· Płakaliście? |
~Ginny W
|
Dodany dnia 05-08-2009 11:52
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Siedmioroczniak
Punktów: 677
Ostrzeżeń: 1
Postów: 195
Data rejestracji: 21.04.09
Medale:
Brak
|
Mnie zawsze chce się płakać przy najczęściej wymienianej scenie, czyli przy momencie, gdy Harry wraca z ciałem Cedrica i jego ojciec jest taki zrozpaczony. W książkach było więcej takich wzruszających momentów, ale jakoś nie umieli tego należycie pokazać w filmach.
__________________
"Miłość kpi sobie z rozsądku,
I w tym jej urok i piękno."
Andrzej Sapkowski
|
 |
|
|
~PaniWeasley
|
Dodany dnia 15-08-2009 16:11
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Wybitny Uczeń
Punktów: 619
Ostrzeżeń: 0
Postów: 139
Data rejestracji: 15.07.09
Medale:
Brak
|
Zawsze wzrusza mnie, jak ktoś opowiada historię Harry' ego. O tym, że jego matka oddała za niego życie, chroniąc go przed śmiercią 
W "Kamieniu Filozoficznym", gdy Harry siedzi przed lustrem Ain Eingarp i widzi swoich rodziców. Potem przychodzi Dumbledore, ich rozmowa i tekst: "Niczego nie daje zapadanie się w marzeniach i zapominanie o życiu" 
W "Czarze Ognia" : śmierć Cedric 'a i jego ojciec krzyczący "To jest mój syn!". Nic tak nie boli jak strata dziecka 
W "Zakonie Feniksa" podczas wstąpienia Voldemorta w ciało Harry' ego.
Przypomniał sobie przyjaciół, Syriusza ..."To ty jesteś słaby. Nigdy się nie dowiesz, co to miłość albo przyjaźń. Wiesz i nawet jest mi ciebie żal." 
W "Księciu Półkrwi" było kilka takich momentów, w których starałam się nie płakać. Co prawda, obejrzałam film świeżo po przeczytaniu książki i można by pomyśleć, że powinnam być przygotowana na śmierć Dumbledore' a ...
"Avada Kedavra" wypowiedziane przez Snape' a, nie zrobiło na mnie najmniejszego wrażenia, zobaczenie martwego dyrektora leżącego na ziemi też nie. Dopiero jak spojrzałam na Lunę, a te jej wielkie oczy błyszczały od łez, to aż mnie coś zakuło w środku. 
Później wszyscy unieśli różczki w górę, aby ich światło zniszczyło widoczny nad szkołą Mroczny Znak
I oczywiście jak profesor Slughorn opowiada Harry' emu, jak Lily podarowała mu misę z rybką 
To było naprawdę piękne, pomimo słabego filmu, ale to nie jest miejsce do pisania na ten temat  |
 |
|
|
~_Harry_
|
Dodany dnia 15-08-2009 16:14
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Właściciel Pamiętnika
Punktów: 97
Ostrzeżeń: 0
Postów: 43
Data rejestracji: 14.08.09
Medale:
Brak
|
Kiedy zginął Dumbledore i gdy Harry całował się z Ginny (bo wolałem żeby Harry był z Hermioną)
__________________
Od przebiegłości Ślizgonów
Kretynizmu Puchonów
i od Wiedzy-O-Własnej-Wszechwiedzy Krukonów
CHROŃ NAS GRYFFINDORZE
|
 |
|
|
~Oyster
|
Dodany dnia 21-08-2009 11:52
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Uczestnik Klubu Ślimaka
Punktów: 489
Ostrzeżeń: 1
Postów: 141
Data rejestracji: 19.08.09
Medale:
Brak
|
Ja ryczałam na tym jak odchodził Syriusz i na wewnętrznej walce Harry'ego z Voldemortem w ministerstwie Walki. To było bardzo dobrze pokazane, to jak Harry dojrzał to bycia prawdziwym przeciwnikiem Lorda. Poza tym ta scena pokazuje nam, że to już nie są żarty. |
 |
|
|
~malfoj_sam_segz
|
Dodany dnia 27-08-2009 12:51
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Wybraniec
Punktów: 9603
Ostrzeżeń: 1
Postów: 1,479
Data rejestracji: 27.07.09
Medale:
Brak
|
Nigdy ;d
Co jak co, ale dla mnie filmy o Potterze, to nie są filmy do płakania. Wiele osób wspomina, że kręciła się w oku łezka przy śmierci Cedrika. Jak pamiętam, to byłam na tej części w kinie, a po wyjściu z niego stwierdziłam - sztuczne. Wiele scen, które powinny przyprawić o płacz, smutek, żal jest poprostu sztucznych. A może to tylko moje zdanie ? Ja nawet nie potrafię płakać przy rzekomym wyciszkaczu łez - "Titanic'u".
Jedyne filmy przy których lekko, ale naprawdę lekko połzawiłam to były: Skazany na Bluesa i Karol - Papież,któy pozostał człowiekiem. Natomiast przy Potterze potrafię naprawdę szczerze się śmiać i poczuć dreszczyk emocji.
__________________
|
 |
|
|
~SylCab
|
Dodany dnia 27-08-2009 13:30
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pierwszoroczniak
Punktów: 51
Ostrzeżeń: 0
Postów: 10
Data rejestracji: 25.08.09
Medale:
Brak
|
W filmie płakałam tylko przy śmierci Syriusza.
Nie była ona rzeczywiście pokazana zbyt dramatycznie, ale jest on moją ulubioną postacią więc i tak za każdym płacze w tym momencie.
__________________
`Gdzie skarb Wasz, tam i serce Wasze ! `
Syriusz <3

|
 |
|
|
~gemini
|
Dodany dnia 28-08-2009 18:45
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Czwartoroczniak
Punktów: 205
Ostrzeżeń: 0
Postów: 39
Data rejestracji: 25.06.09
Medale:
Brak
|
Ja tam nie płakałam niegdy na Potterze, nawet na szóstce. Może jeszcze czytając książkę to się jakoś wzruszyłam, ale na filmie to nie. |
 |
|
|
~Albert
|
Dodany dnia 28-08-2009 18:49
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Czwartoroczniak
Punktów: 223
Ostrzeżeń: 0
Postów: 55
Data rejestracji: 10.08.09
Medale:
Brak
|
Przy oglądaniu filmów bardzo się wzruszałem, ale nigdy jeszcze nie płakałem. Jedynie podczas czytania pierwszy raz rozdziału ,,Znowu w Zakazanym Lesie''. |
 |
|
|
~karolowanka
|
Dodany dnia 01-11-2009 20:07
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Gracz Quidditcha Gryffindoru
Punktów: 123
Ostrzeżeń: 0
Postów: 27
Data rejestracji: 31.10.09
Medale:
Brak
|
oglądając HP wzruszyłam się tylko na tych uniesionych różdżkach nad Dumbledore'm.
To dosyc dziwne, bo ja z natury płaczę na prawie wszystkich fiilmach. Czasami zdarzało mi sie uronic łzy nawet na zapowiedziach filmów. Wiem, to głupie^^
|
 |
|
|
~Bellatrix__Lestrange
|
Dodany dnia 01-11-2009 21:24
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Zwycięzca TT
Punktów: 256
Ostrzeżeń: 1
Postów: 79
Data rejestracji: 12.10.08
Medale:
Brak
|
Mnie chciało się płakać na Czarze Ognia, gdy Harry wrócił z cmentarza, trzymając w ramionach ciało Cedrica, a Amos i Dumbledore pojawili się przy nim...
Na Zakonie Feniksa, kiedy była pokazana sytuacja z śmiercią Syriusza. Chociaż nie pokazano tego w taki sposób, jak należałoby, zwolnione tempo i atmosfera podsyciły tę przygnębiającą chwilę... Wtedy PRAWIE płakałam, jednak do tego nie doszło.
Łzy polały się (chyba tylko)... Chociaż właściwie nie wiem, czy to był płacz. Wiem tylko, że obraz nieco mi się zamazał, a moim ciałem władały dreszcze na scenie w Zakonie Feniksa, gdy Voldemort "wchodził" w ciało Harrego w Departamencie Tajemnic, a ten wił się po podłodze. Jego oczy, to były oczy Czarnego Pana...
__________________
` Krawat, mocny uścisk dłoni, pewne spojrzenie, łatwy uśmiech.
|
 |
|
|
~Esmeralda
|
Dodany dnia 09-12-2009 16:43
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 361
Ostrzeżeń: 2
Postów: 139
Data rejestracji: 04.07.09
Medale:
Brak
|
Płakałam na KP kiedy umarł Dumbledore, kiedy Slughorn opowiadał Harry'emu o swojej rybce, którą dostał od Lily i kiedy Hermiona płakała z powodu Rona i Lavender
Jestem pewna, że prawdziwy płacz zacznie się podczas seansu IŚ... bo to już koniec...
__________________
- Chwileczkę!- odezwał się Ron ostrym tonem. - Zapomnieliście o kimś!
- O kim?- zapytała Hermiona.
- O skrzatach domowych, wszystkie są w kuchni, prawda?
- Uważasz, że powinny ruszyć z nami do boju?- zapytał Harry.
- Nie- odpowiadział z powagą Ron- Uważam, że trzeba im powiedzieć, żeby stąd uciekły. Chyba nie chcemy wiecej Zgredków, prawda? Nie możemy im rozkazać, by za nas umierały...
Kły bazyliszka głośnym klekotem powypadały Hermionie z ramion. Podbiegła do Rona, rzyciała mu się na szyję i pocałowała go w usta. Ron też rzucił kły i miotłę i odpowiedział na to z takiem samym entuzjazmem, że stopy Hermiony zawisły w powietrzu.
- Czy to odpowiedni moment?- zaprotestował nieśmiało Harry, a kiedy jedyną i reakcją było to, że przywarli do siebie jeszcze mocniej i zaczęli się oboje lekko chwiać w miejscu, podniósł głos. - Ej! Jest wojna!
(HARRY NIENAWIDZĘ CIĘ!)
Oderwali się od siebie, ale wciąż nie wypuszczali się z objęć.
-Wiem, stary- powiedział Ron, który miał taką minę, jakby przed chwilą dostał tłuczkiem w tył głowy. - Więc teraz albo nigdy, prawda?
Edytowane przez Esmeralda dnia 09-12-2009 16:45 |
 |
|
|
~Trucce
|
Dodany dnia 09-12-2009 17:47
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Uczestnik TT
Punktów: 245
Ostrzeżeń: 1
Postów: 61
Data rejestracji: 21.10.09
Medale:
Brak
|
Płakałam . Płakałam przy śmierci Dumbledora. / co ja mówię, ja ryczałam przy tej scenie. Może dlatego, że Albusa uwielbiam. Uwielbiałam, zależy z jakiego punktu widzenia się na to patrzy. A w zasadzie, wzruszył mnie moment, jak podnieśli te różdżki.
Śmierć Cedrika i Syriusza w ogóle mnie nie wzruszyły, ani nawet nie płakałam! Wręcz przeciwnie, pożal się Boże, zbierało mi się na śmiech.
Mam nadzieję, że w IŚ scena śmierci Zgredka i Freda ( o ile w ogóle będą! ) będzie pokazana właściwie , zgodnie z oczekiwaniami Potteromaniaków.
|
 |
|
|
~mrsRadcliffe
|
Dodany dnia 20-03-2010 18:30
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Barman w Trzech Miotłach
Punktów: 1306
Ostrzeżeń: 1
Postów: 382
Data rejestracji: 20.03.10
Medale:
Brak
|
Ja dzisiaj oglądałam Czarę ognia i się poryczałam, jak Amos, ojciec Cedirca zaczął przedzierać się przez tłum, i krzyczęc, że to jego dziecko, a potem zaczął płakać nad jego ciałem... to było straszne. A następnie w 5 części, przy śmierci Syriusza. W tej jednej chwili, Harry stracił całą rodzinę... kurde, no nie mogę... w kazdej części coś traci, coś cennego.
Czasem nawet da się uronić kilka łez, jak się wspomni o Harrym... szczególnie jak Hermiona zauważa ranę Harry'ego (w 5 części) i mówi, że na pewno jego rodzice by tego tak nie zostawlili a on, że tak się akurat składa, że on nie ma rodziców.
Co on musiał wgl czuć?
Samotny przez całe życie.
edit;
A do tego jeszcze śmierć Dumbledore'a i to, jak wszyscy unoszą różdzki na jego cześć .
__________________
"Ich obecność była jego odwagą, to ona sprawiała, że był w stanie robić krok za krokiem. "
Edytowane przez mrsRadcliffe dnia 20-03-2010 18:33 |
 |
|
|
~Loonyy
|
Dodany dnia 20-03-2010 18:37
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Zastępca Ministra
Punktów: 1752
Ostrzeżeń: 3
Postów: 419
Data rejestracji: 18.03.10
Medale:
Brak
|
Nie tyle płakałam, co się wzruszyłam w:
Kamieniu Filozoficznym: Jak Harry siedział przy lustrze, bo muzyka mnie tam rozwala.
Komnacie Tajemnic: Jak Ginny leży w komnacie i Hary jest przy niej.
Więźniu Azkabanu: Jak Harry leży z Syriuszem nas jeziorem i atakują ich dementorzy.
Czarze ognia: Jak umiera Cedric.
Płakałam w:
Zakonie Feniksa: Śmierć Syriusza i kiedy Voldemort wstąpił w Harrego i Harry na końcu mówił: Nie to ty jesteś słaby..
Księciu Półkrwi: Śmierć Dumbledor'a, oraz ze śmiechu z kilku scen xD
W insygniach pewnie będę płakała nad śmiercią Zgredka, Freda, Snape'a, Tonks i Lupina.
__________________
Nigdy nie mogłam pogodzić się z kreowaniem mnie na symbol seksu. Z seksu uczyniono przedmiot. Nienawidzę myśli, że mam być przedmiotem.
Bóg umiera jeśli go nie kochamy, ale ja nie umarłam, choć nikt mnie nie kochał.
Edytowane przez Loonyy dnia 20-03-2010 18:38 |
 |
|
|
~Hermiona44
|
Dodany dnia 20-03-2010 21:17
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Czwartoroczniak
Punktów: 220
Ostrzeżeń: 0
Postów: 65
Data rejestracji: 15.11.09
Medale:
Brak
|
Może jestem dziwna, ale mi płakac się chciało na 1 scenie z 6 części (Departament Tajemnic), i po śmierci Dumbledora, kiedy Harry do niego podchodził.
__________________
(>**)>Hermiona
|
 |
|
|
~Ginny0004
|
Dodany dnia 21-03-2010 10:46
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Redaktor Proroka
Punktów: 1083
Ostrzeżeń: 3
Postów: 463
Data rejestracji: 08.03.10
Medale:
Brak
|
A mi się smutno robi jak pomyśle, że w 7 tomie ma być już koniec szkolnych przygód Harrego Pottera. A co do filmu to jak Dumblodore umarł i Syriusz to mi się żal troszkę Harrego zrobił, bo wszyscy jego bliscy umierają ! 
__________________
|
 |
|
|
~Promitet
|
Dodany dnia 25-03-2010 16:09
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Animag Lew
Punktów: 566
Ostrzeżeń: 1
Postów: 100
Data rejestracji: 19.03.10
Medale:
Brak
|
Jeśli chodzi o filmy Harry Potter . No to płakałam na każdym filmie .
Straszne rzeczy przyprawiają mnie o płacz . ~! No i te smutne :amgad: No . To tyle o płakaniu . ! :* Ok . !
Promitet dodał/a następującą grafikę:

[153.13KB]
|
 |
|
|
~_Everything_
|
Dodany dnia 25-03-2010 16:21
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Animag Lew
Punktów: 541
Ostrzeżeń: 0
Postów: 46
Data rejestracji: 13.03.10
Medale:
Brak
|
Za to śmierć Syriusza pokazli beznadziejnie i w ogóle nie zgodnie z książką, to było bezczeszczenie mojej ukochanej postaci
Pozwoliłam sobie to zacytować, gdyż uważam tak samo
(nie ma to może związku z tematem, ale musiałam to powiedzieć 
Ja płacze prawie na każdym filmie, na którym jestem w kinie.
Płakałam na Avatarze, Autor Widmo, no i na paru innych.
I chciałam tylko dodać, że kiedy wszyscy wzruszają się nad sceną, kiedy Harry przenosi ciało Cedricka do Hogwartu w IV, mnie ona w ogóle nie rusza. Gorsza jest już ta, kiedy Glizdogon zabija Diggoriego.
__________________
"...You are the strength that keeps me walking
You are the hope that keeps me trusting
You are the light to my soul
You are my purpose
You're everything..."
Edytowane przez _Everything_ dnia 25-03-2010 16:30 |
 |
|
|
~Cou
|
Dodany dnia 25-03-2010 17:52
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Zdobywca Kamienia Filozoficznego
Punktów: 65
Ostrzeżeń: 0
Postów: 17
Data rejestracji: 13.03.10
Medale:
Brak
|
Jak ludzie już wcześniej wspomnieli - śmierć Syriusza. Tylko ta w książce bo w filmie to było mało wzruszające. I śmierć Zgredka. Tyle |
 |
|
|
~Pandora
|
Dodany dnia 09-04-2010 17:33
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Barman w Trzech Miotłach
Punktów: 1322
Ostrzeżeń: 0
Postów: 395
Data rejestracji: 09.04.10
Medale:
Brak
|
ja z akażdym razem nie moge wytrzymać jak umiera Syriusz......tak samo z książką
__________________
Atra gülai un ilian taught ono un atra ono waíse skölir frá rauthr.
|
 |
|