Nowe informacje ujawnione przez J.K. Rowling na portalu Pottermore na temat wszystkich tych elementów magicznego świata, które związane są z Hogwartem.
Dawno temu w pewnym dalekim kraju żył głupi król, który postanowił, że tylko on będzie miał moc magiczną.
Rozkazał więc dowódcy swojej armii utworzyć Brygadę Łowców Czarownic i wyposażył ją w sforę krwiożerczych czarnych psów. Nakazał też, by w każdej wiosce i w każdym mieście jego państwa odczytano następujące wezwanie: „Król poszukuje nauczyciela magii”.
Rupert przebrał się za kaczkę i uczestniczył w muzycznym święcie
Podczas gdy wielu potteromaniaków przeżyło niespokojną noc, tworząc emocjonalne, naprędce pisane sprawozdania z testowego pokazu Insygniów Śmierci, aktor Rupert Grint postawił na odrobinę rozrywki i weekend spędził na beztroskim podskakiwaniu podczas koncertów ulubionych wykonawców, odbywających się w ramach V Festival. Wspomniane muzyczne święto trwa właśnie w Hylands Park (Chelmsford) i Weston Park (South Staffordshire) w Wielkiej Brytanii, zaś w tegorocznej edycji udział wzięły takie gwiazdy jak Kings of Leon, Editors, Florence and The Machine, Kasabian, Eels, La Roux, Goldfrapp, Tricky i wielu innych. Filmowy Ron Weasley zameldował się nieopodal scen dziś rano, jednak postanowił ukryć swą tożsamość przywdziewając uroczą kaczą maskę. Pierwsze zdjęcie aktora znajdziecie pod podanym świstoklikiem. Gdy pojawią się kolejne news zostanie zaktualizowany. Mamy nadzieję, że Rupert miło spędził czas.
[update #4] Wiadomość potwierdzona: próbny pokaz Insygniów odbył się w Chicago. Sprawozdania fanów!
Serwis MuggleNet podał przed chwilą oficjalną wiadomość dotyczącą próbnej emisji pierwszej finałowej części przygód młodego czarodzieja. Wczoraj, późnym popołudniem, internetowy światek obiegły pogłoski, jakoby grupka widzów miała uczestniczyć w testowym pokazie Insygniów Śmierci. Pikanterii plotkom dodawał fakt, że w jednym z chicagowskich kin, w którym swego czasu odbyły się próbne emisje wcześniejszych potterowych ekranizacji, pojawili się przedstawiciele WB, w tym producent Alan Horn i reżyser David Yates. Teraz wiemy już, że panowie rzeczywiście przybyli do wietrznego miasta by zasiąść na widowni i obserwować reakcje widzów, którzy zobaczą pierwszą część magicznego finału. Wśród szczęściarzy, którzy dopiero co widzieli film i mogli podzielić się wrażeniami w ankiecie przeprowadzonej po seansie, byli korespondenci serwisu MuggleNet. W najbliższych godzinach Internet zaleją pierwsze sprawozdania i recenzje. Radzimy uzbroić się w cierpliwość i przygotować na masę spoilerów...
[update #4] [spoilery] Przetłumaczone informacje czekają na Was pod czytaj więcej. Wszystkie doniesienia fanów, które ukazały się do tej pory w języku angielskim, przeczytacie w zbiorczym tekście opublikowanym przez serwis Magical Menagerie: tutaj.
Skazańcy z Guantánamo czytają Pottera: saga Jo na więziennej liście bestsellerów
Okazuje się, że doskonałą ucieczką od ciemnych barw brutalnego życia za kratami może być zatopienie się w magicznych przygodach Harry'ego Pottera. Tezę tą potwierdził właśnie magazyn Time, publikując artykuł na temat czytelniczych pasji więźniów Guantánamo. Można przeczytać w nim, m.in., że dla 176 arabskich skazańców, odciętych od rodzin i stojących w obliczu niepewnej przyszłości, pociechą w niedoli okazały się tłumaczone na ojczysty język kopie słynnych powieści J.K. Rowling. Co prawda osoby przebywające w więzieniu uznawanym za najgorsze na świecie nie mogą liczyć na przybycie odsieczy w postaci Harry'ego i Hermiony na grzbiecie hipogryfa, by w ten sposób uciec z własnej wersji Azkabanu, jednak zbawienną podróż w niezbadane obszary wyobraźni oferują magiczne książki, w które zaopatrzona jest więzienna biblioteka. Seria HP okazała się najpopularniejsza wśród skazańców Guantánamo, a poszczególne tomy wybierano najczęściej spośród 18,000 bibliotecznych propozycji: książek, czasopism czy nagrań DVD. Ponadto więzienną nudę i osamotnienie przetrwać pozwalają takie tytuły jak Władca Pierścieni i saga Zmierzch. Więcej an ten temat przeczytacie tutaj.
Nadszedł dwudziesty drugi dzień sierpnia, a wraz z nim pięćdziesiąte pierwsze urodziny brytyjskiego aktora Marka Williamsa. Ów pochodzący z Bromsgrove utalentowany komik i scenarzysta w pamięci potteromaniaków zapisał się dzięki roli Artura Weasleya, miłośnika mugolskich wynalazków, niepoprawnego kolekcjonera baterii i wtyczek oraz ojca gromadki rudowłosych dzieci. Szerszej publiczności Mark znany jest głównie z ról w takich produkcjach jak Zakochany Szekspir, Pokój z widokiem czy Gwiezdny pył. Z okazji urodzin składamy panu Williamsowi najserdeczniejsze życzenia zdrowia, szczęścia i spełnienia marzeń. By nie zabrakło dla niego ciekawych ról, a dowcip nigdy nie stracił na ostrości. Kolejnym solenizantem jest dziś Percy Ignatius Weasley, fikcyjna postać stworzona przez J.K. Rowling na potrzeby magicznej sagi. Trzeci z synów Molly i Artura na świat przyszedł w 1976 roku, a to oznacza, że na jego torcie pojawią się 34 świeczki do zdmuchnięcia. W tym szczególnym dniu życzymy Percy'emu wiele szczęścia w życiu osobistym i zawodowym, pociechy z córeczek, nieustającej miłości żony, wysokich stanowisk w pracy i wielu tematów do pisania arcyciekawych raportów. Sto lat!
Bohaterowie z IŚ na wysokiej jakości zdjęciach promocyjnych
W sieci właśnie pojawiło się sześć wysokiej jakości fotografii promujących finałową część magicznych przygód Harry'ego, Insygnia Śmierci. Wszystkie nowe ujęcia pochodzą z jesiennego wydania magazynu Entertainment Weekly i zobaczycie na nich Harry'ego, Alberta Runcorna, Rufusa Scrimgeoura, Bathildę Bagshot oraz słynnego wytwórcę czarodziejskich różdżek, Gregorowicza. Jeśli chcecie poprzeglądać zdjęcia łapcie podane świstokliki: #1, #2, #3, #4, #5, #6. W nieco większej rozdzielczości zobaczyć można także fotografię przedstawiającą ojca Luny, Ksenofiliusza Lovegooda: klik. Które z ujęć najbardziej przypadło Wam do gustu?
WB będzie się procesować... z producentem prezerwatyw "Harry Popper"
Krytycy już od jakiegoś czasu zarzucają twórcom filmów o przygodach młodego czarodzieja pruderię, twierdząc, że zamiast nastoletniej burzy hormonów, która porwać winna dorastających bohaterów, kolejne ekranizacje powieści J.K. Rowling ukazują nam nastolatków idealnych i podejrzanie nieuświadomionych w pewnych, wiadomych kwestiach. Pomimo złośliwych głosów, przyzwoitość i praworządność Harry'ego przez długi czas pozostawała nienaruszona... do dziś. Na fenomenie Chłopca, Który Przeżył postanowiła bowiem zarobić szwajcarska firma produkująca prezerwatywy. Owocem magicznej inspiracji jest produkt nazwany "Harry Popper", na którego opakowaniu znalazł się... nad wyraz wesoły, różowy kondom w charakterystycznych okularkach-potterkach, na dobitkę z magiczną różdżką w rączce: klik. Przedstawicieli WB żart ten najwyraźniej nie rozbawił, gdyż natychmiast wysłali swych prawników na bój o dobre imię Harry'ego. Szwajcarską markę oskarżono o naruszenie praw autorskich i szarganie pozytywnego wizerunku młodego czarodzieja. Szykuje się więc kolejna batalia na miarę bitwy o Hogwart, tym razem w mugolskim sądzie. Jeśli WB zechce stoczyć tę walkę w myśl zasady Żaden nie może żyć, gdy drugi przeżyje, żywot różowego Harry'ego Poppera jest już przesądzony... Szczegóły tutaj lub tutaj.
Emma promuje Nianię w NY i niewybrednie żartuje z mieszkańców Wright
Przed kilkoma dniami Emma Thompson gościła w Nowym Jorku, by promować produkcję Niania i Wielkie Bum. Filmowa Sybilla Trelawney, w towarzystwie aktorki Maggie Gyllenhaal i reżyserki Susanna White w poniedziałek, szesnastego sierpnia, uczestniczyła w spotkaniu filmowców zorganizowanym w Apple Store mieszczącym się w nowojorskiej dzielnicy Soho. Zdjęcia z tego wydarzenia czekają na Was w tej galerii. Dzień później aktorka pojawiła się także na czerwonym dywanie podczas premiery Niani. Po fotografie Emmy prosto z AMC Loews Lincoln Square 13 klikajcie tutaj. Pani Thompson nie omieszkała także wpaść do programu The Late Late Show i mocno naraziła się swoim rodakom, zwłaszcza mieszkańcom wyspy Wight, żartując z prowadzącym, Craigiem Fergusonem, na temat nietolerancji panującej w tych okolicach. Emma zasugerowała, że mieszkańcy Wright są wrogo nastawieni do Irlandczyków i Szkotów, a także osób o odmiennej orientacji seksualnej. Żarciki Emmy były w Anglii szeroko komentowane, m.in. w kilku tytułach prasowych. To przykre, że osoba formatu Emmy Thompson wygłasza tak idiotyczne twierdzenia. Przypuszczam, że powiedziała to, żeby rozbawić widzów. Miliony turystów, którzy każdego roku goszczą na naszej wyspie, mogą zaświadczyć, jakie to wspaniałe i gościnne miejsce. - Zapewniał w wywiadzie dla Daily Telegraph radny Wright, David Pugh. Co dokładnie powiedziała aktorka? Klik.
Wzór do naśladowania, fryzjerskie porady dla fanek Emmy i gra z serii "przebieranki"
Portal internetowy Vogueskupił się na radykalnych zmianach w wyglądzie Emmy Watson, która całkiem niedawno "uwolniła się" od długich włosów i nie kryła radości z tego powodu. Eksperci zamiast "kaprysu chwili" czy "w pełni przemyślanej decyzji" dopatrzyli się w tych odważnych cięciach przede wszystkim zapowiedzi nowego trendu i postanowili ostrzec fanki filmowej Hermiony Granger, by przed chwyceniem za nożyczki przemyślały sprawę, bo nie każdy dobrze czuje się w krótkich włosach. Miłośniczkom panny Watson, które zainspirowane jej wyglądem także zapragnęły radykalnych cięć, fryzjerzy radzą, by po pierwsze wyobraziły sobie siebie w krótkich włosach (lub skorzystały z odpowiedniego programu, który im ową wizualizację ułatwi) i po drugie zapytały siebie, czy lubią swoje uszy, bo te z pewnością staną się widoczne. Tymczasem twórcy gier z serii "przebieranek dla dziewcząt" nie nadążyli jeszcze za zmianami w wyglądzie Emmy. Zabawa, która właśnie pojawiła się w sieci oferuje możliwość dobrania odpowiedniego makijażu, ubrania, biżuterii i fryzury, jednak aktorka nie pozbyła się w niej jeszcze długich włosów: świstoklik. Bez względu na długość swej fryzury panna Watson może bezapelacyjnie poszczycić się tytułem "Najpiękniejszego Wzoru do Naśladowania", który został jej przyznany przez australijski magazyn Total Girl. Oto uzasadnienie werdyktu: Można by pomyśleć, że po serii wielkich sukcesów Emma wolałaby zostać przy filmach, ale ta mądra babeczka zadecydowała, że wypełni swój mózg wiedzą dzięki pójściu na studia. Nie pozwoliła, by sława zagrodziła jej drogę do normalnego życia, co w pełni pokazuje, że możesz zrobić wszystko, jeśli tylko to sobie postanowisz. I na koniec pozostały dwa skany z rosyjskiego Glamour, który wziął pod lupę kreacje Emmy: klik, klik.
Serwis Moviefone uraczył nas właśnie rankingiem dwudziestu pięciu maniaków rodem ze srebrnego ekranu. Pod uwagę wzięto bohaterów o silnej, tudzież niezwykłej osobowości, którzy z determinacją oddają się swym ulubionym zajęciom, bez względu na to, czy chodzi o czytanie podręczników szkolnych, rozkręcanie komputerów czy kolekcjonowanie gadżetów. Na piątym miejscu w zestawieniu znalazła się nasza dobra znajoma, kujonka, Hermiona Granger. Jak nietrudno się domyślić, sympatyczna czarownica swe wysokie notowania zawdzięcza przejawianej od najmłodszych lat skłonności do bycia najlepszą we wszystkim. Mogliśmy zginąć,albo co gorsza mogli nas wylać. - Te słowa Hermiony twórcy rankingu uznali za najlepszy opis jej charakteru, przypominając, że swego czasu autorka przygód HP, J.K. Rowling, określiła pannę Granger mianem "geniusza linii granicznej", zaś bez jej pomocy Harry nie wykorzystałby nawet części swoich talentów. Ranking w całości czeka na Was tutaj.
Pomimo, że na dziś przypada rocznica dwudziestych pierwszych urodzin Roberta Knoxa, który w filmie Harry Potter i Książę Półkrwi wcielił się w raczej epizodyczną rolę Krukona Marcusa Belby'ego, nie jest to okazja do składania życzeń, wypicia lampki szampana czy zaśpiewania w głos tradycyjnego sto lat. Co poniektórzy z Was zapewne pamiętają, jaka tragedia zdarzyła się końcem maja 2008 roku. Otóż chłopak ten w jednym z londyńskich barów został zasztyletowany, gdy stanął w obronie swojego młodszego o dwa lata brata. W dniu jego urodzin wyraźmy nasz głęboki żal po śmierci tak młodego i dobrego człowieka, który nie zdążył posmakować dorosłego życia, który nawet nie miał szansy zobaczyć samego siebie po raz pierwszy na wielkim ekranie... Niech Robert pozostanie w naszej pamięci, bo choć nie zdążył zostać wielkim aktorem, to jednak był wielkim człowiekiem o wielkim sercu i niespotykanej odwadze.
Ricky Gervais i Stephen Merchant o propozycji zagrania w Harrym Potterze
Podczas promocji swojego najnowszego filmu, Cemetery Junction, w którym rolę pana Kendricka zagrał Ralph Fiennes, czyli potterowski Lord Voldemort, aktorzy komediowi oraz twórcy filmowi, Ricky Gervais i Stephen Merchant zostali zapytani o to, czy kiedykolwiek otrzymali propozycję wystąpienia w serii o Harrym Potterze. Ricky odpowiedział, że nigdy nie czytał książek J.K.Rowling, ani nie widział żadnego filmu nakręconego na ich podstawie. Z kolei Stephen dodał od siebie, że chętnie wcieliłby się w tytułowego bohatera, ale tylko wtedy, gdyby miał on 35 lat. Jego kolega uznał to za dobry pomysł, ale powiedział, że on sam czuje się raczej jak 58-letni Harry Potter (chociaż w rzeczywistości ma dopiero 49 lat). Prawdziwy odtwórca tej roli, Daniel Radcliffe, cztery lata temu wystąpił gościnnie w jednym z odcinków ich autorskiego serialu Statyści. Po ich wypowiedzi klikajcie tutaj.
Rekord OnLine: 5422 Data rekordu:
10 September 2024 23:44
"Hogsmeade.pl" is in no way affiliated with the copyright owners of "Harry Potter", including J.K. Rowling, Warner Bros., Bloomsbury, Scholastic and Media Rodzina.