Dom:Gryffindor Ranga: Minister Magii Punktów: 2021 Ostrzeżeń: 1 Postów: 124 Data rejestracji: 21.07.10 Medale: Brak
Czy poprzez ubiór, makijaż ,sposób bycia próbujecie być oryginalni, jakoś się wyróżniać czy raczej podążacie za modą kreowaną przez innych?
Jesteście sobą czy kopiujecie ?
Lubicie się wyróżniać? Jak tak to opiszcie w jaki sposób ;))
Ja później napiszę o sobie ;]
r: tradycyjnie proszę o rozwijanie wypowiedzi - jeśli się wyróżniasz, to jak, a jeśli się nie wyróżniasz i Cię to nie rajcuje, to napisz dlaczego tak jest. Wypowiedzi brzmiące "jestem sobą i dobrze mi z tym" albo "jestem oryginalna" będą traktowane jak spam.
__________________
Miłość opiera się na paradoksie - to tak jakby kurwa była dziewicą . Jędzowata i uparta, egocentryczna i neurotyczna, stanowiła modelowy przykład trudnego charakteru.
Dom:Slytherin Ranga: Właściciel Pamiętnika Punktów: 114 Ostrzeżeń: 0 Postów: 38 Data rejestracji: 13.09.09 Medale: Brak
ja raczej nie staram się wyróżniać ubiorem, noszę to co noszą inni, chyba dlatego że jak się nałoży coś innego, co będzie odstawało to można zostać wyśmianym. przynajmniej tak jest w moim środowisku. a jeśli chodzi o kopiowanie to nie sądzę abym kopiowała. może przeczę samej sobie ale dla mnie kopiowanie jest wtedy kiedy kupię sobie bluzkę taką samą jak ma koleżanka, nie podobną a taką samą.
__________________
'Na żadnym zegarze nie znajdziesz wskazówek do życia.'
Dom:Gryffindor Ranga: Minister Magii Punktów: 2021 Ostrzeżeń: 1 Postów: 124 Data rejestracji: 21.07.10 Medale: Brak
hmmm.. zadziwiło mnie to coś co powiedziałaś.
ja raczej nie staram się wyróżniać ubiorem, noszę to co noszą inni, chyba dlatego że jak się nałoży coś innego, co będzie odstawało to można zostać wyśmianym
Naprawdę tak u ciebie jest?..trochę szkoda. Niewiem co powiedzieć ... :)
Jeśli o mnie chodzi zawsze staram się wyróżniać z tłumu. Poprzez swój ubiór chcę pokazać swoją kreatywność, to samo tyczy się makijażu - lubię próbować czegoś nowego i zaskakiwać innych ;))
__________________
Miłość opiera się na paradoksie - to tak jakby kurwa była dziewicą . Jędzowata i uparta, egocentryczna i neurotyczna, stanowiła modelowy przykład trudnego charakteru.
Dom:Gryffindor Ranga: Niewymowny Punktów: 1561 Ostrzeżeń: 0 Postów: 580 Data rejestracji: 02.12.08 Medale: Brak
Należę do osób, które stanowczo się wyróżniają. Nie ma spódnicy bez glanów albo trampek, koszulki bez dziwactw nadrukowych/nazwy zespołu. Z reguły noszę też jakieś koszule, często męskie. Mam dziwne bransoletki i w każdej prawie parze butów inaczej zawiązane sznurowadła - jeden normalnie, drugi na "drabinkę". Na torbie mam mnóstwo przypinek, choć wszystkie gubię. Czasem mam we włosach, przy torbie lub na koszuli jakiś drobiazg własnoręcznie wykonany. I zawsze, w kieszeni, torbie lub na szyi, można zauważyć u mnie MP3 ; )
Wyróżniam się, ale moi znajomi to lubią. Obracam się w towarzystwie osób, które to lubią lub czasem same to robią. Jednak znam, stanowczo za wiele, osób, które z tego powodu ze mnie szydzą, wyśmiewają mnie. I to nie tylko z powodu ubioru. Zdarza się, cóż. Nie warto sobie zawracać nimi głowy.
__________________
"Słowo które nie jest wypowiedziane
jest słowem którego nie można powtórzyć
nie można się go nauczyć ani imitować
póki więc nie otworzą się usta
nie otworzą się rzeki
nie otworzą się rany
nie otworzą się umysły
nie otworzy się raj"
( Krzysztof Pieczyński )
Dom:Gryffindor Ranga: Gajowy Hogwartu Punktów: 996 Ostrzeżeń: 0 Postów: 230 Data rejestracji: 25.07.10 Medale: Brak
Ja za wszelką cenę nie staram się wyróżniać, ale nie podążam za modą. Szczerze? Modę mam gdzieś Często dla tego, że ciuchy po kuzynce strasznie mi się podobają(kit, że niemodne), albo nie mam kasy na tą czy inną rzecz. Ja ubieram się jak chcę, w zależności od humoru - raz bluza, w której właściwie mnie nie widać, a innym razem troszkę bardziej dziewczęca bluzeczka Jedna stała rzecz w moim stylu - dżinsy muszą być!
Dobrze rozumiem Lady Mudblood, bo u mnie w szkole również dziwnie na mnie patrzą, bo nie mam różowej bluzeczki z dekoltem do pępka i spodenek ledwo zakrywających tyłek. Tylko taki image jest dobrze widziany - taki wykreowały niektóre dziewczyny i, niestety, tylko na takie osoby patrzą chłopcy.
__________________
"Jest jedna rzecz, którą Bóg uwielbia: każe robić coś ludziom, którzy zarzekali się, że 'nigdy tego nie zrobią'." S. King "Podpalaczka"
Największa fanka starego Disneya i polskich wersji bajek
Dom:Gryffindor Ranga: Właściciel Pamiętnika Punktów: 111 Ostrzeżeń: 3 Postów: 46 Data rejestracji: 10.08.10 Medale: Brak
Jestem zmienna. Nie kopiuję. Ubieram się normalnie - wystarczy jakaś koszulka z napisem w ulubiony kolor lub spódniczka i trampki. Czasem mam ochotę poczuć się być innym, i wtedy zakładam jakąś modną apaszkę, której zwykle nie noszę, dżinsy, do których nie przywykłam i ciężkie glany - a później zazdroszczą i kupują podobne lub taką same ciuchy, jakie ja mam.
Tak więc , jestem oryginalną kobietą.
__________________
Fan "Berta Jane Mavolly - dziewczynka z pamiętnikiem."
Dom:Gryffindor Ranga: Książe Półkrwi Punktów: 2249 Ostrzeżeń: 0 Postów: 667 Data rejestracji: 29.08.08 Medale: Brak
Mój styl jest... hm, no właśnie, jaki? ;d Czerpię inspiracje z aktualnej mody, ale zawsze dodaję coś od siebie. Na przykład, gdy modne są kwiaty, zakładam spódnicę właśnie w kwiatki, ale dbam o rockowe dodatki, żeby nie było za bardzo 'słitaśnie'. Ogólnie moje stroje są utrzymywane w rockowym stylu z domieszką rzeczy, które są akurat modne. Moje ukochane obuwie to trampki, które noszę praktycznie do wszystkiego. W zimie noszę też czasem glany, które ciekawie wyglądają ze spódnicami. Np. na ostatnią Gwiazdkę klasową założyłam glany, jako że jestem strasznym zmarzluchem i fajnie połączyły się z moją niebieską spódnicą. Mogłam tylko patrzeć na dziewczyny wystrojone w balerinki, umierające z zimna i próbujące wydostać się ze śnieżnych zasp. ;d
Uwielbiam wszelkie bransoletki, pieszczochy i oryginalne wisiorki. Ostatnio praktycznie nieodłącznym elementem mojego ubioru są rockowe bransoletki i pieszczochy w dużej ilości na prawej ręce oraz moje kochane niebieskie trampki z dziewczyną, takie jakby w stylu pop art z Conversa. <3
Nienawidzę kopiowania. Wkurza mnie, gdy kupię sobie coś fajnego, wymyślę oryginalną stylizację, a za chwilę ktoś przylatuje do szkoły w prawie takim samym stroju i uważa, że to był jego pomysł. -.- Nie lubię mieć takich samych rzeczy jak wszyscy.
__________________
You got blood on your hands
And I know it's mine
I just need more time
So get off your low
Let's dance like we used to
But there's a light in the distance
Waiting for me, I will wait for you
So get off your low
Let's kiss like we used to <3
Dom:Gryffindor Ranga: Właściciel Pamiętnika Punktów: 98 Ostrzeżeń: 1 Postów: 25 Data rejestracji: 09.08.10 Medale: Brak
No, generalnie to się wyróżniam I niestety nigdzie, poza Anglią, nie zdarzyło się, żeby ktoś złego słowa nie powiedział. A to wyśmieją, a to puszczą plotę, a to staruszka nawrzeszczy, albo ktoś inny krzywo spojrzy. Mam gdzieś co ludzie myślą.
Od pół roku zobaczyć mnie w rurkach to święto. Noszę granatowe, proste, podarte jeansy. Jak się ubrudzą na dzień prania kładę te bez dziur
Bluzki najczęściej noszę czarne, z jakimś zespołem czy też logiem Jack Daniels A jak naprawdę upalnie to jakąś bluzkę bez rękawów ciemnozieloną, czy też jeansową kamizelkę a'la lata 60.
Jak chłodno nie sposób zobaczyć mnie bez koszuli, najczęściej tej flanelowej od dziadka ;D
Jak bardziej chłodno to narzucam na siebie skórzana kurtkę z postawionym kołnierzem, albo taką materiałową w guście wojskowych.
Poza tym trampki. Stare, powycierane czarne trampki. Albo szare adidasy.
Na szyi pentagram albo nieśmiertelniki. Inną biżuterię rzadko noszę.
Makijażu również nie używam, poza czerwona szminką. A jak malować pazury to tylko na czerwono lub czarno
No i kabelek od mp3 lub walkmana. Zależy czy mam ochotę na stare kasety czy na muzykę zgraną z kompa
__________________
Live fast die young.
Nie byłabym sobą gdy byłabym inna.
Rape me. Indile.
Dom:Gryffindor Ranga: Pracownik Ministerstwa Punktów: 1201 Ostrzeżeń: 1 Postów: 290 Data rejestracji: 04.05.10 Medale: Brak
Nie podążam ślepo za modą i w mojej garderobie próżno szukać ''ubrań na topie''. W kwestii odzieżowej staram się być po prostu sobą. Ubieram to co mi się podoba i to, w czym czuję się wygodnie. Tak zwanego ''odgapiania'' nie znoszę, więc sama również tego nie robię. Co najchętniej noszę ?
Męskie T-shirty (obowiązkowo czarne), rurki, trampki bądź glany. Nie znajdziesz u mnie w szafie sukienek czy sweetaśnych spódniczek. Uwielbiam wszelkiego rodzaju bransoletki - mam ich mnóstwo, na szyję zakładam najczęściej naszyjnik z logo Linkin Park, a do uszu wpinam kolczyki z pacyfą.
Nie przepadam za makijażem, ale czasem zdarzy mi się pociągnąć oczy szarym lub czarnym cieniem. Szminek czy błyszczyków używam w minimalnej ilości.
__________________
"Tak, Harry, jesteś prawdziwym panem śmierci, ponieważ prawdziwy jej pan nigdy przed nią nie ucieka. Godzi się z tym, że musi umrzeć, i wie, że są o wiele gorsze rzeczy od umierania."
Dom:Slytherin Ranga: Pracownik Ministerstwa Punktów: 1246 Ostrzeżeń: 1 Postów: 403 Data rejestracji: 11.03.10 Medale:
Nie mam własnego stylu, również nie podążam za modą.
Stawiam na wygodę- adidasy/trampki + jeansy + bluza/cardigan = Cała ja.
Moje kolory to: beżowy, szary, popielaty, czarny, granatowy, biały, błękitny.
Innych po prostu nie posiadam.
Nie kupuję też tzw. "dodatków".
*Cenię sobie dobrą markową odzież. Nie kupuję w lumpeksach itp.
__________________
Take your protein pills & put your helmet on
Edytowane przez Bella Muerte dnia 27-08-2010 19:27
Dom:Slytherin Ranga: Przeciętny Uczeń Punktów: 190 Ostrzeżeń: 1 Postów: 127 Data rejestracji: 20.08.10 Medale: Brak
Moim zdaniem to działa jak mechanizm.
Ktoś chce być oryginalny,zaczyna się inaczej ubierac,potem cała reszta też chce być "inna od innych" i się buntuje,że jest krejzi i wgl.
Potem rezultat jest taki,że wszyscy przez tą swoją "oryginalność" tak naprawdę są identyczni.
Ja osobiście preferuję tylko ubrania w stonowanych,ciemnych barwach oraz trampki,zwykłe,bez jakiś tam cekinków i innych ozdób,które teraz są takie modne.Nie podążam za modą,bo dla mnie to bezsensowne. Noszę to co mi się podoba. Niezależnie od tego,czy inni to akceptują czy nie i nie staram się za wszelką cenę uświadomic ludzi,że jest super,kul,kreejzi oryginalna.
Dom:Slytherin Ranga: Przewodniczacy Wizengamotu Punktów: 1995 Ostrzeżeń: 0 Postów: 314 Data rejestracji: 27.12.09 Medale: Brak
"Wszyscy są jak wszyscy. Dlatego są wszystkimi."
Oryginalność jest zgubna, moda tym bardziej. Ja jestem w swoim ubiorze po prostu sobą. Ubieram to co mi się podoba, w czym czuje się dobrze. Guzik mnie obchodzi zdanie innych, choć czasem gdy matka rodzicielka skomentuje twój strój lepiej przytaknąć i włożyć coś innego. Ubranie typowe dla mnie to wąskie jeansy, zwykła bluzka [najlepiej opisana], koszula lub bluza i adidasy [mam małą-wielką kolekcje]. Jeśli chodzi o dodatki to czarny pasek z napami, łańcuszek, który wylosowałam w automacie za 2 zł, wisiorek - serce z jakiejś wycieczki i maminy pierścień [który noszę na łańcuszku, bo jest za duży na mój palec], do tego małe kolczyki i pierścionek, wszystko srebrne, choć wiekszosć podrabiana. Nie mam ograniczeń kolorystycznych, ale jeśli chodzi o bluzy/kurtki to preferuje raczej stonowane kolory [wyjątkiem jest moja turkusowa bluza, do której mam sentyment]. Kocham też jesienne nakrycia głowy. Mimo iż ubieram się stosunkowo "normalnie" nikt nie ma ubrań takich samych jak ja, bo uwielbiam rodzinne unikaty i wole second handy od tanich butików.
Nienawidzę kopiowania. Wkurza mnie, gdy kupię sobie coś fajnego, wymyślę oryginalną stylizację, a za chwilę ktoś przylatuje do szkoły w prawie takim samym stroju i uważa, że to był jego pomysł. -.- Nie lubię mieć takich samych rzeczy jak wszyscy.
a później zazdroszczą i kupują podobne lub taką same ciuchy, jakie ja mam.
Potem rezultat jest taki,że wszyscy przez tą swoją "oryginalność" tak naprawdę są identyczni.
Weźcie pod uwagę, że "kopiujący" może mieć podobny gust do "kopiowanego" i nie wściekajcie się od razu gdy ktoś będzie miał ciuchy podobne do waszych. Mi np. od 3 miesięcy podobały się kapelusze, koleżanka kupiła swój 1 miesiąc temu, ja niespełna 2 tygodnie temu. Powód? Nie mogłam znaleźć odpowiedniego, w końcu wybrałam ten "po dziadku" i jestem zadowolona, bo jest nieco inny niż większość.
__________________
Piekło to moja dzielnica.
Poluje nocą, bowiem ciemność jest moim żywiołem.
Jestem diabłem stróżem.
Dom:Gryffindor Ranga: Sześcioroczniak Punktów: 594 Ostrzeżeń: 0 Postów: 148 Data rejestracji: 26.08.08 Medale: Brak
Zaczynam wątpić, czy obecnie istnieje coś takiego jak oryginalność... Moje koleżanki z uczelni sądzą, że ubierają sie oryginalnie, bo założą spódnice do trampek, legginsy do koszuli, albo połączą styl rockowy z hippie.. szkoda tylko, że właśnie tak chodzi pół miasta ubrane. Ludzie lubią myśleć o sobie, że są wyjątkowi, jedyni i oryginalni, a tak naprawde wszyscy wyglądamy w wiekszości tak samo : )) A kupując ubrania w najpopularniejszych sieciówkach w Polsce, to już w ogóle można tylko pomarzyć o oryginalności... Żeby obecnie sie wyróżniać to chyba trzeba nosić sukienki z lat 50, bo wszystko inne jest widoczne na ulicach aż za czesto. Ja sama ubieram sie dokładnie tak jak wiekszość ludzi, szczególnie tych, którzy myślą o sobie, że są niesamowicie oryginalni ^^
__________________
Heathcliffie, to ja, twoja Cathy, wróciłam do domu, tak mi zimno, wpuść mnie swoim oknem
Heathcliffie, to ja, twoja Cathy, wróciłam do domu, tak mi zimno, wpuść mnie swoim oknem
Och, pozwól mi zdobyć
Pozwól mi zagarnąć swoją duszę
Och, pozwól mi zdobyć
Pozwól mi zagarnąć swoją duszę
Wiesz, że to ja, Cathy
Heathcliffie, to ja, twoja Cathy, wróciłam do domu, tak mi zimno
Dom:Ravenclaw Ranga: Uzdrowiciel Punktów: 2442 Ostrzeżeń: 0 Postów: 372 Data rejestracji: 02.04.10 Medale: Brak
Ubieram się zależnie od humoru, nastawienia. Nie podążam ślepo za modą, nie próbuję na siłę być "fajna". Mam swój gust, który nie ogranicza mnie do 5 kolorów ciuchów/dodatków. Jednego dnia mam turkusowy sweter, następnego czarną bluzę. Raz założę eleganckie spodnie, raz jeansy. Raz bluzkę, raz koszulę. Nie ograniczam się co do stylu. Gdybym miała zrobić remanent w mojej szafie, może dodałabym trochę ciemniejszych ubrań, ale to samo zrobiłabym z tymi jaśniejszymi. Na co dzień nie noszę biżuterii, więc od razu rozwiązuję ten problem. To samo z dodatkami. Nie lubię pasków itp. Ale lubię szaliki i apaszki. Zawsze pasują mi do czarnego, krótkiego płaszczyka i ulubionego ciemnobrązowego beretu ze słynnym frędzlem na czubku i średniej wielkości kokardką tego samego koloru.
__________________
Jedynie w pogoni za perfekcją możemy zrobić jakiś znaczący krok do przodu
Dom:Ravenclaw Ranga: Pięcioroczniak Punktów: 347 Ostrzeżeń: 1 Postów: 102 Data rejestracji: 21.09.10 Medale: Brak
No cóż...
W mojej klasie panuje teraz tak zwana moda "trampkowa". Mnie samej ona się nie podoba.
Wolę bardziej dziewczęce rzeczy.
Mam ładną figurę, więc często zakładam rurki i bluzki przylegające do ciała. Cała moja klasa zakłada workowate koszule własnych ojców.
Mam zgrabne nogi i fajne (że tak powiem) stopy , lubię zakładać japonki czy botki.
Moja klasa zakłada ogromne trampki firmy Converse w rozmiarze 42 (!), choć są na nich za duże.
Lubię zakładać dość "mocne" kolczyki*, w mojej klasie nie nosi się niczego innego jak jakiś bajerskich mini-kolczyków z Pandory.
Jeśli masz cokolwiek niefirmowe, zaraz cię wyśmiewają.
A moim zdanie niefirmowe wcale nie znaczy gorsze.
Czasem wręcz przeciwnie.
U nas w klasie jest po prostu "kontrola jakości". Wchodzisz do klasy,m ktoś podchodzi do cb i patrzy z jakiej firmy masz kolczyki/bransoletkę/buty/spodnie czy bluzkę.
________________
*No wiecie, dosyć duże
__________________
Dom:Slytherin Ranga: Przeciętny Uczeń Punktów: 175 Ostrzeżeń: 2 Postów: 196 Data rejestracji: 06.10.10 Medale: Brak
Hm, ja się wyróżniam. Lubię być inna. Moje środowisko w pełni akceptuje mnie taką. No, powiedzmy, że ubieram jakieś rurki, bluzkę z nadrukiem, najczęściej jest to Eminem, szeroką! i buty na wysokiej koturnie. Albo mam chustę, koszulę prawie że do kolan i glany. Jestem bardzo dziwna. Zresztą, w mojej szkole jest pełno rockowców, od których wybijam się niesamowicie. Wy macie ciekawe pomysły. ;D
Nie kopiuję, ale przerobię parę pomysłów. ;D
__________________
Widać, jestem tempa. Bo nie spamuję <lol3214645735`2>
Ja nie naśladuję innych, bo po co. Mam swój własy styl. Przynajmniej jak idę na miasto albo gdzieś=) W szkole no to trampki, jansy, t-shirt, bluza i tyle. No i jakieś kolczyki czasem i bransoletka z charmsów czy jak to się pisze. Jak gdzieś idę, lubie pokombinować z ubiorem, łącząc kolory i ciuchy. Swegho czasu, gdy wchodziły o mody arafatki, pożyczyłam od babci kolorowe chustki i je nosiałam jako właśnie arafatki. Pamiętam, ile to osób pytało się, gdzie kupiłam=) Lubię się czasem wyróżnić z tłumu.
__________________
"Hogsmeade.pl" is in no way affiliated with the copyright owners of "Harry Potter", including J.K. Rowling, Warner Bros., Bloomsbury, Scholastic and Media Rodzina.