Nowe informacje ujawnione przez J.K. Rowling na portalu Pottermore na temat wszystkich tych elementów magicznego świata, które związane są z Hogwartem.
Dawno, dawno temu (około września) jeden z moich znajomych stwierdził, że moje długie, jednak zadbane paznokcie kojarzą mu się z Lordem V... Tak zrodził się w mojej głowie pomysł by na ostatnią książkową premierę Harry'ego Pottera stać się tym znienawidzonym przez wszystkich czarnoksiężnikiem.
Starania o odpowiedni wygląd rozpocząłem właściwie od tamtego momentu. Głównie poszukując w Internecie wyobrażeń Lorda V... - takich szczegółów jak wygląd, krój szaty, sposób mówienia, poruszania, posługiwania się lewą ręką (Tom Marvolo Riddle był mańkutem). Część wyglądu przekalkowałem ze znakomitej kreacji Ralpha Fiennesa (głównie z czwartej części filmu), niektóre szczegóły jednak (spiłowane w trójkąty paznokcie, uwydatniona siatka żył pokrywająca czaszkę) zaprojektowałem sam.
W dzień premiery o godzinie drugiej po południu rozpocząłem ostateczne przygotowania - ogoliłem głowę, odwiedziłem koleżankę by przypiłować i dobrać lakier do paznokci, które wyglądały już wtedy tak:
Po tej dość dziwnej operacji (nieczęsto wszak spotyka się ludzi z tak zaostrzonymi, pomalowanymi na jasny brąz paznokciami...) udałem się do pokoju kolegi, z którym wcześniej uzgadniałem w jaki sposób moja głowa będzie służyć potęgowaniu strachu i szerzeniu chaosu wśród zwykłych śmiertelników. Chciałem przy okazji podziękować Przemkowi Niedzielskiemu za jego upór w doprowadzeniu malunku na mojej głowie do takiej perfekcji, że profesjonalistki z Sephory zajmujące się malowaniem twarzy na imprezie premierowej nie miały odwagi jej dotykać:
Pozostało tylko ubrać na siebie wspaniale uszyte przez moją mamę przebranie i już wspólnie ze znajomymi mogłem przemierzać Kraków w kierunku EMPiKu Megastore. Co jak co, ale Wielki Zły V... w glanach przechadzający się po Krakowie i jadący tramwajem z zamiarem podbicia przynajmniej Rynku Głównego, a może i całego AGH razem z Miasteczkiem Studenckim wzbudza ogromne zainteresowanie:
Ogólnie moją podróż z akademika do księgarni znaczyła ogromna ilość spojrzeń, a także wiele wypowiedzianych i niewypowiedzianych pytań i komentarzy polskich i zagranicznych czarodziejów i mugoli. Na ich (mugoli) szczęście nie doświadczyłem żadnej wrogości... Lord V... nie jest miłosierny. Księgarnię zająłem około 19:45 nie napotykając na większy opór. (Jeden ze strażników nigdy nie dowie się jak udało mu się dostać na Grenlandię. Na szczęście miał na sobie kurtkę, ale cieniutką...)
Rozpocząłem oczekiwanie na Poszukiwanego, który miał się ujawnić o północy. W międzyczasie w lokalu pod wodzą EMPiKowego krasnoluda i czarownicy Wendoliny rozgrywał się turniej wiedzy czarodziejskiej, w którym oczywiście musiałem wziąć udział. W kuluarach natomiast trwały zażarte dyskusje dotyczące ulubionych postaci, przewidywanych par, przewagi książek nad filmami, wdałem się w dyskusję na temat nadchodzącego wkrótce Dnia Harry’ego Pottera na Festiwalu Filmowym Cinemagic w Płocku, a także w jaki sposób można by przekonać polskie Warner Bros. by chociaż postarało się o zorganizowanie w Polsce mniejszej premiery szóstego lub siódmego filmu. Ogólną konkluzją tych wszystkich rozmyślań było to, że nie możemy znieść bycia „gorszymi” i musimy zacząć działać, by spełnić nasze marzenia.
Dodatkowe atrakcje w księgarni zapewniły mugolskie firmy kosmetyczne – malując na twarzach odwiedzających dzieci i dorosłych magiczne runy księżyców, słońc, kamieni filozoficznych a także innych magicznych ingrediencji. Każdy mógł otrzymać wymalowany specjalnie dla niego magiczny tatuaż o natychmiastowej skuteczności.
Pomiędzy odwiedzającymi kręcili się czarodzieje, rozdając wszystkim chętnym gigantojęzyczne toffi, śmiechuskowe gałki, radosne karmelki i inne magiczne słodycze najróżniejszych rodzajów. Bardziej zorientowanym czarodziejom przekazywali też specjalne wydania „Proroka codziennego”. Przejrzałem go pokrótce, jednak nie znalazłem żadnych niewłaściwych treści - moi ludzie w ministerstwie i wydawnictwie świetnie sobie radzą z tą robotą.
W końcu po długim ocenianiu prac pierwszej tury konkursu wiedzy czarodziejskiej najlepsi z najlepszych mogli przystąpić do drugiego etapu. Osiemnastu czempionów walczyło o najlepsze nagrody - bilety do kina na maratony filmów o Chłopcu, Który Przeżył (ale jego dni są już policzone), rozrywkową muzykę mugoli, wizyty w salonach magicznego upiększania i oczywiście pierwszeństwo do Siódmej Książki.
Pomimo znakomitej znajomości książek pytania typu „Kim, lub czym są Heliopaci?”, lub „Jak nazywał się poprzedni gajowy Hogwartu?” sprawiały, że czempionów powoli, jednak systematycznie ubywało. 600 pytań najtrudniejszego konkursu wiedzy czarodziejskiej w Polsce sprawiłoby trudność nawet Andrzejowi Polkowskiemu. Ja, który myślałem, że nawet imię pani Pomfrey, tajniki zaklęcia Fideliusa ani gnom w stroju aniołka zawieszony na choince mi nie straszne, zająłem mimo wszystko magiczne, siódme miejsce. Nastąpiła ceremonia wręczenia potterowych nagród w potterowych reklamówkach. Pottem wszyscy potterowi zwycięzcy zrobili sobie potterowe zdjęcie i przeszli w tryb tylko do odczytu, rozpoczynając lekturę w kilka chwil po zejściu z podium.
W końcu po rozdaniu nagród tłum rzucił się do półki z siódmym tomem. Dziennikarze pstrykali zdjęcia, dzieci przepychały się przez dorosłych, dorośli wyciągali ręce po książki, sprzedawcy przybijali pamiątkowe pieczątki, dziennikarze pstrykali więcej zdjęć, kręcili filmy i przeprowadzali wywiady, karty galeonowe i złote monety poszły w ruch i pięćdziesiąt dziewięć złotych (dwa galeony, sykl i cztery knuty) później położyłem pazurki na tak wyczekiwanej przez wszystkich książce.
Za natchnienie dla tego artykułu chciałbym podziękować mojej ukochanej Kasi, którą poznałem na tej właśnie imprezie premierowej podczas rozmów w kuluarach. Jesteśmy razem już trzy tygodnie. Chciałbym podziękować także mojej mamie, oraz dwóm kolegom z roku za pomoc przy dopieszczaniu mojego kostiumu. O właśnie: mojej manicurzystce także Nadesłane przez: Pobe Dodane: luty 19 2008 00:52:01
Napisane przez Hogsmeade_pl
dnia 13 August 2008 14:06
Dom:Hufflepuff Ranga: Sprzedawca w Miodowym Królestwie Punktów: 1387 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 167 Data rejestracji: 25.08.08 Medale: Brak
Ojć.. uwierz ja też, śmiałam się tak głośno, że przyszła sąsiadka zapytać co się stało Żart oczywiście to był.. Co mam powiedzieć? Że art jest super? Moim zdaniem jest wspaniały i.. nie ma to jak być Lordziem Voldemordziem ^^ Daje Wybitny za pomysl na kostium A.. Jesteś dziewczyną, czy chłopakiem?:>
Dom:Hufflepuff Ranga: Dziedzic Hufflepuff Punktów: 6158 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 483 Data rejestracji: 26.08.08 Medale: Brak
Dawno, dawno temu (około września) jeden z moich znajomych stwierdził, że moje długie, jednak zadbane paznokcie kojarzą mu się z Lordem V...
W dzień premiery o godzinie drugiej po południu rozpocząłem ostateczne przygotowania - ogoliłem głowę, odwiedziłem koleżankę by przypiłować i dobrać lakier do paznokci, które wyglądały już wtedy tak:
Hahaha!
Nie wiem dlaczego, ale czytając to zaczęłam się śmiać
Ojć.. uwierz ja też, śmiałam się tak głośno, że przyszła sąsiadka zapytać co się stało
Tez se zaczęłam śmiać ; p Przeczytałam dużo artów wierzcie mi ; p Ale tylko ten doprowadził mnie do takiego śmiechu ; >
Swietny styl pisania. Spodobało misię strasznie ; p Oczywiście W.
Dom:Gryffindor Ranga: Auror Punktów: 2497 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 104 Data rejestracji: 25.08.08 Medale: Brak
Z tym artykułem spotkałam się już na poprzednim Hogsmeade (no ba, nawet zostawiłam komentarz!), lecz z przyjemnością przeczytałam go po raz kolejny. I z jeszcze większą przyjemnością jeszcze raz napiszę tak samo pochlebny komentarz.
Ach, więc...
Drogi Pobe. Twój artykuł wciąga i oczarowuje już od pierwszych słów. Roztacza magiczną aurę, napisany jest wybitnym stylem. Żadnych, choćby najmniejszych błędów nie dostrzegłam i nie mam pojęcia, czy takowe w nim są. Genialnie zaczarowałeś ten tekst, tak, że czyta się go lekko i ze swego rodzaju pasją. Swym pisarskim talentem pobiłeś wielu znamienitych pisarzy, tak więc łap za pióro i pisz dalej. Oby takich artykułów było na tej stronie więcej.
Szkoda tylko, że zdjęcia się nie wyświetlają (przynajmniej mi). One również były znakomite.
Dom:Slytherin Ranga: Animag Wąż Punktów: 554 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 42 Data rejestracji: 20.08.09 Medale: Brak
No jak się tu nie uśmiać ??? Fajne jak zrobić z siebie Lorda Voldemorta a jedno mi się nie podobało to że każde słowo które jakoś kojarzyło się z Lordem pisałeś tak : Lordem V... , nie wiem co jest złego w napisaniu LORDEM VOLDEMORTEM ale to mi się nie podobało , co do reszty fajnie że dołączyłeś zdjęcia najbardziej mi się podobało zdjęcie jak ten facet robi ci na głowie te żyły nieźle to wyglądało , ogólnie fajne wrażenie zastanawiam się co ci dać Pobe ......... Tak myślę że dam ci PO bo art dobrze napisany POZDRAWIAM
Lily Potter , Dziewczyna Dracona ,Feltonlover , i Peepsyble
Dom:Ravenclaw Ranga: Przeciętny Uczeń Punktów: 177 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 8 Data rejestracji: 09.05.10 Medale: Brak
Ale extra~! Podziwiam cie ja nie odwarzyłabym sie zgli c głowy na potrzebe kostiumu, może raczej zaożyłabym łysa peruke ;] Wyglądałeś zjawiskowo!! Twoi charakteryzatorzy bardzo się postarali! Brakuje ci juz tylko szkieł kontaktowych w odcieniu Jasnoniebeiskim i przyciemnionych oczu i mozesz grac w filmie
No wiesz ale nie ładnie postąpiłeś z tym mugolem z ochrony!
_________ Na ich (mugoli) szczęście nie doświadczyłem żadnej wrogości... Lord V... nie jest miłosierny.Według Waldka on jest bardzo litościwy, ale to taki malutki błąd
________________ Dają nadzieje ludziom, sobie nie zostawiam żadnej..
Dom:Bezdomny Ranga: Przeciętny Uczeń Punktów: 185 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 102 Data rejestracji: 06.09.22 Medale: Brak
<a href=https://cheapcialiss.com/>overnight cialis delivery</a> As with sildenafil, the use of tadalafil is contraindicated in patients receiving nitrate therapy because of the potential for significant hypotensive effects
Dom:Bezdomny Ranga: Trzecioroczniak Punktów: 151 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 87 Data rejestracji: 09.09.22 Medale: Brak
<a href=http://clomida.com/>side effects of clomid in woman</a> GENETICS - Some of us just have a genetic tendency to hyperovulate and pop out more than one egg per month.
Dom:Bezdomny Ranga: Dorosły Czarodziej Punktów: 853 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 425 Data rejestracji: 23.01.23 Medale: Brak
It would take me some time to look it up and rewrite it so I just want to verify is that info not in the original essay <a href=https://lasix.buzz>can lasix be crushed</a>
Dom:Bezdomny Ranga: Pięcioroczniak Punktów: 306 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 157 Data rejestracji: 19.02.23 Medale: Brak
federal and state courts, according to a regulatory filing fromthe Japanese automaker <a href=https://buycialis.buzz>cialis order online</a> Azithromycin influences airway remodeling in asthma via the PI3K Akt MTOR HIF 1ĐÂą VEGF pathway
Harry Potter - Hogsmeade, Twoja Magiczna Wioska
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Harry Potter - Hogsmeade, Twoja Magiczna Wioska
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Rekord OnLine: 5422 Data rekordu:
10 September 2024 23:44
"Hogsmeade.pl" is in no way affiliated with the copyright owners of "Harry Potter", including J.K. Rowling, Warner Bros., Bloomsbury, Scholastic and Media Rodzina.
Drogi UÄÂÄšÄĂĹĄÄšÂytkowniku, w ramach naszej strony stosowane sĂÂĂÂÄÂĂ pliki cookies. Ich celem jest ÄÂÄšÄÄÂĂÂwiadczenie usÄÂÄšÄÄÂĂÂug na najwyÄÂÄšÄĂĹĄÄšÂszym poziomie, w tym rÄÂĂÂĂĹĄĂÂwnieÄÂÄšÄÝ̠dostosowanych do Twoich indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawieÄÂÄšÄÄÂĂ przeglĂÂĂÂÄÂĂ darki dotyczĂÂĂÂÄÂĂ cych cookies oznacza, ÄÂÄšÄĂĹĄÄšÂe bĂÂĂÂÄÂĂÂdĂÂĂÂÄÂĂ one umieszczane w Twoim urzĂÂĂÂÄÂĂ dzeniu. W kaÄÂÄšÄĂĹĄÄšÂdej chwili moÄÂÄšÄĂĹĄÄšÂesz dokonaĂÂĂÂÄÂĂ zmiany ustawieÄÂÄšÄÄÂĂ przeglĂÂĂÂÄÂĂ darki dotyczĂÂĂÂÄÂĂ cych cookies - wiĂÂĂÂÄÂĂÂcej informacji na ten temat znajdziesz w polityce prywatnoÄÂÄšÄÄÂĂÂci.