Tytuł: Harry Potter - Hogsmeade, Twoja Magiczna Wioska :: Sny

Dodane przez Hermiona44 dnia 10-01-2010 20:51
#1

Czy po przeczytaniu lub oglądnięciu Harrego Pottera śniła wam się potem jakaś historia związana ze światem magii, lub z którymś z bohaterów? Jeśli tak może opowiecie troche o tym śnie? Czekam na posty:)

Dodane przez Half-Blood-Princess dnia 10-01-2010 20:59
#2

Ooo! Ja mam dużo takich snów!
Na przykład ostatnio , śniło mi się że uczę Hermione jeździć na nartach :rotfl: Ale najfajniejszy sen był o Severusie. Siedzę sobie tak gdzieś w lochach i odrabiam pracę domową , aż tu nagle przychodzi Sev , rozbiera się i wchodzi do jacuzzi która stała naprzeciwko. Ja tak na niego patrze i on na mnie też. Później się uśmiecha i mówi że mam iść do niego do tej jacuzzi. :smilewinkgrin: No to ja oczywiście idę :lol:
No a później to już wiecie ... B)

Dodane przez Lilyanne dnia 10-01-2010 21:03
#3

Wiele razy tak było, ale do dziś pamiętam tylko jeden. Stałam w Sowiarni i wysyłałam sowę do przyjaciółki z listem w którym pisałam jej, że dostałam się do Hogwartu, że to wszystko co wypisuje Rowling to prawda i żeby uzbroiła się w cierpliwość bo McGonagall mi powiedziała, że od przyszłego roku ona też może przyjść, ale musi być w Huffelpuffie, bo tylko tam są wolne miejscaxD
Śnią mi się również takie sny po obejrzeniu innych fajnych filmów. Raz byłam nawet Rudą z 3 części X-mena. Lubię takie sny ponieważ widzisz coś o czym marzysz, chociaż wiesz, że to nigdy się nie spełni. Senne marzenia to piękna rzecz ;)

Edytowane przez Lilyanne dnia 10-01-2010 21:04

Dodane przez Peepsyble dnia 10-01-2010 21:07
#4

Kurczę. Ciężko jest znaleźć odpowiedni dział, nie? To przecież takie trudne... Nie jestem też pewna, czy tematu przypadkiem nie było... Ale może się mylę.

Sny? Miałam wiele. Jeden z pierwszych, lub nawet pierwszy... Zapadł mi głęboko w pamięć. Czytałam bodajże pierwszy tom, mając lat osiem, może nawet siedem... W każdym razie śniło mi się, że byłam czarownicą, jechałam do Hogwartu, tak, uczyłam się magii... I jak miałam rzucić swoje pierwsze zaklęcie to się obudziłam. Można by rzec, że wpadłam w czarną rozpacz, bo szlochałam zawzięcie... Ach, ale sentymenty pozostają. Cały czas żałuję, że nie dotrwałam do końca. ; d
Miałam więcej, ale nie pamiętam ich tak dobrze. Był z Draco, z Severusem... Często były jakieś pokręcone, dziwne i nieprawdopodobne. Jak jeszcze mi się coś przyśni to z pewnością napiszę.

Dodane przez Cathy dnia 13-02-2010 11:29
#5

Kurczę. Ciężko jest znaleźć odpowiedni dział, nie? To przecież takie trudne... Nie jestem też pewna, czy tematu przypadkiem nie było... Ale może się mylę.


Też mi się tak zdawało, ale po przeszukaniu forum skłaniam się do stwierdzenia, że nie było. ;p

Co nie zmienia faktu, że dział zdecydowanie nie ten co powinien. Zwracaj na to większą uwagę. Tymczasem przenoszę.

Dodane przez leea dnia 13-02-2010 11:39
#6

Raz śniło mi się ,że jestem dyrektorką szkoły, co prawda niemagicznej, ale podzielonej na domy, z mundurkami z HP i Harry Potterem jako obowiązkowe lektury szkolne...(to nawet, jakiś pomysł ;p) , poza tym to śniła mi się Hedwiga- po przeczytaniu 7, ale bez jakiejś szczególnej historii.

Dodane przez kapsiutek dnia 13-02-2010 11:52
#7

Jakoś nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek śnił mi się Harry, czy coś z nim związane z moim udziałem, ale kiedyś, kiedy miałam manie na piątą część filmu i nałogowo ją oglądałam to przyśnił mi się fragment Zakonu Feniksa, nie pamiętam już jaki, ale wiem, że na pewno się śnił ( x d ).

Dodane przez Wilson dnia 17-02-2010 17:02
#8

Oczywiście, jak każdy prawdziwy fan Harry'ego Pottera, miałem okazję przebywać w jego czarodziejskim świecie podczas snu. Mój sen był dość dziwny i do końca go nie rozumiem. Pamiętam tylko tyle, że leciałem nad Hogwartem na hipogryfie, który wyglądał jak radziecki samolot Ił-12. Następnie zdałem sobie sprawę, że aby lecieć dalej, potrzebuję różdżki 60 (płaskiej). Wtedy to pod sobą ujrzałem gromadę Mugoli. Pociągając za odpowiednie pióra hipogryfa (Iła-12), zbombardowałem ich rakietami o konsystencji rzadkiej papki. Następnie obniżyłem lot, a niedobitki wykończyłem serią z KMu. Wtedy to w hipogryfie skończyło się paliwo. Hipogryf wylądował awaryjnie, rozpaczliwie kołując po powierzchni lodu (mały współczynnik tarcia kinetycznego znacznie utrudniał procedurę). Lodowy pas lądowania skończył się nagle, hipogryf (Ił) nie wyrobił, gwałtownie uderzając w drzewo (słup telegraficzny). Wtedy to podszedł do mnie Voldemort i powiedział "Niezły lot, Wilson. Wpadnij do mnie, napijemy się wódki". I wtedy się obudziłem. Powyższego snu nie rozumiem i łamię sobie głowę nad jego znaczeniem.
Pozdrawiam,
Wilson

Dodane przez Selena_Weasley_ dnia 17-02-2010 17:19
#9

Mi się kiedyś śniło że jestem wampirem .....to też magia nie??

Dodane przez N dnia 17-02-2010 17:32
#10

Chyba nie śnił mi się żaden sen, związany z Harrym. Ale moim koleżankom tak. Jednej z moich przyjaciółek śnił się sen, że biegam po Hogwarcie i rzucam zaklęcia w zadek Snape:rotfl: Jak mi to powiedziała, to uśmiałam się do łez. Innej koleżance śnił się Voldemort, z którego głowy wyrastały trzy ręce, a jeszcze innej śniło się, że walczy z Voldemortem i przegrywa.

Dodane przez Deargdur dnia 17-02-2010 17:51
#11

Ja również miałem sen którym bylem ja Dumbledore i Bellatriks. Walczyłem z nią ale jej nie zabiłem tylko rzuciłem Impierio i ja wysalam do diabla <lol> oczywiście chciałem chronić moich przyjaciół którym groziło niebezpieczeństwo ze strony śmierciożercow :)

______________________
Gdzie skarb wasz tam serce wasze


Inni zauważają cie wtedy gdy coś od ciebie chcą,Dlatego warto mieć Przyjaciół!

Edytowane przez Deargdur dnia 17-02-2010 17:51

Dodane przez Czarna Wolga dnia 17-02-2010 20:06
#12

Czekam na posty

Bardzo mi miło że czekasz na mojego posta. To przykre że czekasz tak długo. Naprawdę. :C
Oczywiście, że miałam pełno snów. Śnił mi się Malfoy w erotycznej scenerii (malfoy sam segz). Nie wiem czy macie ochotę poznać szczegóły. Zapraszam na pw, podzielę się wrażeniami.

Edytowane przez Czarna Wolga dnia 17-02-2010 20:06

Dodane przez malfoj_sam_segz dnia 17-02-2010 20:28
#13

Oczywiście, że miałam pełno snów. Śnił mi się Malfoy w erotycznej scenerii (malfoy sam segz).

Szkoda tylko, że ty mi się nie śnisz po nocach, jakże ubolewam :c

Dodane przez ain_eingarp dnia 17-02-2010 21:02
#14

Dość niedawno miałam sen z Potterem. Śniło mi się, że chodził ze mną do klasy i miał najlepszą średnią, a wszyscy zarzucali mu, że to dzięki temu, iż jest czarodziejem i ściąga za pomocą magii...

Dodane przez Kalt dnia 25-02-2010 13:13
#15

Mi sny związane z Harry`m Potterem nie zdarzają się często, ale jednak się zdarzają.

Otóż we wrześniu ubiegłego roku śniło mi się, że byłam Harry`m Potterem i razem z Albusem Dumbledore`m odwiedziłam moją szkołę ( ^^ ). Wszystko ładnie, pięknie, aż tu nagle do sali matematycznej wbiega Parvati Patil i krzyczy, że Lord Voldemort powrócił. Dumbledore kazał mi się schować pod schodami, a tam dopada mnie Nagini i strzela Avadę Kedavrę, a ja zasłaniam się książką od przyrody ;)

Niedawno miałam kolejny sen związany z Harry`m Potterem. Byłam Hermioną, a na drodze koło kościoła stał mój dom z oknem na autostradę. Zebrała się tam spora grupka czarodziejów i ja też chciałam iść, ale byłam chora i mi nie pozwolili. Wtedy się zbuntowałam i na bosaka wyskoczyłam przez okno, a następnie pobiegłam do tej grupki czarodziejów. Stał tam Ron, pocałowałam go w policzek i odwróciłam się, a tam Małgorzata Socha ( ^^ ) czytała testament Dumbledore`a.

Jeszcze kiedy indziej śnił mi się sen mało związany z Harry`m Potterem, ale pamiętam, że uciekałam przed gladiatorami i schowałam się w szkole, w naszej szatni, i weszła polonistka. Zaczęła krzyczeć, żebym nie biegała po szkole, a z jej głowy wyszedł ogromny wąż. ( Niezła Bathilda Bagshot ;) )

Dodane przez muchor dnia 05-03-2010 11:19
#16

Mi chyba nigdy nic HP się nie śniło... Chociaż... Mgliście pamiętam, że śniło mi się, że gram z Jęczącą Martą w pokera. Dość dziwne, wiem.:D

Dodane przez kdanielk3 dnia 05-03-2010 13:44
#17

A mi się śniło :)

Wydaję mi się jednak, że było to odbicie mojej psychiki od grania nontoper w Harry'ego Pottera i Zakon Feniksa. Oj to były sny, że łaziłem z różdżka i czarowałem najróżniejszymi zaklęciami. Zdarzało mi się jeszcze, że po przeczytaniu (po raz pierwszy) również śniło mi się wiele scen z powieści Jo. Najtragiczniejszy był chyba sen o pogrzebie Dumbledore. (mam tak zjaraną psychę, że po prostu miałem rożne takie surrealistyczne elementy). Najgorsze jest jednak to, gdy budzisz się rano, a sen okazuje sie tylko snem. :( mnie tam zawsze zawód ogarnia....

Dodane przez aniutek96 dnia 05-03-2010 15:42
#18

Miałam kiedyś taki sen. Byłam wtedy Hermioną, nie wiem z jakiej racji, ale chodziłam z Malfoyem :sourgrapes. Byłam razem z nim, Harrym i Ronem na jakimś urwisku. Wtedy przyszedł Zgredek i rzucił się na Malfoya. Później obaj spadli stamtąd, ja darłam się jak szalona i chciałam biectam, ale chłopaki mnie trzymali. W chwile później Malfoy wszedł po tych skałach i podszedł do nas, a ja jako Hermiona rzuciłam się na niego i zrobiłam coś co mnie obrzydza. :no: xD

Dodane przez Garnet dnia 05-03-2010 16:30
#19

Mi się nie śnią sny związane z Harrym Potterem, ale jednak jeden mi się śnił...
To było tak:
Pojechałam do Londynu(...) żeby nagrać Film Harry Potter i Insygnia Śmierci ;/
I tam na Planie Filmowym spotkałam Rona i się na niego rzuciłam i go pocałowałam ;D
i tak się jakoś stało że ze sobą chodziliśmy i reżyser tego filmu stwierdził że gram lepiej od Emmy Waston i mnie wsadził na rolę Hermiony i zawsze po nagrywaniu filmu chodziłam z Danielem R. Rupertem G. i nawet z Emmą W.(bo nie była wkurzona) do kina (....) Skończyliśmy nagrywać film i ja musiałam jechać s powrotem do Polski i Rupert się na mnie obraził i ze mną zerwał....a po pewnym czasie dostałam list od reżysera do nagrania następnej części i jak tam pojechałam to Rupert(Ron) na każdym kroku się ze mnie lał .....
Wiem że ten sen jakiś taki ni jaki...
Napisała bym jeszcze jeden ale mi się już nie che ;p

Dodane przez Loonyy dnia 19-03-2010 18:23
#20

Mi się śniło kiedyś, że zabiłam Malfoy'a w szatni, w mojej szkole xD
i jeszcze kiedyś śniło mi się, że na hali, też u mnie w szkole, było dużo czarodziejów i ja byłam Harrym, wokół mnie stali moi przyjaciele i był Voldemort, ale pamiętam, że próbowałam rzucić zaklęcie, ale ono nie chciało działać xD to było po przeczytaniu HPiIŚ, taka jakby bitwa o Hogwart w mojej szkole :D

Dodane przez Ginny0004 dnia 19-03-2010 19:33
#21

O. Ja jeśli przed snem dużo myślę o książce i filmie HP to wtedy mam różne dziwne sny..
Jeden np. opowiadał o tym, że byłam Hermionom i byłam bardzo mądra i ogólnie nic ciekawego w nim nie było tak jakby przyśnił mi się normalny dzień w Magicznej szkole.
Kiedyś przyśniło mi się, że byłam dziewczyną Malfoya :shy:
Albo, że w filmie była jeszcze jedna bohaterka, która miała najpierw zagrać przyjaciółkę Rona, Hermiony i Harrego, Harry się w niej zakochał a ona zostawiła go dla Malfoya i sprowadziła go na dobrą stronę :P

Dodane przez Ginny0004 dnia 19-03-2010 19:33
#22

O. Ja jeśli przed snem dużo myślę o książce i filmie HP to wtedy mam różne dziwne sny..
Jeden np. opowiadał o tym, że byłam Hermionom i byłam bardzo mądra i ogólnie nic ciekawego w nim nie było tak jakby przyśnił mi się normalny dzień w Magicznej szkole.
Kiedyś przyśniło mi się, że byłam dziewczyną Malfoya :shy:
Albo, że w filmie była jeszcze jedna bohaterka, która miała najpierw zagrać przyjaciółkę Rona, Hermiony i Harrego, Harry się w niej zakochał a ona zostawiła go dla Malfoya i sprowadziła go na dobrą stronę :P

Dodane przez Fluorescencyjna dnia 01-11-2010 00:34
#23

Uwaga!
Kiedyś jak przedawkowałam grę HP i WA, oraz w między czasie simsy, śniło mi się, że Harry, Ron i Hermiona skaczą w cieplarni pani Sprout i stają się Simoroślinami xD
Albo mojej koleżance śniło się, że stoi przed Voldemortem i on krzyczy: zabiję cię, no zaraz cię zabiję, no mówią ci zaraz cię zabije, no zabiję cię! Takim głosem jak w filmie Malfoy mówił do Dumbledora :rotfl:

Dodane przez LilyPotter dnia 14-12-2010 15:43
#24

Mi się tylko raz przyśnił taki sen i to dość dawno temu, chyba po premierze HPIŚ. Nawet sobie zapisałam w notesie, bo byłam taka zdumiona tym snem, że nie wiem.
Scenariusz jak z rasowego kryminału=)
No więc śniło mi się, że byłam w Londynie (!) na planie Insygniów. No i trach, bach Bitwa o Hogwart. No i ktoś tam zginął. Nie pamiętam, o kogo chodziło...Nie zapisałam sobie=) No i tu nagle przyjeżdża policja, aresztują pół planu ze mną włącznie (To było takie realistyczne, że nawet czułam kajdanki na rękach... Brr....) no i takie tam, przesłuchania i ten tego... Potem okazało się, że nic takiego się nie stało, że to był jakiś tam wypadek. No i powróciliśmy na plan i nie wiem czemu nagle znalazłam się na szczycie Wieży Astronomicznej, bo jakieś sceny tam były kręcone. I jakimś cudem spadłam. A ziemia była pokryta dywanem, bo spadłam z łóżka=)

Edytowane przez LilyPotter dnia 14-12-2010 15:44

Dodane przez fantastic dnia 14-12-2010 16:21
#25

raz mi się sniła ta scena podczas przenosin z Zakonu Feniksa , tyle ze zamist Harrego to ja lecialam na miotle, byly jakies dziwne ksztalty tego juz wg nie kumam, szaloonoki i Tonks cos popsuła , a raz mi się sniło też jak jestem na King Cross z Fredem albo Georgema tak to to już innych snów nie pamietam :D

Dodane przez W Potter dnia 14-12-2010 17:12
#26

Ze snów o świecie z Harrego Pottera pamiętam dwa. Pierwszym snem było to, że uciekałem przed śmierciożercami i mogłem uciekać albo za pomocą miotły albo sztuką teleportacji. szkopuł był jeden im lepiej szło mi latanie tym trudniej było mi się teleportować i vice versa :D . Drugim moim snem było że latałem na miotle wokół moich bloków i nagle Lucjuesz Malfoy zaczął mnie ścigać.... Gdy go zgubiłem i wylądowałem sen się skończył.

Dodane przez Arthur Bishop dnia 14-12-2010 18:24
#27

Kiedyś, kiedyś, kiedyś i jeszcze trochę śniło mi się, że stałem na parapecie w domu mojej babci. Okna budynku są prawie nad samą ulicą.
Uczyłem się latać na miotle. Sięgnąłem po nią. Oczywiście, jako że dopiero się uczyłem, miała doczepione dodatkowe, boczne kółka(takie jak do roweru).
Wyleciałem przez okno latając w pobliżu. Pamiętam, że tor lotu był niestabilny. Unosiłem się i opadałem na miotełce. Przelatując znów nad wspomnianą wcześniej ulicą miotła jakby "wysiadła". Po prostu spadłem na ulicę i zobaczyłem zbliżający samochód. No i się obudziłem.

Dodane przez markoatonc dnia 14-12-2010 19:04
#28

mi się kiedyś śniło że się teleportowałem ale wylądowałem na "dachu" samolotu spadałem i nagle przyleciała miotła i wsiadłem szło mi świetnie, potem nie pamiętam co mi się stało ale coś mnie goniło, taki czarny cień co ciągle zmieniał wygląd, próbowałem rzucić "riddiculus'' ale różdżka raz po raz zmieniała się w mysz a potem znikła. To coś mnie dopadło, powiedziało coś w stylu bazyliszka: "Muszszsze...zabiiiić...sss...zaabićć..." i się obudziłem się. Potem przez kilka minut nie wiedziałem czy dalej śnie i po prostu teleportowałem się do domu, czy jak. Ale jednak nie.:)

Edytowane przez markoatonc dnia 14-12-2010 19:07

Dodane przez Violanta dnia 14-12-2010 20:14
#29

Niestety, ale nie miałam żadnych snów z HP. Albo nie pamiętam. A szkoda..

Dodane przez Miionka dnia 14-12-2010 21:14
#30

Było bardzo dużo takich snów! Kiedyś śniło mi się, że byłam na wakacjach z Malfoy'em, potem go nie było bo gdzieś zaginął a na końcu się znalazł. ;P Albo też, że pomagałam Hermionie w walce z Voldkiem i zabiłyśmy go a potem Harry gonił nas i chciał zabić tłumacząc, że to on powinien uśmiercić Voldemorda. :P

Dodane przez pewuem1 dnia 15-12-2010 09:18
#31

Może coś jest nie tak ze mną, ale jeżeli nie śnię o wojsku, albo o karierze rockowej to ciągle śni mi się cosik związanego z HP. Może dlatego, że bez większego trudu przychodzi mi mieć świadome sny, więc mogę swobodnie kreować świat snu. Prawie jak w "Incepcji" :bigrazz: kilka razy śniłem o uczestniczeniu w bitwie o Hogwart, filmy wojenne przy tych snach wysiadają :) kilka razy o codziennym życiu w Hogwarcie: np. zajęcia z eliksirów, obrona przed czarną magią, spędzanie czasu w pokoju wspólnym. W tej kategorii snów zazwyczaj jestem jakimś tak anonimowym Gryfonem, nie zawsze występują wszyscy z wielkiego trio, albo zamiast Harrego czy Hermiony pojawiają się osoby z realnego życia ;) czasami jestem Ronem i flirtuję z Hermioną - te sny lubię najbardziej! :smilewinkgrin:

Dodane przez Fulanita dnia 24-01-2011 11:51
#32

Miałam wiele snów związanych ze światem Harry'ego. Raz mi się śniło, że byłam na boisku Quidditcha. Ledwie wsiadłam na miotłę, a już uderzył mnie tłuczek. W głowę. No i wtedy się obudziłam, a tak chciałam pograć!
Później śniło mi się, że lecę na Nimbusie 2001 przez miasto. Ale ludzie mieli miny! Snów było wiele, na prawdę. Nawet śniło mi się, że wyznaję miłość Stworkowi. Fuu! xD
Jednym z ostatnich snów była Druga Bitwa o Hogwart. Brałam w niej udział, ale nie udało mi się zmienić niczego. Ci co mieli zginąć, zginęli. :(
Szkoda, że to wszystko to tylko senne marzenia. Chciałabym znaleźć się tam na prawdę. :D

Dodane przez markoatonc dnia 01-02-2011 19:57
#33

Dokładnie dzisiaj śniła mi się druga bitwa o hogwart, ale w mojej własnej szkole. atakowali nas tacy dziwni goście, a ja dałem wszystkim różdżki i walczyliśmy z nimi. Potem odkryłem że mogę latać bez miotły i wygrywaliśmy, w pewnym momencie ktoś we mnie rzucił avadą i obejrzałem sobie resztę walki jako duch. Kiedy, po skończonej bitwie, wszyscy opłakiwali mnie, ja też się rozpłakałem i obudziłem się. Najciekawsze że wszyscy uczestnicy po dobrej stronie to naprawdę istniejące osoby z mojej szkoły, włącznie z nauczycielami. ten sen był taki realny... nie sądzę bym szybko go zapomniał.



Ps.
pewuem1 napisał/a:
... Może dlatego, że bez większego trudu przychodzi mi mieć świadome sny, więc mogę swobodnie kreować świat snu. Prawie jak w "Incepcji"...

Czasami też mam takie świadomy sny, wtedy mogę wszystko co jest dookoła mnie dowolnie zmieniać i modyfikować, wedle swojego uznania. Jestem wtedy nawet świadom że to jest sen i mogę obudzić się w dowolnym momencie. Ten sen jednak taki nie był. Ja naprawdę myślałem że to jest prawdziwe.

Dodane przez bloomix dnia 05-02-2011 22:06
#34

Wydaje mi się, że chyba kiedyś coś mi się śniło o HP ale w sumie to nie pamiętam już.

Ale za to pamiętam sen (niezupełnie związany z HP), że do mojego miasta, a właściwie do kościoła przyjechał Tom Felton i poszliśmy do domy katechetycznego i on miał matę i w tym domu katechetycznym jest taki duży hol, i on położył tę matę na ziemi i zaczął ćwiczyć jogę a ja z nim gadałam. Tak ten sen był piękny xD Ale właściwie to nie wiem dlaczego na terenie parafii, hahaha xD

Dodane przez Huncwotka dnia 17-03-2011 14:29
#35

Ja pamiętam trzy takie sny.
Pierwszy był taki, że przyszłam do domu, wchodzę do salonu, a tam Zakon Feniksa xD Wtedy poszłam do swojego pokoju, a tam siedział Voldemort z śmierciożercami, a znimi Neville i Luna.
W drugim śnie byłam w Hogwarcie, ale po wielkiej bitwie, tzn. w ruinach wielkiej sali i latałam na miotle, a za mną biegała moja pani od przyrodz i darła się, że mam natychmiast wrócić na ziemię:tooth:
Trzeci sen był najbardzie popaprany:
Siedziałam sobie w szkole na angielskim, a tu wchodzi McGonagall i mówi, że na jutro wszyscy musimy mieć różdżki,bo będzie nas uczyć zaklęć. Poszłam do domu i znalazłam jedną na komodzie,ale była taka krucha, że siostra mi ją połamała. Wtedy powiedziałam tacie, żeby mi kupiła nową. No i dostałam nową różdżkę i poszłam ją wypróbować. Rzuciłam Lumos i się zapaliła, a później Noź i zgasła, a ja się obudziłam.

Dodane przez Huncwotka dnia 17-03-2011 14:29
#36

Ja pamiętam trzy takie sny.
Pierwszy był taki, że przyszłam do domu, wchodzę do salonu, a tam Zakon Feniksa xD Wtedy poszłam do swojego pokoju, a tam siedział Voldemort z śmierciożercami, a znimi Neville i Luna.
W drugim śnie byłam w Hogwarcie, ale po wielkiej bitwie, tzn. w ruinach wielkiej sali i latałam na miotle, a za mną biegała moja pani od przyrodz i darła się, że mam natychmiast wrócić na ziemię:tooth:
Trzeci sen był najbardzie popaprany:
Siedziałam sobie w szkole na angielskim, a tu wchodzi McGonagall i mówi, że na jutro wszyscy musimy mieć różdżki,bo będzie nas uczyć zaklęć. Poszłam do domu i znalazłam jedną na komodzie,ale była taka krucha, że siostra mi ją połamała. Wtedy powiedziałam tacie, żeby mi kupiła nową. No i dostałam nową różdżkę i poszłam ją wypróbować. Rzuciłam Lumos i się zapaliła, a później Noź i zgasła, a ja się obudziłam.

Dodane przez Huncwotka dnia 17-03-2011 14:30
#37

Ja pamiętam trzy takie sny.
Pierwszy był taki, że przyszłam do domu, wchodzę do salonu, a tam Zakon Feniksa xD Wtedy poszłam do swojego pokoju, a tam siedział Voldemort z śmierciożercami, a znimi Neville i Luna.
W drugim śnie byłam w Hogwarcie, ale po wielkiej bitwie, tzn. w ruinach wielkiej sali i latałam na miotle, a za mną biegała moja pani od przyrody i darła się, że mam natychmiast wrócić na ziemię:tooth:
Trzeci sen był najbardzie popaprany:
Siedziałam sobie w szkole na angielskim, a tu wchodzi McGonagall i mówi, że na jutro wszyscy musimy mieć różdżki,bo będzie nas uczyć zaklęć. Poszłam do domu i znalazłam jedną na komodzie,ale była taka krucha, że siostra mi ją połamała. Wtedy powiedziałam tacie, żeby mi kupiła nową. No i dostałam nową różdżkę i poszłam ją wypróbować. Rzuciłam Lumos i się zapaliła, a później Nox i zgasła, a ja się obudziłam.

Edytowane przez Huncwotka dnia 17-03-2011 17:52

Dodane przez Lori_Lemonberry dnia 17-03-2011 16:10
#38

Sny HP? Oczywiście, że je mam. Muszę też wspomnieć, że potrafię kontrolować sny, dlatego w sumie co noc śni mi się coś ze świata HP. Najczęściej jest to nawiązanie do fanfików przeczytanych danego dnia, ale nie tylko. Nie będę tutaj wszystkiego wypisywać, bo trochę tego jest. Uwielbiam sny HP! A sen kontrolowany to naprawdę genialna sprawa :happy:

Dodane przez Lajla dnia 17-03-2011 17:19
#39

Moje sny zazwyczaj są dziwne i niezrozumiałe, czasami gości w nich magia, ale o świecie Harry'ego nigdy nie śniłam. Może nie przywiązałam się tak bardzo do książek, bohaterów. Może nie miałam tak silnej obsesji. Może powieść nie odbiła mi się tak w podświadomości. A szkoda, bo taki sen mógłby być ciekawy ;)

Dodane przez Lawrencee dnia 17-03-2011 20:30
#40

Moje sny są zawsze intrygujące i zawierają tajemnicę, którą staram się rozwiązać :]
Są dziwne i bardzo niejasne, lecz lubie się w nich zatracać.
Nigdy nie śniło mi się coś co chciałam, zawsze sny były o niespodziewanej tematyce, lecz zawsze zadowalałą mnie ona.
Zdarzało mi się, że śnił mi się jeden sen przez miesiąc, nie wiem czemu xd

Dodane przez bloomix dnia 03-04-2011 21:32
#41

Ostatnio (jakieś 2-3 dni temu) miałam chyba najlepszy sen jaki mogłam mieć o HP. Więc to było tak:
Śniło mi się, że byłam na początku wiaduktu wracając ze szkoły, zamiast końca wiaduktu było takie jakby jezioro i zamiast zieli były normalnie pobudowane wieżowce. I ja na tym wiadukcie dosiadłam miotły i zaczęłam latać na miotle, i to było takie uczucie że sobie nie wyobrażacie, najpierw leciałam tak w dół do tej wody i potem tak poderwałam rączkę do góry i zaczęłam lecieć w górę obok jakiegoś wieżowca. No a potem znalazłam się jakby przed takim przejazdem kolejowym, tylko że był tunel, w tym tunelu pociąg a przed tym była ulica i ja podleciałam bliżej tego pociągu i tam się pojawił dementor i ja Expecto Patronum i ten dementor sobie poszedł. No i potem spotkałam Ginny i my chciałyśmy lecieć do Hogwartu na miotłach ale potem sobie przypomniałam, że przecież Hogwart bronią te wszystkie zaklęcia ochronne. I potem znalazłam się w domu i wymyśliłyśmy, że polecimy na miotłach do Expresu Hogwart-Londyn i wsiądziemy do niego przez okno kiedy on będzie w drodze do Hogwarty no i ja zapakowałam do plecaka wszystkie książki i założyłam kurtkę ciepłą, żeby mi nie było zimno w trakcie lotu bo to była już noc.
I potem zaczęłam z siostrą rozmawiać, że przecież jak ja mam polecieć bo rodzice się zorientują, że mnie w nocy nie ma w łóżku no i się jeszcze zastanawiałyśmy nad jakimś dobrym planem no i potem się obudziłam, i było mi bardzo smutno, że zaprzepaściłam taką wspaniałą okazję żeby znów sobie polatać na miotle i żeby dostać się do Hogwartu, ale potem chyba przez 3 dni się strasznie jarałam, że mogłam sobie polatać i nadal się tym strasznie ekscytuję i tak przed chwilą stwierdziłam, że mógłby mi się przyśnić albo lot na Hardodziobie albo jak gram w quidditcha ;D
Uwielbiam takie sny ;D

Dodane przez fanka98 dnia 04-04-2011 07:12
#42

ja miałam okolo 20 snow z Harry' m, a połowy juz nie pamietam :)

Dodane przez Hermionka111213 dnia 04-04-2011 15:47
#43

Było tego mnóstwo... Większości niestety już nie pamiętam.
Na przykład śniła mi się ostateczna bitwa między Harrym a Voldemortem (HP i IŚ), która była na moim podwórku. xD
Mój pies ugryzł Voldemortowi tyłek... Hehehehe. Nadal z tego nie mogę. xD
A na końcu Harry jadł frytki. :D

Edytowane przez Hermionka111213 dnia 08-07-2011 19:21

Dodane przez Wasp dnia 04-04-2011 16:15
#44

Śnił mi się tylko jeden:Byłam w sklepie(!)Abefortha i on nagle wyciągnął różdżkę,zaczął znęcać się nad Peterem(Glizdogonem),potem nim rzucił o kamienna posadzkę i się obudziłam.
Dziwny,nie?

Dodane przez dark shadow dnia 04-04-2011 16:44
#45

Mi się kiedyś śniło ,że jestem czarodziejką. Umiałam mowę węży i byłam mistrzynią legilimencji i metamorfogiem. Piękny sen. Chodziłam do Hogwartu. Wtedy kiedy bił turniej trujmagiczny. Zaraz po balu byłam dorosła i zostałam śmierciożercą. Zabiłam kilka osób i jak miałam zabić Harry'ego... obudziłam się.

Dodane przez Alexandre dnia 04-04-2011 19:36
#46

Śniło mi się niegdyś że grałam w quidditcha i spadłam z miotły... -.-

Dodane przez fredigeorge dnia 04-04-2011 19:48
#47

O a mi właśnie dziś się śniło jak z Ronem, Hermioną i Harrym przeżywaliśmy niektóre momenty z każdej części, tyle że im towarzyszyłam.
To było świetne.

Edytowane przez Fantazja dnia 05-04-2011 22:24

Dodane przez Luna Lily Potter dnia 05-04-2011 18:32
#48

Ja też często mam sny z HP choć w większości ich nie pamiętam.Niedawno miałam bardzo dziwny sen... Moi rodzice wyjechali, więc zaprosiłam kuzyna i zrobiliśmy imprezę (jakimś cudem całą przespałam). Gdy się obudziłam był straszny bałagan, a rodzice mieli niedługo wrócić. Kuzyn nie chciał mi pomóc (ogólnie jakiś dziwny był).Strasznie się na niego wkurzyłam, ale ktoś musiał posprzątac. Zalał całą łazienkę (nie zakręcił kranu i się gapił jak woda leci), a jak kazałam mu posprzątać to okazało się, że jest śmierciorzercą(!!!) i rąbnął mnie avadą. Obraziłam się na niego i jako duch poszłam poskarżyć się tacie:aff:

Dodane przez anetka4774 dnia 05-04-2011 21:45
#49

Alexandre napisał/a:
Śniło mi się niegdyś że grałam w quidditcha i spadłam z miotły... -.-
:)

ale także że byłam dziewczyną harrego i razem pokonywakiśmy Voldemorta

Edytowane przez anetka4774 dnia 05-04-2011 21:47

Dodane przez Alexandre dnia 06-04-2011 12:25
#50

oo szpanersko... *-* też tak chcę ! XD

Dodane przez Alexandre dnia 06-04-2011 12:33
#51

Ja też czasem mam dziwaczne sny, byłam w skrzydle szpitalnym, nagle wpadł Dean Thomas i zaczął coś krzyczeć o czekoladowych żabach, później poszłam na historię magii i okazało się że Binnsa nie ma więc w zastępstwie jest Snape i ten ostatni zapytał dlaczego nie jestem w skrzydle szpitalnym skoro spadłam z miotły. No to ja do niego że Dean przyszedł i powiedział że mam przyjść, a Dean powiedział, że to nieprawda i że powiedział że znalazł kartę z Dumbledorem i chciał zapytać czy to moja. Żeby było śmieszniej Snape mu uwierzył i odjął punkty Gryffindorowi, bo wyszłam ze skrzydła szpitalnego O.o Później gdy kazał mi wracać pani Pomfrey okazała się boginem który zamienił się w wielkiego szerszenia i mnie zjadł. A później ktoś krzyczał: wstawaj!!! a ja zaczęłam krzyczeć: nie mogę, szerszeń który jest panią Pomfrey mnie zjadł!!! Otworzyłam oczy i zobaczyłam moją mamę, która się pytała kto to jest pani Pomfrey i dlaczego zmieniła się w szerszenia... :uhoh:

Dodane przez Chujec dnia 06-04-2011 12:42
#52

ale gópie sny kurwo haha

Dodane przez Greens dnia 14-04-2011 08:32
#53

Tak. Mnie się śniło kilka snów. Wszystkich nie pamiętam, bo było ich naprawdę sporo. xD Ale zapamiętałam doskonale dwa:
1. Harry i Hagrid zjawili się u mnie na klatce w bloku i czekali, aż wrócę do domu i ich do siebie zaproszę.
2. Lekcja latania na miotle, z której wyfrunęłam i przeleciałam cały Hogwart i okolice, dolatując do Hogsmeade.
Wiem, chore sny. Ale bardzo zabawne. :D

Dodane przez Bellatrix_Lestreng dnia 17-04-2011 10:16
#54

Mi przyśnił się sen całkiem niespodziewanie jak jeszcze nie czytałam Harry'ego Pottera, i sprubuję go jakoś opowiedzieć :
siedziałam u mojej babci i zaczęłam się bawić, nie wiem jak mi się to wszystko poukładało że zaczęłam wymawiać zaklęcie ,,Wingardium lewiosa'' na czapkę i ona zaczęła się unosić.
Było ciepło a na stole stała choinka :P
Potem przyszła mama i jej pokazywałam o potrafię.!
Gdy się obudziłam siedziałam nad jakimś miśkiem i wymachiwałam ręką :P

Dodane przez Pomyluniaczek dnia 17-04-2011 14:46
#55

Cały cas mi sie śni. pamiętam parę. Raz że Ron sie we mnie zakochał
potem że siedzieliśmy se razem na plaży, potwem że tańczyliśmy razem w tańcu z gwiazdami że kumpowalam sie z hermi , rzaz miałam sen taki że przyśniły mi sie iś film, a najlepszy to ten w którym lewciałam z Harrym nas miotle potem spadłam z tej miotły ale harry mnie złapał a potem przyjechaliśmy do doliny godryka i weszliśmy do szczątek jego domu a on sie rozryczał . Przez ten sen zaspałam do szkoły iu zbudziłam sie wtedy kiedy mam byc jeż na polu.

Dodane przez wizizard dnia 01-05-2011 20:13
#56

Po lekturze Harry'ego nie miałam żadnych snów magicznych, to się mi zdarzało tylko po kilkudziesięciu godzinach na Heroseach :) Latanie, smoki, walki i czarodziejstwo... miodzio...

Dodane przez Adrienne dnia 02-05-2011 09:27
#57

Śniło mi się że Harry oddał mi różdżkę i uczyłąm się rzucać różnych zaklęć i walczyłam potem z Voldemortem ; D

Dodane przez Lady Bellatriks dnia 02-05-2011 12:09
#58

Oj, ja to już miałam pełno snów dotyczących serii HP, ale pamiętam tylko jeden: stałam w wielkiej sali z Filchem, który wręczał mi świadectwo ukończenia Hogwartu, potem stałam na błoniach, pełno osób mnie żegnało, wsiadłam na miotłę i gdzieś poleciałam. Dotarłam na Pokątną, gdzie pod Gringottem stała Bellatriks i sprzedawała pamiątki... :P Wiem, że to idiotyzm:P

Dodane przez Luna Lily Potter dnia 18-05-2011 20:38
#59

niektóre moje sny są naprawdę dziwne, inne mają jakiś sens, ale jeśli chodzi o pottera to mam tylko te bardzo dziwne;). Ostatnio jak obejrzałam piratów z karaibów to najpierw śniło mi się, że jestem na jakimś klifie z Deanem Thomasem i uciekamy przed wielką kałamarnicą (tak na marginesie to jego chyba to coś zjadło) , a potem uciekam jakąś ulicą, na której mieszkją śmierciorzercy i wrzeszczę żeby się ratowali (!?), a Snape mi na to żebym się przymknęła i w tym momencie się obudziłam więc nie wiem co dalej:(

Dodane przez Riddiculus dnia 04-06-2011 14:42
#60

Ojejciu... było tego mnóstwo.
Ale najbardziej zapadł mi w pamięć mój pierwszy sen kiedy czytałam część II i śniło mi się, że wraz z Ginny zostałam porwana przez Toma do Komnaty Tajemnic i Voldek powiedział mi, że będę jego najlepszym śmierciożercą i że będzie mnie szkolił. Ja się nie zgodziłam i walczyłam w nim.
To było fajne.
A tak to często mam sny, ale nie chce mi się ich wszystkich opisywać, bo za dużo miejsca to zajęłoby.

Dodane przez Stivi dnia 04-06-2011 14:48
#61

Śniło mi się kiedyś, że byłam na planie filmu HPiIŚ. Grałam jakąś ważną postać (czarny charakter), o której nie było nigdy wspomniane w książce. Poznałam Dana, Emmę i Ruperta :).

Dodane przez Laufey dnia 04-06-2011 14:52
#62

Wiadomo z kim miałam sny :P Pamiętam wiele takich snów, tylko z Draconem. Natomiast nie śnił mi się nigdy nikt ze świętej trójcy w jakiejś poważniejszej roli. Ten sen z Draconem szedł tak XD. Jakimś cudem byłam w Hogwarcie, oraz w Slytherinie. Byłam dziewczyną Dracona, a on woził mnie po błoniach samochodem :lol: . Następnie śniło mi się, że Draco chodził ze mną do szkoły. Wszystkie sny tylko o Draconie :P. Chociaż nie, raz śniło mi się, że walczyłam ramię w ramię z Harrym przeciwko Voldemortowi. To też był fajny sen, chociaż bez Dracona to nie to samo :P.

Dodane przez dastanblack3000 dnia 04-06-2011 20:37
#63

Rzadko miałem sny o tematyce magii z Harry'ego Pottera. Jednak jeden sen utkwił mi w pamięci... Byłem w nim synem Bellatrix i jakiegoś gościa. I ona zabraniała mi jeść takich lodów czekoladowych po których każdy zmieniał się w pająki i nagle w tym śnie pojawiła się moja nauczycielka od matmy i kazała mi grać w Quidditch'a i dalej nie pamiętam. Mocno zryty sen xd

Edytowane przez Czarownica24 dnia 23-06-2011 14:18

Dodane przez dastanblack3000 dnia 04-06-2011 20:39
#64

sorry za błędy ale szybko pisałem i nie patrzyłem na tekst

Dodane przez Madeleine dnia 21-06-2011 15:55
#65

Mi się śniło , że jechałam do Hogwartu . Potem było przydzielanie do domów itd. I jak się rozchodziliśmy do dormitoriów , to przyszedł Dumbledore i wybuchnął xD

Dodane przez fan Potter dnia 23-06-2011 13:16
#66

Ostatnio śniło mi się , że dostałem list z Hogwartu .
Śniło mi się też , że odę jakimś korytarzem a w jakimś kącie Malfoy całuje się z Hermioną - ja w śmiech a ona na to , że mam stąd iść i nic nie mówić Ronowi i Harremu no to ja odę.Jestem na błoniach i widzę Hagrida jak ciągnie jakiegoś potwora i w pewnym momencie pojawia się Lord Voldemort i ich zabija a do mnie pyta czy będę mu służył a ja , że nie to on mnie Avada Kevadra i wiecie co potem się stało.Ja obudziłem się cały przerażony - to był całe szczęście tylko sen.

Dodane przez Loa_riddle dnia 23-06-2011 14:10
#67

Mi się śniło, że połamała mi się różdżka, pojawił się Voldziu i mnie zabił. A najlepsze było to, że budziłam się na King's Cross, gdzie spotkałam Arianę Dumbledore. ; p

Dodane przez Evanlyn dnia 27-06-2011 22:25
#68

Mi się śniła bitwa o Hogwart w mojej szkole. Tyle ,że ja byłam zamiast Harrego:) Miałam także sen że jestem dziewczyną Dracona i że mam szlaban z Severusem ^_^

Dodane przez zaeli dnia 07-07-2011 17:50
#69

Mi się śnią takie sny naprawdę bardzo często, wystarczy, że myślę o czymś związanym z HP przed zaśnięciem :P Niestety wszystkie swoje sny szybko zapominam, jakoś nie mogę sobie teraz przypomnieć o czym był jakikolwiek z nich ...

Dodane przez Alexandre dnia 08-07-2011 19:01
#70

Ostatnio miałam dwa zryte sny:
Śniło mi się, że w mojej szkole grasuje Bazyliszek. Wszyscy się boją, że ich zabije, srutututu, dziedzic Slytherina itp.
Siedzieliśmy w sali od plastyki i coś czytaliśmy, babka wyszła, ktoś rzucał cyrklem, nagle drzwi się otwierają i wchodzi nasz wężyk. Spojrzałam na niego, a on miał twarz mojego taty xd. Zabili mnie, a ja się zastanawiałam, czy pozwolą się uczyć duchowi.
Później moja mama złapała różdżkę, coś powiedziała i znów byłam człowiekiem :D
Dzisiaj za to śniło mi się, że jestem w gangu z Malfoyem, Crabbe'm, Goyle'm i jakąś dziewczyną (podejrzewam, że była to Pansy). Siedzieliśmy w parku w moim mieście i coś obmawialiśmy, a później dostałam jakiś dziwny prezent, gdzie były chusteczki, a Malfoy do mnie: To się przyda w naszym nikczemnym planie!
Później wróciliśmy do Hogwartu, niby jestem w Gryffindorze, i dowiaduję się, że mamy wypatroszyć Pottera O.o
Na koniec jednak spławiłam Malfoya, ale obiecałam mu wykonać "nikczemny plan". Wtedy sen się skończył :D

Dodane przez kleopatra1989 dnia 08-07-2011 19:33
#71

Moje sny bardzo często są związane z tym co akurat czytam bądź oglądam, a że HP przerabiałam ze sto razy to i śniły mi się różne magiczne rzeczy. Długo by wymieniać, choć części nie pamiętam, ale śniłam: o tym że dostałam list i pojechałam do hogwartu, kiedyś śniły mi sie czasy huncwotów (czytała wtwdy akurat bloga o takiej tematyce).

Dodane przez _bellatrix_ dnia 08-07-2011 19:41
#72

Mi ostatnio sie snilo, ze walcze z Voldemortem i go pokonuje. A tu przybiega Potter i twierdzi, ze on ciagle zyje bo w nim jest jeszcze horkruks. .Nagle akcja przenosi sie do Ministerstwa Magii, cos jakby nawiazanie do 5 cz., bo zaczynam wrzeszczec aby uchronic Syriusza, przed Bellatrix. Ale jak to bywa w snach nikt mnie nie slyszy, wiec sama biegne do jakis drzwi i... Niestety nie dokonczyłam tego dziwacznego snu, gdyz budzik zadzwonil :)

Dodane przez Malkontentka dnia 24-07-2011 14:57
#73

Pamiętam, że jak pierwszy raz przeczytałam Pottera... wieki temu. To przez kilka nocy śniło mi się, że jestem przejeżdżana przez czerwony pociąg... nie wiem jaki ma to związek, ale co tam.

A ostatnio choć już dawno nie czytałam Pottera śniło mi się, że ukradłam Voldemortowi 3 nogiego konia, który okazał się czerwonym pociągiem... nie ma to sensu.
Muszę sięgnąć po sennik:)

Dodane przez potter_fanka dnia 09-09-2011 21:20
#74

Miałam ich mnóstwo! Najwięcej jak latałam sama albo z Harrym na miotle. Rzucanie zaklęć oczywiście też było.

Dodane przez Sigyn dnia 09-09-2011 21:26
#75

Owszem, po przeczytaniu Harrego miałam baardzo dużo różnych ciekawych snów :D Najczęściej były to sny, gdzie byłam zupełnie nową bohaterką, różną od wszystkich pozostałych. W moich snach akcja była zupełnie różna od oryginału.. xD

Dodane przez Charlotte Lestrange dnia 14-10-2011 14:01
#76

Po przeczytaniu Insygniów śnił mi się ślub Rona i Hermiony.
Miałam też sen, że podczas poszukiwania insygniów, jak byli w tym namiocie Ron gasił światło (było tam światło) i obściskiwał się z Hermioną :)
Czemu akurat oni ?

Dodane przez Grzesiek dnia 14-10-2011 14:39
#77

Sny....
No a więc raz śniło mi się że uciekam przed Sami-wiecie-kim a potem ja rzuciłem rictusempra a on avadę i zaklęcia się zderzyły a Sami-wiecie-kto wykorkował.:D

Edytowane przez Grzesiek dnia 14-10-2011 14:41

Dodane przez Serek97 dnia 14-10-2011 15:41
#78

Miałam kilka takich snów. Kiedyś śniło mi się, że byłam w Hogwarcie, gdy Snape został dyrektorem. Byłam w Gryffindorze, na tym samym roku co Ginny. Podczas kolacji Ginny podeszła do Snape'a i zaczęła krzyczeć, że jest złym dyrektorem, sadystą i okropnym człowiekiem. Wtedy Snape powiedział, że cały Gryffindor musi iść w tej chwili spać, bez kolacji i dobranocki. A szkoda, bo na kolację było spaghetti, które później próbowałam po cichu ze sobą zabrać:). W drugim śnie grałam w quidditcha ze śmierciożercami. Niestety, przegrałam. Ale słudzy Voldemorta byli jacyś uprzejmi i zaprosili mnie na grilla u Malfoyów. Było fajnie, ale potem przyszła moja mama i na mnie nakrzyczała. Podobno miałam być w domu 3 godziny temu.

Dodane przez dewhoo dnia 14-10-2011 16:18
#79

Niestety nigdy nie miałam pięknych snów z HP, mój mózg jest opóźniony w rozwoju i w nocy emituje tylko różne dziwaczne historie. Kiedyś śniło mi się smażenie frytek w kociołku od eliksirów, które potem podarowałam mojej nauczycielce od angielskiego.

Dodane przez shocked dnia 21-11-2011 15:54
#80

Malkontentka napisał/a:
Pamiętam, że jak pierwszy raz przeczytałam Pottera... wieki temu. To przez kilka nocy śniło mi się, że jestem przejeżdżana przez czerwony pociąg... nie wiem jaki ma to związek, ale co tam.


Związek jest taki, że Express Hogwart jest czerwony, no nie ?
Mi śnił się sen Rona i Hermiony, ale Harry był niezadowolony i ryczał, bo będzi samotny itd. ... O_o
Śniło mi się też ostatnio coś z Luną, ale nie pamiętam co.

Dodane przez Temara dnia 21-11-2011 16:00
#81

Mi się kiedyś śniło, ale niezbyt pamiętam.
Pamiętam korytarz hogwartu, sowiarnie i jak jakiś list wysyłałam poprzez sowę xD

Dodane przez aneczka00402 dnia 21-11-2011 16:46
#82

Mnie, się śniło, że świetnie latam na miotle i jestem szukającą Gryfonów.
Potem, że nauczyłam koleżnkę teleportacji.
I jeszcze, że otworzyłam komnatę tajemnic.

Edytowane przez aneczka00402 dnia 21-11-2011 16:47

Dodane przez sampia dnia 21-11-2011 17:24
#83

Trochę tego jest...
Ale to mój chyba najciekawszy sen:

No więc Harry i Hermiona, tj. ja xd, szukali Komnaty Tajemnic. Początek snu to niestety kompletna czarna dziura... Później jednak Harry i ja znaleźliśmy się w łazience. Harry stwierdził, że musimy wejść pod wannę... Ja nie chciałam iść, ale on wszedł, a ja go obserwowałam. Usłyszałam jego krzyk, a później dźwięk spuszczanej wody. Odwróciłam się i zobaczyłam, że Harry siedzi w ... muszli i jest cały mokry. I tutaj niestety moja genialna siostrzyczka zaczęła się wydzierać i mnie obudziła. Jednak z tego snu bardzo często się śmieję.
Biedny Harry...
xd.

Dodane przez Theodore dnia 24-11-2011 16:41
#84

A ja miałem głupi sen. Joanne została ograbiona przez mafię i chwilę później pada nieżywa. W tym samym momencie, co autorka umiera, do akcji wkracza Potter, już 50-letni jegomość ze specjalną różdżkę. Pierwej wskrzesza Dumbledore'a, a później próbuje przywrócić do życia Rowling, ale nie udaje mu się to. Dumbledore'owi także. Wtedy idę do Bellatrix, torturuję ją i ona podaje zaklęcie, które wskrzesza. No i udało się :D. Potterowi podziękowałem, dyrektorowi też. Zniknęli, zanim autorka się zorientowała, iż tu są postacie wykreowane przez nią.

Dodane przez Annalisa Louis dnia 24-11-2011 16:49
#85

~Theodore, faktycznie pokręcony sen :D Ja miałam chyba tylko 2 sny po przeczytaniu Harrego , ale to było tak dawno , że już nie pamiętam o czym to było. Także nie ma o czym pisać ; )

Dodane przez daniel123 dnia 24-11-2011 16:52
#86

Mi się kiedyś śniło, że byłem Harrym i chodziłem po Hogwarcie bez celu.

Dodane przez lady552 dnia 03-01-2012 21:21
#87

Czasami..tak. Ostatnio śniło mi się że kłóciłam się z Malfoy'em i wyzwałam go na pojedynek.Tylko że on miał 13lat a ja 11 i znałam zaklęcia z 7 klasy. I wygrałam ten pojedynek. I tak nagle znalazłam się w Norze i zobaczyłam Harre'go i Hermione całująch się:o i, gdy tylko ich zobaczyłam znalazłam się w Dworze Malfoy"ów i Darco mnie pocałował:jupi: i się obudziłam .To było dziwne!:rip:

Dodane przez Angel14 dnia 03-01-2012 21:26
#88

Oj ja mialam bardzo duzo snów zwiazanych z Harrym- glównie z Draco ;)

Dodane przez Angel14 dnia 03-01-2012 21:37
#89

Oj, tak bardzo czesto mam sny zwiazane z Harrym- glównie z Draco ;)

Dodane przez laurel123 dnia 18-01-2012 18:38
#90

Mi się śnił raz Voldemort ... tylko że ubrany w różową szatę ;d
Po przebudzeniu stwierdziłam, że przypomina mi nową wersje Hallo Kitty i nazwałam go Hallo Voldek ;d

Dodane przez SweetSyble dnia 20-01-2012 21:16
#91

Och to chyba najzabawniejszy temat jaki kiedykolwiek czytałam:rotfl:

Mnie się śniło, że byłam w takim pomieszczeniu które od środka 4 ściany, sufit i podłoga były pokryte graffiti. Uczyłam się teleportacji. Co chwilę okręcałam się w miejscu i lądowałam znów w tym samym pomieszczeniu. Do tego jeszcze niczym wróżka po każdej mojej teleportacji pojawiała się moja przyjaciółka, która wytykała mi błędy, a ona nie ma pojęcia o Harry'm Potterze!

Potem coś było, że byłam kapitanką drużyny gryfonów. Więc wzięłam miotłę i poszłam na stadion, a jak przyszłam to się okazał, że stali tam sami nauczyciele w strojach gryfonów i z miotłami, a mnie się to wydawało całkiem normalne. Potem zanim budzik zaczął się skrzekliwie wydzierać, zdążyłam się tylko dowiedzieć, że Snape został szukającym, a Dumbledore obrońcą!

Dodane przez Evans558 dnia 22-01-2012 01:00
#92

Ja miałam trzy sny związane z HP. Pierwszy: przedawkowałam grę HP i KF, i śniło mi się, że goni mnie troll, a ja uciekając, rzucam na niego zaklęcia i zbieram jednocześnie Magiczne Fasolki. Drugi: po przeczytaniu HP i KP śniło mi się, że jestem w Hogwarcie i rzucam na Filcha zaklęcie "Jęzlep" ku ogólnej uciesze reszty szkoły. Potem wkurzony Argus ganiał mnie po całej szkole, ale nic z tego! Trzeci: całkiem świeży sen. Mianowicie śniło mi się, że stoję w klasie, a Severus Snape ćwiczy ze mną zaklęcia. Podał mi jakąś formułkę, wypowiedziałam zaklęcie i Snape wylądował pod ścianą. Jak już się ogarnął, powiedział, że jestem niesamowita. Tyle. Jak coś jeszcze mi się przyśni to dopiszę.
PS.: Wilson miał chyba najlepszy sen ze wszystkich :rotfl: .

Dodane przez Kinga121 dnia 05-02-2012 13:14
#93

Miałam wiele snów związanych z Harrym Potterem, ale nie jestem w stanie sobie ich wszystkich przypomnieć, pamiętam, że miałam sen, w którym chodziłam po swoim mieście i czarowałam. Ostatnio śniło mi się ,że byłam na stadionie Quidditcha i oglądałam mecz Slytherin vs. Gryffindor nie wiem kto wygrał, ale był tam taki straszny faul na zawodniku Slytherinu, że aż spadł z miotły... to dziwne bo to przecież drużyna Slytherinu jest agresywna ;D.

Przypomniało mi się jeszcze ,że w grudniu śniło mi się ,że byłam dziewczyną Freda. Dziwne... ale było fajnie.

Edytowane przez Kinga121 dnia 17-02-2012 09:31

Dodane przez syrius_black dnia 05-02-2012 13:49
#94

Mi się całkiem niedawno śniło , że walczę z samym Lordem Voldemortem . Rzucał we mnie Avadą Kedavrą a ja chowałem się za kamieniem . W końcu się zdenerwowałem na Voldka , więc wziąłem swoją różdżkę i rzuciłem na niego zaklęcie rozbrajające Experialmus . Niestety nie pamiętam , czy to ja wygrałem , czy on , ale sen był bardzo realistyczny . Owy sen śnił mi się chyba ze dwa razy ......

Dodane przez Adelajda Dakota dnia 05-02-2012 14:44
#95

Mi sie śniło mało .Ale jak się już śniły to bardzo dziwne :rip:.Np. dziś mi się śniło że ide sobie korytarzami Hogwartu.I nagle czuje zimno odwracam sie i widze dementorów.Wiedz wyciągam różdzke i krzycze jakieś tam zaklęcie.I z mojej różdzki wylatuje srebny wilk.I dementorzy zaczynaja krzyczeć i zaczeli biegnąć na nogach.
-Mamy prawdziwą czarownice!-usłyszłam za sobą odwróciłam sie i ujrzałam reżyszera.Ruperta Emme,DaneaI rreszte ekipy.
-No prawdziwa Puchonka.
I się obudziłam!:lol:

Dodane przez Kasella dnia 05-02-2012 15:02
#96

Ja znowu mam bardzo bujną wyobraźnię. Lecę na miotle i podpalam jakimiś zaklęciami cały zamek...nie wiem...to świadczy tylko o jednym jestem zUa :>

Dodane przez hedwigowo dnia 05-02-2012 15:50
#97

Ja to mam całkiem zryte sny. Śnią mi się różne rzeczy, np. muszę wstać o 11, bo mam autobus, a wyobraźnia podsuwa godzinę 14, że niby jestem już spóźniona. Poza tym wampiry, obozy koncentracyjne... w sumie dużo tego jest.
O HP chyba nie śniłam... przynajmniej nie pamiętam.

Edytowane przez hedwigowo dnia 05-02-2012 16:26

Dodane przez SweetSyble dnia 05-02-2012 16:03
#98

Ach ostatnio mi się śniło, że byłam czarodziejką i w moim pokoju walczyłam z Bellatriks. Tylko, że problem polegał na tym, że jak chciałam rzucić zaklęcie uświadamiałam sobie bardzo bolesną prawdę, że tak naprawdę to nigdy nie rzucalam zaklęć i nie mam pojęcia jak to robić. A odziwo Bellartiks stała ode mnie 2 m. i nie potrafiła trafić we mnie. (podkreślam trafić)

Dodane przez daria2j dnia 05-02-2012 16:09
#99

Jeszcze nigdy nie miałam sny związanego z HP.Gdy byłam mała często śniłam o smokach a teraz często śnie o człowiekach ;).

Dodane przez Oksan Weasly dnia 10-02-2012 15:48
#100

I to wiele razy,nie tylko po oglądaniu tego snu,ale ogólnie.
Kiedyś mi się śniło,że latałam na miotle wokół Hogwartu z Hermioną,Harry'm i Ronem,i jeszcze była w tym śnie moja przyjaciółka.
Wiele miałam snów,ale nie pamiętam ich tak by opowiedzieć wam.

Dodane przez SevLily36 dnia 28-02-2012 21:02
#101

Bardzo często śnią mi się takie rzeczy :) Głównie ze snów czerpię inspiracje do moich FanFiction. Ogólnie mam same porąbane sny, ale czasami zdarza mi się "zaobserwować" w nich coś przydatnego xD

Często mam sny związane z tym, o czym myślę przed zaśnięciem, np. Ostatnio wieczorem oglądałam (chyba po raz setny) film "Duża Ryba". Później śniło mi się, że... rozmawiałam z Timem Burtonem (w dodatku po polsku!). Taak, czasem nasza wyobraźnia płata nam niezłe figle ;)


Dodane przez Severus Tobias Snape dnia 19-03-2012 19:58
#102

Mam tych snów wiele szczególnie z Severusem Snapem w roli głównej (biorac pod uwage,ze mam dar widzenia nieszcześc i smierci innych i że potrafię zaglądac w przeszlosc swoją i innych).W jednim z nich patrolował korytarze w mojej mugolskiej szkole i śledził każdy mój ruch.

Dodane przez mniszek_pospolity dnia 16-11-2013 14:03
#103

Zwykle rzadko zapamiętuję sny. Jeżeli już, to jakieś makabryczne, straszne, takie, z których trzeba się po prostu wybudzić, żeby się nie na męczyć zbytnio ;). Sen ma w końcu pomóc nam być wypoczętymi, odprężonymi, gotowymi do podjęcia kolejnych obowiązków. Sny z tematyką Pottera ? Nie pamiętam dokładnie w tym momencie, ale jeżeli się zdarzały, to widocznie nie były godne zapamiętania. Raz chyba śnił mi się Snape w jakimś lesie ( a może to był tylko jakiś koleś podobny do Severusa ). Nic poza tym.

Dodane przez Zosia dnia 16-11-2013 17:47
#104

Miałam kilka snów związanych z Harrym, ale nie zapomnę nigdy chyba jednego. Byłam w nim z moją kuzynką i koleżanką u mnie w domu, nagle przez okno zobaczyłyśmy Voldemorta, jak idzie pod parasolem w naszym kierunku. Wtedy nie wiadomo skąd pojawił się Dumbledore, który nas próbował ukryć, ale Voldi nas znalazł i zabrał nas na wycieczkę,na którą lecieliśmy na miotle (jednej, w czwórkę xd). Jak dolecieliśmy, okazało się, że jesteśmy na plaży w Jarosławcu. Wtedy ja spytałam Voldka, czy pojadę do Hogwartu (było to mniej więcej właśnie wtedy kiedy miałam 11 lat), a on powiedział, że ja nie, ale moja kuzynka tak. Wstrząsnęło to mną tak do tego stopnia, że obudziłam się i 15 minut płakałam w poduszkę, bo ona pojedzie do Hogwartu, a ja nie :P