· Czy chcielibyście wrócić jako duch? |
~Keiko_Amane
|
Dodany dnia 18-01-2014 22:28
|
Użytkownik
Dom: Slytherin
Ranga: Skrzat domowy
Punktów: 15
Ostrzeżeń: 0
Postów: 6
Data rejestracji: 11.01.14
Medale:
Brak
|
Raczej nie Gdybym miała przez wieczność błąkać się po tym świecie,to podziękuję.Wolałabym mieć Święty spokój (tak się wyrażę).
__________________
Boję się być sama.
Samotność doprowadza do szału.
Szał, do szaleństwa.
Szaleństwo, do nieobliczalności.
Nieobliczalność, do śmierci
|
|
|
|
~Secretive
|
Dodany dnia 18-01-2014 22:50
|
Użytkownik
Dom: Slytherin
Ranga: Drugoroczniak
Punktów: 79
Ostrzeżeń: 0
Postów: 19
Data rejestracji: 09.09.12
Medale:
Brak
|
To wszystko zależy od tego, jaka byłabym ja i na jak bardzo potrafiłabym odnaleźć się w świecie, który otaczałby mnie tuż przed śmiercią.
Jak na dzisiaj - nie. Chciałabym po prostu umrzeć, mieć spokój, przestać myśleć i istnieć (nie wierzę w niebo, piekło i inne takie), zatopić się w ciemności. Przestać być.
W przyszłości, może tak, może nie. Gdybym zostawiła na ziemi coś lub kogoś tak wartego mojej miłości albo uwagi, oczywiście że powróciłabym na ziemię. Może byłby to także zwykłe przywiązanie się do naszej planety.
Jeśli w przyszłości oszalałabym, lub nie miałabym po co zostawać, bo moje życie byłoby marne i bezbarwne jak teraz, nie wróciłabym. Po co? Czyż nie lepiej byłoby to wszystko skończyć?
A gdyby okazało się, że jednak niebo (lub piekło i inne tego typu) istnieje, co bym zrobiła? Zadziałałabym pod wpływem chwili. Gdybym miała wybór - albo powracam, albo "idę dalej", przeszłabym przez ten most na drugą stronę. Lecz szłabym tyłem, patrząc na wszystko co opuszczam. Tak by zapamiętać jak najwięcej.
Podejrzewam że nawet wtedy, w przykładowym niebie, żyłabym przeszłością życia, tak jak teraz żyję marzeniami.
__________________
Wiesz czym jest grzech?
On nie wziął się z jedzenia owocu z Drzewa Poznania Dobra i Zła.
Wiesz czym jest grzech?
On nie wziął się ze słuchania pochlebnych słów węża.
Nadal nie wiesz czym jest grzech?
To właśnie będzie twoim grzechem.
~Frederica Bernkastel
|
|
|
|
~FiG
|
Dodany dnia 28-01-2014 11:40
|
Użytkownik
Dom: Gryffindor
Ranga: Goblin
Punktów: 36
Ostrzeżeń: 0
Postów: 26
Data rejestracji: 24.11.12
Medale:
Brak
|
Nie wiem, ale raczej nie. Musiałabym jeszcze długo żyć, ''przeżyć'' koniec świata, a może żyć po końcu świata, to niezbyt przyjemne być duchem: nie pić, nie jeść, być ograniczonym
Edytowane przez raven dnia 28-01-2014 16:37 |
|
|
|
~LilyWhite
|
Dodany dnia 15-03-2014 14:36
|
Użytkownik
Dom: Slytherin
Ranga: Charłak
Punktów: 14
Ostrzeżeń: 0
Postów: 9
Data rejestracji: 13.03.14
Medale:
Brak
|
Nie chciałabym wrócić. To było by straszne prowadzić takie "życie". Bo to po prostu nie było by życie. Nie czuć jedzenia, dotyku...Wolałabym iść dalej rozpocząć nową przygodę, bo kto wie co mnie czeka dalej ?
__________________
Hermiona też wygrzebywała się spośród gruzowiska, a tam, gdzie jeszcze przed paroma sekundami była ściana, zobaczył grupkę trzech rudowłosych postaci. Złapał Hermionę za rękę i oboje ruszyli ku nim, chwiejąc się i potykając o bryły kamienia i połamane deski. - Nie...nie... nie!!! - krzyczał ktoś rozpaczliwie. - Nie! Fred! Nieeee! Percy potrząsał bratem, obok nich klęczał Ron, a Fred miał martwe, niewidzące oczy; na jego zastygłej twarzy wciąż błąkał się uśmiech. [*] [*] [*] [*] [*]
*
Świat się skończył, więc dlaczego bitwa wciąż trwa, dlaczego w całym zamku nie zapadła pełna grozy cisza, dlaczego walczący nie rzucili broni? Harry nie panował już nad swoimi myślami, które krążyły mu po głowie,szydząc z praw logiki, a i wszystkie zmysły zdawały się go okłamywać, bo przecież to niemożliwe, by Fred Weasley był już martwy ... A potem za wielka dziurą wyrwana w boku zamku przeleciało jakieś ciało i z ciemności pomknęły ku nim zaklęcia, godząc w ścianę tuż nad ich głowami. - Padnij! - krzyknął Harry, bo nowe świetliste groty już mknęły ku nim z czerni nocy. Obaj z Ronem chwycili Hermionę i pociągnęli ją na podłogę, ale Percy nadal osłaniał Freda własnym ciałem ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"-To bardzo wzruszające, Severusie - powiedział z powagą Dumbeldore. - A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
- Jego losem? - wykrzyknął Snape. - E ecto patronum!
Z końca jego różdżki wystrzeliła srebrna łania. Wylądowała na podłodze, przebiegła przez pokój i wyskoczyła przez okno. Dumbledore patrzył, aż jej srebrna poświata zniknęła w ciemności, a potem odwrócił się do Snape'a. Oczy miał pełne łez.
-Przez te wszystkie lata?...
-Zawsze."
Dziękuję ci Harry za to, że zmieniłeś moje życie. A czy tobie drogi Gościu książki o Harrym Potterze zmieniły życie ?
|
|
|
|
~dragon-wings
|
Dodany dnia 20-03-2014 09:27
|
Użytkownik
Dom: Gryffindor
Ranga: Gracz Quidditcha Gryffindoru
Punktów: 139
Ostrzeżeń: 0
Postów: 51
Data rejestracji: 14.07.13
Medale:
Brak
|
Nie... żyć jeszcze raz, być może z częściowo odciętą głową albo jeszcze czymś tam, nie móc jeść i jeszcze wszyscy przeze mnie przechodzą! I tak do końca świata? Maskara moim zdaniem...
__________________
Och, nie, ale plama, nie mam przy sobie pióra... Myślisz, że podpisze mi się szminką na kapeluszu?
~szóstoklasistka na widok Kruma
Chociaż widać tutaj że jestem w Gryffindorze to połowa mnie należy też do Hafflepuffu
Pozdrowienia dla drogi Gościu
|
|
|
|
~Ginni Weasley1234
|
Dodany dnia 20-03-2014 13:40
|
Użytkownik
Dom: Gryffindor
Ranga: Właściciel Pamiętnika
Punktów: 102
Ostrzeżeń: 0
Postów: 38
Data rejestracji: 15.12.13
Medale:
Brak
|
Ja na pewno poszłabym dalej!Życie tu byłoby nudne a przecierz ludzie i tak by umierali więc musiałabym kogoś poznać on by umarł a ja bym żyła itd. I żyć tutaj jako gładko mówiąc starsza pani? Nie, raczej nie...
__________________
Harry Potter wlazł na słup, zleciał z tamtąd siuuuuup.Lecz pomogła dobra wróżka, Harry sfruwa w dół jak muszka.
-Przepraszam za to, że przepraszałem.
-Dzięki.
Rick Riordan
Zagubiony Heros
Jestem Gryfonką o mózgu Krukonki.Jestem przyjacielska jak Puchonka.Ale mam w sobie coś Slizgonki
|
|
|
|
~MCMatylda
|
Dodany dnia 20-03-2014 20:12
|
Użytkownik
Dom: Gryffindor
Ranga: Właściciel Pamiętnika
Punktów: 100
Ostrzeżeń: 1
Postów: 100
Data rejestracji: 11.07.12
Medale:
Brak
|
Hmm... Jeśli:
-Będę srebrzystoniebieskawa
-Będę mogła zrobić coś podobnego do prawie bezgłowego Nicka
to...może. |
|
|
|
~Et Venefici
|
Dodany dnia 22-04-2014 11:53
|
Użytkownik
Dom: Gryffindor
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 401
Ostrzeżeń: 0
Postów: 63
Data rejestracji: 21.04.14
Medale:
Brak
|
Nie. Czuję, że nie mogłabym tak "żyć" nie mogąc się do nikogo przytulić, podać komuś rękę. Nie chciałabym patrzeć jak kolejni ludzie także odchodzą, jak świat staje się jeszcze gorszy. Patrzeć, jak ludzkość umiera. Tak bym nie mogła, wolałabym "pójść dalej".
__________________
Ty też go uwielbiasz, drogi Gościu?
|
|
|
|
~Neter
|
Dodany dnia 31-05-2014 17:30
|
Użytkownik
Dom: Slytherin
Ranga: Gracz Quidditcha Slytherinu
Punktów: 137
Ostrzeżeń: 0
Postów: 46
Data rejestracji: 31.05.14
Medale:
Brak
|
Zdecydowanie nie. Jaki sens ma taki powrót skoro już nigdy więcej nie mógłbym zasmakować ziemskich przyjemności? Wolałbym przejść na " drugą stronę " jeśli takowa w ogóle istnieje niż zostać na Ziemi i błąkać się po niej nie wiadomo jak długo bez celu.
__________________
Poprzedni nick - Datherine
|
|
|
|
~ziemniaczek9
|
Dodany dnia 02-06-2014 14:32
|
Użytkownik
Dom: Gryffindor
Ranga: Czwartoroczniak
Punktów: 201
Ostrzeżeń: 2
Postów: 132
Data rejestracji: 28.04.14
Medale:
Brak
|
Nie chciałabym wrucić jako duch,ponieważ nie mogłabym nikogo i niczego dotknąć.Nie mogłabym wykonywać prostych czynności jak chodzenie czy oddychanie i bym musiała ogłaądać jak moi bliscy umierają to nie byłoby fajne uczucie. |
|
|
|
~im living in a fantasy
|
Dodany dnia 12-06-2014 21:04
|
Użytkownik
Dom: Gryffindor
Ranga: Charłak
Punktów: 5
Ostrzeżeń: 0
Postów: 1
Data rejestracji: 12.06.14
Medale:
Brak
|
Myślę, że nie chciałabym wracać jako duch. Byłoby to dla mnie przygnębiające: żyć (jeśli można tak powiedzieć) a mieć ograniczone możliwości... oczywiście miło by było zobaczyć osoby, które się zostawiło, ale pozostać w takiej formie przez całą wieczność... Jest też pewne ryzyko pójścia dalej bo nie wiadomo co tam jest, ale... nie ma życia bez odrobiny ryzyka
__________________
niech insygnia śmierci będą z wami
desolation in heart
they leave love apart
dziękuje wszystkim za powitanie! ;*
|
|
|
|
~Lunatyk_99
|
Dodany dnia 12-06-2014 22:20
|
Użytkownik
Dom: Gryffindor
Ranga: Czwartoroczniak
Punktów: 204
Ostrzeżeń: 0
Postów: 43
Data rejestracji: 09.06.14
Medale:
Brak
|
Oczywiście, że nie chciałabym powrócić jako duch! Wydaje mi się to bardziej karą niż przyjemnością. To straszna perspektywa....
__________________
|
|
|
|
~HalfBloodPrincess
|
Dodany dnia 15-06-2014 10:49
|
Użytkownik
Dom: Gryffindor
Ranga: Drugoroczniak
Punktów: 82
Ostrzeżeń: 0
Postów: 17
Data rejestracji: 14.06.14
Medale:
Brak
|
Ja osobiście nie chciałabym wrócić jako duch.
Pamiętacie Opowieść o trzech braciach i drugiego brata?
Wskrzesił dziewczynę, którą miał poślubić, zanim przedwcześnie umarła.
ALE, była nieszczęśliwa, ponieważ nie należała już do świata ludzi.
Wyobrażacie sobie błąkać się po świecie w nieskończoność?
Ja nie, nie wytrzymałabym.
__________________
Zwolenniczka Opowieści o Trzech Braciach oraz wszystkiego, co jest związane z Potterem
Zawsze uważałem, że my z Fredem powinniśmy dostać ze wszystkiego PO, bo sam fakt, że pojawiliśmy się na egzaminach, był powyżej oczekiwań.
-To bardzo wzruszające, Severusie - powiedział z powagą Dumbeldore. - A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
- Jego losem? - wykrzyknął Snape. - Eecto patronum!
Z końca jego różdżki wystrzeliła srebrna łania. [...]Oczy miał pełne łez.
-Przez te wszystkie lata?
-Zawsze...
Tak, Harry, jesteś prawdziwym panem śmierci, ponieważ prawdziwy jej pan nigdy przed nią nie ucieka. Godzi się z tym, że musi umrzeć, i wie, że w życiu są o wiele gorsze rzeczy od umierania
Poza tym świat wcale nie dzieli się na dobrych ludzi i śmierciożerców, bo wszyscy mamy w sobie tyle samo dobra co zła. Tylko od nas zależy, jaką drogą pójdziemy. Taka jest nasza natura.
Najpierw pomyśl o kimś, kto żegna cię czule,
Potem się zastanów, czego ci brakuje,
Gdy mówisz o chłopcu, że kogoś całuje.
Wreszcie dodaj do tego sam końca początek,
Albo koniec początku. Już złapałeś wątek.
Bo gdy to połączysz- już spokojna głowa,
Wyjdzie ci stworzenie, chociaż nie osoba,
Którego byś nigdy nie chciał pocałować.
Do not pity the dead, Harry. Pity the living, and above all, those who live without love
Nie żałuj umarłych, żałuj żywych, a przede wszystkim tych, którzy żyją bez miłości
The last enemy that shall be destroyed is death
Śmierć będzie ostatnim wrogiem który zostanie pokonany
Otwieram się na sam koniec
|
|
|
|
~AngieCh
|
Dodany dnia 14-11-2015 00:00
|
Użytkownik
Dom: Slytherin
Ranga: Młody Czarodziej
Punktów: 790
Ostrzeżeń: 0
Postów: 140
Data rejestracji: 01.08.14
Medale:
Brak
|
Hmm...jest to według mnie dosyć trudny temat. Z jednej strony nie chciałabym umrzeć i patrzyć na wszystko z góry (lub z dołu ) Dlatego wolałabym zostać jako duch i się poruszać wszędzie tak jak za życia. Przykładowo podobała mi się bardzo "postać" profesora Binnsa. Jako duch prowadził nadal zajęcia, które niestety nie były zbyt ciekawe, no i prowadził nadal takie samo "życie" jak za życia (trochę to dziwnie brzmi ). Na pewno brakowałoby mi trochę jedzenia, no i bałabym się, że jednak może mi się znudzić tak długa egzystencja. Z kolei z drugiej strony uważam, że jest to troszkę igranie z naturą i człowiek po śmierci powinien po prostu, że tak powiem "znikać". Aczkolwiek mimo wszystko raczej bym wolała zostać jako duch
__________________
Magic is Might.
|
|
|
|
~verbena92
|
Dodany dnia 21-11-2015 19:39
|
Użytkownik
Dom: Gryffindor
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 402
Ostrzeżeń: 0
Postów: 190
Data rejestracji: 30.09.12
Medale:
Brak
|
Czemu by nie? Wróciłabym jako duch i nękałabym Jęczącą Martę |
|
|
|
~wiechlina roczna
|
Dodany dnia 21-11-2015 21:24
|
Użytkownik
Dom: Ravenclaw
Ranga: Nauczyciel w Hogwarcie
Punktów: 2520
Ostrzeżeń: 0
Postów: 187
Data rejestracji: 11.05.15
Medale:
|
Absolutnie nie, bo i po co. Taki duch już nic nie może zmienić, w swoim życiu. Może próbować kogoś straszyć jak Marta. Albo zanudzać, jak Prawiebezgłowy Nick. Lub chodzić to tu to tam jak Krwawy Baron. Pewne sprawy trzeba kończyć raz na zawsze, nawet jeśli nie wszystko poszło tak jak byśmy sobie życzyli.
__________________
Eeee pomyłka.
Każdy zasługuje na własną.......siekierę.
|
|
|
|
~niko261
|
Dodany dnia 29-12-2015 16:35
|
Użytkownik
Dom: Bezdomny
Ranga: Charłak
Punktów: 5
Ostrzeżeń: 0
Postów: 1
Data rejestracji: 29.12.15
Medale:
Brak
|
Nie chciałabym wrócić jako duch... Tak naprawdę nikogo to nie obchodzi, ale jeszcze napiszę wytłumaczenie... Ktoś wcześniej napisał, że to na pewno byłoby nudne. Pewnym można być tylko śmierci (akurat w temacie), ale osoba ta miała po części rację. Człowiek jest dziwną istotą. Monotonia nas nudzi. I to bardzo... Dlatego też po pewnym czasie radości przechodzenia przez ściany i chichotów z żartów robionych ludziom (nawiązanie do Irytka) po prostu nudziłoby się nam na tyle, że zaczęlibyśmy grzebać w swoim duchowym nosie wyciągając bezsmakowe gile... Taka prawda. Niestety albo stety. Dziękuję za uwagę i gratuluję tym, którzy dotrwali do końca mojej wiadomości. Kłaniam się.
__________________
|
|
|
|
~LilyPotter
|
Dodany dnia 30-03-2016 22:43
|
Użytkownik
Dom: Slytherin
Ranga: Horkruks
Punktów: 7311
Ostrzeżeń: 0
Postów: 622
Data rejestracji: 21.05.10
Medale:
|
Jak sobie pomyślę, ilu osobom mogłabym w takiej postaci dokopać, to aż mi się oczy świecą. Kuszące z mojej perspektywy. No, ale do rzeczy.
Życie? czy może raczej egzystencja ducha nie jest dobrą opcją. Nie dość, że jest się w takim półstanie (ani to żywe, ani do końca martwe), to można aż od czasu do czasu pogrzechotać łańcuchami czy czymś takim. Duchy z Hogwartu i tak są w dobrej sytuacji - są ludzie, mają kontakt, jakieś zajęcie. A co z duchami mieszkającymi po jakichś opuszczonych domach, w gatunku wrzeszczącej chaty? Ani w jedną, ani w drugą. Nie, zdecydowanie nie chciałabym zostać duchem, nawet na chwilę. Znaczy, jest pokusa. Możnaby pozałatwiać wszystkie sprawy, skontaktować się z innymi, rodziną, i tak dalej, na dłuższą metę, widzieć jak wszyscy umierają... Nie. Taka 'nieśmiertelność' nigdy nie jest okej.
__________________
|
|
|
|
~kokos3191
|
Dodany dnia 31-03-2016 16:22
|
Użytkownik
Dom: Ravenclaw
Ranga: Skrzat domowy
Punktów: 20
Ostrzeżeń: 0
Postów: 7
Data rejestracji: 30.03.16
Medale:
Brak
|
Sądzę, że na początku byłoby to nawet ok, ale po pewnym czasie umarłbym z nudy. Ile można się błąkać po świecie nie mogąc niczego dotknąć, zjeść, spać |
|
|
|
~Xero
|
Dodany dnia 17-07-2016 15:35
|
Użytkownik
Dom: Slytherin
Ranga: Trzecioroczniak
Punktów: 143
Ostrzeżeń: 0
Postów: 37
Data rejestracji: 12.07.12
Medale:
Brak
|
Zależy co zrobiłbym za życia. Jeżeli coś niezwykłego to czemu nie. Duchy od zawsze wzbudzały respekt i ciekawość. Może mógłbym pomóc komuś, podzielić doświadczeniem nabytym za życia.
__________________
Od cnoty Gryfonów,
Kretynizmu Puchonów
I o wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów
Strzeż nas SLYTHERINIE !
'' Każdy z nas wierzy, że to, co ma do powiedzenia, jest o wiele ważniejsze od tego, co mógłby powiedzieć drugi." - Albus Persiwal Wulfryk Brian Dumbledore
Bazyliszek zbliżał się powoli. Harry słyszał złowrogi szelest łusek na zakurzonej podłodze.[...] Olbrzymi, jadowicie zielony wąż, gruby jak pień dębu, sprężył pionowo górną część cielska, tak że jego wilki łeb kołysał się między kolumnami.
|
|
|