Tytuł: Harry Potter - Hogsmeade, Twoja Magiczna Wioska :: Ginny Weasley

Dodane przez Avrione dnia 29-06-2009 16:32
#1

Nie wiem czy taki temat już był.
Co sądzicie o postaci Ginny ?.
To jest moja ulubiona żeńska postać w HP :).
Poznajemy ją już w 1 tomie chociaż nie była
tam istotną postacią,w kolejnych tomach patrzymy jak z nieśmiałej i naiwnej siostry Weasleyów wyrasta pewna siebie nastolatka która staje się popularna wśród męskiej części szkoły :).
Jest to bardzo barwna i wesoła postać.Ginny jak na dziewczynę jest wyjątkowo twarda,rzadko płacze no i jest bardzo odważna.
W końcu patrzymy jak spełnia swoje marzenie-zostaje dziewczyną Harry`ego :).
No i jest inteligentna,przyjacielska i uczciwa :).
Ogólnie lubię ją,to bardzo fajna postać,Rowling nie pomyliła się dodając bohaterkę do książki.

Dodane przez Lisen dnia 29-06-2009 21:36
#2

Ginny to fajna postać ;D.
Bardzo ją lubię.
Chociaż..o wiele bardziej wolę Hermionkę :D.

Dodane przez Lady James dnia 29-06-2009 21:50
#3

Ginny nigdy nie była moją ulubioną postacią, nigdy nie zwracałam na nią specjalnej uwagi, nawet wtedy, gdy zaczęła odgrywać w książkach większą rolę. Nie byłam w stanie jej jakoś tak polubić, zawsze wydawała mi się mało ciekawą postacią.

Dodane przez Lily Evans dnia 29-06-2009 21:52
#4

Ja bardzo lubię Ginny. Według mnie jest ona taka twarda ponieważ wychowywała się wśród braci starszych od niej. Do tego ma ona swoją godność bo jak wiemy doszło do nie miłej kłótni miedzy nią a Ronem w 6 część. Jest to dziewczyna która umie pogodzić się ze stratą. Gdy jeden chłopak jej nie chce próbuje znaleźć sobie drugiego.

Dodane przez Nimfa dnia 03-07-2009 18:20
#5

A ja jakoś za nią nie przepadam chociaż podziwiam ją za cechy swojego charakteru;)

Dodane przez Hexia dnia 08-07-2009 23:36
#6

Ginny mówię stanowcze nie. Zawsze się pcha tam, gdzie jej nie chcą. Ta postać mnie po prostu odpycha, nie potrafię znaleźć odpowiedniego argumentu, dla którego nie przepadam za Ginniy, choć nie należy ona do najbardziej znielubionych przeze mnie postaci.

Dodane przez Shetanka dnia 09-07-2009 11:54
#7

Jest wg. mnie jedną z najgorszych postaci w HP. Taka biedna, nieśmiała, ohh ahh jak jej nie kochać D; sztuczna jest bardzo, i tyle.

aczkolwiek momentami jest fajna <3'

Dodane przez kasika dnia 24-07-2009 12:20
#8

ja barzo lubie ginny i ciesze sie ze jest z harrym. juz od samego poczontku wydawala mi sie sympatyczna i stanowcza

Dodane przez Szarlotta Szott dnia 24-07-2009 12:25
#9

Ja też nie zwracałam na Ginny większej uwagi. Może na początku nawet jej nie lubiłam. W kolejnych częściach zaczynałam się do niej jednak przekonywać. Ciesze się,że to właśnie ona jest partnerką Harrego, dzięki temu należy on do rodzinki Weasleyów , których uwielbiam!

Dodane przez Fernando dnia 24-07-2009 12:59
#10

Nie wiem, co Wam przeszkadza w tej postaci? Ja uwielbiam Ginny, to moim zdaniem najlepsza żeńska postać w całej serii. W czasie powieści zachodzi w niej ważna zmiana; pojawia się coraz częściej, nie jest już nieśmiała i zagubiona. I właśnie tę drugą Ginny bardzo sobie cenię. Jest dziewczyną, ale ma charakter. Dobrze gra w quidditcha. Jest odważna i dzielna, doskonale pasuje do Gryffindoru. Poza tym jest twarda, nie tak jak np. Cho Chang, nie maże się bez przyczyny. To jest jej największa zaleta. Poza tym jest szczera, to dobra przyjaciółka. Możemy to dostrzec między innymi przy jej kontaktach z Luną: Ginny nigdy jej nie wyśmiewała, stawała po jej stronie, pomimo pewnej "dziwności" panny Lovegood. Cieszę się, że Ginny wybrała Harry'ego, moim zdaniem idealnie do siebie pasują. Tworzą bardzo ładną parę.

Dodane przez Miki dnia 24-07-2009 14:41
#11

Nie wiem czemu ale jakoś nie za bardzo lubię Ginny. Wydaję mi się w jakimś miejscu sztuczna i zepsuta w pewnym sensie. Chociaż lubię w niej to, że jest odważna i twarda. To jak każda dziewczyna powinna być odrobinę chociaż wrażliwa. Gdyby była bardziej dziewczęca to może bym ja bardziej lubiła ale tak to...po prostu coś mi w niej nie gra, ale nie powiem, że jej nienawidzę bo tak nie jest:)

Dodane przez Hermiona96 dnia 24-07-2009 15:57
#12

Za bardzo za nia nie przepadam nie wiem czemu. Nie czuje do niej nienawisci czy zlosci ale po prostu jej nielubie. I nie ja jedyna z ankiety wynika ze 61% jest za odpowiedzia ze jej nie lubi a jedynie 39% odpowiedzi jest ze ja lubi. Ja osobiscie na poczatku ksiazki ja polubilam jak byla niesmiala i byla cicha fanka Harrego Pottera i to bylo w niej fajne a potem jakos juz stracila moja sympatie. Moze dlatego ze zaczela dorastac... nie wiem. Zakoncze tak: nie lubie jej ale i nie nienawidze. Nie przepadam i tyle:)

Dodane przez aparecjum dnia 31-07-2009 11:32
#13

Ja również lubię Ginny. Mi się w filmie HP i Komnata Tajemnic podobała jej mina jak Harry jadł śniadanie przy stole, a ona zeszła:D

Mi się wydaje, że w nastęonych częściach, mam na myśli np. HP i Książe Półkrwi, wprowadza ciekawą atmosferę. Te jej kłótnie z Ronem, albo popisy podczas treningów quidditha.
A co do jej związku z Harrym, to byłam przekonana, że oni kiedyś w końcu razem będą i wszystko się ułoży. Jednak już rozwala się na końcu Księcia Półkrwi.

Dodane przez Evi91 dnia 04-08-2009 13:34
#14

Może ulubioną postacią moją nie jest, ale bardzo ją lubię.
Prawdopodobnie rzadko płaczę z tego powodu bo wychowała się wśród 6 braci. Myślę, że to ją uodporniło.

Dodane przez pencka dnia 04-08-2009 13:57
#15

Jestem tego samego zdania co Evi91 ... :) Nie jest moja ulubiona postacią, ale jednak ją lubię ;) Ma dziewczyna w sobie to coś ;D;D
Pozdrawiam drogi Gościu

Dodane przez Oyster dnia 20-08-2009 21:54
#16

Lubię Ginny za jej determinacje i pewność siebie. To, że jej uczucie do Harry'ego przetrwało tyle lat udowadnia, że to dziewczyna z silnym charakterem, a takich ludzi szanuję. Ponadto ze swoich braci ma chyba największy talent magiczny i jest w stanie zginąć za tych, których kocha. A to rzadka cecha.

Dodane przez PaniWeasley dnia 05-09-2009 21:12
#17

Lubię Ginny. Przez pierwsze 3 części nie zwracałam na jej postać uwagi. Była mi obojętna. Dopiero w 4, nie wiedzieć czemu, ale zaczęłam się nią interesować. Wychowana wśrod 7 mężczyzn, po prostu miała w sobie "to coś". Odwaga i chęć pomocy, to cenię najbardziej w tej dziewczynie.

Dodane przez Prue dnia 06-09-2009 10:25
#18

Ginny nawet lubię. Nie należy do moich ulubionych postaci ale może być. Cenię w niej jej twardy charakter i upór. Jako dziewczyna nie jest za bardzo wrażliwa, a to pewnie dlatego, że wychowywała się wśród 6 braci. Czasami mnie wnerwia i irytuję ale to chyba jak każda inna postać z tej serii;)

Dodane przez Lady Malfoy-shine dnia 06-09-2009 11:55
#19

Bardzo lubię Ginny Weasley (obecnie Potter) za jej charakter i tu zgadzam się z tobą Oyster to prawda jest pewna siebie i zawsze dąży do celu , może to przez to że wychowała się w domu w , którym było 7 mężczyzn i tylko ona i jej mama ogólnie to fajna postać jedyne co mi się nie spodobało to jak w 6 tomie schyliła się i zawiązała but Harremu to było żałosne ale tak w ogóle jest okey.

Dodane przez Jasmine dnia 08-09-2009 15:45
#20

Czy ją lubię?, tak sobie. Cenię w niej jej odwagę i upór w dążeniu do celu ale czasami po prostu wyprowadza mnie z równowagi. Jest twarda jak na dziewczynę ale to wiadomo dlaczego. Lubiłam ją o wiele bardziej kiedy nie chodziła z Harrym tylko skrycie się w nim kochała;) Jej relacje z Harry'm czasami wydawały mi się aż za nadto nudne lub słodkie:aff:
Ale jednak lubię Ginny:)

Dodane przez Tim dnia 08-09-2009 16:14
#21

Zgadzam się z poprzednikami. Ginny szanuję za jej charakter i odwage , ale nie darzę jej jakąś szczególnie dużą sympatią. I tak się zastanawiam, czy jakby producenci wiedzieli że rola Ginny będzie tak ważna w kolejnych częściach zatrudnili by Bonnie Wright. Mówcie co chcecie, ale ja Ginny inaczej sobie wyobrażałem przed rozpoczęciem ekranizacji cyklu HP:).

Edytowane przez Tim dnia 08-09-2009 16:15

Dodane przez Kate Jenifer Katrin dnia 14-10-2009 19:24
#22

jest nawet suuuuuuuuuuuper! pasuje do Harrego

Dodane przez dracomalfoj1 dnia 14-10-2009 19:31
#23

sądzę, że idealnie pasuje do Harrego

Dodane przez Lullaby dnia 24-10-2009 18:22
#24

Lubię ją tak pół na pół. Raz tak, a raz nie. Zdecydowanie lubiałam ją bardziej w pierwszych częściach kiedy potajemnie podkochiwała się w Harry'm, niż jako jego dziewczynę.
Ginny ma dużo zalet, ale również wiele wad. Nie wiem czemu ale razi mnie jej odtwórczyni.
Tak więc jej postać jest mi obojętna.

Dodane przez Roksi dnia 25-10-2009 09:06
#25

ja uwielbiam Ginny.jest jedna z moich ulubionych bohaterek. taka twarda.podobala mi sie podczas klotni z ronem. bardzo dziekna i odwazna.

Dodane przez Lady Kitty dnia 25-10-2009 09:56
#26

No nawet nawet. W pierwszych częściach taka szara myszka, a w kolejnych mocno stąpająca po ziemi dziewczyna. Jest odważna, przyjacielska i bystra.

Dodane przez mooll dnia 25-10-2009 09:56
#27

A ja - prawdę powiedziawszy - nie mam zdania. Wiem, jak się go nie ma, nie powinno się brać udziału w dyskusji... :P

Ale:
Zawsze miałam dziwnie do tej postaci. Najpierw mnie trochę śmieszyła. Była taka nieśmiała i zakochana w Harrym. A potem zaczęła dorastać i trochę się zrobiła pyskata. Pewna siebie, wyzwolona emancypantka swojej epoki (kiedy tłumaczyła Ronowi kwestię całowania).To mnie zaczęło irytować. Nagle wszyscy zamiast mysiego pyszczka ze szczecinowatymi włosami, widzieli rudą piegowatą piękność i starali się ją zdobyć. No bajka o brzydkim kaczątku.

Jakbym miała zdecydować, czy czarne czy białe, krzyknęłabym, że ktoś zapomniał o odcieniu szarości. Nie jestem zdecydowanie na "nie". Ale do "tak" jeszcze mi dalej...

Dodane przez Peepsyble dnia 25-10-2009 14:21
#28

Nie jest moją ulubiopną postacią, ale Rowling dobrze ją przedstawiła. Głównie podoba mi się to, że na pocżatku jest taka nieśmiała, zakochana w Harry'm. Potem kiedy Hermiona jej wyjaśnia, żeby zajęła się innymi, Ginny staje się zupełnie inną osobą. Najbardziej podobała mi się w szóstym tomie: wyluzowana, a zarazem spokojna; do Harry'ego zwraca się jak do brata, aż ten w końcu zwrócił na nią uwagę. Rozstanie przyjęła ze spokojem, jakby rozumiała. Najbardziej lubię scenę (z ksiażki), kiedy to Ginny mówi, że rozmawiała z Romildą Vane, o tatuażu Harry'ego. Potem Ginny mówi:
"- Powiedziałam jej, że ma rogogona węgierskiego, bardziej pasuje do macho.
- Dzięki Ginny - odpowiedział na to Harry. - A co jej powiedziałaś o Ronie?
- Że ma pufka pigmejskiego, ale nie powiedziałam gdzie..."
Lubię Ginny, najbardziej właśnie w V i VI części. Chociaż nie pasuje mi trochę aktorka ją grająca, jakieś takie rysy twarzy... Ale to nic, jakoś to będzie. Mogła być gorzej.

Dodane przez Mundungus01 dnia 03-12-2009 19:58
#29

Właściwie to nie mam nic do Ginny tylko trochę nie pasuje mi jej zachowanie. W 2 tomie jest taka cicha i wstydliwa a potem taka luzacka i zadziorna . Jak dla mnie wolę ja w filmie niż w książce...

Edytowane przez Mundungus01 dnia 03-12-2009 20:00

Dodane przez Doru Arabea dnia 03-12-2009 21:31
#30

Ginny to fajna postać, a le szkoda, że w książce jest o niej tak mało. Podpisuję się pod komentarzem mooll. Mądrze powiedziane. Dziękuję Rowling za to, że ją wykreowała, bo to taki dodatek do Harry'ego ;) Mała, nieśmiała... Potem pyskata( szczególnie do Rona-nie dziwię się jej) odważna, i honorowa! To w niej lubię! Jednym słowem: FAJNA!

Dodane przez Madwoman dnia 03-12-2009 21:51
#31

Mi od początku postać Ginny przypadła do gustu, choć faktycznie w późniejszych częściach serii jej postać stała się ciekawsza. Stała się odważniejsza, pewniejsza siebie. Podobał mi się jej styl bycia. Po prostu w każdym tomie lubiłam ją coraz bardziej. Jest obok Hermiony moją ulubioną postacią żeńską.

Dodane przez misia1010 dnia 04-12-2009 13:42
#32

ja zbytnio za nią nie przepadam, jest dla mnie w pewnym sensie nijaka... hmmm nie wyróżnia się...

Dodane przez Trritka dnia 05-12-2009 13:03
#33

Ginny lubię taka miła i sympatyczna osóbka, osobiście uważam, że ta jej "przemiana" zniszczyła wizerunek nieśmiałej dziewczynki, no ale nikt nie może być wiecznie dzieckiem:)

Dodane przez Lady Holmes dnia 06-12-2009 10:21
#34

Lubi Ginny, chociaż nie bardziej ze wszystkich postaci żeńskich w całej serii.
Na samym początku jej nie znosiłam (nie wiem dlaczego), ale potem się do niej przekonałam.
Jej rola najbardziej mi się spodobała w Zakonie Feniksa i Księciu Półkrwi.
W szóstej części z nieśmiałej, cichej osóbki robi się pewna siebie, bystra i odważna dziewczyna. Zaczyna się nią interesować coraz większa ilość męskiej społeczności.

Dodane przez lilka33312 dnia 06-12-2009 10:30
#35

Ginny jest bardzo fajna. :happy: Też ją bardzo polubiłam, tylko szkoda, że na początku tak mało występowała w książce i filmie. :bigrazz:

Dodane przez Harry zakochany w Ginny dnia 27-02-2010 09:50
#36

Według mnie najlepsza dziewczyna w HP. Na początku wiele o niej nie wiemy, ale później już wiemy wystarczająco, by ją lubić. Nie płacze, dobrze gra w quiditha, miała kilku chłopaków, w tym Harry'ego. Nie wiem, jak można jej nie lubić;)

Edytowane przez Harry zakochany w Ginny dnia 27-02-2010 09:51

Dodane przez Avril Malfoy dnia 27-02-2010 10:59
#37

Ja tam do niej nic nie mam, jest fajna, zdecydowana, odważna, nie wiem za co jej można nie lubic..

Dodane przez Esmeralda dnia 27-02-2010 11:44
#38

Nie wiem, jak można jej nie lubićOczko

Otóż można i to bardzo.
Nie lubię Ginny głównie za jej charakter. Na początku była spoko, ale potem była według mnie coraz gorsza.
Do tego dochodzi moja niechęć do aktorki, która według mnie kompletnie nie odzwierciedla charakteru Ginny.
A parze Harry + Ginny mówię NIE!

Dodane przez Pyflame dnia 27-02-2010 12:17
#39

Raczej nie przepadam za Ginny... Ponieważ czytałam cykl po kolei (KF, KT, WA, CO, ZF, KP, IŚ), mój stosunek do Ginny zmieniał się wielokrotnie, raz ja uwielbiałam innym razem jej nie znosiłam. W pierwszym tomie nie było jej prawie wcale, była mi obojętna. Podczas czytania Komnaty Tajemnic polubiłam ją (szczególnie za tą akcje w Esach Floresach). Gdy przerabiałam WA znudziła mi się i tak było aż do KP. Tam znienawidziłam jej (za to co powiedziała Ronowi). I tak jest do dziś. Nie lubie jej, chodziarz cenie sobie fakt że tak rzadko płacze i spodobał mi się tekst który powiedziała Harry'emu w KP ("Od początku wiedziałam, ze będziesz mój..." czy coś w tym stylu)...

Dodane przez leea dnia 27-02-2010 23:34
#40

Nie jest to, zdecydowanie, jedna z moich ulubionych postaci. W pierwszych książkach, nic do niej nie miałam; funkcjonowała bardziej na zasadzie, młodszej siostry Rona, którą trzeba było później ratować. W następnych książkach jej rola zwiększyła, co momentami, mnie denerwowało. Męczyło mnie ( i ciągle męczy ) ciągłe roztrząsanie tematu "Harry-Ginny" - nagle stała się kimś ważnym. Nie przepadam też za aktorką, która wcieliła się w jej rolę, szczególnie w ostatnich częściach.

Dodane przez Henna dnia 28-02-2010 10:31
#41

Zawsze uwielbiałam postać Ginny, ciesze się że autorka dodała ją do licznej już i tak rodzinki Weasley'ów ;)

Dodane przez fleur441 dnia 28-02-2010 13:28
#42

Giny jest jedną z moich ulubionych postaci , ale w przeciwieństwie do mnie bardzo podoba się chłopakom , zmienia ich jak rękawiczki i w tym rzecz .

Dodane przez hermiona1999 dnia 01-03-2010 16:07
#43

Ja bardzo lubię Ginny.

Dodane przez Garnet dnia 01-03-2010 18:09
#44

Lubię Ginny z charakteru bo nie jest za miła anie za wredna tylko po prostu normalna..
Chociaż z drugiej strony to jest bardzo miła bo pomaga pierwszakom itd.
i też jednak jest wredna dla chłopaków..
Ale mimo to ją bardzo lubię!!
Podoba się facetom i ma w sobie to coś że każdy ją chyba lubi ;D

Dodane przez mrsRadcliffe dnia 22-03-2010 16:01
#45

Szczerze to na początku nie zwracałam na nią większej uwagi, bo nie odgrywała takiej wielkiej roli. Zawsze uwielbiałam Hermionę i zawsze myślałam, że tak zostanie. Ale po 5 części, zaczęłam ją uwielbiać. A ta sympatia pogłębiła się jak zagrała większą rolę w 6 części.
Ginn jest świetna, jak każdy.

Dodane przez alice_in_wonderland dnia 25-03-2010 10:49
#46

Nie lubię. Możecie mi mówić godzinami, jaka to jest życzliwa i otwarta, ale ja jej nie lubię. I lubić nie będę.
Otwarta? Raczej denerwująca. Jest odważna, trzeba jej to przyznać. Jednak jest w niej coś okropnie irytującego, co nigdy mi nie pozwalało na to, aby ją polubić...

Dodane przez Mione dnia 25-03-2010 12:58
#47

Nienawidzę jej!
Dla mnie jest jedyną postacią, która mnie bez przerwy irytuje, możecie sobie mówić co chcecie ja zdania o niej nie zmienię.
W ogóle nie potrafię przełknąć związku jej i Harry'ego.
Jak dla mnie to Harry powinien być z Luną, a nie z Ginny. ;\
Już Cho bardziej lubię od niej.

Dodane przez Loonyy dnia 25-03-2010 14:26
#48

A ja tam lubię Giiny. Najbardziej nabrała do mnie sympatii w momentach kiedy bała się odezwać przy Harrym i jak potem grała w Quiddicha. Jest taka ciepła, kochana, opiekuńcza. Naprawdę lubię ja.. ale chyba się nie rozpiszę, bo brat cioteczny wygania mnie z kompa xD Kiedy indziej napiszę więcej o tym, co mi się w niej podoba. :)

Dodane przez Potter_maniaczka dnia 08-04-2010 11:18
#49

Ginny jest super! I jak ona kocha Harry'ego!

Dodane przez emilka175 dnia 08-04-2010 14:23
#50

Szczerze nie przepadam za nią...Jak o niej słysze to zawsze wyobrażam sobie ja jako małą dziewczynkę nie wiem dlaczego...
I nie odpowiada mi też to że jest związana z Harrym;/

Dodane przez Liondragon dnia 08-04-2010 14:56
#51

O taaak, Harry'emu śmiało można zazdrościć dziewczyny! Oprócz tego, że wyjątkowo ładna, zgrabna i wysportowana, to równocześnie zupełnie bezpretensjonalna, dowcipna, twarda i silna, ale i nieowijająca w bawełnę (Do Hermiony: "Nie zaczynaj udawać, że znasz się na quidditchu - warknęła Ginny - To żenujące")...

Całkowicie zgadzam się z Potterem, kiedy pomyślał o Ginny w następujący sposób: "To była jedna z jej cudownych cech: bardzo rzadko płakała. Czasami myślał, że zahartowało ją dorastanie wśród sześciu braci."

I w dodatku świetnie grała w quidditcha, zarówno na pozycji ścigającej, jak i szukającej, ech...

Dodane przez Ginny0004 dnia 08-04-2010 17:19
#52

Nie było nigdy takiego tematu, to dziwne..xD
Nie wiem czy mogę powiedzieć, że Harremu można zazdrościć, ponieważ nie jestem chłopakiem i nie wiem na co oni zwracają uwagę(no może coś tam wiem).
Więc, tak Ginny jest naprawdę świetną postacią. Tak na prawdę wie czego chce, jest skromna i ładna.
"To była jedna z jej cudownych cech: bardzo rzadko płakała. Czasami myślał, że zahartowało ją dorastanie wśród sześciu braci."

A najbardziej to chyba zazdroszczę jej właśnie tego.!
Gdybym mogła to chętnie zamieniłabym się z nią charakterem.
To chyba dlatego mam taki nick i jej zdjęcie w profilu :)

Dodane przez Charlie House dnia 08-04-2010 17:23
#53

Zawsze lubiałem Ginny, na początku w pierwszych częściach wstydziła się Harrego, fajne motywy się wykręcały gdy Harry był zazdrosny o Deana choć starał sie tego nie okazywać, no ale w końcu ten związek zakonczył się pomyślnie.

Ogółem, postać na plus !

Dodane przez Monika_Lestrange dnia 08-04-2010 18:39
#54

Ja osobiście nie znoszę Ginny. Jest taka sztuczna, taka niewyrazista - nie ma jakiś konkretnych cech charaktery, nie łykam tego, że jest zabawna, błyskotliwa i rozko****e w sobie wielu facetów.

A jeśli chodzi o aktorkę - tylko utwierdziła mnie w mojej niechęci - jest drewniana i wg. mnie brzydka :)

Dodane przez Potter_maniaczka dnia 11-04-2010 11:24
#55

NIe wiem dlaczego jej nie lubicie.. Ma poczucie humoru..jest odważna.Dlatego tak się zachowywała w 2 pierwszych tomach że była zakochana w Harrym.Znaczy sie potem też była ale zajęła się czymś innym :p

Dodane przez Lori_Lemonberry dnia 26-04-2010 13:07
#56

Bardzo lubię Ginny, ponieważ jest przeciwieństwem Cho. Nie płacze z byle powodu, przepraszam: prawie w ogóle nie płacze. Dzięki, temu, że wychowywała się ze starszymi braćmi jest twarda, odważna i świetnie gra w quidditcha. Mimo rudych włosów ma powodzenie u chłopaków. Jest bardzo ciekawą postacią.

Dodane przez Pandora dnia 26-04-2010 13:18
#57

Też ją lubię:)))szczególnie za to,że tak ładnie umie utrzeć każdemu nosa z fasonem:)))

Dodane przez Moony Alex dnia 26-04-2010 17:52
#58

Nie jest tak, że zaliczam Ginny do moich ulubionych postaci, ale lubię ją. Bardzo podoba mi się jej przemiana podczas kolejnych lat, jak z nieśmiałej dziewczyny zadurzonej w Harrym staje się przebojową nastolatką, zdolną i zdeterminowaną. Może chwilami jej podboje sercowe sprawiają wrażenie, że to taka prosta "laska", ale moim zdaniem to świadczy jedynie o tym, że JKR miała skłonność do idealizowania.

Dodane przez ta sama maggie dnia 08-05-2010 21:43
#59

Polubiłam Ginny od samego początku była taka inna niż wszyscy i to w niej najabardziej lubiłam, to taka zabawna postać a zarazem odważna i do tego bardzo bytra.
Fajnie że Harry wybrał ją bardzo do siebie pasuja :D
A Ginny w koncu była z chłopakiem w którym przez tyle czasu sie podkochiwała:)

Dodane przez czarodziejski_groszek dnia 08-05-2010 21:48
#60

ja np. lubie Ginny.. ale nie jest moją ulubiona postacią. W zasadzie zaczęłam ją lubić dopiero chyba w 5 tomie. Bo wcześniej. taka.. ee... dziwna była. Taka cicha, nieśmiała, bała się Harry'ego.. :D

Dodane przez Eisblume dnia 08-05-2010 22:13
#61

Nie lubię jej, nawet bardzo. Dla mnie to taka mała (przepraszam za wyrażenie) ..., która chodzi z każdym. Nadal jestem zła na Rowling, że powiązała ją z Harrym. On zasługiwał na kogoś lepszego !

E.: Takie określenia zachowaj dla siebie, na naszym forum nie używamy takiego słownictwa.

Edytowane przez Elsanka dnia 09-05-2010 14:03

Dodane przez Bloo dnia 15-06-2010 23:33
#62

A ja nie wiem, co dokładnie myśleć o Ginny.
Od początku nie budziła we mnie żadnych emocji. Nawet w Komnacie Tajemnic, jakoś tak przeszła obok. Niby była ważna, ale emocjonalnie się do niej nie przywiązałam. Potem nagle w części VI wysuwa się na przedni plan i powiem szczerze, że na pierwsze czytanie Księcia Półkrwi to ja ją znielubiłam. Jakoś mi ten jej charakter nie pasował. A teraz, to zależy jaki mam humor, kiedy czytam książkę i Ginny denerwuje mnie mniej lub więcej. Najbardziej chyba to mnie drażni, kiedy nazywa Fleur flegmą, ja zawsze mam ochotę dopowiedzieć: "A ty nie jesteś lepsza"
Nie wiem dlaczego. Nie umiem się do Ginny przekonać i chyba narazie nadal będzie mi oojętna, albo będzie mnie drażniła.

Dodane przez Ginny_Ruda dnia 20-06-2010 02:23
#63

Moim zdaniem w HP jest za mało Ginny. Uważam , że gdyby Rowling dała jej trochę bardziej zabłynąć polubilibyście ją bardziej ;))
Co do tego, że jest twarda a to dzięki temu że wychowała się wśród starszych braci oczywiście ;))..
Niektórzy piszą, żę woleliby żeby ginny była bardziej dziewczęca..Czy przeszkadza wam, że dziewczyna gra w Quidditcha i nie ryczy bez przerwy jak Cho Chang?? Czy to jest taki problem? Każdy jest inny.. Ja uważasz, żę jej postać jest godna ogólnego zainteresowania, chociaż jak już mówiłam - za mało je było w książce! ;]]

Dodane przez Bloo dnia 21-06-2010 10:19
#64

Ginnyy wiesz co? Chyba masz rację,co do tego, że Ginny jest w książce po prostu za mało. To co już wcześniej pisałam: nie ma jej, nie ma, a tu nagle w VI części się pojawia i nagle mam jej dosyć. Jak już wspominałam postać ta jest mi obojętna i to właśnie dlatego, że była w tak dziwny sposób dawkowana. Co do charakteru panny Weasley; nie uważam, że była mało dziewczęca i ja jej zazdroszczę takich braci, jak np. Fred i George :) Mnie po prostu zaczęła drażnić w VI części, bo okazała się taką... no nie chciałabym przesadzać, ale z braku lepszego słowa, napiszę cizią. Okazała się twardą dziewczyną i zdecydowanie podoba mi się bardziej niż Cho.Jednak trudno mi do niej poczuć jakąś większą sympatię. Po prostu to taka nieszczęśliwa postać, która trochę ucierpiała z ręki autorki.
Ale to tylko moje, skromne zdanie ;)

Dodane przez agasnoch12 dnia 21-06-2010 11:15
#65

ja też lubie ginny
fajny artykulik

Dodane przez Mniszka19Xd dnia 21-06-2010 12:51
#66

nie wiem na co chłopcy zwracają uwagę u dziewczyn,ale uważam że Harry dobrze wybrał wybierając Ginny.

Dodane przez Luna_975 dnia 29-07-2010 15:54
#67

Na początku była dla mnie taką postacią neutralną, ani jej nie lubiłam, ani nie nienawidziłam. Ale potem zaczęła mnie denerwować. Nie mam pojęcia, dlaczego, na pewno nie dlatego, że była za mało dziewczęca, bo to, że była odważna, bystra, grała w quidditcha i potrafiła dogadać akurat mi się w niej podobało :) Może za bardzo przypomina panią Weasley?

Dodane przez Promitet dnia 31-07-2010 19:40
#68

Avrione napisał/a:
Nie wiem czy taki temat już był.
Co sądzicie o postaci Ginny ?.
To jest moja ulubiona żeńska postać w HP :).
Poznajemy ją już w 1 tomie chociaż nie była
tam istotną postacią,w kolejnych tomach patrzymy jak z nieśmiałej i naiwnej siostry Weasleyów wyrasta pewna siebie nastolatka która staje się popularna wśród męskiej części szkoły :).
Jest to bardzo barwna i wesoła postać.Ginny jak na dziewczynę jest wyjątkowo twarda,rzadko płacze no i jest bardzo odważna.
W końcu patrzymy jak spełnia swoje marzenie-zostaje dziewczyną Harry`ego :).
No i jest inteligentna,przyjacielska i uczciwa :).
Ogólnie lubię ją,to bardzo fajna postać,Rowling nie pomyliła się dodając bohaterkę do książki.



Ginny ... Nie zwracałam nigdy na nią szczególnej uwagi . Nie była i nie będzie nigdy moją najlepszą postacią bo za nie przepadam . ;)

Dodane przez InLoveWithSnape dnia 31-07-2010 19:55
#69

Ja Ginny bardzo lubię chociaż nie jest moją ulubioną postacią i szczerze nie spodziewałam się, że kiedykolwiek Rowling ją połączy z Harrym. Co do tego, że mało płacze...hmm nie wiem czy to dobre czy też złe. Przez to wydaje się taka jakby mniej pozbawiona uczuć, a przecież płaczu nie ma co się wstydzić, jest to jak najbardziej ludzkie. Myślę, że do końca jej nie znamy...W ciągu całego 7 tomu pojawiła się dosłownie parę razy, tak samo było w poprzednich. Jednoznacznie jej ocenić nie mogę.

Dodane przez milka7 dnia 31-07-2010 20:39
#70

Wg mnie jest najlepszą postacią i zawsze wiedziałam, że będziez Harrym. Pasują do siebie. ;)

Dodane przez Prawdziwy_Gryfon dnia 31-07-2010 20:58
#71

Ja ją bardzo lubię.Wspaniałą osoba i czarownica o bardzo wielkiej sile.Uwielbiam jak rzuca zaklęcie Reducto !

Dodane przez daseyy dnia 31-07-2010 21:52
#72

Lubię Ginny, ale bez rewelacji ;P Mje ulubione postacie żeńskie to Tonks i Luna. Ginny jakoś mnie nie zachwyciła. Jest odważna, twarda i wgl ... No ale, no .. ;P

Dodane przez Padma Patil xD dnia 03-08-2010 16:57
#73

Kiedyś nie przepadałam za Ginny bo w ,,Księciu Półkrwi'' nie spodobały mi się te jej wredne teksty do Rona że on się nie całował i ma doświadczenie w tym jak dwunastolatek bla bla bla . Niestety nie każdy może być gwiazdą szkoły i zmieniać chłopaków/dziewczyny co miesiąc :bigrazz:..I ogólnie bardziej lubiłam ją taką nieśmiałą... Ale ostatnio zobaczyłam też jej lepsze strony charakteru : jest odważna, twarda, niezależna, zabawna, towarzyska, staje w obronie przyjaciół i nie dobiera znajomych według grubości ich portfeli .Myślę że z Harrym idealnie się zgrała biorąc pod uwagę cechy charakteru. Jak się przyjrzeć bliżej pojedynczym fragmentom w książkach to ich zachowania są bardzo podobne.:)

Edytowane przez Padma Patil xD dnia 03-08-2010 16:59

Dodane przez blackowa dnia 10-10-2010 20:26
#74

Zgadzam się z innymi. Była dobra, ale mimo wszystko nie zyskała mojej sympatii .

Dodane przez Blueska dnia 09-07-2011 18:11
#75

Lubię Ginny ale tylko od V tomu. Wtedy "znormalniała". Nie podobało mi się, że taka nieśmiała była w stosunku do Pottera. Jednakże w późniejszych częściach, gdy zaczęła już dorastać i stała się odważną, twardą i niezależną dziewczyną bardzo zdobyła sobie moją sympatię i stała się jedyną żeńską bohaterką którą lubię(znaczy...lubię też Bellatriks ale ona zabiła Syriusza, czego jej nie wybaczę).

Dodane przez blackout dnia 09-07-2011 18:33
#76

Zawsze była dla mnie raczej neutralna. Niby była twarda itd., itd., ale wg mnie była najbardziej bezbarwna z wszystkich Weasley'ów. Percy był dla mnie ciekawszy od niej. Ona jest siostrą Freda i George'a, a to wręcz niewiarygodne, czasem zdarzyło się, że była zabawna, ale porównując ją do jej o wiele zabawniejszych braci: Freda, George'a, Rona czy nawet Billa - jest nudna.

Dodane przez Loa_riddle dnia 09-07-2011 18:39
#77

W ankiecie dałam "Tak", ale nie jest moją ulubioną postacią. Cenię w niej odwagę, ale kiedy zaczęła chodzić z Deanem, przez chwilę uważałam ją za straszną zołzę. Ale p. Rowling dobrze zrobiła. Miłość Harry'ego i Ginny nie miała być od pierwszego wejrzenia, musieli do tego dojrzeć. I dobrze się skończyło mają trójkę dzieci... tyle mam do powiedzenia w tym temacie.

Dodane przez HarryPotter99 dnia 09-07-2011 19:25
#78

Dobrze, że jest w książce, ponieważ dzięki niej, Weasleyowie wreszcie stali się rodziną dla Harrego. Jednak zawsze okazywała pewna namolność w stosunku do Pottera. Okazywała niezadowolenie, gdy ktoś wspomniał przy niej Cho, a jak już została dziewczyną Harrego, zaczęła wymyślać brednie na jego temat, np. Harry ma tatuaż itp. Jakby chciała tym szpanować. ''Ojej, chodzę z Wybrańcem, on jest taki silny i wspaniały, jest lepszy od Waszych chłopaków, a ja też jestem wyjątkowa''. Wolałam ją w pierwszych trzech częściach, taką wystraszoną, uciekającą na widok Harrego, dziecinną. Później się zmieniła w Wielką Podrywaczkę Chłopaków.

Dodane przez Hermionka111213 dnia 09-07-2011 19:27
#79

Taak, postać Ginny bardzo lubię. Jest wspaniałą przyjaciółką i moim zdaniem idealnie pasuje do Harry'ego - taka odważna i bystra. Uwielbiam w niej to, że jest jedyną płcią żeńską z siedmiorga rodzeństwa. :D

Dodane przez Irek dnia 09-07-2011 21:38
#80

Moim zdaniem Ginny jest wporzo ale Hermiona lepsza monda ambitna... ale nie o niej mowa. Dzini Spełniła swoje marzenie dzięki Hermionie bo to ona z nia gadała gry Ginny bardzo sie Harregop wstydziała i nadal by sie go wstydziała. To właśnie dzięki Hermionie są oni małżeństwem i mają troje dzieci. Albusa Severusa, Jeamsa Syriusza i Lily Lune :)

Od przebiegłości Slizgonów
Od kretynizmu Puchonów
od wszech wiedzy-o własnej wiedzy Krukonów
CHROŃ NAS GRIFINDOARZE

Dodane przez Therion dnia 09-07-2011 22:27
#81

W zasadzie nic do niej nie mam. Myślę, że Rowling dobrze zrobiła tworząc taka postac, ubarwiła ną opowiesc;)

Dodane przez HarryPotter3107 dnia 10-07-2011 19:04
#82

Bardzo lubię Ginny. Jest jednym z moich ulubionych bohaterów. Lubię ją bo jest twarda no i dlatego, że gra w Quidditcha.

Dodane przez Justyna7 dnia 14-07-2011 18:34
#83

Obok Hermiony jest moją ulubioną postacią ;) Jest inteligentna i twarda, a to wystarczy by zasłużyć sobie na moją sympatię. A biorąc pod uwagę, że była jeszcze energiczna, zabawna i odważna to już w ogóle ją pokochałam. :)

Dodane przez GWARDIADAMBELDORA dnia 19-07-2011 11:13
#84

Ginny to moja ulubiona postać zawsze była taka nieśmiała ale w koń cu zaczeła dorastac dzięki radom hermiony zaczeła zagadywać do harrego a on do niej a potem zaczeli z sobą chodzić a potem się ożenili i mieli 2 dzieci urocze

Dodane przez Paulina_Wesley7 dnia 24-07-2011 12:58
#85

Wg mnie Ginni jest naprawdę super postacią,B) czytając książki śledzimy jak dorasta jak z cichej fanki Harrego, staje się jego przyjaciółką a potem dziewczyna.:shy: Nie jest dziewczęca, ale trudno się dziwić wychowała się z 6 starszymi braćmi.... Bardzo ja polubiłam już od samego początku, choć w pierwszych częściach nie miała zbyt wielkiej roli, na naszych oczach dojrzewalnia, ktoś może powiedzieć ze nie tylko ona ale jakoś tak u niej zauważam to najbardziej, mala cicha, staje się pogromczynią chłopięcych serc, i choć spotyka się z niektórymi z nich to jej serce w dalszym ciagu czeka by zauważył ja Harry :)

Ginny RULES :P

Dodane przez BorcZowo dnia 24-07-2011 13:09
#86

Ginny to fajna postać, ale szkoda, że w książce jest o niej tak mało. :)

Dodane przez piecka21 dnia 24-07-2011 13:09
#87

potwierdzam ginny jets swietan nie pozorna, ale swietna czarownica bardzo zdolna zakochana w Harrym bardzo libie jej postac ;) jest taz calkiem ladna dziewczyna ;p

i.imgur.com/66XOTJN.jpg
Henry Lau - Super Junior-M

Edytowane przez N dnia 09-09-2014 17:35

Dodane przez Angel14 dnia 24-07-2011 13:27
#88

Nie jest moja ulubiona postacia zenska, ale lubie ja, z ksiazki wynika, ze to mila, odwazna, bystra dziewczyna ;D

Dodane przez JQcay dnia 24-07-2011 13:28
#89

Bardzo ją lubię. Ładna i mądra dziewczyna ;)

Dodane przez Rebeca Pierce dnia 24-07-2011 13:31
#90

Ginny jest moją ulubioną postacią. Ładna i pasują do sobie z Harrym.

Dodane przez AgnieszkaBlack dnia 24-07-2011 13:41
#91

Ja osobiście nie mam nic przeciwko Ginny ... no może to że sprzątła Harry`ego ... xD

Pozdrowienia:

Agnieszka Black.

Dodane przez Anna dnia 29-07-2011 20:17
#92

w sumie to nie mogę jej nic zarzucić .. fajne mają dzieci z Harrym .
pasują do siebie .. Potter nie jest tak .. zbytnio. . otwarty, raczej taki skryty ..
ale nie raz nas zaskakuje, czyli identycznie jak Ginny .! ;)

Dodane przez GinevraPotter dnia 07-08-2011 17:31
#93

Bardzo lubię Ginny . moja chyba tez ulubiona żeńskia postać w HP
zabawna, pewna siebie, dąży do celu .
jest w porządku
<3

Dodane przez Karma Chameleon 20 dnia 07-08-2011 17:37
#94

Fajna w książce, w filmie nie.

Dodane przez Gudson dnia 07-08-2011 17:40
#95

Ginny...taka sobie. Taka pospolita dziewczyna co co jakiś czas się odezwie. Ale w dalszych częściach bywała spoko.

Dodane przez matheus dnia 07-08-2011 18:06
#96

postać Ginny zawsze była z boku , ale w ostatnich tomach widać było jak przyjaźń z Harrym zmienia się w romans/miłość

Dodane przez DziedzicSlytherina dnia 07-08-2011 23:21
#97

Owszem - miła, zaradna postać. Najpierw niknąca pośród 6 swoich braci, przemieniła się w dziewczynę pewną siebie. Aż miło było czytać. Uważam, że była zabawną postacią (przynajmniej niektóre jej teksty). Sądzę jednak, że aktorka, która grała ją w filmie niezbyt przekonująco oddała postać Ginny. Zabrakło mi w niej tej "iskry", uroku osobistego, dzięki któremu siostra Rona zwracała na siebie uwagę innych. No ale nic - nie było aż tak źle : D

Dodane przez dark shadow dnia 07-08-2011 23:28
#98

Jest fajną postacią, nie moją ulubioną ,ale swego czasu takową była.

Musiała mieć mocną psychikę ,żeby nie oszaleć po opętaniu przez LV

Dodane przez Raksha dnia 07-08-2011 23:50
#99

Nie. Znoszę.
Poważnie, czemu prawie w każdej serii znajdzie się taka mała wredna Mary Sue? Czemu zawsze podrywa głównego bohatera, i, oh, oczywiście jej się to udaje, niszcząc przy tym jakże-cudowne-pairingi-typu-główny-bohater-i-jego-najlepszy-przyjaciel-lub-rywal? Czemu zawsze jest bliska śmierci, jednak nie umiera, a jej potencjalnego mordercę ktoś chwilę później zabija/obija? Ginny, oficjalnie dołączyłaś do grona innych Mary Sue. Zaprzyjaźnij się z Xion, Kwiaciarką z ff7 (hah, wciąż to ciągnę xD), Hinatą i innymi.
A teraz poważniej (huh? Toż byłam śmiertelnie poważna...). Ginny denerwowała mnie od samego początku. Tak, już na peronie. Skojarzyła mi się z małym, wkurzającym dzieckiem. Nie znoszę dzieci. Potem 'Komnata' - już w księgarni wpieprza się w rozmowę z Draco. Wredna glista jest praktycznie sprawcą tego.. wszystkiego, co się działo w drugiej klasie. I jeszcze trzeba ją ratować, pffff. Jakby to zależało ode mnie, to bym ją dziabnęła tym kłem bazyliszka "przez przypadek nie trafiając w dziennik". Oczywiście przez całą drugą książkę musi być potwornie denerwującym fangirlem, który się nawet nie potrafi odezwać przy Harrym. Oczywiście na końcu jest oh-jakże-biednym-dzieciątkiem-wrednie-wykorzystanym-przez-bardzo-złego-i-niedobrego-pana. Następnie OCZYWIŚCIE zaprzyjaźnia się z głównym trio, niby odko****e się w Harrym, żeby potem OCZYWIŚCIE znów się w nim zakochać i stworzyć cudowną parę, przy której ptaszki śpiewają i świeci słoneczko, po drodze puszczając się z połową Hogwartu (ta druga połowa to oczywiście dziewczyny). Dobra, wiem, nie było tak różowo. Oczywiście musiała tez być bardzo dramatycznie porzucona przez głównego bohatera, który z powiewającą peleryną idzie walczyć z Darth Va... Voldemortem znaczy się. Oczywiście świetnie to znosi, jest twardą, dzielną dziewczyną, to Harry powinien się wstydzić. Przy okazji panienka Weasley świetnie się też pojedynkuje, a jak. I świetnie lata na miotle. I wszystko robi świetnie, o więcej szczegółów pytajcie Michaela/Deana/Harry'ego/resztę męskiego grona. Cudowna dziewczynka, idzie na bal z biednym Nevillem, którego nikt nie chciał. Dzielna dziewczynka, przyłącza się do GD/DA i walczy w Departamencie. POTWORNIE SZCZĘŚLIWA dziewczynka, unika morderczych zaklęć Belli, przez co oczywiście jej równie dzielna mamuśka zabija panią Lestrange.

Podsumowując (geez, czytałeś/aś to całe? Gratulacje, jutro Twój mózg zawita na półce najbliższego spożywczaka w postaci ogórków lub kiszonej kapusty, ewentualnie zostanie skurczony i opchnięty jako orzeszek włoski. Dziękujemy za skorzystanie z naszych usług.) - nie cierpię Ginny i uważam ją za skończoną Mary Sue. Taak, wystarczy ty przeczytać i nie odmóżdżać się czytając moje wypociny pisane pod wpływem jakże silnego uczucia zwanego nienawiścią. Dziękuję, dobranoc.

Ekhm... co jest złego w "odko****e"? Ech, jakbym nie wiedziała..

Edytowane przez Raksha dnia 07-08-2011 23:54

Dodane przez Seva dnia 18-10-2011 17:42
#100

Odkąd zaczęła być tak...hm..normalna - nie wstydziła się Harru'ego, to bardzo ją polubiłam > Ma poczucie humoru, jest fajna, miła i mądra. :)))

Dodane przez KuroNeko dnia 25-10-2011 10:23
#101

Ginny nigdy nie była moją ulubioną postacią, posiada zalety, ale pomimo tego nie przekonuje mnie. Związek Harry'ego i Ginny też mi nie pasuje, trudno tu podać jakieś szczegółowe powody mojej niechęci.

Dodane przez SevLily36 dnia 25-10-2011 11:32
#102

Ginny jest fajną postacią, ale nigdy nie była moją ulubioną. Może dlatego, że wolę czarne charaktery xd

Dodane przez Rose Granger dnia 25-10-2011 11:52
#103

Abstrahując (haha, może powinnam napisać "odbiegając"?) od aktorki, co do której zmieniłam zdanie ostatnio trochę.. Ginny nie cierpię, nie znoszę od zawsze. I tyczy się to książek jak i filmów. Ogólnie jakiś czas temu stwierdziłam, że tej postaci pani Rowling mogłaby w ogóle nie "powoływać do życia" (yhym, to ta sama ja, która jeszcze niedawno wypowiadała się, że w książkach nie zmieniłaby nic, bo to już nie byłaby ta sama historia ;)) i Harry mógłby z powodzeniem być szczęśliwy z kim innym. I wrednie nie mam tu na myśli Hermiony, czy Luny.

Ginevra dla mnie jest postacią kompletnie nie umiejącą dbać o własne szczęście, irytującą, pojawiającą się w większości tam, gdzie nie powinna i naprawdę mogłabym tak wymieniać jeszcze długo. Nie jest to też typ osoby, która mogłaby być moją koleżanką/przyjaciółką a niechęć do niej już chyba pozostanie mi na zawsze.

Dodane przez hedwigowo dnia 09-01-2012 15:47
#104

Jako postać książkowa, bardzo mi się podoba. W filmie jakoś niekoniecznie, może to przez Bonnie, która zupełnie nie potrafi grać.
Była nieśmiała, kochała się w Harrym, mimo że miała mnóstwo chłopaków. Jako jedyna córka pani Weasley wśród swoich braci wyrosła na naprawdę zahartowaną nastolatkę. Dzięki jej za to, bo wspaniale ubarwiła fabułę książek.

Dodane przez Lily2406 dnia 01-02-2012 22:53
#105

Ginny Weasley-postać, którą, gdy tylko poznałam polubiłam i wgl wydała mi się fajna, a od 3 tomu, już bardzo chciałam, żeby Harry z nią chodził.Miła, urocza, dążąca do celu, wrażliwa, choć troszkę nieśmiała.:P

Dodane przez Chuck dnia 01-08-2012 09:54
#106

Chciałbym mieć taki silny charakterek jak ona...

Poza tym jest zdolna, piękna, odważna, piękna, doskonała, piękna xD.
W sam raz pasuje do Harry'ego.

Dodane przez _BellatriksLestrange_ dnia 01-08-2012 10:33
#107

Książkowa Ginny bardzo przypadła mi do gustu. Była odważna i uzdolniona. Super dziewczyna. W filmie trochę źle ją wykreowali ale ogólnie spoko.

Dodane przez Estelle dnia 01-08-2012 10:52
#108

nie polubiłam Ginny
jak dla mnie to jedna z nieudanych postaci, wydaje się banalna, sztuczna i wymuszona
jest nieco wredna, nieco gapowata, ciagla dziwnie sie zmienia jakby z wymuszenia a nie zwykłych zachodzących zmian czy dorastania

Dodane przez Severus Tobias Snape dnia 01-08-2012 11:45
#109

Jej nienawidze najbardziej ze wszystkich zenskich postai. Wydaje sie taka dziecinna i glupkowata, nie wiem czemu...Poprostu jej nie lubie...

Dodane przez lady_black dnia 01-08-2012 11:51
#110

W pierwszych czterech częściach mi się nie za bardzo podobała, była dziecinna itp., ale wydaje mi się, że od ZF wydoroślała. Teraz bardzo ją lubię :)

Dodane przez koraalinaa dnia 10-08-2012 20:02
#111

Uwielbiam Ginny !
Za wszystko ! to bardzo pomysłowa, miła i mądra dziewczyna ;D

GINNY WEASLEY !!! ; 33

Dodane przez Ruda_x3 dnia 10-08-2012 20:16
#112

Też ją bardzo lubię ale tylko w 7 części Pottera mi się podobała...

Dodane przez RowenaRavenclaw dnia 10-08-2012 21:10
#113

jesteśmy zupełnie inne z wyglądu ale z męskiego stylu bycia jesteśmy takie same *_*

Dodane przez Hedwigaa_16 dnia 12-08-2012 18:31
#114

Przez pierwsze 3 tomy , nie zwracałam na nią uwagi , dopiero później zaczeła się tak wywyższać , to znaczy było ją w filmie widać , że kto taki jak Ginny Wesley istnieje . xd Bardzo ją lubiee . ;D za determincje i chęć niesienia pomocy . <3

Dodane przez madame104 dnia 12-08-2012 18:44
#115

Nie mam nic do Ginny , jest w sumie całkiem ok ;-)

Dodane przez HannaAbbot dnia 20-08-2012 17:50
#116

Ginny to moja ulubiona(obok Tonks) żeńska postaś w HP. Zazdroszczę jej pewnych cech(odwaga,wytrwałość w dążeniu do celu,nie poddawanie się),a też mamy kilka wspólnych cech,które sobie cenię,np.ośli upór,bezczelność, "niewyparzony język". Podziwiam jej determinację w związku z Harry'm: znalazła sobie innego,żeby być z głównym bohaterem. Uwielbiam ją!!!

Dodane przez Nat_Hermiona dnia 20-08-2012 18:00
#117

Ginny, bardzo ją lubię. Ma charakter. Jest odważna, i naprawdę kocha Harry'ego. Na początku nieśmiała, potem odwrotnie. Fajna, fajna.

___________________

Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe.


^^

i1218.photobucket.com/albums/dd409/honeyangel83/tumblr_lo13r1Wgl11qcigsdo1_500.gif

Dodane przez Nerona_58 dnia 20-08-2012 18:57
#118

ginny to jedna z moich ulubionych postaci. bardzo podoba mi się to że w początkowych częściach jest nieśmiała, nie widoczna, a w następnych staje coraz bardziej twarda. autorka doskonale stworzyła postać która w następnych częściach odgrywa sporawą rolę.myślę że wielu osobom tak jak mnie najbardziej z postaci drugoplanowych spodobała się właśnie ona. taka barwna postać, ciekawa i to bardzo. stawała w obronie luny. bardzo ciekawa i fajna postać super opisana, i oczywiście jest z rodziny weasleyów, jest siostrą rona, freda i george'a, dość zabawnych postaci.

Dodane przez Dracon Snape dnia 20-08-2012 20:20
#119

Nigdy nie była dla mnie specjalną postacią. Prawdę mówiąc, lekko ją ignorowałam. Co chcę przez to powiedzieć - nie obchodziła mnie nawet, jak zaczęła odgrywać większą rolę w książce. Chętnie wstawiłabym w jej miejsce inną postać. W dwóch pierwszych tomach moją ulubioną postacią był Harry, dalej Draco, później dołączył też profesor Remus Lupin i Severus Snape.

Dodane przez Bloo dnia 17-12-2012 23:13
#120

Nie lubię Ginny, uważam, że postać miała potencjał do V części, potem Rowling ją zepsuła.
Idealna panna Weasley, zbyt przywodzi na myśl Lily Potter, bym mogła jakoś przychylniej na nią spojrzeć. Nie pamiętam, gdzieś już to pisałam. Byłam bardzo zaskoczona czytając VI tom, ta przemiana w "wyrywającą facetów ostrą laskę" kompletnie mi do niej nie pasowała. Może mam dziwne patrzenie, w końcu nastolatkom często odbija, ale to było za nagłe, zbyt przesadne jak dla mnie.
Z całej galerii młodych, żeńskich postaci w świecie Pottera chyba najbardziej lubię Lunę Lovegood. Ginny stała się zbyt nachalna. No nie przemawia do mnie po prostu.
Z mojego punktu widzenia Rowling poszła na łatwiznę wybierając ją na dziewczynę Harry'ego. Zbyt upodobniła tę parę do Jamesa i Lily. Ale tak jak mówię, to tylko mój punkt widzenia.

Dodane przez FawkesAjLov dnia 18-12-2012 11:47
#121

Osobiście to nie lubię Ginny. Dawniej nie uważałam, że pasuje Ona do Harrego, na ale teraz już się przyzwyczaiłam. Oczywiście to fajnie, że Rowling "dołączyła" do swojej powieści postać, która (przynajmniej wg mnie) będzie trochę inna. Z pewnością różniła się od swoich braci , bliźniacy byli dowcipni i zabawni, Ron był pod tym względem do nich podobny ;p, Percy był zarozumiały, itd. Ale mimo swojej "inności" jest postacią pod pewnym względem niezwykłą (Harry musiał coś w niej widzieć, skoro się w niej zakochał) . Nie zmienia to jednak faktu, że nie jest moja ulubioną postacią.

Dodane przez xxMinerva McGonagallxx dnia 18-12-2012 14:39
#122

[img][/img]Ginni nie była nigdy moją ulubioną bohaterką HP ani teraz ani potem kiedy zaczęła odgrywać większą rolę.Ale tak ogólnie to jest spoko:)

Dodane przez mrs krum dnia 19-12-2012 13:48
#123

Lubię Ginny :) Może nie jest to moja ulubione postać żeńska, gdyż wypada blado przy tak wyrazistych osoowościach jak Luna, Bella, Hermiona... Jednkaże Ginny jest odważna, mądra, miła i z Potterem tworzy fajną parę... chyba najlepszą jaką pani Rowling postanowiła połączyć bo Hermiona+Ron to porażka :P Ogółem pozytywna dziewczyna, wychowywała się z tyloma braćmi, widać że jest dzięki temu zahartowana i ma poczucie humoru.

Dodane przez Aura dnia 19-12-2012 15:21
#124

Tak szczerze to ja jej nie ogarniam. :) Trzyma się jednego kolesia cały czas, a on prawie jej nie chce. Koleś ma problem z gadaniem do kobiet i dlatego wybrał tą która na niego leciała xD Ale mi trudne.

Dodane przez Rose Hathaway dnia 23-12-2012 17:40
#125

Ginny jest extra. Bardzo ją lubię. Ma przyjemny charakter i czuje się odpowiedzialna za przyjaciół.

Dodane przez SevLily36 dnia 23-12-2012 18:57
#126

Ginny była całkiem fajna, troszkę podobna do mnie charakterem. Nawet ją polubiłam :)

Dodane przez Lord Maldor dnia 23-12-2012 19:14
#127

też ją lubie

Dodane przez mniszek_pospolity dnia 23-12-2012 19:18
#128

Ginny... jak najbardziej fajna i pozytywna postać...

Dodane przez Ariana147 dnia 23-12-2012 20:22
#129

Też bardzo lubię Ginny :) Jest wesoła i pomysłowa, jedna z moich ulubionych postaci w książce.

Dodane przez HerEma79159 dnia 23-12-2012 20:43
#130

Ginny to jedna z moich ulubionych postaci. Jest mądra kreatywna i zakochana w Harrym.:D

Dodane przez DJfunkyGIRLS dnia 24-08-2013 20:57
#131

Ja nie lubię Ginny. W pierwszych częściach nie wiem co miałam o niej myśleć ponieważ była cicha nic nie mówiła i nawet Harry'ego się wstydziła. Później z jej charakteru doszłam do wniosku że nie za bardzo ją lubię. Ginny moim zdaniem nie pasuję do Harry'ego.

Dodane przez Agnes00 dnia 27-12-2014 15:33
#132

Ja uwielbiam Ginny! Nie mam pojęcia, dlaczego niektórym przeszkadza.

Dodane przez Lily736 dnia 24-02-2015 20:43
#133

Bardzo lubię Ginny, lecz nie jest moją ulubioną postacią. Była odważna, bystra i szczera.

Dodane przez Nikaa dnia 13-03-2015 22:36
#134

Na początku serii Ginny była nieśmiała, cicha, no i zachwycona Harrym. Stała się inteligentną, odważną czarownicą i niezwykłą przyjaciółką. Jest to jedna z moich ulubionych bohaterek serii o HP.

Dodane przez tintina dnia 15-04-2015 21:52
#135

Na początku miałam mieszane uczucia.
Z jednej strony wydawało mi się, że jest mało interesującą postacią, a z drugiej jakoś czułam do niej sympatię.
Dopiero po jakimś czasie zrozumiałam, że jej nie doceniłam. Ginny jest w końcu bardzo inteligentna i niezależna. Podobnie jak Hermiona chętnie się uczyła. Grała świetnie w Quidditcha. Zawsze kochała Harry'ego, ale nie oznaczało to, że zapominała o tym, że trzeba żyć dalej i nie skupiać się na niespełnieniu, jak niestety wiele bohaterek literackich (i nie tylko) ma w zwyczaju. Nawet gdy Harry w końcu przejrzał na oczy i odwzajemnił jej uczucie, pozostała sobą. Kiedy rozstali się po pogrzebie Dumbledore'a, nie załamała się, tylko razem z Neville'em wzięli sprawy w swoje ręce w Hogwarcie.
To z pewnością jedna z moich ulubionych postaci w serii. :)

Edytowane przez tintina dnia 15-04-2015 21:53

Dodane przez Kathleen_Black99 dnia 16-04-2015 14:55
#136

Hmm, nigdy się nie zastanawiałam nad tą postacią. Była i jakby jej nie było :/ Wiele osiągnęła i zrobiła, to fakt, jednak inne postacie według mnie całkowicie ją przysłaniają. Nie pomaga też fakt, że jej rodzina jest tak bardzo liczna, a każdy z niej jest bohaterem. Myślę jednak, że to bardzo ważna postać. Była dla wielu oparciem, a wiem, że taka osoba jest w życiu bardzo ważna. Czy ja lubię ? I tak i nie. Czasem mnie irytuje, czasem czuję sympatię. Więc można powiedzieć, że dla mnie jest ok :)

Dodane przez raven dnia 17-04-2015 19:43
#137

Jakoś za nią nie przepadałam, już od pierwszego tomu. Owszem, była dla sagi istotna, ważność jej roli w drugiej części nie ulega wątpliwości, ale w ogólnym rozrachunku uważam ją za postać nudną, mdłą i niepotrzebną. W jakichś wywiadach Rowling mówiła o niesamowitej mocy, jaką dysponowała Ginny - jakieś pitolenie o pokoleniach mężczyzn, ona jako siódme dziecko, pierwsza dziewczynka (bla, bla, bla, nie pamiętam, o co chodziło) - to wszystko miało świadczyć o jej wyjątkowości, zdolnościach, mocy. W książce przedstawiono ją jednak jako osobę naiwną (dziennik Riddle'a), morderczynię kogutów, z talentem do rzucania upiorogacków (litości!) i średnimi zdolnościami do gry w quidditcha (Harry docenił jej talent, ale jednak uznał, że sam złapałby znicza lepiej, a ja mu wierzę). Do tego ta jej naiwna dziecięca nudna miłość do Wybrańca - ugh. Zdecydowanie negatywnie oceniam też wybór Bonnie Wright do zagrania tej roli. Ginny, mimo że nudna jak flaki z olejem, miała być przynajmniej ładna. Bonnie natomiast jest wizualnie grubo poniżej przeciętnej.
Podsumowując: nie ma w niej kompletnie NICZEGO, za co mogłabym ją polubić, a jej związek z Harrym uważam za pomyłkę, nieco tylko mniejszą niż związek Hermiony z Ronem.

Dodane przez imperio47 dnia 18-04-2015 19:00
#138

Bardzo ją polubiłam.
Jest bardzo odważna i przyjacielska.

Dodane przez mniszek_pospolity dnia 21-04-2015 15:09
#139

Co sądzicie o postaci Ginny ?


Przyznam szczerze, że nie mam nic absolutnie do Ginny. Dlatego tak, lubię ją (niby za co miałbym jej nie lubić?). Przede wszystkim była niezwykle odważna i lojalna. Była rok młodsza od Trio, a wcale od nich nie odstępowała np. podczas walce o Przepowiednię w Ministerstwie Magii. Tym z pewnością mi imponowała. Jako ścigająca w drużynie Gryfonów była nie do zastąpienia (wystarczy wspomnieć ile bramek łącznie rzuciła w meczach dla Gryffindoru w VI tomie). Jako szukająca też sobie w V części nieźle radziła. (to, że "największy pan Potter sądził, że szybciej złapałby znicza nic dla mnie nie znaczy). Pominę życie uczuciowe, bo wątki miłosne w serii interesowały mnie tyle co broda Hagrida.
Podsumowując, to Ginny była normalną, nastoletnią czarownicą, zakochaną w Wybrańcu. Najpierw nieśmiałą, milczącą a potem nawet przebojową. Miała powodzenie u chłopaków (wspomina chyba o tym Pansy Parkinson w VI tomie). Nie oceniałbym jej też tak surowo jeżeli chodzi o dziennik Toma. Mówimy przecież o samym Voldemorcie! (a uściślając cząstce jego piekielnej duszy). No i jeżeli ona była naiwna, to jak nazwać dorosłego Hagrida, który pierwszemu lepszemu czarodziejowi w barze wyjawia jak uśpić Puszka, który strzegł czegoś tak ważnego jak kamień filozoficzny. Była dzielna, lojalna, opiekuńcza, stanowcza - normalna, fajna dziewczyna, nie jakaś panienka, kujonka do kwadratu. Z Luną tworzyły fajny duet ^^

Edytowane przez mniszek_pospolity dnia 21-04-2015 15:12

Dodane przez ZAKON FENIKSA 123 dnia 21-04-2015 17:42
#140

Zgadzam się z tobą. Ginny to inteligentna ładna dziewczyna .Lecz nie zakochała się w Harrym dlatego , że jest wybrańcem .Po prostu go lubiła.

Dodane przez Seszen202 dnia 21-04-2015 20:47
#141

Ja osobiście darzę Ginny wielką sympatią. Niezależna,pewna siebie,radosna,zawzięta,z poczuciem humoru. Mam słabość do takich ludzi.:)

Dodane przez Parvatiss dnia 11-08-2015 19:58
#142

Również moja ulubiona postać. Podziwiam ją że z dość nieśmiałej dziewczynki zakochanej w Potterze wyrosła na twardą , odważną postać którą bardzo lubię. Podoba mi się jej osobowość oraz to że nie płacze często jak taka Cho.Jej zakochanie można było uznać za zauroczenie ,ale widać że jej miłość jest szczera. Zdystansowała się od tego uczucia dla Harry'ego oraz po to aby pokazać jaka jest naprawdę. Zdecydowanie jedna z moich ulubionych postaci.

Dodane przez HermioneG dnia 10-11-2015 09:54
#143

Osobiście uwielbiam postać Ginny. Jest dla mnie na drugim miejscu wśród żeńskich postaci (zaraz po Hermionie). Była pewna siebie, rzadko płakała, nie było łatwo ją załamać. Można przypuszczać, że to przez to, iż wychowywała się z tyloma braćmi. Ogólnie jej charakter zrobił się stopniowo twardszy, ponadto była bardzo wesołą dziewczyną. :)

Dodane przez AngieCh dnia 10-11-2015 11:33
#144

Ginny to jedyna osoba w całej serii, której po prostu nie lubię. Pod jednym z tematów już o tym pisałam. Denerwuje mnie od samego początku z tym, że wszędzie jest jej pełno. Cokolwiek się nie dzieje to właśnie ona jest obecna. Ginny - szkolna piękność, Ginny - wielka magiczna moc, Ginny - umie rozwiązać każdy problem, Ginny - zawodowy gracz quidditcha. Było to dla mnie dosyć irytujące, że J.K. wyposażyła ją w tak wiele pozytywnych(?) cech. Dlatego nie za bardzo podobało mi się to, że została żoną Harry'ego. Przecież to było takie proste, bo już w pierwszej części Ginny za nim szaleje. Rozumiem jakiś krótki okres ona i Harry, tak jak było z Cho ale, że od razu ślub? Można się ze mną nie zgadzać, każdy ma swoje zdanie, jednak Ginny naprawdę nie lubiłam i powiem szczerze, że wolałabym, żeby to ona zginęła zamiast Freda :shy: