· Hermiona i Wiktor? |
~Harry-Potter-Blacku
|
Dodany dnia 04-12-2011 10:51
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Przeciętny Uczeń
Punktów: 179
Ostrzeżeń: 1
Postów: 102
Data rejestracji: 03.12.11
Medale:
Brak
|
To była tylko przelotna miłość . |
 |
|
|
~aneczka00402
|
Dodany dnia 04-12-2011 10:55
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Członek GD
Punktów: 497
Ostrzeżeń: 3
Postów: 199
Data rejestracji: 06.11.11
Medale:
Brak
|
Wydaje misię, że to bardziej Krum czegoś chciał od strony Hermiony, ale ona albo nie była na to gotowa, albo po prostu nie chciała.
A poza tym, to miom skromnym zdaniem nie mogli się związać na dłuższy czas.
__________________
'Śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą'
- Dostałem właśnie nagłego napadu głuchoty i nie słyszałem co powiedziałeś, Harry.
- A co mi dasz w zamian Severusie?
- W zamian? [...] - Wszystko...
- Przez te wszystkie lata?[...]
- Zawsze.
Only I, can live forever
|
 |
|
|
`Czarodziejka
|
Dodany dnia 18-12-2011 22:39
|
Moderator (F)


Dom: Gryffindor
Ranga: Śmiertelna Relikwia
Punktów: 11090
Ostrzeżeń: 0
Postów: 860
Data rejestracji: 05.04.10
Medale:
|
Nie wydaje mi się, żeby "z ich związku" wynikło coś poważnego. Dzieliła ich zbyt duża odległość, zainteresowania i...Ron. Przyjaźnili się, to wszystko.
__________________
CRAZY WITCH TRIO!
Czarodziejka dark shadow Sailor Mars
|
 |
|
|
~SweetSyble
|
Dodany dnia 19-12-2011 12:10
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Przewodniczacy Wizengamotu
Punktów: 1942
Ostrzeżeń: 0
Postów: 338
Data rejestracji: 14.12.11
Medale:
Brak
|
Moi zdaniem, nie mogli się związać na dłuższy czas. Nie pasowali do siebie, ale dobrze, że się poznali, bo mogli ze sobą korespondować i lubili się - to się liczyło!
__________________
|
 |
|
|
~cipciak
|
Dodany dnia 19-12-2011 13:03
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 297
Ostrzeżeń: 0
Postów: 127
Data rejestracji: 05.04.11
Medale:
Brak
|
Wiktor zapewne liczył na coś więcej, ale Hermiona nic do niego nie czuła. Pisała do niego, bo uważała go za przyjaciela 
__________________
Dzień jest tylko kolekcją godzin.- Serj Tankian.
Pozdro dla wszystkich Potteroholików < 3
trzymaj się, drogi Gościu ! ; )
|
 |
|
|
~levictoria
|
Dodany dnia 19-12-2011 14:35
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Trzecioroczniak
Punktów: 158
Ostrzeżeń: 1
Postów: 74
Data rejestracji: 16.12.11
Medale:
Brak
|
moim zdaniem to wgl nie byla milosc, przynajmniej ze strony Her.
__________________
"It takes a great deal of bravery to stand up to our enemies, but just as much to stand up to our friends.."
Pozdrawiam, pozdrawiających mnie!
Edytowane przez levictoria dnia 19-12-2011 14:36 |
 |
|
|
~Annalisa Louis
|
Dodany dnia 26-12-2011 16:11
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Barman w Dziurawym Kotle
Punktów: 1391
Ostrzeżeń: 0
Postów: 345
Data rejestracji: 29.06.11
Medale:
Brak
|
Wydaje mi się , że zarówno ze strony Wiktora, jak i Hermiony, to było tylko chwilowe zauroczenie. Owszem mogli się całować itd. jednak myślę , że ze Hermiona traktowała to raczej jako badanie nowych doświadczeń, bo z tego co się orientuję to był jej pierwszy pocałunek. Zgadzam się z ~cipciak, co do tego , że Wiktor mógł liczyć na coś więcej. W końcu Hermiona, jako jedna z nielicznych , bądź nawet , jedyna, traktowała Wiktora jak normalnego chłopaka, a nie Światowej sławy gracza w quidditch'a ; >.
__________________
O nie! Nie zależy mi na tym by być kanonizowanym
Ja to ja, więc jako ja chcę być znany
Prawdziwym jak prawdziwek, nie jak sweter z anilany
Jedną zasadą wciąż motywowany
Bądź własną osobą
Bądź co bądź sobą
Niech twa osoba będzie ozdobą
Nie jednorazowo, lecz całodobowo
Trafiam białym w czarne jak kulą bilardową
Oblicz pole podstawy jaką jest oryginał
Lub działania poletko, jeśli jesteś marionetką
To wroga sugestia, pożera cię jak bestia
Mów do serca bitu, bo tam jest amnestia
Od A do Zet, od Zet do A
Ja to ja to jasne jak dwa razy dwa
Proste jak drut, nigdy nie gram z nut
A rymów mam w brud, które trwonię
Gdy tylko stanę przy mikrofonie
Od mikrofonu strony nie stronię, o nie!
Widzę szczyt, a za szczytem
Zaszczyt za zaszczytem
Lśnienie mistrzostwa kieruje moim bytem
Ambicja spotyka się z uznaniem i zachwytem
Wyrzeczenia są tutaj jedynym zgrzytem
[Do mojego ja, skala mnie nie dotyka
|
 |
|
|
~Witch66
|
Dodany dnia 26-12-2011 16:59
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Gracz Quidditcha Gryffindoru
Punktów: 139
Ostrzeżeń: 1
Postów: 87
Data rejestracji: 25.09.11
Medale:
Brak
|
Początkowo myślę, że to na pewno było zauroczenie, a potem przynajmniej ze strony Hermiony przyjaźń dlatego do siebie pisali 
__________________
<Witch>
'Uśmiech losu można zobaczyć nawet w tych najciemniejszych chwilach, jeśli tylko pamięta się, żeby zapalić światło'
|
 |
|
|
~Elfias
|
Dodany dnia 26-12-2011 17:09
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Gracz Quidditcha Gryffindoru
Punktów: 130
Ostrzeżeń: 1
Postów: 37
Data rejestracji: 24.12.11
Medale:
Brak
|
Według mnie Hermiona tylko przyjaźniła się z Krumem. Nawet raczej ,,kumplowała''. Przyjaźń to ona i Harry. Wiktor chyba zakochał się w niej i liczył na odwzajemnianie jego uczuć przez Hermionę. |
 |
|
|
~Angel14
|
Dodany dnia 26-12-2011 17:22
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Książe Półkrwi
Punktów: 2184
Ostrzeżeń: 0
Postów: 376
Data rejestracji: 16.04.11
Medale:
Brak
|
Mi się wydaje, że to było tak: Przystojny młodzieniec pojechał na Turniej Trójmagiczny do Hogwaru, aby wziąć w nim udział, spotkał tam piękną, młodą czarownicę i zaprosił ja na Bal Bożonarodzeniowy. Zakochał się w niej, lecz ona nie odwzajemniała jego uczuć, chciała być tylko jego koleżanką, przyjaciółką. Młodzieniec domyślił się jej uczuć i smutny odjechał do domu, ale nie zamierzał odpuścić, na początek przyjął ofertę przyjaźni dziewczyny. Pisał z nią listy, otrzymywał kontakt, ciągłe miał nadzieję, że ona coś do niego poczuje. Niestety w tym czasie dziewczyna zakochała się w swoim najlepszym przyjacielu. Wtedy chłopak nie miał już wcale szans aby z nią być... 
__________________
Edytowane przez Czarownica24 dnia 26-12-2011 17:41 |
 |
|
|
~Ginny1221
|
Dodany dnia 31-12-2011 11:26
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Goblin
Punktów: 28
Ostrzeżeń: 0
Postów: 14
Data rejestracji: 29.11.11
Medale:
Brak
|
Krum na pewno liczył od strony Hermiony na coś więcej.Lecz u niej to było tylko zauroczenie. |
 |
|
|
~Hermiona565
|
Dodany dnia 31-12-2011 12:52
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 333
Ostrzeżeń: 0
Postów: 146
Data rejestracji: 02.05.11
Medale:
Brak
|
Hm... Według mnie to Hermiona nic do Kruma wielkiego nie czuła. Oczywiście podobało jej się, że ktoś taki się nią interesuje. To Krum mógł czuć coś więcej. Np. naprawdę ją mógł kochać. Ale żeby coś zadziałało to musi być zainteresowanie obu stron. A później... Pisali do siebie. Ale to po jakimś czasie zanikło więc... nie ma o czym mówić.
__________________
Prawda to cudowna i straszliwa rzecz, więc trzeba się z nią obchodzić ostrożnie.
- Trudno - Felix machnął ręką. - Widziałem go.
- Ponurego Żniwiarza? - zapytał Net.
- W warunkach celowo generowanych złudzeń optycznych nigdy nie ma całkowitej pewności, co się zobaczyło. Ale prawie na pewno to był on.
- Celowo generowanych... - powtórzył Net. - Masz na myśli tę kulę, odblaski i stroboskopy?
- Tak.
- A jak mówisz na latarkę? Ręczny miotacz fotonów?
Felix, Net i Nika oraz Pułapka Nieśmiertelności
Nawet jeśli to już koniec,
Harry Potter na zawsze pozostanie częścią mnie... <3
|
 |
|
|
~Fred_George
|
Dodany dnia 31-12-2011 12:54
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Przeciętny Uczeń
Punktów: 188
Ostrzeżeń: 0
Postów: 75
Data rejestracji: 18.09.11
Medale:
Brak
|
To było tylko przelotne zauroczenie. Tylko Krum liczył na coś więcej od strony Hermiony, lecz ona nie była na to przygotowana.
"Wszedł za nią do gabinetu. Drzwi zamknęły się za nim automatycznie. - No więc? - rzuciła niecierpliwie. - Czy to prawda?
- Co ma być prawdą? - zapytał Harry trochę bardziej agresywnym tonem, niż zamierzał, więc szybko dodał: - Pani profesor?
- Czy to prawda, że podniosłeś głos na profesor Umbridge?
- Tak
- I że zarzuciłeś jej kłamstwo?
- Tak.
- I powiedziałeś jej, że Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać powrócił?
- Tak.
Profesor McGonagall usiadła za biurkiem i spojrzała na niego srogo. potem powiedziała: - Weź sobie ciasteczko, Potter." |
 |
|
|
~roksi16
|
Dodany dnia 31-12-2011 13:20
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 303
Ostrzeżeń: 0
Postów: 114
Data rejestracji: 12.11.11
Medale:
Brak
|
Hmm...wydaje mi się że każde z nich miało jakieś nadzieje co do tego, by łączyło ich coś więcej niż przyjaźń...
__________________
Od kretynizmu Puchonów
Od przebiegłości Ślizgonów
Od wiedzy O-Własnej-Wszechwiedzy Krukonów
CHROŃ NAS GRYFFINDORZE!!
Pozdrawiam wszystkich Pottermaniaków, a szczególnie tych, którzy pozdrawiają mnie!!!
_____________________________________________
Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony.
"Harry jest naszą największą nadzieją. Zaufajcie mu."
Oczywiście że dzieje się to w mojej głowie, ale skąd wniosek, że wobec tego nie dzieje się to naprawdę?
|
 |
|
|
~21olka
|
Dodany dnia 06-01-2012 11:28
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Horkruks
Punktów: 7277
Ostrzeżeń: 1
Postów: 203
Data rejestracji: 12.12.11
Medale:
Brak
|
Według mnie przyjaźnili się tylko, nic więcej.
__________________
"Nie żałuj umarłych Harry, żałuj żywych, a szczególnie tych którzy żyją bez miłości..."
Albus Dumbledore
Edytowane przez Czarownica24 dnia 06-01-2012 13:24 |
 |
|
|
~Ginnusia
|
Dodany dnia 13-01-2012 18:18
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Skrzat domowy
Punktów: 21
Ostrzeżeń: 0
Postów: 11
Data rejestracji: 28.12.11
Medale:
Brak
|
Ja uważam że Hermiona spotykała się z Krumem żeby wzbudzić zazdrośc zazdrość u Rona |
 |
|
|
~Charlie
|
Dodany dnia 25-01-2012 17:54
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Nauczyciel w Hogwarcie
Punktów: 2595
Ostrzeżeń: 2
Postów: 503
Data rejestracji: 06.11.11
Medale:
Brak
|
Tylko przyjaźń, ale pewnie Krum liczył na coś więcej.
__________________
|
 |
|
|
~Therion
|
Dodany dnia 25-01-2012 19:03
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Redaktor Proroka
Punktów: 1016
Ostrzeżeń: 0
Postów: 451
Data rejestracji: 03.07.11
Medale:
Brak
|
W Księciu Półkrwi Ginny mówi, ze Hermiona i Krum się całowali, więc mogło ich łączyc coś więcej. ja bym wolała, zeby Heriona byla z Krumem, ale było do przewidzenia, że będzie z Ronem 
__________________
Hear The Sound
The Angel Come Screaming.
__
Pozdro Dla Ziomali
Killjoys!
MAKE
SOME
NOISE
Scabior <3
|
 |
|
|
~Lily2406
|
Dodany dnia 02-02-2012 16:13
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Uczestnik TT
Punktów: 235
Ostrzeżeń: 2
Postów: 116
Data rejestracji: 31.01.12
Medale:
Brak
|
No, nwm moze nie byłoby ąz tak źle.Mogliby spróbować, każdemu należy się szansa. .Ja osobiście to średnio lubiłam tego Kruma, ale nie był najgorszy. A Ron mógł od razu zaprosić Hermionę na bal, a nie... |
 |
|
|
~syrius_black
|
Dodany dnia 07-02-2012 16:45
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Portret w gabinecie dyrektora
Punktów: 5449
Ostrzeżeń: 1
Postów: 323
Data rejestracji: 26.12.11
Medale:
Brak
|
Wiktor i Hermiona nie pasowali do siebie. Wiktor był zawodnikiem i wielkim fanem quidditcha, zaś Hermiona raczej quidditcha nie lubiła (grała wprost fatalnie).
Poza tym dzieliła ich dość spora różnica wieku i również wyglądem też do siebie nie pasowali...
__________________
Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć, zapytaj
http://ask.fm/Neizwjestnyj
Edytowane przez Czarownica24 dnia 07-02-2012 16:52 |
 |
|