Dom:Gryffindor Ranga: Mugol Punktów: 4 Ostrzeżeń: 2 Postów: 1,044 Data rejestracji: 03.09.10 Medale: Brak
Odzywki nauczycieli do uczniów:
"Dlaczego na lekcje przychodzicie w ubraniach?"
"Na drugie śniadanie guma do żucia to trochę za mało."
"Bądź Kowalski łaskaw zmoczyć sobie scierkę i rekultywować tablicę."
"Boże, spuść bombę na tę trombę!"
"Zaborcy podzielili Polskę na trzy nierówne połowy."
"Panie, panie, panie! Ty się do łopaty wprawiaj."
"Jak coś sobie jeszcze przypomnę, to dopiszę."
"Ten okrąg jest zakończony na okrągło - jak to okrąg."
"Jak to, nie wiesz co dostałeś? Stopień dostałeś!"
"Wycieczka to przeniesienie szkoły w teren."
"Nadajesz się do rozwiązywania sznurowadeł, a nie zadań z matematyki".
"Jak jeszcze raz zrobisz z siebie taką seksbombę, to zadzwonię po saperów, niech cię wywiozą i rozbroją".
"Słucham cię jak radia i patrzę jak w telewizor!"
"Pod Grunwaldem Polacy z Krzyżakami skrzyżowali interesy i Polacy wygrali, bo mieli większe."
"Bił cię ktoś kiedyś łańcuchem kotwicznym?"
"Idź do ławki, bo koledzy ci drożdżówkę zjadają!"
"Szkoda, że niektóre z was są tylko ponętne, a nie pojętne."
"Ponieważ mamy zaległości do wojny przystąpimy później."
"Zapomniałeś czy nie pamiętasz?"
"Szkoła nie jest dla normalnyh tylko dla znormalizowanych."
"Jesteś jak wrzód na dupie. Ani cię wyciąć, ani z tobą chodzić."
"Stańcie pod ścianą, zachowując między sobą spacje".
"Ja mam znowu okres, a wy jescze nie macie stopni!"
"Ja tu z wami kompletnie zidiociałam."
"Wymieniłem z wami myśli i teraz mam pustkę w głowie."
"Lekcja z wami to jak Kalwaria i Golgota do kupy."
"Rozróżniasz pojęcie bieguna i elektrody? Elektroda to elektroda, a biegun to biegun."
"Jedną drugą można otrzymać dzieląc 50 przez 100 albo 50 przez 25, czy tam odwrotnie. Wszystko jedno!"
"To, że noszę okulary nie znaczy, że jestem głucha."
"Nie będę wam piąty raz powtarzać! Mówiliśmy o tym już trzy razy."
"Wszyscy wychodzą, a reszta zostaje."
"Jesteś dziewczyna pierwsza klasa. Szkoły podstawowej."
"Teraz do was mówię, więc skierujcie na mnie swoje autoradary i co tam macie."
"Ponieważ mamy zaległości do wojny przystąpimy później."
"Wy, jak psy Pawłowa, reagujecie tylko na dzwonki."
"Gadam do was jak mur do ściany."
"Wstań głośno i powiedz!"
"Jesteś durny, aż się kurzy!"
"Klasyczny Węgier ma uwypuklone takie elementy ciała, które odróżniają go od innych."
"Szybko do tablicy, bo mam okres na głowie i krew mnie zalewa."
"Żeby było szybciej, to jedną ręką będę pisać, a drugą mówić."
"Jesteście kompletne dno! Tu trzeba plutonu egzekucyjnego, żeby zrobił porządek!"
"Jak ktoś odpowiada to ty podpowiadasz, a jak ja ciebie pytam to milczysz. Co z ciebie za DZIWOLĄG?"
"Klasa chodzi po klasie i nie zwraca uwagi na moje uwagi."
"Kto mi tam trzaska dziobem? Zamknij się i przejdź ma odbiór!"
"Spójrzcie na tej mapie na teren zakropkowany kreskami."
"Oszczędzę ci chyba wrażeń związanych z przejściem do następnej klasy."
"Niech was gęś kopnie, a świnia powącha."
"Kto ma lęk wysokości niech się do nieba nie wybiera."
"Życzę wam słonecznych i wesołych wakacji. I pamiętajcie: piłeś, nie pływaj!"
"Przypomnij mi, że mam ci wstawić tę pałę do dziennika!"
"Wyglądasz jakbyś środki toksyczne jadła."
"Samowolne poddawanie się operacji plastycznej twarzy jest naruszeniem praw autorskich naszych rodziców."
"To już jest szczyt! Zaraz pójdę z dyrektorem do dziennika."
"Odwróć się klasą do buzi!"
"Wieczność, proszę was, jest niezmiernie długa, ale najbardziej dłuży się pod sam koniec."
"Klituś bajtuś módl się za nami."
"Teraz do was mówię, więc skierujcie na mnie swoje autoradary i co tam macie."
"Widać to jasno na białym."
"Czasem myślę, że wasz ulubiony zespół to zespół Downa."
"Uspokójcie się, bo postawię mu pałę i nie będę się z nim więcej zabawiał."
"Wydaje mi się, że wasza głupota przechodzi mutację."
"Nowakowska, nie ziewaj tak otwarcie, nie robiłam specjalizacji z laryngologii."
"Nie niszcz tej czaszki! Kiedyś będziesz tak wyglądał!"
"W tym roku czerwiec zaczyna się od pierwszego."
"A gdy już dostaniecie Nobla, nie zapomnijcie pana od fizyki"
"Kto się nie przyzna będzie miał przechlapane."
"Ja was przepytam z rozwoju orkiestr dętych w średniowieczu."
"A może ktoś przyniesie swojego tasiemca?"
"Nad twoją pracą domową myślała chyba cała rodzina, bo jeden człowiek takich głupot by nie wymyślił."
"Piorun dlatego leci z nieba na ziemię zygzakiem, bo właściwie nie bardzo wie, gdzie ma trafić."
"Gdybym była twoją matką... O Boże, co ja mówię!"
"Po waszej lekcji trzeba iść na reanimację."
"Jedyne, co wyraźnie słyszę zamiast odpowiedzi, to twoje milczenie."
"Niby po cichu, ale krzyczycie."
"Dzieci, nie bądźcie głupsi od swoich rodziców."
"I pamiętajcie dzieci, że kto lubi zwierzęta, ten nie powinien nigdy żabkom wyrywać skrzydełek."
"Bo rzucę kluczami i połamię ci te włosy!"
"A teraz weźcie się za trawnik i skopcie go solidnie, niech ma za swoje."
"Nie dość, że wdepnęłam nieopatrznie do tej szkoły, to jeszcze wpadłam do waszej klasy."
"Wśród was czuję się jak kapitan. Nie udawajcie tylko, że nie wiecie dlaczego, bałwany."
"Krzyczcie półgłosem, bo jestem zatrudniony na pół etatu."
"W wymyślaniu dla was ocen przychodzą mi tylko na myśl cyfry mniejsze od zera."
"Ponieważ macie krótką pamięć, to i ja skrócę to, o czym mam mówić."
"Piliniusz Młodszy zginął przywalony wulkanem."
"Nauczyciel to jest tak zwany honorowy dziad."
"Kto z was myje się rano? (cisza) Czułem to."
"Chciałbym zauważyć, że powietrze zawiera też wiele substancji organicznych. Na przykład ptaszki czy inne muchy."
"Wy nadajecie się jedynie do kopania rowów, ale nawet do tego się nie nadajecie, bo byście się zakopali."
"Jeśli człowiek zamierza pożyć parę lat, to nie powinien wyrzucać krawatów."
"Jeśli twierdzisz, że Kmicic nie był rycerski, to, kochasiu, po prostu bluźnisz na okrągło."
"Ponieważ nie mam wam już nic do powiedzenia, więc siedźcie prosto i patrzcie przed siebie."
"Simka, nie wiem czy to zrozumiesz, ale biżuteria nie lubi dyndać byle gdzie."
"Kto myśli, że od pływania się chudnie, niech popatrzy sobie na wieloryba."
"Żeby nie wasza klasa, to bym świętą została."
"Zaraz kogoś wyrzucę za drzwi, bo Jacek od rana rozrabia."
"Nie pamiętam, co powiedziałem, ale powtórzę."
"Nie przejmujcie się, inteligencja wykryta w podstawówce jest uleczalna."
"Jest chętny do odpowiedzi? Nie ma masochistów?"
"Gdy w zimie dzieci będą lepić bałwana, to możesz być dla nich modelem."
"Oprócz wychowania z domu nie należy nic wynosić."
"Uczcie się tak dalej, to będziecie sprzedawać pampersy!"
"Klasówka jest jak ciąża. Legalnie przerwać jej się nie da."
"Oho, coś trzasnęło z bata, chyba czyjś tatuś przyjechał mercem."
"Sprawiasz wrażenie, jakbyś nigdy na uszy nie widział".
"Mikołaj nie podłożył mi pod choiną twojego usprawiedliwienia!"
"Po ustawowych dniach wolnych uczeń powinien mieć jeszcze jeden dzień wolny, żeby dojść do siebie."
"Ucz się chociaż elektryczności, to w przyszłości będziesz mógł obsługiwać elektrycznego pastucha."
"Ja w maju nie będę przyjmować pielgrzymek o poprawę jedynek!"
"Idź kup coś ciężkiego, wsadź do teczki i wyskocz przez okno!"
"Uwaga dyktuję zadanie! Trudne! Osoby o słabych nerwach proszę zamknąć oczy!"
"Pokazałeś już nam wszystkim swój gwóźdź programu. Szkoda tylko, że był zardzewiały i tępy."
"Przestałem udzielać korepetycji, bo zauważyłem, że to mnie cofa w rozwoju."
"Przeleciałem całą klasę i żaden z uczniów mnie nie zadowolił."
"To było na zasadzie: puść wariata, niech sobie polata".
"Co to jest jędrność? (cisza). Jest to zjawisko przeciwne do sflaczałości."
"Ale ty słuchaj, nie umieraj!"
"Myślcie po cichu, bo mnie zaraz coś trafi".
"Kreska odłamkowa zastępuje dzielenie".
"Wysoki jak brzoza, a głupi jak koza!"
"Cały czas mrugasz do mnie, tak jakbys reklamował piwo bezalkoholowe."
"Wśród was czuję się jak kapitan. Nie udawajcie tylko, że nie wiecie dlaczego, bałwany."
"Opuść tę kończynę, bo ci zwiędnie".
"Kto jest dziś dyżurnym? Niech natychmiast leci po piwo dla obywatela Nowaka, bo senny jakiś."
"Polubiłem Waszą klasę od pierwszego wejrzenia, ale teraz widzę, że tylko dlatego, ze mam słaby wzrok".
"Temperatura spadnie do takiej temperatury".
"Odejdź od okna i zamknij okno!"
"Los matki był bardzo biedny".
"Święta się zbliżają. Chcesz ich dożyć?"
"Ciszej, bo nie słyszę własnych myśli!"
"Patrz na mnie, bo jestem zazdrosna".
__________________
Dom:Gryffindor Ranga: Przeciętny Uczeń Punktów: 172 Ostrzeżeń: 1 Postów: 63 Data rejestracji: 09.10.10 Medale: Brak
Jaka kolekcja! Ekstra, niektóre teksty są na serio rozbrajające... ;D
"Przeleciałem całą klasę i żaden z uczniów mnie nie zadowolił."
"Klasówka jest jak ciąża. Legalnie przerwać jej się nie da."
"Oho, coś trzasnęło z bata, chyba czyjś tatuś przyjechał mercem."
Dom:Slytherin Ranga: Barman w w Świńskim Łbie Punktów: 1308 Ostrzeżeń: 1 Postów: 183 Data rejestracji: 27.08.08 Medale: Brak
Autentyk z mojej lekcji techniki:
- (...) Zawierają ją głównie tłuste ryby. W nawiasie: śledź... makrela... łosoś... tuńczyk... masło...
- ?!
- Nie, masło to już nie ryba.
__________________
Na lekcji ( autentyczne, z mojej klasy - jak łatwo zauważyć, niezbyt inteligentnej ) :
Uczeń: hau, hau!
Uczeń II: miau!
Nauczyciel: MIAU?!
Uczeń: hau!
Nauczyciel: Miau.
uczeń: hau!
Uwaga: uczniowie, kłócą się z nauczycielem
___________
Uczeń I do kolegów siedzących w ławce obok: Buahahhaa... co tak blisko siebie siedzicie? Jesteście homo?
Uczeń II: Zamknij się! Proszę Pani, słyszała Pani co on powiedział?
Nauczyciel: Każdy mówi to co lubi...
__________________
Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoją słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie.
Dom:Ravenclaw Ranga: Pięcioroczniak Punktów: 347 Ostrzeżeń: 1 Postów: 102 Data rejestracji: 21.09.10 Medale: Brak
"Łukaszewski! Masz gumę na mojej lekcji!? Jakiej firmy, jak Orbit, to dasz?"
"Dlaczego Dorożalska stoi w pozycji siedzącej!?"
"[...] Ziemia okrąża słońce tu, tu i tu. A tu już nie..."
"Merkury jest na Marsie matole!"
"Pani Dyrektor, Kaczmarek żuciła we mnie jabłkiem, choć jadła pomarańczę!"
"Dla czego się wypierasz, że się wyparłeś!?!?!?"
Dom:Slytherin Ranga: Przeciętny Uczeń Punktów: 175 Ostrzeżeń: 2 Postów: 196 Data rejestracji: 06.10.10 Medale: Brak
Coś z mojego gimnazjum , autentycznego .
" - Marzec !
- Słucham .
- Czego ? [ zdziwienie ]
- Pani .
- Mnie ? Bardzo mi miło, nie wiedziałam. "
<lol2>
__________________
Widać, jestem tempa. Bo nie spamuję <lol3214645735`2>
Dom:Slytherin Ranga: Uczestnik Klubu Ślimaka Punktów: 469 Ostrzeżeń: 0 Postów: 118 Data rejestracji: 10.12.10 Medale: Brak
Autentyk z mojej klasy!
Podczas lekcji polskiego....: Kolega Ż. wyciągnął chusteczkę higieniczną i zaczął wydmuchiwać nos,dość głośno,co przeszkadzało w lekcji.
Polonistka wygłaszając swoje poglądy na temat życia Jana Kochanowskiego zaczął przeszkadzać ten odgłos wydawany przez Ż. tak więc przerwała swoją mowę spojrzała na niego i powiedziała:
-Ziarno*,kończ już tą swoją integrację z babolami,bo ja tu się produkuję na temat tego gościa,a przez Ciebie mi to wręcz kijowo wychodzi!
Moja polonistka mówi do uczniów przezwiskami,które albo już mamy,albo ona z nudów nam wymyśla.
*Przezwisko kolegi Ż.
___ Myślę, że znajomość nazwiska bohatera nie ma wpływu na fabułę historyjki, dlatego skróciłam je do pierwszej litery.
De.
__________________
I'm not a hero..
I don't do good..
It's not in me...
My life is Magic..
My obsession is Severus Snape...
Remember this, drogi Gościu ...
I'm a tragic hero
in this game called life.
My changes go to zero,
but I always will survived...!
Dom:Slytherin Ranga: Niewymowny Punktów: 1668 Ostrzeżeń: 2 Postów: 358 Data rejestracji: 16.02.11 Medale: Brak
Jaa , Nic nie napisze, ale jak te wszystkie przeczytałam, to poprostu z krzesła spadłam ( a ono wysokie jest)
Pozdro dla was ;d
__________________
[center]Na niektóre rzeczy lepiej zamknąć oczy, usta, otworzyć umysł i słuchać. Obudzić się jak wstanie noc. * * * Odkrywasz nowe rzeczy odwiedzając stare miejsca. * * *
Dom:Ravenclaw Ranga: Nauczyciel w Hogwarcie Punktów: 2508 Ostrzeżeń: 0 Postów: 934 Data rejestracji: 02.04.10 Medale: Brak
Ja też mam autentyk z moich lekcji na matmie:
Pani do całej klasy:
-Dzisiaj przerabiamy stosunki liczbowe.
Klasa zaczęła się śmiać na cały głos. Jeden z największych kujonów powiedział:
-Nie bardzo rozumiem, co to, proszę pani.
-No to już tłumaczę: wyobraz sobie, że twój kolega ma dwa jajka, a twoja koleżanka tylko jedno...
Nagle odezwał się mój kolega:
-Proszę pani, ale to niemożliwe...
-Co jest niemożliwe?
Cała klasa pokładała się na ławkach za śmiechu, a pani nie wiedziała o co wszystkim chodzi. Moja kumpela z ławki powiedziała jej:
-Naprawdę pani nie wie, o co chodzi?
-Nie - odpowiedziała pani.- Macie mi to w tej chwili wyjaśnić.
Odezwał się mój kolega:
-No, bo, proszę pani... jak koleżanka może mieć jajko?...
Pani wreszcie zrozumiała, o co klasie chodzi i skwitowała całą tę akcję krótko:
-No, skoro wy tak to wszystko sobie kojarzycie...
__________________
''...zło i ból to moi najlepsi przyjaciele - nigdy mnie nie opuszczą...''
Ludzie na świecie dzielą się na głupich i jeszcze głupszych - dla mnie stworzono oddzielną kategorię - jestem po prostu sobą.
Ludzie często mówią mi, że mam głowę na karku, a ja odpowiadam na to: ''Przecież każdy ma głowę na karku. Wyobrażasz sobie, żeby głowa mogła być gdzieś indziej?''
Mówią o mnie ''córka diabła'' - temu nie zaprzeczę ani ja, ani ktos, kto mnie dobrze zna . Pozdrawiam wszystkich tych, którzy mnie pozdrawiają
Dom:Slytherin Ranga: Redaktor Proroka Punktów: 1036 Ostrzeżeń: 1 Postów: 335 Data rejestracji: 18.09.11 Medale: Brak
O ja Cię ! Za pierwszym razem chyba wszystkiego nie przeczytam , ale póki co to w mojej szkole można bardo często usłyszeć te: "Jak to, nie wiesz co dostałeś? Stopień dostałeś!" "Nie będę wam piąty raz powtarzać! Mówiliśmy o tym już trzy razy."
"Wszyscy wychodzą, a reszta zostaje."
"Wstań głośno i powiedz!"
"Jak ktoś odpowiada to ty podpowiadasz, a jak ja ciebie pytam to milczysz. Co z ciebie za DZIWOLĄG?"
"Odwróć się klasą do buzi!"
"Uspokójcie się, bo postawię mu pałę i nie będę się z nim więcej zabawiał."
"Gdybym była twoją matką... O Boże, co ja mówię!" o tak - powiedzonka typu "Gdybym był/a twoją matką/ojcem..." są baaaaaardzo częste
__________________
"The mind is not a book, to be opened at will and examined at leisure"- Severus Snape
Pozdrawiam Cię drogi Gościu
Oraz zapraszam do bardo ciekawej opowieści o bratanicy Bellatrix Lestrange, córce Hermiony Granger, oraz dziecku Severusa Snape'a
klik-->http://hogsmeade....ad_id=5645 klik<---
Od głupoty Gryfonów Od kretynizmu Puchonów i od przemądrzałości Krukonów STRZEŻ NAS SLYTHERINIE!
<3
- Profesorze Snape? - Harry stał przy swoim miejscu i jakoś dziwnie się uśmiechał.
- Tak, Snape? - odparł zapytany.
Harry rozejrzał się, upewniając, czy wszyscy słuchają.
- Chciałem tylko podziękować, ojcze.
I usiadł.
A wraz z nim kilka ciał uderzyło o podłogę. Może więcej niż kilka. Minerwę złapał Albus, a Sinistra wymsknęła się z rąk Flitwicka. -To było dobre, panie Snape.
- Wiem. I myślę, że szybko się przyzwyczaję.
Kilka kolejnych osób przywitało się z podłogą. Ron był jedną z nich, a Hermiona tylko się uśmiechnęła, wylewając na niego wodą. Teraz wszystko miało być już dobrze. ~"Mroczny Znak" -Zilidya
"Zawsze
czułam się
jak obca osoba
gdy byłam dzieckiem"
Dom:Gryffindor Ranga: Zwycięzca TT Punktów: 261 Ostrzeżeń: 0 Postów: 74 Data rejestracji: 08.07.11 Medale: Brak
Rozwaliło mnie to Śmiałam się tak głośno, że moja mama aż przyszla zobaczyć co ze mną
__________________
,,Magia tonie w nienawiści. Zaraz, zaraz. Nie, to myśl tonie w nienawiści. Chęć życia, walki... kiedy wszyscy są przeciw tobie, najłatwiejsze wyjście to odpuścić, pozwolić rzeczom, aby same się działy... nie, właściwie to nie jest najłatwiejsze wyjście, to jedyne wyjście... (...) Tak, właśnie kiedy wszyscy są przeciw tobie, wystarczy jedna jedyna osoba, która o ciebie zawalczy, abyś odzyskał swą siłę i chęć walki... Jeśli tego kogoś zabraknie, zginiesz, a twoi ludzie wraz z tobą... ''
~Silvana de Mari ,, Ostatni elf ''
,, Wojny wygrywa się litością i myśleniem. Kto nie ma ani jednego, ani drugiego, ten musi je przegrać, nawet jeśli czasem wygra pierwszą potyczkę.''
~Silvana de Mari ,, Ostatni ork''
Dom:Gryffindor Ranga: Wybitny Uczeń Punktów: 643 Ostrzeżeń: 0 Postów: 179 Data rejestracji: 17.04.11 Medale: Brak
Fajne Z moich lekcji.
Kumpela słucha i patrzy na naszą katechetkę. Pani podchodzi do niej i pyta:
- Co się tak na mnie patrzysz, jakbym ci ojca tępym nożem zabiła?
Ktoś zaczyna kaszleć. Pani (znów katechetka, a jakże):
-Nie szczekaj na mnie.
Klasa głośno rozmawia. Pani na to:
- Komuś potrzebny weterynarz?
__________________
-Spójrz... na... mnie- wyszeptał. Zielone oczy odnalazły czarne oczy, ale po chwili coś w tych czarnych oczach zanikło,stały się nieruchome, puste i martwe. Ręka trzymająca szatę Harry'ego opadła z głuchym stukiem na podłogę i Snape już się więcej nie poruszył.
Draco dormiens nunquam titillandus.
- Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem dla ciebie życie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mówisz mi, że hodowałeś go jak prosiaka na rzeź.
-To bardzo wzruszające, Severusie - powiedział z powagą Dumbledore. - A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
- Jego losem? - wykrzyknął Snape. - Eecto patronum!
Z końca jego różdżki wystrzeliła srebrna łania. Wylądowała na podłodze, przebiegła przez pokój i wyskoczyła przez okno. Dumbledore patrzył, aż jej srebrna poświata zniknęła w ciemności, a potem odwrócił się do Snape'a. Oczy miał pełne łez.
-Przez te wszystkie lata?...
-Zawsze.
It's a gift and a curse. - Adrian Monk
Love never die. - quote from Ghost Whisperer.
Humanity is overrated. - Dr. House
"...W ciszy tak smutno, szepce zegarek
o czasie, co mi go nie potrzeba..."
Śmierć jeno przemierza świat, podobnie jak dwaj wierni druhowie, którzy razem przemierzają morza; jeden zawsze będzie żyć w drugim. Zniewoleni miłością, żyją w tym, co wszechobecne. W owym boskim zwierciadle widzą się twarzą w twarz, wolni i nieskalani. Wielka to dla nich pociecha, bo choć rzec można, że z tego świata odeszli, to ich przyjaźń wciąż trwa, bo jest nieśmiertelna.
Od przebiegłości Ślizgonów Kretynizmu Puchonów I od Wiedzy O Własnej Wszechwiedzy Krukonów CHROŃ NAS GRYFFINDORZE !
To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce od herbaty, nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni.
Ron uniósł wysoko odznakę.
- Nie wierzę! Nie wierzę! Och, Ron, to cudownie! Prefekt! Jak każdy w naszej rodzinie!
- A ja i Fred to co, jesteśmy tylko sąsiadami?
Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej dyrektor... Macmillan też pięć bo mi się sprzeciwiasz... Potter pięć bo cię nie lubię... Weasley, koszulka ci wyłazi za to też pięć punktów
-Ostatni finał trwał pięć dni.
-Ekstra! Mam nadzieję, że i tym razem tak będzie! - zawołał zachwycony Harry.
-A ja mam nadzieję, że nie - oświadczył Percy ze świętoszkowatą miną.-Strach pomyśleć, co bym znalazł w swojej poczcie, gdyby mnie nie było w pracy przez pięć dni.
-Tak, ktoś mógłby ci znowu podrzucić smocze łajno, no nie, Percy? - zakpił Fred.
-To była próbka nawozu z Norwegii! - oburzył się Percy, oblewając się rumieńcem. - To nie był żaden dowcip!
-Był - szepnął Fred do Harry'ego, kiedy wstawali od stołu. - My mu to posłaliśmy.
Dom:Slytherin Ranga: Portret w gabinecie dyrektora Punktów: 5205 Ostrzeżeń: 0 Postów: 677 Data rejestracji: 15.05.10 Medale: Brak
To u mnie była sytuacja na lekcji bardzo fajna.
Kumpel poszedł do odpowiedzi, na matmie (mam okropną babę od maty, wszyscy się jej boją ). Zaczął robić zadanie, coś poknocił w obliczeniu, a ona - Co ty mi tu za bigos robisz?! (kolega miał ksywkę Bigos... )
A z innych, to:
Wychowawczyni do mnie i innych dziewczyn:
- Dziewczyny, macie makijaż, okropnie wyglądacie, ale pięknie, lecz ugh!
Pani od polskiego, o fragmencie z 'Krzyżaków'
- Co to znaczy, że Jurand pała żądzą zemsty? Nie pała, że pała, tylko pała, że pała!
Hahah
__________________
Dom:Ravenclaw Ranga: Niewymowny Punktów: 1507 Ostrzeżeń: 0 Postów: 489 Data rejestracji: 30.05.11 Medale: Brak
Kolega wstaje żeby oddać kartkówkę, a pani : Klapen in dupen, Piotruś. Muszę dodać, że germanistka ;>
Nasz kochany wuefista na zajęciach, które mieliśmy razem z chłopcami; Ej ty (nie znał jeszcze dobrze naszych imion) załatw sobie dłuższe spodenki od stroju, bo nie chcemy widzieć jak ci jajka wychodzą!
Była jeszcze kiedyś taka sytuacja: dwóch kolegów się biło. W końcu wywali się na trawę, więc jak przyszedł nasz matematyk zastał ich w dosyć śmiesznej pozycji i zanim ich uspokoił powiedział; "Rozmnażanie w tą stronę nie działa".
__________________
-Etienne, nie sądzę, by monsieur Jeanowi potrzebne były twoje nauki, a zwłaszcza zarozumiałość!- włączył się Henri de Bar. - Jeśli już, być może to ty powinieneś nauczyć się od niego skromności.
-Dogadałeś się z moim bratem? - spytał Sancerre, marszcząc nos.- Dlaczego zawsze mówicie mi to samo, jakbyście mieli we dwóch jedne usta?
De Bar wyprostował się, nic więcej nie dodając.
-Panowie, proszę was, nie kłóćcie się z mojego powodu- poprosił Ian, który wciąż nie mógł się nadziwić przyjaźni między tak różnymi-zarówno z charakteru, jak i z wyglądu- rycerzami.
Sancerre uśmiechnął się.
-Och, ja i Henri kłóciliśmy się od zawsze, nawet wtedy, kiedy on był giermkiem mojego brata, a ja - giermkiem mojego kuzyna. A i tak to ja miałem zawsze ostatnie słowo.
-A ja miałem rację- odparł spokojnie de Bar.
Sancerre spojrzał na niego takim wzrokiem, że zarówno Ian jak i Grandpre uśmiechnęli się.
Dom:Gryffindor Ranga: Przewodniczacy Wizengamotu Punktów: 1807 Ostrzeżeń: 1 Postów: 725 Data rejestracji: 19.10.11 Medale: Brak
"Co to jest za jarmark?!?" - ks. Marian
"No nie, no ja ci zaraz urwę łeb niżej kolana!"- pani z polskiego
"Do jasnej, nieprzymuszonej biedronki!"- pani z polskiego
Na lekcji w-f:
UCZEŃ DO UCZNIA: Ej, ja cię Gazda zaraz kopnę!...
NAUCZYCIEL: Jak Ja cię zaraz kopnę, to będziesz przez 3 dni z gołębiami latał, a matka cię będzie z procy karmić!
__________________
Dom:Gryffindor Ranga: Dorosły Czarodziej Punktów: 875 Ostrzeżeń: 0 Postów: 136 Data rejestracji: 26.08.08 Medale: Brak
J. polski.Nasza pani do ucznia, który zbyt ogólnikowo omówił jakiś temat: "Po prostu H2O, wodę to się leje na chemii z menzurki do menzurki...
"Ty się tak nie śpiesz, nie wyprzedzaj sznurówek"
"Zrobimy sobie kinderball" (chodzi o jakąś miłą kartkóweczkę)
__________________
Od przebiegłości Ślizgonów Kretynizmu Puchonów I o Wiedzy-O-Własnej -Wszechwiedzy Krukonów CHROŃ NAS GRYFFINDORZE !
"- Dlaczego mam zatem słuchać serca?
- Bo nie uciszysz go nigdy. I nawet gdybyś udawał, że nie słyszysz, o czym mówi, nadal będzie biło w twojej piersi i nie przestanie powtarzać tego, co myśli o życiu i o świecie."
Dom:Slytherin Ranga: Trzecioroczniak Punktów: 158 Ostrzeżeń: 1 Postów: 74 Data rejestracji: 16.12.11 Medale: Brak
Autentyk!!
Koleżanka pyta się księdza : " Ma księżna emulsja może gumkę?!" jednoznacznie jej chodziło o gumkę do ścierania, [nie wątpie, że chciała też wywołać "zamieszanie" ], ale ksiądz który mnie uczy, jest niebywale zboczony, więc wszystko mu się z jednym kojarzy ; p.. na to on : " Spytaj się Albercika*, on na pewno ma, bo ja nie posiadam!"
Pani na matmie: " Wy to jesteście półgłówki!" Na to mój kolega:" Znów pani kot uciekł?" Ona uwielbia koty, jak jej jakiś zwieje, to ma potem przez pare dni doła i sie na nas wyzywa
* Albercik - kolega z kl.
__________________
"It takes a great deal of bravery to stand up to our enemies, but just as much to stand up to our friends.."
"Hogsmeade.pl" is in no way affiliated with the copyright owners of "Harry Potter", including J.K. Rowling, Warner Bros., Bloomsbury, Scholastic and Media Rodzina.
Drogi UĂĹĄÄšĹytkowniku, w ramach naszej strony stosowane sÄÂĂ pliki cookies. Ich celem jest ĂĹĄĂÂwiadczenie usĂĹĄĂÂug na najwyĂĹĄÄšĹszym poziomie, w tym rĂÂÄšÂwnieÝ̊dostosowanych do Twoich indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawieĂĹĄĂ przeglÄÂĂ darki dotyczÄÂĂ cych cookies oznacza, ĂĹĄÄšĹe bÄÂĂÂdÄÂĂ one umieszczane w Twoim urzÄÂĂ dzeniu. W kaĂĹĄÄšĹdej chwili moĂĹĄÄšĹesz dokonaÄÂĂ zmiany ustawieĂĹĄĂ przeglÄÂĂ darki dotyczÄÂĂ cych cookies - wiÄÂĂÂcej informacji na ten temat znajdziesz w polityce prywatnoĂĹĄĂÂci.