Tytuł: Harry Potter - Hogsmeade, Twoja Magiczna Wioska :: [Z] Eliksir dla wilkołaka - opowiadanie

Dodane przez atrammarta dnia 18-04-2009 21:52
#7

Yh.
Zacznijmy od początku. Jeśli to co napisałeś w "Prologu" jest prologiem, a nie jakimś dopiskiem, streszczającym część I, to ja jestem biedronka.

Pomieszczenie to było wysuszone na wiór.

Przepraszam, ale jak wyobrażasz sobie pomieszczenie wysuszone na wiór? Mi od razu przed oczyma staje, pomieszczenie z rozlatującej się płyty pilśniowej ;p

Było tak ciemno, że mimo iż był dorosły, ogarnęła go fala przerażenia i tak zimno, że słaby człowiek by tam nie wytrzymał.

Powinno być: "Było tak ciemno, że mimo iż był dorosły, ogranęła go fala przerażenia i zimna...". Tak chyba byłoby lepiej.

- Jesteś tu, Kate? - po chwili w końcu wydobył z siebie te słowa.

To po chwili, czy w końcu? Głupio to brzmi.

Aż tu nagle przed naszym bohaterem

Nie, nie, nie. To tak jakbyś Ty opowiadał/ła. Może i to robisz, ale nie zamieszczając tamej części nie mogę być pewna. W tej w kązdym bądź razie nie brzmi, że tak powiem.

Aż tu nagle przed naszym bohaterem pojawiła się wielka, sięgająca sufitu, biała kula, gorącego wręcz światła. Tak, to była Kate.

:rotfl:
- Och, Kate, świetliku!
:rotfl:

Była tak potężną czarodziejką, że nie potrzebowała
nawet zaklęć ani różdżki.

Yhym. To tak jakby powiedzieć: "Był takim wybornym kierwocą, że nie potrzebował ani kierownicy, ani samochodu".

Zwierzę próbowało rzucić się na Kate, lecz ta zdążyła przed nim uciec w stronę najbliższych drzwi.

Kate stanęła przy drzwiach, a wilk widząć, że ukryła się w tym magicznym miejscu, odpuścił.
Taaak? ;p

Zamienił się on z powrotem
w australijczyka John'a Connely'ego, którym wcześniej był.

Brzmi to, biorąc pod wuagę poprzednie zdania, jakby zamienił się w wilka na trzy minuty.

John podszedł do dziewczyny i po chwili razem wyszli na zewnątrz.

Od razu staje mi scena, rodem z filmu "pif-paf, i kill you!", kiedy zmęczony i "styrany" bohater idzie wolnym krokiem, trzymając dziewczynę za rękę. -.-"

Nie było aż tak źle. Nie.
Mogło być gorzej. Dobrze też nie było ;p
Poćwicz trochę, czytaj.

Pozdrawiam! ;]

Edytowane przez atrammarta dnia 18-04-2009 21:54