Nowe informacje ujawnione przez J.K. Rowling na portalu Pottermore na temat wszystkich tych elementów magicznego świata, które związane są z Hogwartem.
Prawie robi wielką różnicę, czyli o jedzeniu dla duchów
Na ładnych srebrnych półmiskach leżały długie zgniłe ryby, na tacach piętrzyły się spalone na węgiel ciasteczka, był również gulasz z podróbek baranich, w którym roiło się od robaków, wielki kawał sera pokryty zieloną pleśnią, a na honorowym miejscu leżało olbrzymie szare ciasto w kształcie grobu, na którym widniał napis z szarego lukru:
SIR NICHOLAS DE MIMSY-PORPINGTON
ZMARł 31 PAźDZIERNIKA 1492 ROKU
Harry patrzył ze zdumieniem, jak przy stole pojawił się jakiś korpulentny duch, skulił się i przeszedł przez stół, z ustami otwartymi tak szeroko, że zmieścił się w nich jeden z cuchnących łososi.
- Czuje pan smak, przenikając przez rybę? - zapytał go Harry.
- Prawie - odrzekł ponuro duch i odpłynął w dal.
Jakiś czas temu Darcy napisała artykuł, w którym zastanawiała sie, dlaczego Dumbledore nie reagowal na zaczepki Malfoya względem Harry'ego. Jeśli to jeszcze można zrozumieć (ostatecznie Harry'emu nie działa sie żadna wielka krzywda) to juz absolutnie zrozumieć nie mogę jak mogło mieć miejsce cos takiego jak kilkanaście lat przed przybycie Harry'ego do Hogwartu. Mianowicie jak można było dopuścić do tego, ze Huncwoci (z wielkim Jamesem Potterem na czele) dręczyli Snape'a? Przeciez było to dokładnie to, co jest obecnie największym problemem w szkołach! Bo to bez wątpienia można było nazwać znęcaniem sie i dręczeniem. Jak to możliwe, ze DD na to pozwalał? Że uchodziło to jego uwadze lub w ogóle nie reagował? Snape był publicznie ponizany, wieszany do góry nogami itp., a to zupełnie co innego niż gadanie "Potter masz pozdrowienia od dementorow". To jest jak dla mnie cos zupełnie niepojętego- że żaden, powtarzam ŻADEN nauczyciel na to nie reagował. To po prostu jakąś patologia. Czyżby w Hogwarcie przymykano oko na takie rzeczy, które przecież były poniżej wszelkiej krytyki? Czy to nikogo nie bulwersuje?!
Dom:Slytherin Ranga: Przeciętny Uczeń Punktów: 173 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 9 Data rejestracji: 13.07.10 Medale: Brak
Oj, to chyba dosyć prosta rzecz. Wielki i dobroduszny Dumbledore nie musiał być wcale nieczuły, zagapiony albo udający, że nic nie się nie działo. Huncwocka czwórka nie odważyłaby się gnębić Severusa na oczach nauczyciela i sądzę, że w tej kwestii była tak samo konsekwentnie uważna jak w przypadku ich utajonej nauki Animagii oraz nocnych wędrówek wraz z Remusem. Po prostu, nieustanna czujność!
W dodatku, jeśli pomyślimy o osobowości samego Snape'a, nie wygląda on na żadną skarżypytę, prawda? To ugodziłoby w sam środek jego dumy, zachwiałoby jego postanowienie o byciu niezależnym i silnym, gdyby wybrał się do Dumbledore'a i oznajmił, że jest ofiarą szkolnych dowcipów. Severus był okropnie skryty i strasznie starał się nie być słaby.
Wszystko działo się pod szczelną pelerynką przyzwoitości, niewidoczne dla belferskich oczu. Wina raczej nie Dumbledore'a.
Dom:Gryffindor Ranga: Czwartoroczniak Punktów: 203 Ostrzeżeń: 1 Komentarzy: 49 Data rejestracji: 26.07.10 Medale: Brak
Tak, zgadzam się z Antares Queen, sprawa jest poważna. No i gdyby do zaczepek Jamesa względem Sev'a nie doszło, może on by nie traktował Harry'ego jak trędowatego...
Dom:Gryffindor Ranga: Zdobywca Kamienia Filozoficznego Punktów: 57 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 26 Data rejestracji: 08.08.10 Medale: Brak
Ja myślę, że osoba, która dręczy innych stara się to robić nie przy nauczycielach, lecz gdy ktoś jest sam , a Harry, jak to już wiele razy udowodnił, nie potrzebował takiej ochrony jak Dumbledore przed Malfoyem. Przecież Harry w pojedynku już go pokonał (6 część), a Dumbledore na pewno miał ciekawsze i ważniejsze rzeczy do roboty niż karanie Draco szlabanem za znęcanie się nad uczniem.
Dom:Slytherin Ranga: Mugol Punktów: 2 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 1 Data rejestracji: 11.08.10 Medale: Brak
Z pewnością Huncwoci korzystali zawsze z okazji gdy w pobliżu nie było żadnego nauczyciela ani Dumbledora. Oczywiście pan dyrektor jednych chronił a na innych nie zwracał uwagi, nie był człowiekiem sprawiedliwym ale czy życie jest sprawiedliwe
Dom:Gryffindor Ranga: Pięcioroczniak Punktów: 356 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 30 Data rejestracji: 22.07.10 Medale: Brak
Zgadzam się z tym, że nauczyciele powinni reagować na takie coś. A może reagowali? Kiedy Harry miał szlaban u Snape'a w "Harrym Potterze i Księciu Półkrwi", Severus (o ile pamięć mnie nie zawodzi) kazał mu naprawiać i segregować... coś tam... i w "tym czymś" pisało o wybrykach uczniów, tak? A ileż to razy Harry spotykał nazwisko swojego ojca, Syriusza czy któregoś z pozostałych Huncwotów? Tylko, że wiadomo - Huncwoci są nieugięci. Myślę, że mimo szlabanów, odjętych punktów i upominań, Huncwoci nadal robili to, co robili. A co jeszcze mieli zrobić? Wyrzucić ich z Hogwartu za takie "drobnostki"? W świecie czarodziejów takie coś odpowiadało przezywaniu, przepychankom i lekkim bitkom w świecie mugoli. Jednak uwaga słuszna. Przez takie wybryki Jamesa, Syriusza, Remusa i Petera, Severus znienawidził ich na całe życie... Słuszny artykuł, P (nie PO, jak to niektórzy błędnie mówią) .
Dom:Gryffindor Ranga: Pierwszoroczniak Punktów: 50 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 10 Data rejestracji: 03.06.10 Medale: Brak
Pewnie Snape się nie skarżył, bo nie chciał robić afery albo coś takiego. Ale CHŁOPIEC KTÓRY PRZEŻYŁ zwracał na siebie większą uwagę niż jakiś zwykły ślizgon.
Dom:Slytherin Ranga: Skrzat domowy Punktów: 22 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 3 Data rejestracji: 09.09.10 Medale: Brak
Przecież to samo jest w naszych normalnych szkołach, też ludzie są dręczeni a czasami nikt nie reaguje. Poza tym Huncwoci starali się, żeby nikt ich na tym nie przyłapał. Mnie dziwi fakt, że mimo, że to wszystko się działo na oczach innych uczniów, nikt nic nie powiedział Dumbledorowi.
Dom:Gryffindor Ranga: Charłak Punktów: 12 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 1 Data rejestracji: 27.12.10 Medale: Brak
Mi się wydaje, że Snape nie chciał powiedzieć, bo nie chciał być skarżypytą, bo Łapa i Rogacz nasililiby swoje znęcanie. A, że byli tacy lubiani, to nikt też na nich by nie naskarżył. Snape pewnie przekonywał Lily by siedziała cicho, a nauczycieli nie było w pobliżu, takie momenty wybierali sobie Huncwoci.
Pozdrowienia dladrogi Gościu Milva: Nie umieszczamy spacji przed przecinkami ani przed kropkami.
Dom:Gryffindor Ranga: Siedmioroczniak Punktów: 672 Ostrzeżeń: 2 Komentarzy: 24 Data rejestracji: 17.12.10 Medale: Brak
Myślę, że Hogwart ma uczyć życia. Przecież nikt, kiedy będzie dorosły nie pójdzie do Dumbledora i nie powie mu, że na przykład ktoś go przezywał albo, że wisiał do góry nogami w powietrzu (Smarkerusie wypierz gatki), bo to by znaczyło, że nie umie się bronić. A poza tym Huncwoci to byli szkolni rozrabjacy, no nie?
drogi Gościu
Dom:Slytherin Ranga: Trzecioroczniak Punktów: 143 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 11 Data rejestracji: 25.01.10 Medale: Brak
Moim zdaniem Dumbledore raczej wiedział o sprzeczkach między uczniami, jednak chyba wolał się do tego nie wtrącać sądząc, że uczniowie załatwią to między sobą, bo chyba to normalne, że ludzie się kłócą, nie? A do Jamesa i Huncwotów to Snape pewnie nie chciał kablować.
Dom:Gryffindor Ranga: Pięcioroczniak Punktów: 342 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 15 Data rejestracji: 06.05.11 Medale: Brak
Może Dumbledore nie reagował tylko dlatego, ponieważ myślał, że skoro Snape sam nie przyjdzie do niego prosząc o pomoc, to znaczyło, że nie chciał pogarszać sprawy. Wiadomo co by się później działo "ty donosicielu" itp.. A Snape jak każdy Ślizgon chciał sobie sam poradzić bez niczyjej pomocy, jak sami czytaliście gdy Lily stanęła w jego obronie, uznał że został już wystarczająco upokorzony i pewnie nie chciał tego rozpowiadać, żeby nie być większym pośmiewiskiem. Poza tym Dumbledore chciał, aby każdy sam starał się rozwiązać swoje problemy. Tak jak było z Harrym, dawał mu wskazówki, ale nie mówił dokładnie co miał robić, czując że przez to nabierze on pewności siebie.
Dom:Gryffindor Ranga: Skrzat domowy Punktów: 15 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 2 Data rejestracji: 03.05.11 Medale: Brak
No tak, zgadzam się z tym w połowie. Ponieważ, podobnie jak ty, uważam, że to nie do przyjęcia, że nauczyciele nie reagowali na to jak Huncwoci upokarzali i dręczyli Snape'a. Jednak czy oni to w ogóle widzieli? Bo mi się wydaje, że żaden nauczyciel po prostu nie wiedział co w każdej chwili robili uczniowie.
Dom:Slytherin Ranga: Charłak Punktów: 8 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 2 Data rejestracji: 25.05.11 Medale: Brak
Jakby tak pomyślec to Snape może się nie chiał skarżyc żeby go bardziej nie drenczyli. A jeśli o Harrego chodzi to przecież na 5 roku Dumbldore nie odzywał siędo niego aby ten kogo imienia nie wolno wymawiac nie używał przeciw niemu leglimencji a na nauczycieli Umbrige wiecie wstawcie się zanim to wypad.
Dom:Slytherin Ranga: Goblin Punktów: 38 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 6 Data rejestracji: 19.06.11 Medale: Brak
Podejrzewam tak jak i wiele innych osób, że Huncwoci ukryli to przed nauczycielami. Mam też teorię, że jak np. nauczyciel ich złapał to po prostu mieli wymówkę, że się tylko bawią lub ćwicza magię.
Dom:Gryffindor Ranga: Przeciętny Uczeń Punktów: 171 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 36 Data rejestracji: 05.07.11 Medale: Brak
A co jeśli Albus po prostu o tym nie wiedział? Bo to jest możliwe. Sev opanował legilimencję żeby ukryć przed światem jego skrytą miłość. A nie wierzę, żeby trójka animagów znających tak świetnie czary nie opanowała oklumnencji! Remus też ukrywał przed Albusem fakt, że włóczy się co pełnię księżyca ze swoimi przyjaciółmi animagami po szkolnych błoniach. Przecież dyrektor dowiedział się o tym dopiero w HP i WA.
Sorki ale daję N.
Przykro mi ale na nic innego nie zasługujesz (bo to i tak ocena naciągana).
Agnieszka Black .
Dom:Gryffindor Ranga: Skrzat domowy Punktów: 21 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 2 Data rejestracji: 11.07.11 Medale: Brak
ci co czytali insygnie i dodali głupie posty na temat Snape'a to są chyba idioci. W książce jest o tym 1/4 rozdziału. Po tym jak Voldemort zabija Snape'a i Snape daje Harremu swoje myśli. Harry to odczytuje i dowiaduje się, że zabójstwo Dumbledora było przez nich 2 uknute żeby Voldemort nie dostał "różdżki śmierci".
Dom:Gryffindor Ranga: Uczestnik TT Punktów: 226 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 10 Data rejestracji: 17.09.11 Medale: Brak
Pewnie Dumbledore był taki zapracowany, że nie przykładał zbytniej uwagi na uczniów (choć nie twierdzę, że był złym dyrektorem). Szkoda, że Snape musiał przeżywać takie katusze i nikt na to nie zareagował. Raczej nie dowiemy się jak było na prawdę. PO.
Dom:Ravenclaw Ranga: Goblin Punktów: 32 Ostrzeżeń: 0 Komentarzy: 8 Data rejestracji: 19.10.11 Medale: Brak
Może "wielka czwórka" była karana. W końcu Syriusz mówi, że mieli z Jamesem dużo szlabanów, a jak mieli oddzielne to używali lusterek Zresztą skąd Dubledore mógł o tym wiedzieć? Ok, jest mądry, potężny itp., ale chyba nie wszechwiedzący. A w waszej szkole dyrka wie o wszystkich dręczeniach biciach itp?
Rekord OnLine: 5422 Data rekordu:
10 September 2024 23:44
"Hogsmeade.pl" is in no way affiliated with the copyright owners of "Harry Potter", including J.K. Rowling, Warner Bros., Bloomsbury, Scholastic and Media Rodzina.