Tytuł: Harry Potter - Hogsmeade, Twoja Magiczna Wioska :: Chicago

Dodane przez Bobby Weil dnia 27-08-2008 04:24
#1

Gdy zobaczyłam ten film po raz pierwszy od razu pokochałam lata dwudzieste xD Bo muzyke kochałam już dawno. Jednak Chicago to porządne przypomnienie tych 'bhrutalnych' czasów. Gdzie rządził jazz (dziś uważany za jedną z delikatniejszych odmian muzyki o ironio) i sex. no nie bójmy się tego powiedzieć. Jednak te czasy mają klimat. A film wiernie to opowiada.
Historia Roxie Hart. Młodziutkiej żony, znudzonej życiem i pragnącej doscignąć jej idolkę Velmę Kelly. W osiągnięciu celu posunie sie nawet do morderstwa. Gdy trafia do więzienia poznaje prawdziwe zasady opowiedziane w cudownym jaazowym stylu ^ ^
Film doceniam przede wszystkim jako musical. Autor muzyki jest genialny. Moze nie całuje jego plakatu ale go szanuję ;] Sama historia jest jednak lekko oklepana. Ale muzyka przesłania cały film. I tak to należy odbierac. Jaki jest u Was odbiór? Widzielisćie film? Spodobał się?

Dodane przez Sirius Black dnia 27-08-2008 05:59
#2

Już dość dawno zachwycił mnie ten film. Od jakiegoś czasu mam taką manię na punkcie musicali. Trwa to prawie rok :) W tym czasie odkryłam ich bardzo dużo. Chicago ma w sobie bardzo wiele uroku przede wszystkim przez muzykę która jest naprawdę niezastąpiona i genialnie dobrana jak chyba w niewielu filmach. Ale ogólnie przekonałam się że jest wiele tak wspaniałych starych musicali jak "Sound of music" czy "My Fair Lady" czy nowsze jak "Sweeney Todd" :D Niektórzy nie są specjalnie przekonani do musicali ale ja z całą odpowiedzialnością je polecam, to naprawdę wielkie dzieła sztuki filmowej ;]

Dodane przez just_tina dnia 27-08-2008 23:59
#3

Całkowicie zgadzam się z poprzednikami. Catrine Zeta Jones w Chicago pokazała co potrafi. A Tango Morderczyń? Pokochałam ten kawałek od pierwszego usłyszenia :) Świetna ekipa, Świetny film! Polecam gorąco!

Dodane przez ultramaryna dnia 28-08-2008 13:44
#4

O tak! "Chicago" jest świetne. Rewelacyjna muzyka. Film jest taki... przewrotny. A najlepsze ze wszystkiego jest "Więzienne tango".

Dodane przez Lady Snape dnia 06-04-2010 15:30
#5

Uwielbiam ten film i bardzo żałuję, że swego czasu nie mogłam zobaczyć go na dużym ekranie, (ale rekompensuję to sobie stale oglądając wersję DVD). To właściwie od czasu Chicago zaczęłam doceniać i w konsekwencji pokochałam musicale. Błyskotliwa fabuła, świetne dialogi, wspaniałe kostiumy i rewelacyjna muzyka. Film Roba Marshalla ma niepowtarzalny klimat, a aktorki wreszcie mogły pokazać, na co je stać - w tym musicalu nie są pięknym i nieprzydatnym gadżetem, dodatkiem do ról męskich, jak to często w filmach (zwłaszcza tych najnowszych) bywa, ale mają niezłe "charrakterki" - to przebiegłe manipulatorki, które potrafią dopiąć swego. I Rene i Catherine były fenomenalne, ciągle nie mogę się zdecydować którą z odgrywanych przez nie bohaterek polubiłam bardziej. Także postaci drugoplanowe były wyraziste i świetnie obsadzone. Szkoda, że kolejny film Marshalla, Nine, nie dorównał swemu fantastycznemu poprzednikowi. Ciężko będzie przeskoczyć poprzeczkę wyznaczoną przez Chicago...