Tytuł: Harry Potter - Hogsmeade, Twoja Magiczna Wioska :: Antypotteria

Dodane przez polami dnia 18-12-2008 12:11
#1

Co to jest Antypotteria, czym się objawia i czy jest w niej przysłowiowe ziarnko prawdy.

Antypotteria to zakazywanie czytania HP, postawa przeciwna tym książkom.

W skrajnych przydkach dochodzi do demonstracjii i palenia książek. Organizowane są też wykłady (patrz artykuł "Antypotteria" ).

Uważam, że fajnie, gdyby ktoś miał do powiedzni na ten temat coś więcej niż "to glupie", po z takimi sprawami lepiej walczyć za pomocą argumentów.

Myślę, że może być coś w tym, że jakiś niezrównoważony psychicznie dzieciak postanowi zostać czarodziejem, ale... (cytuję mój tekst dotyczący zagrożeń jakie niesie czytanie)

Jest dużo książek, które są niebezpieczne np. podręczniki do historii - opowiadają tam mity o greckich bogach (w liczbie mnogiej, z małej litery!), w których światem żądzą nadprzyrodzone istoty z góry Olimp. Jest też sporo o Światowidzie, co może sprowadzić dzieci, na drogę wyznawania pogańskiego kultu naszych przodków. Po trzecie, są to książki niezwykle brutalne, opowiadające o tym jak ludzie wymyślnie mordowali się w zajemnie, co więcej tka brutalna postawa, nie jest jednoznacznie potępiona, historycy mówią nam "takie były czasy".

A podręcznik od biologi uważam, że może on powadzić do niebezpiecznych dla czci i niewinności dzieci zabaw. Moe prowadzi do wyprawiania obrzydliwych orgii.
Pozatym mówią tam o teorii Darwina, jakby od wieków, nie było wiadomo, że człoiek nie pochodzi od małpy, tylko od Boga. Ewolucjonizm nie powienien być wykładany w szkołach, jako niezgodny z doktryną Kościoła.

A fizyka z astrnomią? Uczą tam dzieci o teorii Wielkiego Wybuchu, podczas gdy wszyscy wiedzą, że żadnego wielkiego Wybuchu nie było, a świat powstawał 7 dni.

Język polski, również powinnien być zakazany, albo chociaż ograniczony, do czytania Biblii (co na szczęście odbywa się już teraz). Poznajemy tam bowiem dziłą pogan (mitologia grecka, egipska) jak również (o zgrozo!) ateistów.

Na geografii uczymy się co jest pod ziemią, chociaż każdy wierzący czlowiek wie, że pod ziemią znajduje się piekło!

Nie będę się bardziej rozpisywać na ten temat, ale chyba jest jasne dla wszystkich, że te przedmioty nie powinny wchodzić w zakres nauczania (wszak ciemnym ludem łątwiej się kieruje, co wiedzieli zarówno średniowieczni władcy, jak i towarzysz Stalin, dobrze, że nasi pastrze, też o tym pamiętają).

Edytowane przez polami dnia 18-12-2008 12:12

Dodane przez Kasztan dnia 18-12-2008 12:28
#2

Jest dużo książek, które są niebezpieczne np. podręczniki do historii - opowiadają tam mity o greckich bogach (w liczbie mnogiej, z małej litery!), w których światem żądzą nadprzyrodzone istoty z góry Olimp.


Uważaj, bo cię Dzeus (z dużej litery, w liczbie pojedynczej!) ukarze;f

Myślę, że może być coś w tym, że jakiś niezrównoważony psychicznie dzieciak postanowi zostać czarodziejem, ale... (cytuję mój tekst dotyczący zagrożeń jakie niesie czytanie)


Fakt, czytanie rzuca się na mózg. W ogóle lepiej wszystkie książki świata spalić i zatańczyć nago wokół ogniska;f

Jest też sporo o Światowidzie, co może sprowadzić dzieci, na drogę wyznawania pogańskiego kultu naszych przodków.


Gdzie ty w mitach greckich Światowida widzisz? O.O
Poza tym... Małe dzieci są głównie wychowywane w duchu katolicyzmu;f Światowida prędzej będą uważać za wybryk natury.
A poza tym... Nie sądzę, żeby dzieci miały nagle sobie wiarę zmienisać;f

Po trzecie, są to książki niezwykle brutalne, opowiadające o tym jak ludzie wymyślnie mordowali się w zajemnie, co więcej tka brutalna postawa, nie jest jednoznacznie potępiona, historycy mówią nam "takie były czasy"


A Biblia nie jest brutalna? Kamieniują kobiety, krzyżują mężczyzn, apostołów też kamieniują, palą na stosie chrześcijan... Normalnie Kucykland;f

A podręcznik od biologi uważam, że może on powadzić do niebezpiecznych dla czci i niewinności dzieci zabaw. Moe prowadzi do wyprawiania obrzydliwych orgii.


Święta racja. Toć to taki schemat budowy komórki jest perwersyjny! Playboy powinien zdjęcią dżdżownic w rozkładowce umieszczać!

Pozatym mówią tam o teorii Darwina, jakby od wieków, nie było wiadomo, że człoiek nie pochodzi od małpy, tylko od Boga.


Pora przyjąć to wiadomości, że nie wszyscy są chrześcijanami, a podręczniki do biologi to nie są książki do katechezy. Naukowcy zajmują się badaniem, a nie głoszą Pismo Święte.

A fizyka z astrnomią? Uczą tam dzieci o teorii Wielkiego Wybuchu, podczas gdy wszyscy wiedzą, że żadnego wielkiego Wybuchu nie było, a świat powstawał 7 dni.


Biegnijmy po kamienie! Ukamieniować wszystkich fizyków i astronomów! Nauka nie ma nic do gadania! Trzeba napisać nowe podręczniki, takie na podstawie Biblii! Alleluja!

Język polski, również powinnien być zakazany, albo chociaż ograniczony, do czytania Biblii (co na szczęście odbywa się już teraz)


Błagam, nie rozśmieszaj mnie... Zakazać języka polskiego? Ograniczyć go do czytania Biblii? Może od razu wszystkich do klasztoru wsadzić?

Poznajemy tam bowiem dziłą pogan (mitologia grecka, egipska) jak również (o zgrozo!) ateistów.


Domyślam się, że te "dziłą" to "dzieła".
O zgrozo - dzieła ateistów xd Ja do szkoły od dzisiaj nie chodzę! Co z tego, że jedno opowiadanie napisał Żyd, inne muzułmanin, a jeszcze inne ateista? A czwarte satanista? To chyba nie wpływa na ich wartość literacką...


Na geografii uczymy się co jest pod ziemią, chociaż każdy wierzący czlowiek wie, że pod ziemią znajduje się piekło!


Tak myślą tylko czterolatki! Mój siedmioletni brat wie, że tam jest magma itd.!

Nie będę się bardziej rozpisywać na ten temat, ale chyba jest jasne dla wszystkich, że te przedmioty nie powinny wchodzić w zakres nauczania (wszak ciemnym ludem łątwiej się kieruje, co wiedzieli zarówno średniowieczni władcy, jak i towarzysz Stalin, dobrze, że nasi pastrze, też o tym pamiętają).


Zapomniałaś wspomnieć, że matematyki też nie można się uczyć - toć wielki wkład w nią mają starożytni Grecy, a oni ie byli chrześcijanami.
Muzyki też nie można się uczyć. W końcu znajdzie się kilka dzieł skomponowanych przez nie-chrześcijan.
Plastyka tak samo - Toć to Rubens malował nagie kobiety!
WF - kozioł może kojarzyć się z kozłem ofiarnym, a stąd blisko do satanistów!
Technika - uszczelki wynaleźli muzułmanie!
WOS - aa! W rządzie mmy ateistów!
Angielski - nie wszyscy anglicy są chrześcijanami!

W ogóle nie powinniśmy chodzić do szkoły!
Amen!

____
Tak się zastanawiam, czy ty czasem z lewisem się ne znasz. Albo czy to nie jest prowokacja.

Dodane przez Ariana dnia 18-12-2008 12:50
#3

Pozatym mówią tam o teorii Darwina, jakby od wieków, nie było wiadomo, że człoiek nie pochodzi od małpy, tylko od Boga. Ewolucjonizm nie powienien być wykładany w szkołach, jako niezgodny z doktryną Kościoła.


Buhaha. Nie rozśmieszaj mnie. Kolejny Giertych, który chce zastąpić to co prawdziwe i udowodnione jakąś (bez urazy) bajką.

A podręcznik od biologi uważam, że może on powadzić do niebezpiecznych dla czci i niewinności dzieci zabaw. Moe prowadzi do wyprawiania obrzydliwych orgii.


Chciałabym Cie zapytać, co może prowadzić do orgii w książce do biologi? Ty wymyśliłaś te bzdury? Odpowiedz co prowadzi, proszę, bo inaczej pomyślę, że jednak doszłaś do wniosku, że się ośmieszyłaś.

Uczą tam dzieci o teorii Wielkiego Wybuchu, podczas gdy wszyscy wiedzą, że żadnego wielkiego Wybuchu nie było, a świat powstawał 7 dni.


Wyżej już napisałam, co o tym sądzę. Bzdura.

Na geografii uczymy się co jest pod ziemią, chociaż każdy wierzący czlowiek wie, że pod ziemią znajduje się piekło!


Mamy nie poznawać otaczającego nas świata, bo przecież wszystko nam tłumaczy Biblia?

wszak ciemnym ludem łątwiej się kieruje


Może Tobie odpowiada życie w zacofaniu i niewiedzy. Mnie na przykład nie odpowiada i śmiem twierdzić, że tak ma zdecydowanie większość osób. Ale cóż - jak ktoś jest oporny na wiedzę i chce iść na łatwiznę, wierząc w podziemne piekło i cudowne stworzenie świata... to ja mogę ze swojej strony tylko współczuć.
Chociaż podejrzewam, że to marna prowokacja, bo tak chyba w XXI wieku myśleć się nie da. Oo

Edytowane przez Ariana dnia 19-09-2009 10:54

Dodane przez Kasztan dnia 18-12-2008 15:37
#4

Chociaż podejrzewam, że to marna prowokacja, bo tak chyba w XXI wieku myśleć się nie da. Oo


Da się xd Jak ona się fizyki boi i polskiego i w ogóle... Chyba da radę^^

Dodane przez Aranoisiv dnia 18-12-2008 16:09
#5

No przepraszam, ale o czym jest ten temat?!

Bo w tytule jest "Antypotteria", a ty nam serwujesz gadkę o "złym" nauczaniu.

No i jak tu się wypowiadać?

Dodane przez Thilde dnia 18-12-2008 16:32
#6

~Sangatsu8 jak byś przeczytała powyższy tekst ze zrozumieniem to byś wiedziała ze ten tekst nie jest o złym nauczaniu tylko własnie o antypotterii.No właśnie i jak się tu wypowiadać gdy nie potrafimy odpowiednio zinterpretować tekstu!!
Autorka artykułu ma rację skoro ludzie są przeciwnie HP to dlaczego nie mają nic przeciwko takim książką historycznym np , które mówią nam o wyznawcach innej wiary lub o poganach?

Dodane przez Guardian dnia 18-12-2008 17:04
#7

Jest dużo książek, które są niebezpieczne np. podręczniki do historii - opowiadają tam mity o greckich bogach (w liczbie mnogiej, z małej litery!), w których światem żądzą nadprzyrodzone istoty z góry Olimp. Jest też sporo o Światowidzie, co może sprowadzić dzieci, na drogę wyznawania pogańskiego kultu naszych przodków.
Tolerancja religijna się kłania. Nie zamierzam nikomu zmieniać poglądów, ale... nie przyznasz, że jesteś zamknięta na inne religie, bądź ich brak? Jak już czepiasz się bogów w liczbie mnogiej, to może podyskutujmy o religii katolickiej. Uznajesz ją za monoteistyczną? Bo jest wiele aspektów politeistycznych. 3 osoby boskie, które są jednością, ale jednak nie są. Ostatecznie nie można udowodnić nawet istnienia boga, więc mówimy o czymś, czego nie ma. Ale idziemy dalej - Maria. Przyjęła postać niemal boską - mało tego mamy nie jedną Maryję, a kilka - z Fatimy, z Lourdes, z Częstochowy itd. Gdy Jan Paweł II został postrzelony, twierdził, że zawdzięcza swoje życie matce boskiej fatimskiej. Ciekawe co robiły pozostałe... Chodźmy dalej - święci, aniołowie, serafinowie itd - rzesza istot, które można określić półbogami.U świętego podobno można wyprosić każdą rzecz - mamy Antoniego, Cecylię, Kingę... Każdy ma swoją funkcję - jeden opiekuje się sztuką, drugi rzeczami zaginionymi, trzeci kasjerami... To samo mamy w greckiej mitologii - mamy Zeusa, Atenę, Afrodytę, Herę...


A podręcznik od biologi uważam, że może on powadzić do niebezpiecznych dla czci i niewinności dzieci zabaw. Moe prowadzi do wyprawiania obrzydliwych orgii.
Gdy tylko w moje ręce wpadł podręcznik do przyrody dla klasy pierwszej szkoły podstawowej, już wiedziałem co zrobię. Poszedłem do sąsiadki, potem drugiej i trzeciej i zrobiliśmy sobie ostrą orgię. (wszystko ironicznie oczywiście napisane)

Na geografii uczymy się co jest pod ziemią, chociaż każdy wierzący czlowiek wie, że pod ziemią znajduje się piekło!

Uczą tam dzieci o teorii Wielkiego Wybuchu, podczas gdy wszyscy wiedzą, że żadnego wielkiego Wybuchu nie było, a świat powstawał 7 dni.

Pozatym mówią tam o teorii Darwina, jakby od wieków, nie było wiadomo, że człoiek nie pochodzi od małpy, tylko od Boga. Ewolucjonizm nie powienien być wykładany w szkołach, jako niezgodny z doktryną Kościoła.
Po pierwsze - na świecie są ateiści, a także wyznawcy innych religii. Nad nimi Kościół nie ma władzy. Po drugie - nikt dzieciom katolickich rodziców do szkół nie nakazuje uczęszczać. Rodzice w trosce o swoje dzieci mogą uczyć je w domu. Po trzecie - trudno zaprzeczyć dowodom naukowym. To tak, jakbyś chciała, żeby uczono, że po środzie jest piątek (przykład wymyślony na szybkiego).

Język polski, również powinnien być zakazany, albo chociaż ograniczony, do czytania Biblii (co na szczęście odbywa się już teraz). Poznajemy tam bowiem dziłą pogan (mitologia grecka, egipska) jak również (o zgrozo!) ateistów.
O zgrozo! Wyrzućmy wszystko bo nie wnosi to żadnej nauki moralnej tylko przeciwstawia się kościołowi (czasami nawet wcale). Uczmy się o zabijaniu braci, o traktowaniu kobiety w czasie owulacji jako margines społeczny, o zabijaniu za nieposłuszeństwo rodzicom... To jest najlepsza nauka moralna. Wyrzućmy wszystkie epopeje, po co nam literatura? W końcu możemy czytać biblię.

W skrajnych przydkach dochodzi do demonstracjii i palenia książek.
Naziści też palili książki (tak nawiasem mówiąc).

Co do samej antypotterii, to powiem tak... Żadne argumenty do mnie nie docierają. Mogę czytać ze 100 razy i nie widzę tam zła. Swoją drogą, dosyć ciekawe podejście do tematu, zastępując je dygresjami, które no... trochę odbiegają od sedna sprawy.

Edytowane przez Guardian dnia 18-12-2008 17:08

Dodane przez Kasztan dnia 18-12-2008 17:17
#8

Ja bym proponowała, aby zablokować ten temat, bo dalsza dyskusja będzie bezcelowa.
Sądzę, że wszystko już zostało powiedziane.
Autorka chciała chyba udowodnić, że zakaz czytanie HP jest bezsensowny, a zamotała to...
Przynajmniej tak mi się wydaje:d

Dodane przez Fiore dnia 18-12-2008 17:33
#9

Boskie. Uśmiałam się jak nigdy, naprawdę. -.-
Zastanawia mnie tylko to, jak duży masz ubaw z tego, że niektórzy wzięli Twoje słowa na serio (bo jesteś zwyczajną prowokatorką), czy to są Twoje prawdziwe poglądy. Szczerze mówiąc, skłaniałabym się ku temu pierwszemu. Ale poczekamy, zobaczymy. Może jeszcze się tu wypowiesz. Nie mogę się wręcz doczekać. ^^

Dodane przez Severus Tobiasz Snape dnia 18-12-2008 21:14
#10

Co to jest Antypotteria, czym się objawia i czy jest w niej przysłowiowe ziarnko prawdy.


Oczywiście, że jest w tym prawda, bo "antypotteria" istnieje... W samym wyrażeniu jest "ziarnko prawdy"

Antypotteria to zakazywanie czytania HP, postawa przeciwna tym książkom.


I nie tylko... Również filmów, gier, zakazuje się rozpowszechniania gadżetów...

W skrajnych przydkach dochodzi do demonstracjii i palenia książek. Organizowane są też wykłady (patrz artykuł "Antypotteria" ).


W bardzo skrajnych przypadkach :). Tacy ludzie przeważnie cierpią na gnębiwsztyka :)

Myślę, że może być coś w tym, że jakiś niezrównoważony psychicznie dzieciak postanowi zostać czarodziejem, ale... (cytuję mój tekst dotyczący zagrożeń jakie niesie czytanie)


BARDZO psychicznie niezrównoważony...

Jest dużo książek, które są niebezpieczne np. podręczniki do historii - opowiadają tam mity o greckich bogach (w liczbie mnogiej, z małej litery!), w których światem żądzą nadprzyrodzone istoty z góry Olimp.


Wow! Satanizm!
A nie przyszło ci na myśl, że historia mówi o prawdzie? I co? Może mieli mówić o Jahwe na Olimpie? To by był ateizm!
A z małej litery, bo nie odnosi się to do Boga Chrześcijańskiego, które imię brzmi Bóg (lub Jahwe).

Jest też sporo o Światowidzie, co może sprowadzić dzieci, na drogę wyznawania pogańskiego kultu naszych przodków.


Buahahhahaha xD. Ile dzieci czytało o Światowidzie? Ile jest poganami od tamtego czasu? Jasne, bo na historii akurat tyle czasu poświęca się Światowidzie, że dziecko zdąży zostać Poganem.

Po trzecie, są to książki niezwykle brutalne, opowiadające o tym jak ludzie wymyślnie mordowali się w zajemnie, co więcej tka brutalna postawa, nie jest jednoznacznie potępiona, historycy mówią nam "takie były czasy".


Proponuję, by na historii mówić jedynie o blaskach Polski i królów Polski. By mówić jedynie o dobrej stronie świata, a złą zepchnąć. To jest myślenie wysoce krótkowzroczne, bo wmawianie dzieciom, że kiedyś na świecie żył Mieszko, który był bardzo dobry i w ogóle nie popełniał błędów, chrzest przyjął, bo "tak czuł", a z Dobrawą ożenił się z miłości, prowadzi do mylnego patrzenia na świat.
Tak, takie były czasy. Nie było Internetu, TV, gazet, radia, szkół na wysokim poziomie.

A podręcznik od biologi uważam, że może on powadzić do niebezpiecznych dla czci i niewinności dzieci zabaw. Moe prowadzi do wyprawiania obrzydliwych orgii.


Oh my God! Tak! To świńskie! Ukrywajmy prawdę i liczmy, że dzieci nigdy nie zauważą swoich narządów płciowych i nigdy nie spróbują! Tak, tak! Podręczniki do biologii namawiają do seksu i pokazują jego techniki! Spalić takowe podręczniki! Zniszczyć biologię!

Pozatym mówią tam o teorii Darwina, jakby od wieków, nie było wiadomo, że człoiek nie pochodzi od małpy, tylko od Boga.


Nie udowodnisz ani jednego, ani drugiego. Tj.: to pierwsze udowodnisz. Ja, chrześcijanin, wierzę, że pochodzę od Boga, ale nauka mówi inaczej i nie jest to czas komunizmu, gdzie takie rzeczy się ukrywa.

Ewolucjonizm nie powienien być wykładany w szkołach, jako niezgodny z doktryną Kościoła.


Bo wszyscy to katolicy... praktykujący, wierzący...

A fizyka z astrnomią? Uczą tam dzieci o teorii Wielkiego Wybuchu, podczas gdy wszyscy wiedzą, że żadnego wielkiego Wybuchu nie było, a świat powstawał 7 dni.


Oczywiście, że Wielki Wybuch był. Jakoś glob musiał powstać, musiała skądś być ta skała, a Bóg ją jedynie formował. Być może nawet to Bóg zrobił Wielki Wybuch, a potem formował świat. Przestań, bo fanatyzm jest gorszy od faszyzmu.

Język polski, również powinnien być zakazany, albo chociaż ograniczony, do czytania Biblii


Od tego jest lekcja religii. Ograniczać j. polski jedynie do czytania Biblii to powrót do czasów ciemnoty i ludzi i ich fanatyzmu. Nieważna ortografia, nieważne działa pisarzy - ważna jedynie Biblia i ci, którzy ją wyznają. Chcesz znowu palenia na stosie?

Poznajemy tam bowiem dziłą pogan (mitologia grecka, egipska) jak również (o zgrozo!) ateistów.


Poganie również zasługują na szacunek, bo wiele dzięki nim zawdzięczamy i każdy z nas jest pół-poganem. Robimy, np.: pisanki.
Poganie nie byli zawsze i wszędzie dzicy. Gdyby nie Hellad i Rzym to byś wierzyła, iż Ziemia jest płaska, a suma kątów w trójkącie wynosi tyle, ile sobie wymyślisz.
Dzieła pogan i ateistów są tak samo piękne jak katolików. Twoja ignorancja jest niegodna chrześcijaństwa. Wierzysz fanatycznie w Biblię. Inkwizycja również. Myślisz, że poszli do Nieba?
Idź, pal książki od historii i biologii i choć nie nie mnie to oceniać to nie pójdziesz przez to do Nieba.

Na geografii uczymy się co jest pod ziemią, chociaż każdy wierzący czlowiek wie, że pod ziemią znajduje się piekło!


Nie. Pod Ziemią znajduje się magma (trochę wyżej ropa). A w sercu Ziemi jest jej jądro. Niebo i piekło są pojęciami abstrakcyjnymi. Wierząc w Niebo nie możesz myśleć, że to niebieskie nad nami jest Królestwem Niebieskim. Niebo nie jest niebieskie tylko czarne, bo to, co widzimy, patrząc w górę to kosmos. Tylko, że dzięki atmosferze ziemskiej i Słońcu obraz jest załamywany i nie ma czarnego nieba dniem tylko nocą, gdy Słońce "gaśnie". Niebo to nie jest to niebieskie nad nami :). Kolejny przejaw ignorancji. Niebo jest w miejscu nieokreślonym. Może na Wenus, a może w innej galaktyce :). Piekło również. Myślisz, że Bóg żyje tylko na Ziemi? ;D. Zastanów się nad tym, co piszesz. Wierząc bezwzględnie w Biblię stajesz się głupi jak snop siana, jak chłop z XV wieku.



Nie będę się bardziej rozpisywać na ten temat, ale chyba jest jasne dla wszystkich, że te przedmioty nie powinny wchodzić w zakres nauczania


Dobry chrześcijanin (oprócz tego, że tańczy) również się uczy. Jeśli uważasz się za katoliczkę, a wygłaszasz takie poglądy - w te pędy do spowiedzi, a potem nadrób stracony materiał, który przez swoją głupotę, ignorancję i ślepotę pominęłaś.

(wszak ciemnym ludem łątwiej się kieruje, co wiedzieli zarówno średniowieczni władcy, jak i towarzysz Stalin, dobrze, że nasi pastrze, też o tym pamiętają).


Zaprzeczasz sobie. Stalin rządził tymi, co nie chodzili do szkoły. Łatwiej rządzić głupimi, czyli niechodzącymi do szkoły. Jesteś dziwna :). Albo ja...




Może Tobie odpowiada życie w zacofaniu i niewiedzy. Mnie na przykład nie odpowiada i śmiem twierdzić, że tak ma zdecydowanie większość osób.


Dokładnie. Chrześcijanin się uczy! Dąży do wiedzy! Bo nie uczyć się to pójść na łatwiznę, pójść na łatwiznę to być leniwym, a lenistwo jest grzechem głównym! "Ucz się, człowieku, ucz, bo nauka to potęgi klucz!"


Autorka artykułu ma rację skoro ludzie są przeciwnie HP to dlaczego nie mają nic przeciwko takim książką historycznym np , które mówią nam o wyznawcach innej wiary lub o poganach?


Bo to jest niczym walka z wiatrakami. Poganie w książkach historycznych mają niskie oddziaływanie na lud uczniów :).
I nie zadawaj głupich pytań, bo na takowe odpowiedzi nie znajdziesz. Do cholery! Nie chce się wam uczyć, więc zasłaniacie się Potterem! Znaleźli się, chrześcijanie "od święta".




Dodane przez Cee dnia 18-12-2008 23:35
#11

Jest dużo książek, które są niebezpieczne np. podręczniki do historii - opowiadają tam mity o greckich bogach (...), w których światem żądzą nadprzyrodzone istoty z góry Olimp. Jest też sporo o Światowidzie, co może sprowadzić dzieci, na drogę wyznawania pogańskiego kultu naszych przodków. Po trzecie, są to książki niezwykle brutalne, opowiadające o tym jak ludzie wymyślnie mordowali się w zajemnie, co więcej tka brutalna postawa, nie jest jednoznacznie potępiona, historycy mówią nam "takie były czasy".

Bredzisz. ;f To śmieszne, co mówisz, tyle mogę Ci powiedzieć.
Po pierwsze: gdyby te książki były niebezpieczne, a władzę w Ministerstwie Edukacji sprawowało kilku ignoratnów podobnych do Ciebie, wtedy byłyby one zakazane. Na szczęście mamy jeszcze ludzi tolerancyjnych i w miarę normalnych w polskim rządzie, którzy nie posunęliby się do takich rzeczy.
Dziewczyno, przecież tu chodzi o edukację młodych ludzi. Jeśli chcesz być kompletnym laikiem, nie wiedzieć, co to był Hades, Cerber, Tartar, Zeus itd., to na tej jednej lekcji historii podczas nauki o mitach załóż słuchawki i nauczyciela nie słuchaj albo po prostu z klasy wyjdź. Nikt Ci nie karze słuchać takich bredni. Tu chodzi o kulturę, o poznawanie historii świata, dziedzictwa, na którym wzorowały się kolejne epoki i nurty nowożytności, więc daj już spokój.
Poza tym, nie wierzę, że nie obchodzisz Lanego Poniedziałku, więc, po jaką cholerę, pieprzysz takie rzeczy? Światowid namiesza małym dzieciom w główkach? Przejdą na pogańatwo? Geez, żyjemy w Europie, w XXI w.
Książki są brutalne? A Biblia brutalna nie jest pod żadnym względem... (?) Ależ nie, oczywiście, książeczka ta przeznaczona jest dla dzieci od 3 roku życia (młodsze mogą ją połknąć) i opowiada o tym, jak owieczki grzecznie pasą się na polu, a baca pali fajkę i głaszcze owczarka.

A podręcznik od biologi uważam, że może on powadzić do niebezpiecznych dla czci i niewinności dzieci zabaw. Moe prowadzi do wyprawiania obrzydliwych orgii.

Nikt nie zabronił uprawiać seksu, więc o co chodzi? Całe życie mam zostać dziewicą? Nie piszę się na zakonnicę, nie mam zamiaru tego stosować.
Poza tym, o obrzydliwych orgiach, czyli o pozach różnych od klasycznej, jak mniemam, nie uczy podręcznik od biologii, tylko kamasutra, którą serdecznie Ci polecam. -_^ Nie wiem, dlaczego nie miałabym uczyć się o tajemnicach własnego ciała. Młody człowiek ma prawo wiedzieć, co się dzieje z nim podczas dojrzewania. Jakoś ciężko wyobrazić mi sobie sytuację, podczas której nieuświadomiony nastolatek rano budzi się z tymczasową przypadłością, którą nie wie, jak zwalczyć. ;p

Pozatym mówią tam o teorii Darwina, jakby od wieków, nie było wiadomo, że człoiek nie pochodzi od małpy, tylko od Boga. Ewolucjonizm nie powienien być wykładany w szkołach, jako niezgodny z doktryną Kościoła.

A fizyka z astrnomią? Uczą tam dzieci o teorii Wielkiego Wybuchu, podczas gdy wszyscy wiedzą, że żadnego wielkiego Wybuchu nie było, a świat powstawał 7 dni.

Szkoda, że się tak namordowałaś. Powypisywałaś wszelkie głupoty, ja normalnie już załamuję ręce.Ateiści, w tym ja, nie wierzymy w żadną siłę stwórczą. I dla nas nie jest to normalne.
Powiem Ci tak: teoria Darwinowska została już w dużej mierze udowodniona, potwierdza to chociażby budowa (ułożenie) naszego kręgosłupa.
Po drugie: każda katechetka, którą spotkałam, mówiła nam, że Pismo Święte należy interpretować metaforycznie. Powie Ci to każdy ksiądz, biskup czy nawet papież. Ewolucja nie przebiega tak szybko, doskonale o tym wiesz. Nie wiem, jak w ciągu sześciu dni wszystkie kontynetny poprzesuwałyby się do takiego położenia, w jakim są dzisiaj. Nie mam pojęcia, jak szybko musiałoby następować i ustępować zlodowacenie Ziemi. ;d I katolik musi temu przytaknąć. A więc wysnuwa się wniosek taki, że Biblia to stek bzdur.

Język polski, również powinnien być zakazany, albo chociaż ograniczony, do czytania Biblii (co na szczęście odbywa się już teraz). Poznajemy tam bowiem dziłą pogan (mitologia grecka, egipska) jak również (o zgrozo!) ateistów.

Kolejna osoba, która coś ma do ateistów. My też jesteśmy ludźmi, też czujemy, potrafimy kochać i potrafimy ubolewać nad kimś; w tym momencie ja ubolewam nad Tobą.
Biblia, owszem, jest czytana na j. polskim, ale na szczęście nie odbywa się to zbyt często, jedynie w kluczowych sprawach. I właściwie nie rozumiem, dlaczego nie mielibyśmy poznawać czyichś dzieł? Kochanowski, Słowacki, Krasicki, Kraszewski, Gałczyński, Szymborska, Mickiewicz, Sienkiewicz, Prus, Reymont, Orzeszkowa i wielu, wielu innych, którzy zasługują na poklask za swoje przepiękne dzieła, mieliby zostać zlikwidowani? Na tym polega nauka o języku. Z Biblii nie dowiesz się, jak Polska wyglądała za czasów zaborów, ale z powieści chociażby Żeromskiego pt. Syzyfowe prace. Wydajesz się bardzo ograniczona.
I kluczowa sprawa: mitologia. Akurat katolicy nie mają prawa podważać mitologii Aborygenów, starożytnych Greków, Egipcjan itd., skoro ich mitologia, czyli Pismo Święte, nie ma własnego początku. Większość prawd została spisana już wcześniej, zakazywano podobnych rzeczy i karano w podobny sposób. Tak samo należało składać też ofiary... Cóż. Pismo Święte jest zlepkiem pozostałych ksiąg, służyło do celów propagandowych, więc katolicyzm niczym nie wyróżnia się od pozostałych nadal trwających lub nietrwających wierzeń.

Na geografii uczymy się co jest pod ziemią, chociaż każdy wierzący czlowiek wie, że pod ziemią znajduje się piekło!

N/c. :rotfl:

Nie będę się bardziej rozpisywać na ten temat, ale chyba jest jasne dla wszystkich, że te przedmioty nie powinny wchodzić w zakres nauczania

A jakie powinny? Matematyka? Ależ nie, przecież bóg kazał się nam nie przemęczać, więc po cholerę logicznie myśleć. Plastyka? Ech, nie. Przecież tak poznajemy też historię sztuki, ściśle powiązaną z mitologią, więc będziemy mieć zaciemnione umysły. Angielski? Nie, po co - przecież wszyscy powinniśmy mówić jednym językiem - aramejskim. WOS? Też nie można się zgodzić, bo na nim uczymy się o politykach i liberaliźmie, który nie jest traktowany jako coś normalnego. Religia? Ale po co, skoro i tak wszyscy jesteśmy wierzący, a katechetka czasem opowiada nam o innych religiach?
W takim razie wygląda na to, że nie powinniśmy w ogóle chodzić do szkoły. :jupi:

Dodane przez Severus Tobiasz Snape dnia 19-12-2008 14:13
#12

W takim razie wygląda na to, że nie powinniśmy w ogóle chodzić do szkoły. Jupi!


Po prostu autorka artykułu ma jakieś kompleksy i jeszcze nie dojrzała do tego, by patrzeć na wszystko tolerancyjnie (tj.: na to, co nie szkodzi naszemu zdrowiu itd.) oraz doceniać szkołę. Uważa, że szkoła jest bezsensu i lepiej spożytkowałaby czas siedząc w domu i pisząc bzdury na Hogsie. Niestety, tacy ludzie również istnieją... :/

A Biblia brutalna nie jest pod żadnym względem... (?) Ależ nie, oczywiście, książeczka ta przeznaczona jest dla dzieci od 3 roku życia (młodsze mogą ją połknąć) i opowiada o tym, jak owieczki grzecznie pasą się na polu, a baca pali fajkę i głaszcze owczarka.


Tam nikt nie pali fajki :). To perwersja, ludziu! Palenie fajki uczy dzieci złego zachowania. W Biblii jest o tym jak baca (czyt.: Jezus) oddziela koziołki od owieczek... Ależ błąd!
Poza tym Biblia to stek dobrych zachowań. Samo ukrzyżowanie jest przykładem tego, co powinno się robić z Żydami. Oprócz tego są inne kary - ukamienowanie. To bardzo dobry sposób na pozbycie się niewygodnych świadków i przecież nic w tym złego nie ma :).
/oczywiście z nutką ironii, autorka nigdy nie czytała Biblii!/

Po drugie: każda katechetka, którą spotkałam, mówiła nam, że Pismo Święte należy interpretować metaforycznie. Powie Ci to każdy ksiądz, biskup czy nawet papież. Ewolucja nie przebiega tak szybko, doskonale o tym wiesz. Nie wiem, jak w ciągu sześciu dni wszystkie kontynenty poprzesuwałyby się do takiego położenia, w jakim są dzisiaj. Nie mam pojęcia, jak szybko musiałoby następować i ustępować zlodowacenie Ziemi. ;d I katolik musi temu przytaknąć. A więc wysnuwa się wniosek taki, że Biblia to stek bzdur.


Podejrzewam, że człowiek, natchniony wolą Bożą, chciał w ten sposób ukazać jego siłę; że w siedem dni stworzył cały świat, wszystkie kontynenty. Notabene: kontynenty zmieniają swe położenie. Słyszałaś kiedyś, autorko tematu, o Pangei? Kontynenty zmieniają położenie, na początku był jeden, wielki ląd :)

Kolejna osoba, która coś ma do ateistów. My też jesteśmy ludźmi, też czujemy, potrafimy kochać i potrafimy ubolewać nad kimś; w tym momencie ja ubolewam nad Tobą.


Ludzie, którzy potrafią jedynie obrażać satanistów, ateistów, muzułmanów sami chrześcijanami nie są. To są pseudo-chrześcijanie, bo muzułmanin nikomu nie szkodzi, więc nie ma potrzeby go "zwalczać". Można mu mówić o Biblii i jeśli się spodoba to ok, ale jeśli nie... jego sprawa. Teoretycznie Bóg nie widzi podziałów, więc każdego weźmie pod uwagę.

Dodane przez Cee dnia 19-12-2008 14:31
#13

Tam nikt nie pali fajki :). To perwersja, ludziu! Palenie fajki uczy dzieci złego zachowania. W Biblii jest o tym jak baca (czyt.: Jezus) oddziela koziołki od owieczek... Ależ błąd!
Poza tym Biblia to stek dobrych zachowań. Samo ukrzyżowanie jest przykładem tego, co powinno się robić z Żydami. Oprócz tego są inne kary - ukamienowanie. To bardzo dobry sposób na pozbycie się niewygodnych świadków i przecież nic w tym złego nie ma :).

O dżizas. Ludzie są naprawdę... rozbrajający. Czy uważasz, Severusie Tobiaszu Snape, że Jezus palił fajki? Przecież ja tylko podałam sobie to za przykład, w ogóle nie patrzyłam na to, że w Biblii rzeczywiście mowa jest o owieczkach i ich pastrzerzu. ;f I to wcale nie był błąd, bo wcale nie miałam niczego takiego na myśli. >,<
Poza tym, ekumenizm u Ciebie się taki odzywa, że hej, pseudohumanitarny chrześcijaninie. To powinno się robić z żydami? Dlaczego? Religia taka samo jak chrześciajństwo, a nawet jeszcze poważniejsza, bo to od niej wywodzi się Twoja wiara. To żydzi zaczęli w starożytności wyznawać monoistyczne bóstwo i to oni zapoczątkowali coś takiego.
I po trzecie: Bilbia nie jest brutalną książką? Przytoczyłeś sceny ukamienowania... no chyba mi nie powiesz, że takie sceny są przeznaczone dla maleńkich dzieci. Może i zawiera dużo dobrych i moralnych przykładów, ale tak, jak już wcześniej powiedziałam: wiele z nich zostało spisanych i ustanowionych zanim pojawiło się coś takiego, jak Pismo Święte.

Słyszałaś kiedyś, autorko tematu, o Pangei? Kontynenty zmieniają położenie, na początku był jeden, wielki ląd :)

A Ty usłyszałeś jedną nazwę i już wielce wyedukowany jesteś. Ależ błąd - Pangea wcale nie była superkontynentem, który powstał na początku, tylko Walbara. Dopiero po około 3 miliardach lat powstaje Pangea.

Dodane przez Alice dnia 19-12-2008 15:59
#14

Nie wiem jak mam odbierać to co napisała założycielka tego tematu... Pisze z ironią czy na serio? Jakoś nie chce jej się odpowiadać. Myślę, że ona chciała skrytykować przeciwników HP w Kościele przytaczając naszą naukę w szkole. Widać, że ma bardzo mało wiedzę o chrześcijaństwie. My uznajemy wielki wybuch, teorię ewolucji itd. Wierzymy w to, że Bóg stworzył świat ale jak to właśnie chcą ustalić naukowcy. Nie widzę sensu prowadzenia tego tematu i powinien ktoś go zablokować.

Dodane przez Severus Tobiasz Snape dnia 19-12-2008 16:04
#15

Czy uważasz, Severusie Tobiaszu Snape, że Jezus palił fajki? Przecież ja tylko podałam sobie to za przykład, w ogóle nie patrzyłam na to, że w Biblii rzeczywiście mowa jest o owieczkach i ich pastrzerzu. ;f I to wcale nie był błąd, bo wcale nie miałam niczego takiego na myśli. >,<


Wiem przecież, że to, co napisałaś było wzięte ot, tak sobie... Twoja ironia - moja ironia.

cytat ze mnie
/oczywiście z nutką ironii, autorka nigdy nie czytała Biblii!/


Pogrubione to raz.
A dwa to autorka tematu, a nie ty...

Poza tym, ekumenizm u Ciebie się taki odzywa, że hej, pseudohumanitarny chrześcijaninie. To powinno się robić z żydami?


Czy ja to pisałem na serio, czy dałem dopisek, iż jest to ironia, żart itp.? Oczywiście, że nie uważam, że powinno się mordować Żydów...
Jezus urodził się Żydem i go ukrzyżowali. IRONIA! Ironiczna odpowiedź na temat autorki! Rozumiesz? i

Bilbia nie jest brutalną książką? Przytoczyłeś sceny ukamienowania... no chyba mi nie powiesz, że takie sceny są przeznaczone dla maleńkich dzieci.


IRONIA!!!
To było napisane z IRONIĄ! Autorka tematu napisała, że Biblię powinno się czytać na polskim, a inne przedmioty wycofać, bo są brutalne itd. Więc napisałem według tego Z IRONIĄ, że ukamienowanie i krzyżowanie wcale nie jest brutalne.
Masz problemy z odczytywaniem ironii? Ironizowałem! Może głupio, ale jednak.

A Ty usłyszałeś jedną nazwę i już wielce wyedukowany jesteś. Ależ błąd - Pangea wcale nie była superkontynentem, który powstał na początku, tylko Walbara. Dopiero po około 3 miliardach lat powstaje Pangea.


O, dzięki :). Wiem przynajmniej coś więcej.
W każdym razie - chodziło mi o to, że kontynenty zmieniają swe położenie. Pangea była jednym, wielkim lądem (tj.: Ameryki, Afryka, Azja i Europa... Australia i Antarktyda chyba już się odłączyły...), a teraz jest tych lądów siedem.
Walbara... będę pamiętał :)

Edytowane przez Severus Tobiasz Snape dnia 19-12-2008 16:08

Dodane przez Lucyfer dnia 19-12-2008 17:00
#16

Czy tylko ja zauważyłem, iż autorka miała na myśli postawę choćby kościoła do dzieł Rowling?? Może ujęła to w dosyć dziwnych "argumentach" ale i tak sens jej wypowiedzi pozostaje taki sam. Czemu nazywa się Harry'ego Pottera dziełem pogańskim choć wiele rzeczy o innowiercach możemy wynieść ze szkoły, oczywiście gdy otworzymy podręcznik. Niestety koleżanka(autorka tematu nie pomyślała, że powołując się na swoją religię staje po dwóch stronach tak zwanego lustra, czyli anty i pro potterowców) Osobiście uważam że dopóki nikt nie spali mi moich 7 potterów nie muszę zajmować stanowisa w tej walce w rzeczy samej prosto z dzieła o Don KIchote'cie.

Edytowane przez Lucyfer dnia 19-12-2008 17:01

Dodane przez Severus Tobiasz Snape dnia 19-12-2008 17:21
#17

Czemu nazywa się Harry'ego Pottera dziełem pogańskim choć wiele rzeczy o innowiercach możemy wynieść ze szkoły, oczywiście gdy otworzymy podręcznik.


Pewnie dlatego Kościół nie chce palić na stosie podręczników do historii, bo bez nich będziemy głupi (a to nie czasy średniowiecza, kiedy żerowało się na ludziach niechodzących do szkoły). Walczenie z podręcznikami do biologii jest tak głupie, że wyśmiano by Kościół. Każde Ministerstwo na świecie by uznało Kościół za niezrównoważony.
Nie czytając podręczników i nie ucząc się - będziemy leniami... głupimi leniami.
Nie czytając "Pottera" - teoretycznie nic nie tracimy, bo jest wiele pięknych powieści o miłości, przyjaźni i odwadze oprócz "Harry'ego".

Dodane przez Kasztan dnia 20-12-2008 20:33
#18

A ja się tak zastanawiam, czy droga ~polami nie siedziw domu, popija mrożoną herbatkę i śmieje się z naszych wypowiedzi:)

Dodane przez Madeleine Lestrange dnia 17-01-2009 23:55
#19

Ależ się uśmiałam. Autorka chyba chciała nas odsunąć od pierwotnego tematu. Jesteś pierwszą osobą jaką poznałam, która tak dosłownie bierze biblię.
"Niebo i piekło' to przenośnia. My nie wiemy, gdzie ono jest. Podejrzewam, że w miejscu, którego sobie nie możemy nawet wyobrazić. Masz bardzo ciasny umysł.
No cóż, nie rozumiem osób które są przeciwko potterowi. Tam jest wyraźnie zaznaczona granica między dobrem, a złem. Proponuję zamknąć temat, on naprawdę do niczego nie prowadzi.

Dodane przez RenesmeeCullen dnia 29-08-2009 11:58
#20

Moja babcia może być przykładem antypotteri. Za kazdym razem jak widzi, że czytam którąś z książek albo ogldam film zaczyna krzyczeć, że mam przestać. Jak ja mogę to robić. To jest sprzeczne z naszą wiarą. Już nawet na to nie reaguję, bo zaczyna to samo robić kiedy oglądam Neo-Nówkę w telewizji lub idę z rodzicami na Wieczory Humoru i Satyry w moim mieście.
Kiedyś się z nią kłuciłam, teraz puszczam to mimo uszu i nawet nie podnoszę głowy kiedy do mnie o tym mówi. Robię to co mi mówili rodzice. Niestety. Ona słucha radia Maryja.
Jak posłucha się mojego księdza na religi lub znajomej katechetki to mówią to samo.
Nie rozumiem tego zupełnie, z resztą jak to może nas Oddzielać od B oga, skoro sama autorka jest wierząca.

Dodane przez polami dnia 14-12-2009 18:35
#21

He he zapomniałam zupełnie o tym temacie po tym jak mi kabel od internetu urwali i z zaskoczeniem znalazłam go dziś w zakładce "założone przez ciebie tematy". Zapewniliście mi rozrywkę przednią. Żal mi się trochę zrobiło samej siebie z przed roku, że tak potrafiłam zamotać taki prosty temat. To co napisałam nijak ma się do moich poglądów. Powinnam jednak wziąć pod uwagę, że będą to czytać ludzie, którzy mnie nie znają. To była ironia. Miałam zamiar pokazać, że skrajnie religijne (w źle rozumianej religijności) podejście może zaciemniać obraz sytuacji. Rok temu byłam po prostu na etapie odkrywania, że Kościół był często zakłamaną instytucją i stąd moje emocjonalne podejście do sprawy i włączenie jej wogle do tematu Antypoterrii. Chciałam pokazać, że zakaz czytania książek tak nieszkodliwych jak HP może ewoluować w stronę zakazu czytania w ogóle. Szkoda, że napisałam to w tak zagmatwany sposób, że mało kto mnie zrozumiał.

Podsumowując:
# to nie były moje prawdziwe poglądy, to była ironia, nie przyszło mi do głowy (czasem jestem trochę ograniczona) że ktoś może to wziąć na serio
# uważam, że edukacja jest ważna, a wiedza cenna
# przepraszam, że nie było mnie tu, żeby wyprostować sprawę po pierwszym poście kasztana
# przepraszam, że wylewałam swoją frustrację związaną z Kościołem w tym temacie, co zagmatwało tekst do nieprzytomności

<edit>

NIKT MNIE NIE ROZUMIE

Edytowane przez polami dnia 14-12-2009 18:38

Dodane przez mooll dnia 18-12-2009 19:17
#22

I bardzo dobrze zrobiłaś - wiesz, o co mi chodzi;). W końcu już wszyscy wiedzą, że poglądy mogą się zmienić wraz z czasem. Nasze zdanie w pewnych sprawach nie musi być constans przez całe życie. Wręcz wskazane byłoby, gdyby się zmieniało i rozwijało, dojrzewało. To ma wtedy sens, bo widzimy siebie sprzed iluś-tam lat i widzimy "swoje postępy w rozwoju", że tak powiem ;p. Jakbyśmy wiecznie mieli takie samo zdanie, [to "krzyżyk na drogę"], oznaczałoby to jedno: nasz rozwój się zatrzymał. I to powinno nas zaniepokoić, a nie to, że kiedyś myśleliśmy inaczej, niż teraz ;).

Pozdrawiam

Dodane przez Auror y dnia 21-12-2009 09:25
#23

Książki nie są złe ,to zależy jak przyjmujemy treść,po przeczytaniu.Bo to zależy od ludzi,oraz ich poglądów na ich temat

Dodane przez raven dnia 14-11-2013 00:48
#24

Polami epicko zagmatwała temat, zdążyła już trochę rozprostować sprawę, więc nie ma się co odnosić do pierwszego postu. Antypotteria występowała, występuje i zapewne będzie występować nadal. Nie spotkałam się z jakimiś bardzo radykalnymi działaniami antypotterowymi, właściwie przykład takiego zachowania znam osobiście tylko jeden. Owszem, ksiądz egzorcysta grzmiał z ambony, że Potter to zagrożenie dla dzieci, zło, Szatan, 666. strona w Czarze Ognia zawiera satanistyczne opisy, Halloween i takie tam, ale traktowałam to z pobłażliwością. Z tą samą gorliwością przekonywał o szkodliwości festiwalu w Jarocinie i Przystanku Woodstock dla moralności młodzieży i życia wiecznego. W sumie gościa lubiłam, trochę mnie to jego gadanie denerwowało, ale nie zabiło mojej sympatii dla niego. To o Potterze nawet mnie śmieszyło.
Koleżanka mojej mamy kupiła swoim dzieciom 2 części "Harry'ego Pottera" w 2000 roku - podobnie moja mama, wręczyła je swoim dzieciom w ramach gwiazdkowych prezentów. Wtedy głośne były opinie, że to bestseller, że dzieci, które w życiu nie przeczytały żadnej książki, nagle domagają się kolejnych, że świat oszalał i zaczytuje się w przygodach młodego czarodzieja. Kościół w Polsce jeszcze się chyba wtedy nie wypowiedział. Ale jak już zaczął się wypowiadać, to raczej nie w superlatywach - taki polski standard, jak coś się podoba sporej ilości ludzi, to najlepiej to skrytykować. Owa koleżanka poszła do kościoła, wysłuchała egzorcysty, wróciła do domu i... wrzuciła 2 nowiutkie książki do pieca. W ramach ratowania młodych umysłów swoich latorośli, spaliła 50 złotych. To już trzeba było te książki sprzedać i dać tę kasę na tacę, ktoś miałby z tego pożytek. Albo oddać do biblioteki - chociażby ze względu na ludzi, którzy włożyli jakąś tam pracę w wydanie tych książek i z szacunku dla słowa pisanego. Rozumiem hejterów. Jestem w stanie nawet zrozumieć księży, którzy zniechęcają do kupowania i czytania jakichś tam książek. Ale bezsensownego wyrzucania kasy w błoto, zasłaniając się wiarą (ilu głodnych by się nakarmiło za te pieniądze?), nie rozumiem.

Dodane przez mniszek_pospolity dnia 14-11-2013 10:32
#25

Widać jak na dłoni, że autorka zakładając temat miała na celu wylanie kubła pomyj na Kościół i nic poza tym ( sama zresztą pisze w "wyjaśnieniu" o swojej frustracji ). "Argumenty" przytoczone są nie tyle śmieszne, co żałosne. Tak, pod ziemią jest piekło...Litości ! Jaki ksiądz tak Cię nauczał ? Niebo/Piekło to STAN DUSZY - nie miejsce. Brak jakiejkolwiek wiedzy o nauczaniu Kościoła, czysta manipulacja i propaganda w najlepszym wydaniu. Biologii zakazać...Kto jest uznawany za ojca GENETYKI ? Grzegorz Mendel, czeski zakonnik - augustianin. Fizyki zakazać...Mikołaj Kopernik też był duchownym. Świat stworzony w siedem dni ( mi już jako pięcioletniemu malcowi mama - BIOLOG potrafiła wytłumaczyć, że dzień w Biblii jest pojęciem symbolicznym. Dla Boga "dzień" mógł trwać dziesiątki milionów lat ). A teoria Darwina jak sama nazwa wskazuje pozostaje teorią. Z każdym rokiem przybywa naukowców, którzy podają w wątpliwość jej słuszność. Wieki średnie, Ciemnogród, palenie książek - to są po prostu bezmyślnie powtarzane jak mantry stereotypy, które ze stanem faktycznym nie mają zupełnie nic wspólnego.

Na "Kamieniu Filozoficznym" jednym z opiekunów w kinie był ksiądz katecheta. Czy potępił książkę, film ? Nie. Znam ( a może lepiej znałem ) bardzo wielu zakonników, którzy powieść przeczytali, na filmie byli, mogli nawet porozmawiać na temat Pottera bez toczenia piany na ustach. Dziwne nie ?

http://www.kosciol.pl/article.php/20050316145848725 - pod tym linkiem jest zamieszczony artykuł, który dość jasno i czytelnie precyzuje "kwestię HP" w Kościele. Polecam go tym, którzy podobnie jak autorka mają mylne wyobrażenie o tym "zakazie czytania" i podobnych głupotach.

Pozwolę sobie też kogoś zacytować :


"Laski, które na imprezie odurzają się trawą, popijają drinki, a potem "rżną" facetów śmieją się z Pottera i bajeczek pani Rowling.
Dzieciaki-które znam-i którym w ogóle CHCIAŁO SIĘ przebrnąć przez siedem grubaśnych tomów-to przeważnie elokwentne i sympatyczne osoby. Sięgają potem po dojrzalszą lekturę zamiast bujać się po imprezach i "zaliczać" kolejne numerki.

Radykalna zmiana zachowań nastolatków ma miejsce.
W tej całej lawinie zachowań destrukcyjnych, które przytoczyłeś całe to Potterowskie czary-mary jest zaledwie małym ziarenkiem.

Jestem zdania, że gdyby współczesna młodzież dorastała w normalnych domach, pod okiem normalnych rodziców, którzy przygotowują do odbioru mediów (i kontrolują to!)-mielibyśmy problem tych rozważań z głowy.

Zresztą wystarczy troszkę pogrzebać w antropologii kulturowej i widać jasno, że sfera magii towarzyszy ludziom całego globu od zawsze."

Osoba bardzo wierząca i praktykująca. Jak widać ten "straszny, okrutny Kościół z Ciemnogrodu" wcale nie zakazuje i nie walczy z HP. Takie tezy przytaczają głównie ludzie, których życiową ambicją jest w jakiś sposób "dołożyć" Kościołowi, ewentualnie ośmieszyć ( jak uczyniła to autorka w pierwszym poście ). Wniosek nasuwa się sam. Ma z nauką KRK bardzo mało do czynienia ( mniemam, że w ogóle ) albo jak podałem wyżej chce się tylko wyżyć, bo nie pasuje jej być może Kościół jako instytucja - ma do tego pełne prawo, ale wrzucanie wszystkich przedstawicieli do jednego worka i nazywanie ich przeciwnikami HP jest ogromnym nadużyciem.

Nie twierdzę rzecz jasna, że opinie o szkodliwości HP nigdy z ust duchownych nie padły. Jednak ks. Natanek, czy też pojedyncze osoby to nie cały Kościół. Gwoli ścisłości, to "słynny ksiądz z sieci" jest już poza łonem KRK ( dla tych, którzy nie wiedzą, i dalej gotowi są przytaczać jego zadania jako całego Kościoła ).

Antypoterria o wiele bardziej rozwinięta jest przez osoby, które właśnie wyśmiewają i obrażają czytających książki pani Rowling od tych "wstrętnych klechów". To nie żaden ksiądz napisał ileś tam parodii o młodym czarodzieju, nie był autorem żartów ( takich, które mogą ranić wrażliwe osoby ) itp.

Już sam fakt, że istnieje ta stronka ( a obok niej dziesiątki innych ), możliwość zakupienia książek, filmów, gadżetów z Harrym Potterem w roli głównej powinien dać do zrozumienia, że cała ta rzekoma nagonka ze strony Kościoła, zakazy, nakazy, to nic innego jak tylko walka z Nim. Powieść pani Rowling posłużyła niestety jako "tarcza" lewaków, ateistów i zadeklarowanych wrogów KRK. W imię wolności rzecz jasna. Nie widziałem, żeby na koncercie np. Arki Noego czy zespołów muzycznych, które utożsamiają się z Kościołem palone były JAKIEKOLWIEK książki ( nie tylko HP ). Natomiast już u takiego Nergala spalenie Biblii jest "przejawem wyrazu artystycznego".

Moim zdaniem powieści pani Rowling mają swój czytelny przekaz, powinny też łączyć a nie dzielić. Nie wiem czy autorka zdawała sobie z tego sprawę, kiedy zakładała temat, że większość fanów ( a na pewno w Polsce ), to ludzie wierzący ( nie tylko katolicy ). Co ma na celu więc obrażanie "ich" Kościoła, wiary, przekonań ? Chyba tylko to, żeby potwierdzić niesłuszną tezę, że "Harry Potter jest zły", congratulation

Edytowane przez mniszek_pospolity dnia 14-11-2013 20:45

Dodane przez ceresxxx dnia 14-11-2013 18:19
#26

Osobiście nie widzę nic złego w książkach o Harrym Potterze.W telewizji'Trwam" kiedyś mówili, że Harry Potter jest zagrożeniem, ale chyba nie wtedy, kiedy seria stoi sobie spokojnie na półce, czytana od czasu do czasu, bo mam w swoim domu mnóstwo książek fantasy.Noe zamierzam, jak się tego obawia kościół urządzać jakiś praktyk okultystycznych i satanistycznych, rzekomo po to by do czego może zachęcać książka uprawiać magię czy inne rytuału np. wróżenie, które występuje w Harrym Potterze.Można by się przyczepić do wielu innych książek fantasy, choćby 'Władcy Pierścieni" napisanej kilkadziesiąt lat temu przez Tolkiena, ale tego nie zrobiono.Jak już miałabym obstawiać, które z książek fantasy są największym zagrożeniem to bez wątpienia wymieniłabym jak teraz modne książki o wampirach, które przekonują, że wampir to zupełnie nieszkodliwy osobnik popijający sobie zwierzęcą krew(Zmierzch).Tego typu książki po prostu ogłupiają , nie aż tak małą grupę osób.Dobra książka fantasy, a do tej należy Harry Potter ma wyraźnie zaznaczone granice między dobrem i złem, mało tego główni bohaterowie z tym złem walczą, więc jak wspomniałam nie uważam, by Harry Potter był zagrożeniem dla wiary i kościoła.

Dodane przez mniszek_pospolity dnia 14-11-2013 20:35
#27

Żadne książeczki pisane głównie dla dzieci i młodzieży nie są zagrożeniem dla Kościoła. Nie zastąpią Pisma św. i nie spowodują nagłego upadku wiary. To bezsens. "Harry Potter" i jego świetność zaczyna przemijać, dlatego też i krytyka powieści pani Rowling odeszła już niemal w zapomnienie. Ks. Posacki SJ czepiał się nawet benedyktynów za kontakty z mnichami hinduskimi. Telewizja Trwam nie jest też głosem Kościoła jako Jego oficjalny rzecznik. Przytoczyłem w moim pierwszym poście link. Szkoda, że nie wszyscy się pofatygowali, żeby go przeczytać ze zrozumieniem ( ale niewiele jest do rozumienia ). Nie pisałoby się wówczas "...jak się tego obawia kościół..." - a odpowiedź w owym artykule jest bardzo, ale to bardzo czytelna. Czytanie książek o Harrym Potterze NIE JEST GRZECHEM. Czy w końcu jest to już jasne i przejrzyste ?

Czemu nikt nie napisze o pastorze Kościoła Luterańskiego, który wystawił niezłe show i zorganizował publiczne palenie książek pani Rowling ? Szczyt głupoty. HP to czysta fikcja, bajka, jedna z wielu pozycji fantastyki. Za chwilę zastąpią ją inne ( o ile już tego nie zrobiły ). Zresztą "Zmierzchy" i tym podobne też nie są żadnym ZAGROŻENIEM - a co z Draculą ? Wampiry, wilkołaki, zombie, latanie na miotle - jedna półeczka. Nie dajmy się zwariować. Najbardziej zbrodnicze sekty opierają się przecież na BIBLII. Do wszystkiego trzeba podejść na spokojnie, i nie siać ziarna niezgody. To, że jakiś ksiądz na kazaniu coś napomknął, to żaden dowód.

Obecny papież Franciszek pokazuje inne oblicze, gdzie KRK winien pochylać się nad samotnymi, chorymi, cierpiącymi, biednymi, żyjącymi w nędzy bliźnimi. Co mu tam jakiś zmyślony czarownik w okularach na twarzy i blizną na czole może przeszkadzać ?? Nic, bo to jest BAJKA w większości dla dzieci, a nie żaden okultyzm !

Edytowane przez mniszek_pospolity dnia 14-11-2013 20:48