rezerwuję.
Poprzedni komentarz możesz skasować. No, chyba że chcesz go zachować.
Jestem. Aż dostałam zadyszki.
Kiedy rozmawiam z Domga mam przed oczami jej głos. A raczej nie przed oczami tylko w głowie, no ale nic. Jest taki specyficzny, że na całe życie chyba go sobie go zapamiętam. No, ale nie o tym.
Dogma jest miła, sympatyczna, śmiała, wrażliwa, naturalna i naprawdę pomocna. Oczywiście mogłabym Ci jeszcze posłodzić, ale nie chcę Cię rozpuścić . To, co napisałam jest czystą prawda i mam nadzieję, że o tym wiesz. Chciałabym strazskać Ci prawdziwie poetycki, fajny i ciepły komentarz, ale cholernie boli mnie głowa i chyba nie mam do tego nastroju. Wrócę jutro z nowym zapasem chęci. Do jutra
Dom:Gryffindor Ranga: Minister Magii Punktów: 2021 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 143 Data rejestracji: 21.07.10 Medale: Brak
Pani Dogmy nie miałam jeszcze okazji poznać, jednakże postanowiłam coś tu naskrobać z nadzieją, że jeżeli kiedyś ją poznam zedytuję mój wpis i napiszę coś bardziej sensownego ; )
Na dzień dzisiejszy pragnę zauważyć, że Dogma jest bodajże osobą kreatywną i pomysłową, a w dodatku nie brakuje jej poczucia humoru. Z tymi trzema cechami wiąże się ODSWPLL zapoczątkowany przez Dogmę. ; ]] Jest szansa, że ten pomysł się bardziej upowszechni jeżeli wszyscy przyczynią się do ODSWPLL ; )
Dom:Slytherin Ranga: Nauczyciel w Hogwarcie Punktów: 2607 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 109 Data rejestracji: 01.05.09 Medale: Brak
Hej... chyba się na mnie nie obraziłaś. Tak nie można. Nie można dusić w sobie złych emocji, bo ci w końcu żyłka pęknie.
Dogma to fajna dziewczyna i niezły newsman. Jej nowinki są świeższe niż jutrzejsze bułeczki. Jest pomocna i miło się z nią gada do czasu, aż się wstawi nie tego newsa co trzeba To jak: lubisz mnie czy nie?
Rekord OnLine: 5422 Data rekordu:
10 September 2024 23:44
"Hogsmeade.pl" is in no way affiliated with the copyright owners of "Harry Potter", including J.K. Rowling, Warner Bros., Bloomsbury, Scholastic and Media Rodzina.