Hogsmeade.pl na Facebook
Harry Potter - Hogsmeade, Twoja Magiczna Wioska
Strona GłównaNowościArtykułyForumChatGaleriaFAQDownloadCytatyLinkiSzukaj
Nawigacja
Ankieta
Gdybyś był(a) nauczycielem w Hogwarcie, to jakiego przedmiotu byś uczył(a)? (aut. Bochenek89)





















Musisz się zalogować, aby móc zagłosować.
Ostatnie artykuły
» Przedmioty magiczne,...
» PotterCon subiektywn...
» Czarodziej nie wielb...
» Koty
» HP i Kamień Filozofi...
Losowy cytat
Tonks
Tonks
Różdżka nadal w dżinsach? Oba pośladki jeszcze całe? W porządku, idziemy.
Profil użytkownika: laura-melody
Tytuł: Użytkownik
Obecność: OffLine
Status: Brak
Data rejestracji 26 sierpień 2008 14:26
Ostatnia wizyta 31 maj 2011 00:50
Wyślij prywatną wiadomość :: Pokaż przyjaciół
Informacje kontaktowe
Informacje osobiste
Płeć Kobieta
Data urodzin wrzesień 13 1989
Laura-Melody na Last.fm:
Brak informacji dla użytkownika: Laura-Melody.
Ulubiony tom książki chyba 6., chociaż uwielbiam wszystkie
Najlepsza ekranizacja książki 6.
Ulubiony bohater Severus Snape
Najlepszy aktor Ralph Fiennes, Alan Rickman, Edward Norton, Kate Winslet, Johnny Depp, Morgan Freeman, Meryl Streep
Ulubione stworzenie pies, szczególnie mój tłusty jamnik ;-)
Najlepszy nauczyciel Remus Lupin
Ulubiona nauka każda, która nie wymaga zdolności matematyczno-fizyczno-chemicznych
Ulubiona rzecz peleryna niewidka
Najcenniejszy eliksir Felix Felicis
Pozostałe informacje
Klient
Statystyki
Dom Gryffindor
Ranga Portret w gabinecie dyrektora
Punkty 5002
Nadesłanych newsów 264
Nadesłanych artykułów 0
Nadesłanych zdjęć 19
Nadesłanych plików 0
Nadesłanych cytatów 0
Nadesłanych linków 0
Tematów na forum 1
Postów na forum 19
Postów w shoutboksie 0
Komentarzy 167
Oceny Ogółem: 4 (rozwiń)
Wybitny: 3
Powyżej oczekiwań: 1
Zadowalający: 0
Nędzny: 0
Okropny: 0
Medale Brak
Grupa użytkownika
Zasłużeni bądź wspomagający użytkownicy.
Komentarze
!Lady Snape F
Dodano dnia 22 grudzień 2009 11:04
VIP
Awatar

Dom: Slytherin
Ranga: Lord
Punktów: 25970
Ostrzeżeń: 0
Komentarzy: 361
Data rejestracji: 08.08.08
Medale:
Medal Medal
No nic, pierwszego komentarza nie udało mi się zawłaszczyć, ale za to cały drugi biorę w posiadanie ;-P [Edit: A jednak jestem pierwsza. No kto by się spodziewał. Uzupełniajcie rezerwacje ludkowie ;P]

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że wypowiedź będzie długa, gdyż moja wiedza na temat Justyny z dnia na dzień jest w miarę systematycznie poszerzana, a poza tym ja nie potrafię pisać krótko, co osoby, z którymi się zadaję chyba już zdążyły zauważyć...

Moja znajomość z laurą-melody89, jak większość zawiązywanych przeze mnie trwalszych internetowych znajomości, zaczęła się dosyć nieprzyjemnie, za co winić należy tylko mnie, przewrotny los i wszelkie zło tego świata, które owego pamiętnego feralnego dnia tak popsuło mi humor. W każdym razie mam nadzieję, że obie pogrzebałyśmy już tamtą historię w najbardziej odległych zakamarkach pamięci, bo w sumie przylazłam tu, ażeby Ci trochę "pokadzić". Niech każdy na Hogsmeade wie, jakie z Ciebie ziółko - cenne, jedyne w swoim rodzaju, o przeróżnych magicznych właściwościach.

Zacznę od samego "przedpoczątku". Zwróciłam na Ciebie uwagę dosyć wcześnie, jeszcze zanim zdążyłyśmy do siebie cokolwiek napisać. Zawsze komentowałaś moje newsy, a styl Twoich wypowiedzi jak najlepiej świadczył o Tobie i tym, co siedzi w Twojej głowie. Wyczuwałam, że byłabyś świetnym materiałem na administratora, tudzież na newswomankę, choć nie napisałaś podczas swojej obecności na tej stronie ani jednego newsa. Czułam, że przy takich zdolnościach pisarskich i językowych kiedyś musi znaleźć się dla Ciebie miejsce w hogsmeadowej redakcji. Byłoby wielką stratą dla strony, gdyby taka userka przepadła bez wieści, nie pożytkując swych umiejętności dla dobra naszej magicznej społeczności. Postanowiłam działać i gdy tylko pojawiły się słuchy o potrzebnych "rękach do pracy" moja intuicja nie zawiodła i od razu podszepnęła mi laurę-melody89. Napisałam więc, mając świadomość, że sprawa, kolokwialnie mówiąc wygląda beznadziejnie, bo a) długo nie zjawiałaś się na Hogsmeade; b ) myślałam, że uważasz mnie za skończoną zołzę; i c) wiedziałam, że studiujesz i możesz przez to nie mieć czasu, ochoty, ewentualnie i czasu i ochoty. Moje czarne myśli niemal zaczynały się ziszczać: długo nie odpisywałaś i z westchnieniem przyzwyczajałam się już do myśli, że nic z tego. Przepadnie laura bezpowrotnie dla Hogsmeade. Aż tu pewnego dnia zdarzył się prawdziwy cud. Twoja odpowiedź okazała się POZYTYWNA. Przeczytałam ją ze trzy razy, żeby upewnić się, że dobrze zrozumiałam, po czym stwierdziłam, że lepiej będzie skonsultować to z jeszcze jedną osobą i poprosiłam moją współlokatorkę. Po zapoznaniu się z Twoją odpowiedzią współlokatorka stwierdziła, że "wygląda na to, że się zgodziłaś", więc czym prędzej pobiegłam do kogo trzeba, by zaświecił Cię na czerwono (i to jak najszybciej, bo jeszcze nie daj Snape się rozmyślisz).

Rozbłysłaś więc na czerwono a nasza PW-owa korespondencja rozkwitła. Tak jak podejrzewałam, w newsach okazałaś się świetna. Do dziś nie znajduję słów, które w pełni oddadzą mój podziw dla twych zdolności translatowania myśli na przekaz pisemny, szczegółowych tłumaczeń, pracowitości, miłego usposobienia. Jesteś prawdziwą perełką, którą udało mi się wyłowić. W dodatku okazałaś się już całkiem oszlifowana i błyskawicznie odnalazłaś się w nowych obowiązkach.

Na szczęście zdołałyśmy zatrzeć pierwsze złe wrażenie i poznać się bliżej. Okazało się, że mamy ze sobą wiele wspólnego, zwłaszcza miłość do pewnego zespołu. Obie nad wyraz "zmusowane", obie lubiące skoki narciarskie i czytanie, obie zakochane w HP, filmach Tima B. i Snape jeden wie, w czym jeszcze. Wspólnych mianowników jest wiele, a ja bardzo się cieszę, gdy dostaję od Ciebie dłuugie PW (im dłuższe, tym moja radość jest większa). Zwłaszcza nasze rozmówki na temat pani Meyer i jej nieocenionej "tFurczości" uważam za niezwykle rozrywkowe x-D Muszę przyznać, że długo czekałam na taką osobę - z którą mogłabym porozmawiać o muzyce, poprosić o polecenie ciekawych książek, "pochichrać się" z Edzia-Pierdoły[jak trafnie byłaś uprzejma go określić] i jego Belli "Nie mam na nic ochoty" Swan. Mam nadzieję, że nasza współpraca potrwa bardzo długo, a znajomość jeszcze dłużej. Cieszę się, że zdecydowałaś się przyjąć moją ofertę, mimo że wcześniej, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że ją odrzucisz.

Mam nadzieję, że nie żałujesz wstąpienia do redakcyjnego grona, zwłaszcza, że jesteś jego prawdziwą ozdobą. Nie obraź się, ale pod jednym względem muszę porównać Cię do boskiego Edwarda C., gdyż tak jak on "wszystko robisz dobrze", a kto wie, czy nawet i nie lepiej ;-)

O my Snape, że się tak wyrażę w Twoim stylu ;-) Co można odpowiedzieć na taką ilość miłych słów? Siedzę tu teraz zawstydzona i naprawdę nie wiem, czym sobie na nie zasłużyłam. Dziękuję za wszystko, co napisałaś. Oczywiście, że nie żałuję wstąpienia do redakcyjnego grona i cieszę się, że mnie do niego zaprosiłaś.
Nasza znajomość rzeczywiście nie zaczęła się zbyt przyjemnym epizodem, ale wina leżała również po mojej stronie (jeśli nie całkowicie), ponieważ próbowałam się wymądrzać. Ale to było dawno i nieprawda, więc nie ma o czym mówić...


ja nie potrafię pisać krótko, co osoby, z którymi się zadaję chyba już zdążyły zauważyć...


Zauważyłam to, ale musisz przyznać, że jestem w tym prawie równie dobra ;-) Moje PW mają najczęściej długość wypracowania.

Wspólnych mianowników jest wiele, a ja bardzo się cieszę, gdy dostaję od Ciebie dłuugie PW (im dłuższe, tym moja radość jest większa).


Właśnie, więc cieszę się, że ty się cieszysz, bo myślałam, że przeklinasz mnie pod nosem, czytając te epistoły. Na gg staram się być bardziej zwięzła, ale i tak z marnym skutkiem. Szczególnie, gdy mowa o naszym wspólnym" idolu" Edziu (herbu Pierdoła) i jego twórczyni, pani Meyer.

Przeczytałam ją ze trzy razy, żeby upewnić się, że dobrze zrozumiałam, po czym stwierdziłam, że lepiej będzie skonsultować to z jeszcze jedną osobą i poprosiłam moją współlokatorkę.


Było aż tak rozwlekle i w moim stylu (czyli wszystko, co mi ślina na język przyniesie upchnięte w jeden akapit), że aż potrzebowałaś konsultacji? ;-) Jak mogłabym odpowiedzieć odmownie? Toż to ogromny zaszczyt. Odpowiedziałam z dużym opóźnieniem, ponieważ miałam wówczas dużo różnych obowiązków i przez to długo nie wchodziłam na hogs. Prawie spadłam z krzesła, gdy przeczytałam twoja propozycję, bo myślałam, że przez nasz incydent (o którym już nie pamiętamy, a tak w ogóle to przecież się nie wydarzył), masz mnie za zarozumiałą jędzę z nosem przy suficie.

Jesteś prawdziwą perełką, którą udało mi się wyłowić. W dodatku okazałaś się już całkiem oszlifowana i błyskawicznie odnalazłaś się w nowych obowiązkach.


Błagam cię. Na to na pewno nie zasłużyłam. Z powodu studiów niestety nie przykładam się do pisania tak, jak bym chciała, a jak wiesz- sprawy techniczno-komputerowe są moją piętą achillesową. Zanim odnalazłam się w tych obowiązkach, zdążyłam cię zamęczyć dziesiątkami pytań.

Obie nad wyraz "zmusowane", obie lubiące skoki narciarskie i czytanie, obie zakochane w HP, filmach Tima B. i Snape jeden wie, w czym jeszcze.


Aż się zdziwiłam, że mamy ze sobą tak wiele wspólnego. Nie spotkałam nigdy wcześniej fanki Muse, Burtona, skoków, oczywiście HP i jak Snape jeden wie, samego Snape'a również, w jednym, więc niezwykle fajnie się ułożyło. Razem również sprzeciwiamy się porównywaniu J.K. Rowling do tej grafomanki Meyer i o zgrozo!- przytaczania związków pomiędzy naszym kochanym Muse, a "Tłajlajtem".

Muszę przyznać, że długo czekałam na taką osobę - z którą mogłabym porozmawiać o muzyce, poprosić o polecenie ciekawych książek, "pochichrać się" z Edzia-Pierdoły[jak trafnie byłaś uprzejma go określić] i jego Belli "Nie mam na nic ochoty" Swan.


Dokładnie to samo mogę powiedzieć od siebie. Z tym, że to ja odnoszę więcej korzyści z naszej znajomości. Poleciłaś mi wiele książek, podczas gdy ja ze względu na wrodzoną sklerozę i kompletny brak pamięci do tytułów, nie za bardzo mogłam ci coś polecić, chociaż czytam całkiem sporo. A tak na marginesie- cieszę się, że "Edzio-Pierdoła" został upubliczniony. Czekamy teraz na lincz ;-)

Mam nadzieję, że nasza współpraca potrwa bardzo długo, a znajomość jeszcze dłużej.


Też mam taką nadzieję. Jeśli wcześniej cię nie zamęczę i nie zablokujesz mnie na gg, ani nie zażądasz mojego natychmiastowego odejścia z hogs, to wierzę, że czeka nas wiele wciągających i zabawnych rozmów.

Nie obraź się, ale pod jednym względem muszę porównać Cię do boskiego Edwarda C., gdyż tak jak on "wszystko robisz dobrze", a kto wie, czy nawet i nie lepiej ;-)


I co na to można odpowiedzieć? To najmilsze słowa, jakie kiedykolwiek usłyszałam (przeczytałam), a że dalekie od prawy, to już drugorzędna kwestia ;-) Jestem teraz gotowa, w ramach wdzięczności, zmienić swój nick na "Justyna-Pierdoła" Dowcipniś


O my Snape, że się tak wyrażę w Twoim stylu ;-)

Znam jeszcze więcej takich "fajoskich" zwrotów. Nauczyć Cię? Nie? I tak Cię nauczę. Jak się dziwisz/oburzasz mówisz: "Na Najświętsze Imię Severusa!" Jak się bardzo dziwisz/ bardzo oburzasz, mówisz: "Na Najświętsze Imię Severusa i Zestaw Wszystkich Jego Fiolek!". Jak chcesz komuś podziękować, mówisz: "Snape zapłać, bo ja nie mam" itd. x-D

Nasza znajomość rzeczywiście nie zaczęła się zbyt przyjemnym epizodem, ale wina leżała również po mojej stronie (jeśli nie całkowicie), ponieważ próbowałam się wymądrzać.

Nie, nie, nie. Po pierwsze to była moja wina. Po drugie, czuję się jak w Ze śmiercią jej do twarzy, w scenie, gdy Goldie i Meryl się chwilowo zaprzyjaźniły i każda brała na siebie całą winę za wcześniejsze nieporozumienia x-D Po trzecie: zupełnie nie wiem, o co chodzi w tym cytacie powyżej, bo żadnej takiej sytuacji sobie nie przypominam. To my się kiedyś kłóciłyśmy? Nie no co ty, przecież w naszych wzajemnych relacjach zawsze panowały cud, miód, orzeszki <muzyka Muse w tle>. To chyba było nie w tym życiu?

Moje PW mają najczęściej długość wypracowania.

Właśnie, więc cieszę się, że ty się cieszysz, bo myślałam, że przeklinasz mnie pod nosem, czytając te epistoły. Na gg staram się być bardziej zwięzła, ale i tak z marnym skutkiem. Szczególnie, gdy mowa o naszym wspólnym" idolu" Edziu (herbu Pierdoła) i jego twórczyni, pani Meyer.

W takim razie bardzo lubię czytać Twoje wypracowania i broń Snape Cię nie przeklinam. Wręcz przeciwnie. Zdarza się, że gdy mi nic nie miga [czyt. nie mam żadnej PW] myślę sobie: "Justyna nie napisała. Pewnie już mnie nie lubi. Znowu coś źle zrobiłam, może zanudziłam ją swoim gadaniem o książkach/płytach/zwierzątkach domowych/promach kosmicznych/inne. Zawsze wszystkich zanudzam. Jestem beznadziejna" [w tym momencie zazwyczaj następuje koniec dialogu wewnętrznego, gdyż zaczynają absorbować mnie newsy]. Jeśli więc Ty lubisz pisać, a ja lubię czytać, oraz jeśli Ty lubisz czytać, a ja lubię pisać - nie ograniczajmy się - ani na gygy ani na PW. Dwie zanudzające się nudziary, z których żadna nie jest znudzona [cha, cha, cha]
Nie spotkałam nigdy wcześniej fanki Muse, Burtona, skoków, oczywiście HP i jak Snape jeden wie, samego Snape'a również, w jednym, więc niezwykle fajnie się ułożyło.

Ja też jestem zdziwiona tym naszym niezwykłym gustowo-światopoglądowym podobieństwem. W świetle tego, co nam się przydarzyło tytuł piosenki Myslovitz "Nigdy nie znajdziesz sobie przyjaciół jeśli nie będziesz taki jak wszyscy" wydaje się wielce kłamliwy. Inni od wszystkich też znajdą sobie przyjaciół. Muszą zaprzyjaźniać się z innymi innymi od wszystkich. Nam się udało x-D
Z tym, że to ja odnoszę więcej korzyści z naszej znajomości. Poleciłaś mi wiele książek, podczas gdy ja ze względu na wrodzoną sklerozę i kompletny brak pamięci do tytułów, nie za bardzo mogłam ci coś polecić, chociaż czytam całkiem sporo.

Może zacznij robić fiszki? "Książki do polecenia dla LS" i zapisuj odpowiednie tytuły. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że ty bardziej korzystasz z naszej znajomości. Wreszcie znalazłam kolejną osobę, z którą dłuugie rozmowy nie stanowią niemiłego obowiązku, tylko pozwalają mi bardzo miło spędzić czas. Poza tym zawsze możesz polecić mi piosenkę Muse, której nie znam, "zapodać" link do śmiesznego linka na youtube. No i nie zapominajmy, że to Ty zachęciłaś mnie do przeczytania całości wypocin boskiej Stephenie "Staram Się Być Pisarką, Ale Mi Nie Wychodzi" Meyer, a było to niezapomniane przeżycie...
Było aż tak rozwlekle i w moim stylu (czyli wszystko, co mi ślina na język przyniesie upchnięte w jeden akapit), że aż potrzebowałaś konsultacji? ;-)

Ależ nie. W lot Cię zrozumiałam, ale tak bardzo mi zależało na Twojej pozytywnej odpowiedzi, że gdy takową otrzymałam po prostu w nią nie uwierzyłam. Poza tym ja zbytnio nie wierzę w swój intelekt [mam tendencję do rozumienia ludzi opacznie: zarzut taki postawił kiedyś pan Darcy Elizabeth Bennet i jak ulał pasuje też do mnie], więc nie zawierzyłam swojej jaźni [bo nie wiem, czy jest jedna, czy też ma siostrę bliźniaczkę, o której nie wie ani jaźń pierwsza ani tym bardziej ja sama] i łaknęłam opinii normalnego człowieka, a że miałam pod ręką tylko moją prawie normalną współlokatorkę [pozdrawiam Agato, chociaż nie masz tu konta, więc nie wiem, po co pozdrawiam; chyba tak na wszelki wypadek]; o czym to ja pisałam? [to zdanie chyba nie mogło być dłuższe].Tak, więc pointa brzmi: wolałam się skonsultować.
Jeśli wcześniej cię nie zamęczę i nie zablokujesz mnie na gg, ani nie zażądasz mojego natychmiastowego odejścia z hogs

Na to nie licz. Jeszcze dojdzie do tego, że to Ty będziesz udawała, że Cię nie ma na gygy i będziesz siedziała na "niewidoku" i udawała, że informację ode mnie wcale nie nadchodzą...
A tak na marginesie- cieszę się, że "Edzio-Pierdoła" został upubliczniony. Czekamy teraz na lincz ;-)

Na szczęście opracowałyśmy już super-tajny plan prawie doskonały, który pomoże nam uciec przed zemstą fanek Edzia. Grenlandia i Burkina Faso leżą za blisko, więc damy się porwać przez UFO. Jak zobaczysz gdzieś latający talerz, machaj energicznie i podskakuj ;D

Z powodu studiów niestety nie przykładam się do pisania tak, jak bym chciała, a jak wiesz- sprawy techniczno-komputerowe są moją piętą achillesową. Zanim odnalazłam się w tych obowiązkach, zdążyłam cię zamęczyć dziesiątkami pytań.

Ale co ty mówisz! Jestem wprost zdziwiona, że pomimo studiów jeszcze znajdujesz czas na pisanie tak szczegółowych newsów i robienie dokładnych tłumaczeń. A co do spraw technicznych - każdy kiedyś zaczynał. Pamiętam, że pierwszego dnia mojego Okresu Próbnego "linki mi się rozstrzeliły" [nie pytaj, o co chodzi, bo ja też nie wiem - w każdym razie strona się rozciągnęła, a linki nie były świstoklikami, tylko brzydkimi linkami i jeden z adminów tak to nazwał], ale potem jakoś to wszystko opanowałam, w znacznie wolniejszym czasie, niż Ty. Dziesiątki pytań? No coś tam pisałaś, raz czy dwa... ;-)

Jestem teraz gotowa, w ramach wdzięczności, zmienić swój nick na "Justyna-Pierdoła" Dowcipniś

Oj nie kuś, nie kuś, bo któregoś pięknego dnia wejdziesz na Hogs i okaże się że jesteś Justyną-Pierdołą a nie laurą-melody...

Czy my bierzemy udział w konkursie na najdłuższy komentarz na Hogsmeade? [Na wszelki wypadek serdecznie pozdrawiam szanowne grono jurorów]. To może uda nam się zdobyć także nagrodę za najtreściwszy komentarz [czyt. z niewklejonymi rozmowami z gygy] i najdłuższe zdanie. Czekajmy na wyniki x-D
P.S. Nadużywam emotikonki "x-D". Straszne, ale bądź co bądź zawsze to lepsze niż nadużywanie alkoholu lub nadużywanie brzydkich wyrazów...

Nie będę już szczegółowo komentować Twojego komentarza do mojego komentarza do Twojego komentarza, bo i tak pobiłyśmy już pewnie ten rekord długości, ale dodam, że zapomniałyśmy o jeszcze jednej naszej wspólnej pasji, jaką jest język niemiecki. A o języku niemieckim, który jest (wg nas) bardziej dźwięczny i romantyczny od jakiegoś tam francuskiego, nie można zapominać ;-)

P.S. Nadużywam emotikonki "x-D". Straszne, ale bądź co bądź zawsze to lepsze niż nadużywanie alkoholu lub nadużywanie brzydkich wyrazów...


A ja z kolei nadużywam emotikonki ";-)". Jako dwóm strasznym nudziarom, które wolą czytać niż imprezować, nadużywanie substancji odurzających ani brzydkich wyrazów raczej nam nie grozi. Zresztą żeby nadużywać alkoholu, musiałabym go pić... Okropność ;-)
P.S. Ja też zawsze po wejściu na Hogs mam nadzieję, że będzie coś od ciebie migać.
~Dogma F
Dodano dnia 23 lipiec 2010 17:35
Użytkownik
Awatar

Dom: Slytherin
Ranga: Opiekun Slytherinu
Punktów: 3203
Ostrzeżeń: 3
Komentarzy: 106
Data rejestracji: 26.09.09
Medale:
Medal Medal
Hej hej. Może Cię nie ucieszy moja obecność w Twoim profilu, no ale cóż, jakoś to strawić będziesz musiała ;}
Cieszy, nawet bardzo, skąd pomysł, że nie będzie?
Więc chyba pierwszy kontakt z Tobą miałam, kiedy Ci rezerwację [którą usunięto ;d] skrobnęłam. Rezerwacji nie ma, starego konta też, to z tego ślad zostawię :}
Więc z panią Laurą-Melody rozmawiam sobie głównie wieczorami/nocami, niestety o wiele rzadziej, niż bym chciała - jednak takie są życiowe oraz komputerowe kaprysy. Pani Laura-Melody (czy pisanie o sobie w trzeciej osobie nie świadczy przypadkiem o silnych zaburzeniach osobowości? ok, podtrzymuję tylko ton rozmowy ;-D) prowadzi nocny tryb życia, więc to najlepsza pora na poważne (i te mniej poważne) rozmowy. W środku dnia mogę wypisywać głupoty, więc z góry uprzedzam. Na szczęście jeśli już rozmawiamy, są to rozmowy niesamowicie długie, co mnie cieszy Mnie również.
A teraz o samej Justynie. Piekielnie inteligentna, co zawstydza takich malutkich userów, którzy czują się jak robaczki przy mądrej Justynie. Jesteś niesamowicie elokwentna, do tego erudycja sprawia, że Twoje wypowiedzi, zawsze odpowiednio wyważone, przyciągają oraz interesują. Do tego newsy, hm. Jesteś naprawdę dobra w tym, co robisz. Pomimo wypadków losowych dodajesz aktualności z najwyższej półki - język Twoich wypowiedzi to coś, czego się nie da przeoczyć.Na tak miłe słowa aż trudno odpowiedzieć, więc napiszę tylko dziękuję za te wszystkie pochwały.
Oprócz tego, no cóz, sympatyczna z Ciebie dziewczyna. Mogę się zwracać do Ciebie z moimi wielkimi, życiowymi problemami, a Ty mnie zawsze odsłuchasz, poradzisz, pocieszysz. Dziękuję.Nie ma za co. Staram się jak mogę i zawsze chętnię Cię wysłucham.
Lubię z Tobą rozmawiać, a co za tym idzie, lubię Cię. I mam skrytą nadzieję, że nie jest to jednostronne Oczko Oczywiście, że nie jest, bo po co rozmawiałabym nocami z kimś, kogo nie lubię? ;-
)
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się.

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło!
Sponsorzy
Shoutbox
Musisz się zalogować, aby móc dodać wiadomość.

~Dum3l F 14-12-2017 06:01

A z ciekawości, co byście chcieli zobaczyć tutaj na stronie? Jest szansa jeszcze jakoś rozwinąć stronę? Chętnych na rozmowę zapraszam na priv Rozbawiony
#Ginny Evans F 13-12-2017 22:13

oczywiście, że tak. Duch
~Bella Muerte F 12-12-2017 23:04

omówione* czy skontaktował się ktoś z właścicielem witryny?
~Bella Muerte F 12-12-2017 23:00

Nie samym sb żyje strona, elementy i sposoby wdrożenia ewentualnej ewaluacji zostały
#Ginny Evans F 11-12-2017 22:30

Hari, to Ty zacznij, wykaż chęci, może inni pójdą Twoim śladem Oczko
^raven F 11-12-2017 19:20

Btw, Real z PSG w 1/8 finału LM, piękniej być nie mogło ♥
^raven F 11-12-2017 19:18

Hari, wierz nam, że nikt w ostatnich latach nie oddał temu miejscu tyle czasu, pracy, energii i chęci, co my. To nie jest negowanie, to jest real.
~HariPotaPragneCie F 11-12-2017 19:15

a pewnie, najłatwiej negować
#Ginny Evans F 11-12-2017 18:31

nope.
~HariPotaPragneCie F 11-12-2017 17:07

Przy ogólnym braku chęci, nawet odrobina by pomogła.
^raven F 11-12-2017 09:47

Odrobina chęci nie wystarczy
~HariPotaPragneCie F 10-12-2017 18:07

Smutek można łatwo przemienić w radość. Przy odrobinie chęci.
~HariPotaPragneCie F 09-12-2017 19:48

Śpiący
~ulka_black_potter F 09-12-2017 15:44

Cooo
~Adelajda Dakota F 09-12-2017 01:55

Zszokowany
~Adelajda Dakota F 09-12-2017 01:55

Weszła w zapomnienie...
~Adelajda Dakota F 09-12-2017 01:55

Jest mi niewyobrażalnie smutno co się stało z tą stroną.
~Bella Muerte F 28-11-2017 22:01

No to chyba czas na podjęcie reform minął... :/ Żegnaj Hogsmeade Papa * możecie mnie znaleźć na hp-necie pod nickiem Veritaserum767
~anastasiiaa F 21-11-2017 21:31

Faktycznie tu cicho, a ja dopiero dołączyłam :<
`Czarodziejka F 21-11-2017 19:22

Smutne... Płacze

Aktualnie online
Hogsmeade wita:
anastasiiaa
jako najnowszego użytkownika!

» Administratorów: 7
» Specjalnych: 61
» Zarejestrowanych: 18,501
» Zbanowanych: 1,457
» Gości online: 105
» Użytkowników online: 0

Brak użytkowników online

» Rekord OnLine: 3086
» Data rekordu:
25 czerwiec 2012 15:59