Hogsmeade.pl na Facebook
Harry Potter - Hogsmeade, Twoja Magiczna Wioska
Strona GłównaNowościArtykułyForumChatGaleriaFAQDownloadCytatyLinkiSzukaj
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się.

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło!
Sponsorzy
Shoutbox
Musisz się zalogować, aby móc dodać wiadomość.

~HariPotaPragneCie F 25-02-2017 00:26

Co słychać?
~Angelika Cw F 24-02-2017 21:38

Cześć Dowcipniś
~ProfesorMelQa F 24-02-2017 21:10

Cześć Papa
~HJ F 23-02-2017 20:04

sieeeema Rozbawiony
~MajKaa Potter F 23-02-2017 18:58

hejo! Papa
~CynaMona F 23-02-2017 16:28

Ja widziałam tylko jeden xD
^raven F 23-02-2017 12:58

Czuwaj!
~pewuem1 F 23-02-2017 09:01

Siemson Hogs!
#Ginny Evans F 23-02-2017 00:21

ale dobrze, że się szykujecie Serce
#Ginny Evans F 23-02-2017 00:20

Haha, ale ja sama nic nie wiem, ledwo dwa filmy widzialam, a oscary oglądam głównie dla spraw społeczno-politycz
nych xD
^raven F 22-02-2017 23:42

Dobranoc, CynaMono Uśmiech Sowa
~CynaMona F 22-02-2017 23:41

Trzeba jej to zasugerować Oczko A teraz lecę czytać, dobranoc raven, dobranoc hogs Sowa
^raven F 22-02-2017 23:39

Ginny powinna przygotować jakieś notatki pod tytułem "Co musisz wiedzieć zanim otworzysz oscarowe chipsy"
^raven F 22-02-2017 23:38

Reklamują Oscary Rozbawiony yay!
~CynaMona F 22-02-2017 23:38

A teraz tą kasę pewnie wydaje na lekarzy
^raven F 22-02-2017 23:37

Zapłacili mu za ten urlop Oczko
~CynaMona F 22-02-2017 23:37

Tyle niewykorzystanego urlopu Uh-oh!
^raven F 22-02-2017 23:35

Wszystko do czasu Smutny
^raven F 22-02-2017 23:35

Ojciec mojej koleżanki przez 30 lat nie był nawet na urlopie. O teraz jeżdżą od kardiologia do kardiologa, potem odwiedzają szpital, wychodzą i znów po kardiologach
~CynaMona F 22-02-2017 23:34

Mój tata jak jest chory to i tak idzie do pracy, A jak już siedzi w domu to z laptopem na kolanach i i tak coś pracuje xD

Aktualnie online
Hogsmeade wita:
Angelika Cw
jako najnowszego użytkownika!

» Administratorów: 7
» Specjalnych: 61
» Zarejestrowanych: 18,399
» Zbanowanych: 1,457
» Gości online: 81
» Użytkowników online: 0

Brak użytkowników online

» Rekord OnLine: 3086
» Data rekordu:
25 czerwiec 2012 15:59
Zobacz temat
Harry Potter - Hogsmeade, Twoja Magiczna Wioska :: Forum
» Filmy
»» Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć
»»» Fantastyczne Zwierzęta i jak je znalezć - wrażenia po filmie (ze spoilerami)
Drukuj temat · Fantastyczne Zwierzęta i jak je znalezć - wrażenia po filmie (ze spoilerami)
~HermionaGranger27 F
#1 Drukuj posta
Dodany dnia 17-11-2016 00:01
Zbanowany

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Zdobywca Kamienia Filozoficznego
Punktów: 58
Ostrzeżeń: 1
Postów: 26
Data rejestracji: 26.09.16
Medale:
Brak

Jako że pierwszy z tego forum pewnie obejrzałem film więc zakładam temat. Bo czas zacząć pisanie opinii


Totalna Magia od J.K. Rowling (wrażenia po seansie w IMAX)


No więc byłem, zobaczyłem ten film i od razu go pokochałem ale żeby nie było tak słodko to coś więcej ode mnie. Czyli moja mini recenzja

Jako że po raz pierwszy byłem w IMAX zacznę może od oceny efektów

Efekty specjalne spisują się bardzo dobrze. Jest to mocny punkt filmu zwłaszcza że efekty w zwiastunach zwłaszcza pierwszych były ciut wyblakłe. Nie żałuję wydania kasy na 3D nie boli mnie głowa a to oznacza że efekty się przyjęły. Efekty oczywiście nie przebiły tych efektów moim zdaniem z Insygni Śmierci part 1 i 2 ale zdecydowanie pobiły z zakonu feniksa. Za efekty daję mocne 8,5/10

Teraz skupię się na scenariuszu.... muszę powiedzieć że nie zawiodłem się na Rowling. Wiedziałem że jej scenariusz będzie magiczny, klimatyczny i nie zostawi niejasnych pytań. I to też dostałem. Cieszę się że Rowling zabrała mnie ponownie do tego świata i jako scenarzystka spisała się na medal i scenariusz dostaje ode mnie mocne 10.

Reżyseria... w sumie poza tym że denerwował i denerwuje mnie fakt że Yates się za to wziął, nie jest zle, reżyseria wyszła porządnie. Nie widziałem nigdzie nierównego tempa jak większość widzów. Jednak więcej niż 7 Yates ode mnie nie dostanie (wciąż mam w pamięci zniszczonego Książę Półkrwi) dlatego daję mu 7


Aktorstwo, po efektach kolejny mocny punkt filmu. Tina trochę przypominała mi Hayley Atwell ale poza tym nie jest zle aktorzy spisują się bardzo dobrze. Eddie chyba najlepiej, Colin Farrel również genialnie. Za aktorstwo 8,5/10

Muzyka, bałem się o nią ale niepotrzebnie. Bo muzyka komponuje się idealnie w film nie jest monotonna chociaż do soundtracka z Pottera wiele brakuje... za muzykę 7,5 za te smaczki z Pottera

Zwierzęta <3 genialne po prostu genialne co prawda sporo im brakuje do Aragoga, Hardodzioba, Rogogona ale poza tym są cudowne Niuchacz i Nieśmiałek skradli moje serce <3 za zwierzęta 9/10

Humor.... muszę po raz pierwszy przyznać że ten film miał najlepszy humor z dotychczasowych wszystkich filmów. Humor jest genialny i przebija ten wymuszony i irytujący humor w marvelach. Za humor filmowi przyznaję 9/10
charakteryzacja mega jak na te lata robi wrażenie więc jak najbardziej mocny punkt filmu i za to 9/10


No a teraz plusy i minusy

zacznę od minusów bo jest ich mniej

- Johnny Depp jako Grindelwald znaczy nie to ze był zły ale na pewno nie tak go sobie wyobrażałem lekko słaba charakteryzacja ale mam nadzieję że w kolejnej części będzie lepiej
- Yates jako reżyser (taki wymuszony minus)

a teraz plusy

- klimat przede wszystkim klimat, magia magia i jeszcze raz magia
- aktorstwo
- nawiązania do Pottera najlepsze zdecydowanie znak Insygni Śmierci, ale jest i kilka nowych. Poznajemy przodka z rodziny Bellatrix bardzo ciekawy smaczek. Mam nadzieję że zostanie rozwinięty w kolejnej części, na plus także parę leciutkich motywów muzycznych do Pottera. Oczywiście zaklęcia mamy Petrificus Totalus, Accio, rozbrajające ochronne i nie tylko <3 wspomnienia o Hogwarcie
- zwierzęta szczególnie Niuchacz i Nieśmiałek
- Humor po raz pierwszy bez żadnych zastrzeżeń


No i to tyle cały film dostaje ode mnie 9 z serduszkiem. Na pewno pójdę jeszcze na ten film do kina ze 2-3 razy bo warto <3
__________________
images6.fanpop.com/image/photos/34100000/Hermione-GIF-s-hermione-granger-34185686-500-200.gif

imagizer.imageshack.us/a/img924/8786/vpJsiH.gif

imagizer.imageshack.us/a/img923/5771/sfDmyH.gif

Edytowane przez HermionaGranger27 dnia 17-11-2016 00:01
Wyślij prywatną wiadomość
^N F
#2 Drukuj posta
Dodany dnia 24-11-2016 01:32
Administrator

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Więzień Azkabanu
Punktów: -89948
Ostrzeżeń: 1
Postów: 2,919
Data rejestracji: 31.12.09
Medale:
Medal Medal Medal Medal Medal

[POST ZAWIERA SPOILERY DOTYCZĄCE FILMU!!!]

A zatem czas, żeby wysmarować jakąś opinię na temat najnowszej produkcji spod scenariusza Rowling.

Na seansie byłam we wtorek, seans w 2D napisy, bo dubbing w filmach to zło. Miałam wielkie oczekiwania, choć kampania reklamowa i marketing leżały, w sumie dalej leżą, to ja wierzyłam, że ten film dostarczy mi nowych wrażeń i wciśnie mnie w fotel, pod każdym względem. Hej, przecież to magiczny świat Pottera! Czy może być źle? Może i to bardzo.

Już po pierwszych dwudziestu minutach wiedziałam, że ten film dostanie ode mnie co najwyżej 5/10 na filmwebie, a w tym momencie widnieje tam ocena 4/10. Dlaczego? Ano dlatego, że Fantastyczne Zwierzęta to nie początek nowej serii w uniwersum potterowskim. To falstart, bardzo bolesny falstart i mówię to jako fanka serii pani Rowling.

Zatem, co nie grało? Ano nie grało wszystko, począwszy od scenariusza, kończąc na efektach specjalnych. Najpierw scenariusz. Napisany tak chaotycznie, tak źle, że do tej pory nie mam pojęcia, o co w tym filmie chodziło i w jaki sposób te wszystkie wydarzenia się ze sobą związały i co było głównym motywem w filmie.
Mamy głównego bohatera, w tej roli Eddie Redmayne, który wypadł tak tragicznie, że mam ochotę przesłać kilka złotych na leczenie jego choroby zespołu Aspergera. Przez cały film widzimy, jak główny protagonista robi dziwne miny, spogląda w ziemię, garbi się, a kiedy otwiera usta, to pada z nich jakiś bełkot. Jak ktoś tak mało charyzmatyczny ma być dalszym bohaterem tej serii? Nie wiem, wątpię w przemianę tego bohatera, choć jak sam stwierdził "zmienił się". W jaki sposób? Nie wiem. Odnośnie czego? Nie wiem. Ale idźmy dalej. Jego misja w Nowym Jorku, Ameryce jest jasna, dowiadujemy się o niej jakoś... w połowie filmu? Nieźle, nie? Nagle jednak bohater zostaje wciągnięty w jakieś coś, przez nijaką Tinę. A, Newt ma walizkę. Jacob (zabawny grubasek, mugol), też ma taką samą walizkę. Raj dla miłośników i fanów sztampowego humoru i sztampowych zwrotów akcji, ewentualnie dla dzieci w przedziale 7-11 lat. Chyba nie muszę mówić, co się dzieje z walizkami, nie?
Wracając do Tiny. To w sumie jakaś ziomeczka, była aurorka, która liże dupy swojemu szefostwu, żeby ją z powrotem przyjęli i... nic z tego nie wynika. Kuma się z Newtem i Jacobem, mieszka z uroczą Queenie, również czarownicą, która opanowała bardzo dobrze sztukę legilimecji i czyta wszystkim w myślach. Bardzo ważna umiejętność w tym filmie. Dzięki niej nasi główni protagoniści przeżyją. Akurat Queenie jest jednym z jaśniejszych punktów w filmie. Ma jakiś charakter, charyzmę, jest przekonująca w swojej roli, w porównaniu z chorym Newtem, sztywną, jak kij od Nimbusa Tiną, czy sztampowym i banalnym Jacobem. Czwórka głównych bohaterów przedstawiona. I co dalej? Ano dalej to dzieją się dziwne rzeczy. Newt szuka swoich zwierząt, które mu poginęły (jak chorym i nieodpowiedzialnym trzeba być, żeby do tego dopuścić na kompletnie obcym lądzie, gdzie jeszcze panuje zakaz posiadania takich zwierząt, o zgrozo!) i w między czasie ściga wielką, czarną chmurę, która pustoszy miasto. Tak, wielka czarna chmura, który sieje pustoszenie w Nowym Jorku. I zabija przyszłego prezydenta, syna prezydenta, czy coś, ale to akurat nawet nie spoiler. Ten wątek, wątek tego, co się dzieje w świecie niemagicznym i jaki to ma związek ze światem magicznym jest kompletnie nierozwinięty i zbędny, bo wprowadza niepotrzebny chaos.
Czwórka przyjaciół więc błądzi po mieście, teleportując się z jednego końca NY na drugi i wynika z tego tylko tyle, że Newt złapał je wszystkie, poznajdował swoje zbłąkane owieczki, a potem odnalazł z ziomeczkami czarną chmurę, która była jakimś chłopakiem o imieniu Credence z fryzurą na grzybka (Ezra Miller, Twoja obecność w BvS miała więcej wigoru), bo mama w jakiejś sekcie go biła. I wytworzył on w sobie obskurusa i gdy nosiciel tracił nad sobą panowanie, to obskurus się ujawniał i rujnował Nowy Jork. Oczywiście o wypuszczenie tej czarnej chmury na wolność został oskarżony Newt, bo miał taką w swojej walizce i władze magiczne uznały go za winnego. I Newt uciekał przed wyrokiem wraz z Tiną, która została uznana za współudział i w międzyczasie łapał zwierzęta i szukał czarnej chmury i ehhhh...
Ale o co chodzi z tą chmurą? Kto za tym wszystkim stoi? Nijaki Graves, grany przez Colina Farrella (kolejny jasny punkt w filmie). Jakiś urzędas z nowojorskiego odpowiednika Ministerstwa Magii. Skumał się z Kredensem (hihi), żeby ten poszukał mu dziecka w tym dziwnym sierocińcu, które ma obskurusa, a tu taki nagle zwrot akcji, to Kredens nim jest, wooow. Ale, żeby było śmieszniej okazuje się, że Graves to poszukiwany przez wszystkich Grindewald i kto nie ma IQ ziemniaka wiedział o tym od pierwszej sceny filmu. Boże, ten film jest taki zły i pozbawiony sensu... Zakończenie? Czarna chmura zostaje zabita, Grindewald pojmany, Newt oczyszczony z zarzutów, Tina przyjęta chyba z powrotem na stołeczek, a co z mugolami, którzy zostali wciągnięci poniekąd w świat magii? W końcu świat niemagiczny zobaczył na własne oczy, przekonał się, że magia istnieje i to nie mity! I... na koniec filmu wymazuje im się pamięć za pomocą jakiejś mikstury, która spada na ziemię wraz z deszczem. I co ciekawe, nie tylko tym mugolom pod chmurką znika pamięć. Tym, co siedzą w domach i leniuszkują, też znika pamięć. Czyli dostajemy w twarz świeżą, dopiero co zrobioną przez jakąś krowę, kupą. Przynajmniej ja się tak poczułam. Absurd, nawet jak na magiczny świat. I to jest koniec filmu, Newt odpływa pisać książkę, Tina płacze za nim, bo wiecie Newt i Tina to najmniej przekonująca para w całej kinematografii, niestety, tym razem nie still better love story than twilight, a Queenie i Jacob (kolejna para, love is in the air) się widzą w piekarni mugola i film sugeruje, że Jacob jednak wszystko pamięta, że siki z nieba nie wyprały mu mózgu. Gdzie jest sens? Nie warto go szukać.

Najbardziej wkurzał mnie sztampowy humor. Chyba, że ktoś lubi żarciki w stylu "to magiczne zwierzę ma teraz okres godowy i uwielbia zapach czegoś tam, więc uwaga z fiolką, bo jak się na ciebie zawartość wyleje, to cię to bydle w tyłek wy... miętosi". Dramat. Fabuła tak skomplikowana i bezsensu, a humor jak dla przedszkolaków. Gagi słabe, choć kilka razy z dobroci serca zrobiłam haha, żeby chłopak nie myślał, że coś ze mną jest nie tak. Tyle jeśli chodzi o sam zarys filmu, scenariusz. Reżyseria? Podobały się Wam Pottery spod kamery Yatesa? No to idźcie je oglądać, bo tutaj nie zobaczycie nic co Wam o tych filmach będzie przypominać. Chyba pana Yatesa też dopadły siki z nieba.

Efekty specjalne, zajmijmy się nimi. Mamy XXI wiek, typowe blockbustery prześcigają się w tym, kto jakie efekty zrobi, z jakim rozmachem, pomysłem i całym projektem. Tytułowi bohaterowie wypadają na tle innych filmów po prostu słabo. Projekty są mało... przekonujące, do mnie nie przemówiły zupełnie. Brakuje im kolorów, a przede wszystkim życia, cały czas miałam wrażenie, że to tylko komputer i nic więcej. Nie mogłam uwierzyć, że to tam jest na ekranie, że Newt właśnie z tego futrzaka wytrzepuje jakieś błyskotki. Najważniejszy punkt, punkt tytułowy został spieprzony i to totalnie. Nie oglądałam filmu w 3D, tylko w 2D, ale w tej wersji mnie to w ogóle nie zachwyciło absolutnie. Miałam nadzieję, że te zwierzaki tylko tak żałośnie wyglądają w trailerach. Niestety, w filmie też.

Dalej. Muzyka. Mam pamięć do muzyki, a tu muzyka nie grała. Żaden motyw nie wpadł mi w pamięć, tylko kwestia taka, że jak główny zły pojawiał się na ekranie, to oho, muzyka dawała nam znać, że hej, to jest główny zły, czas na mroczny utwór i tyle.

To są minusy filmu.
Teraz plusy.

Scenografia i kostiumy - przekonało mnie wszystko, że to lata 20. XX wieku. Doprecyzowane, dopięte na ostatni guzik.
Queenie - jedyna sympatyczna postać w filmie.
Graves - Farrell spisał się, a miałam co do niego największe obawy. Kiedy pojawiał się na ekranie muzyka nadawała klimat, budowała jego postać. Miał wyraźny motyw, miał zadanie do wykonania, całkiem logiczny bohater. Szkoda, że niestety, ale został oddany na rzecz Deppa.
Sceny walk były naprawdę dobre, inne niż w Potterze, nie tak efektowne, ale mi się podobały.

Koniec listy plusów.

Podsumowując - film "Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć" to największe rozczarowanie tego roku. Cholera, nawet BvS nie byłam tak rozczarowana, bo mniej więcej wiedziałam czego się spodziewać. Tu zapowiadało się, może nie rewelacyjnie, ale przynajmniej dobrze. Odczuwam żal i smutek, że wyłożyłam na ten film 15 złotych, odczuwam żal i smutek, że nie zobaczyłam w tym filmie nic, co by mi dało efekt WOW (demimoz, jak się on pokazał, a w sumie nie pokazał, to miałam efekt wow, bo jeszcze nie wiedziałam, jak tragicznym projektem jest w widzialnej postaci). Nie zobaczyłam podczas seansu nic, czego bym wcześniej nie widziała. Historia była nudna, a zwroty akcji były trudne i zaskakujące, jak tabliczka mnożenia. Humor do dupy, chyba, że masz 10 lat. Bohaterowie? Dobra niczym fantastyczna czwórka #pdk.
Nie polecam tego filmu z całego serca, nikomu. Ani to dobre kino familijne, ani przygodowe, akcji, czy fantasy. Produkcja ma takie braki, jak uzębienie u 6-latka. Jeśli komuś ten film się spodoba to tylko zatwardziałym fanom Pottera, ewentualnie ludziom, którzy mają wolne 15 zeta i wolą iść do kina, niż zjeść sobie kebsa.
Dalej jestem rozczarowana, a miał to być niby taki magiczny film, do tego fantastyczny...
4/10
__________________
img2.apynews.pl/2016/07/Gargamel-gif.gif
Wyślij prywatną wiadomość
~dark shadow F
#3 Drukuj posta
Dodany dnia 01-12-2016 00:27
Użytkownik

Awatar

Dom: Slytherin
Ranga: Zastępca Ministra
Punktów: 1770
Ostrzeżeń: 0
Postów: 454
Data rejestracji: 23.02.11
Medale:
Brak

Jeśli chodzi o mnie i moją opinie o filmie to... no.... Myślę że fakt że wybieram się na film niedługo już po raz TRZECI wiele zdradza Rozbawiony

Po tak długiej przerwie od tego magicznego świata i tam WIELKIM rozczarowaniu Przeklętym Bachorkiem, dostałam coś co będzie mnie znowu napędzać do życia!

Po pierwsze dla mnie zawsze istotną częścią tego świata były jego Magiczne Stworzenia, więc kiedy tylko usłyszałam, że właśnie na tym ma się skupiać nowy film, oczywiście rozpoczął się tak zwany HYPE. Widziałam każdy trailer, każdy kadr z planu. Kiedy tylko film trafił do kin popędziłam na najszybszy seans na jaki mogłam.

Plusem silnym było to, że scenariusz pisała sama Rowling. Wiadomo tu, że nie będzie rzeczy takich jak z "Przeklętym" gdzie była to sztuka dobra sama w sobie, ale silnie kłóciła się z uniwersum już stworzonym i zwyczajnie była niekanoniczna. Tutaj otrzymujemy bazę to świata w którym żyliśmy tyle lat, z pod pióra samej twórczyni.

Zacznijmy od głównej postaci Newsta Scamandera. Po pierwsze aktor - Eddie Redmayne - osoba która w pełni oddaje się swojej postaci, przygotowuje się, interpretuje ją, czuje tą postać. No w końcu zwycięzca Oskara. Ktoś kogo podziwiałam w jego wcześniejszych filmach. Zagrał... cudownie. W postaci Newta zakochałam się od pierwszego wejrzenia, w jego nieśmiałości, roztrzepaniu, jakiejś... nieumiejętności znalezienia się wśród ludzi. Z czasem poznawania postaci, powiedział parę kwestii, które kupiły mnie na wieki - został on moją ulubioną postacią w całym Uniwersum stworzonym przez Królową Rowling.(a to naprawdę wielka rzecz, dla kogoś kto był fanem HP odkąd pamięta)
Chwila back story mojego życia. Jestem wegetarianką, wolontariuszką w przytulisku dla zwierząt, szczęśliwą posiadaczką 5 zwierzaczków w domu, jak i lubię nazywać siebie "próbującą obrońcą zwierząt". Gdzieś w swojej przyszłości chcę wpleść studia/kursy z behawiorystki i moja wymarzona praca zawierałaby kontakt ze zwierzętami celu polepszenia ich bytu. Czy wszyscy widzą czemu tak kocham Newta? Konkretne kwestie kiedy zabierano go właściwie na śmierć(przesłuchanie ale no...) jedyne o czym myślał to jego stworzenia. Powtarzał, że nie są groźne, aby ich nie krzywdzić. Drugą z takich sytuacji gdzie serce mnie zabolało i poczułam jakąś identyfikacje z postacią, to gdy powiedział że te stworzenia się boją. W końcu te Bestie są tam z najstraszniejszymi bestiami na świecie. Ludźmi.
To jak traktował swoje stworzenia, to jak się nimi zajmował. To że nie powinien mieć ulubieńców, ale miał. Wydało mi się bardzo naturalne i.... znajome.
Sumując Newta: Postać bardzo naturalnie zagrana, wiarygodnie. Osoba nie udająca kogoś, niepodobna do wcześniej przedstawionych bohaterów. Gra aktorska na idealnym poziomie. No i oczywiście bliska mi moralnośc i system wartości postaci. No i chyba ten taniec godowy zadziałał na mnie, a nie ma tego kogo miał xD

Dalej z postaci które pokochałam... Kubuś! Jacob Kowalski i jego niesamowita pogoda ducha! Wydaje mi się, że jest osobą którą każdy chciałby mieć gdzieś w swoim życiu, przez co tak przyjemniej oglądało mi się go na ekranie. Pączkis i jego jakże piękne zdjęcie typowej Babci Polki! Postać z raczej nieprzyjemną przeszłością, życiem. Wojna... problemy z finansowaniem biznesu... utknięcie w pracy bez perspektyw... A jednak miło zagaduje do Newta, no I wchodząc w ten magiczny świat kwitnie! Jego reakcje na spotkania ze stworzeniami są przeurocze/przezabawne.
Płynnie przechodząc do jego relacji z Queenie Goldstein - istotka też, no...magiczna. Ma sobie lekkość i radość. Swego rodzaju niewinność. Mam również parę zastrzeżeń co do niej, ale narzekać będę w drugiej połowie. Jest zwyczajnie urocza.
Sumując Queenie i Kubusia: Chyba właśnie dlatego tak uwielbiam tą parę... Wydają się tacy czyści, niewinni, kochani. Chodząca dobroć i życzliwość.

Tina.. Porpentina Goldstein... O niej dużo nie powiem. Postać oczywiście dość realna... zestawiona w dość dużym kontraście do Newta, jednak jakoś działają razem. Jak wiadomo z książeczki i spoilerów, będą parą, ale bardzo doceniam minimalistyczny romans w pierwszym filmie, gdzie coś porządnie sugeruje dopiero końcowa scena. Nie polubiła jej specjalnie, ale też nie... znielubiłam. Jest sobie osóbka. Zobaczymy jak się rozwinie.

Credence Barebone, nazywany przeze mnie Kredes. Postać dla mnie intrygująca(hint moimi ulubionymi postaciami są również Draco, Snape) o jakiejś tajemnicy, mroczności. Postać coś mi "śmierdziała" cały film, ale do momentu znalezienia różdżki pod łóżkiem siostry, nie byłam pewna jego... hmm.. osobliwości. Zagrana postać świetnie, biorąc pod uwagę jak różny od niego ma charakter Ezra. No i oczywiście Ezra jako wielki Potterhead, też kupuje moją sympatię.

Dalej mamy Gravesa. Osóbka interesująca. Szczerze, wiedziałam że ma się pojawić Grindelwald(w postaci Johnnego) i jakoś ma być 'schowany' wcześniej. Podejrzenie mocno się zakotwiczyło, kiedy tylko dał Kredensowi medalion z Insygniami. Postać zagrana bardzo... teatralnie. Jego zachowanie wyróżniało się spośród innych. Sposób mowy, maniera poruszania, wszystko charakterystyczne dla sceny teatru. Ciekawa jestem czy wróci do nas jako prawdziwy Graves, a nie przebieraniec.

Dalej mamy 'matkę' Kredensa, której imienia nie pamiętam, ale internet zaproponował łatwą do zapamiętania nazwę Muggle Umbridge. Istota... no jak Umbridge... chyba wszyscy rozumieją. Nie lubimy pani. Dziękujemy za pojawienie się w filmie. Proszę nie wracać.
Bo to zła kobieta była.

Chyba istotnych postaci więcej nie ma....

To teraz przejdźmy do fabuły(wiem kolejność niekonwencjonalna, najpierw postacie potem fabuła, ale rebelia płynie w mej krwi)

Najbardziej fascynowało mnie o czym ten film właściwie będzie. Dużo miałam jakiś... domysłów, spekulacji... ale w sumie nikt historii tych bohaterów nie zna. Filmów będzie 5. No co oni w kolejnych zrobią to już w ogóle ciężko mi zgadnąć...
Ten film był bardzo przyjemny, ale fabuła była tutaj tłem. Istotą jest przygoda, cieszenie się tym co się dzieje. Patrzenie na daną sytuacje z konkretnym stworzeniem. Później rozkoszowanie się walką, pościgiem. Niby jakiejś porządnej fabuły nie ma, ale wszystko trzyma się kupy, wynika z siebie, wpływa na siebie. Film zaskakuje, rozmawia i czasami nawet trzyma w niepewności. Ani sekundy nie nudziłam się, siedząc w kinie. Chłonęłam każdy kadr. Idealnie zgranie ruchy stworzonek i postaci.


No właśnie! Stworzenia! Magia! O to w tym filmie chodzi, prawda? A tego nie osiągniemy bez zacnej dawki efektów specjalnych. Jeśli o mnie chodzi, moim nieprofesjonalnym okiem, oceniam je na cudowne. Zwierzątka były osobliwe, specyficzne. Nie do końca zlewały się z realnym otoczeniem, ale wydaje mi się że to jakby zaznaczało, że nie są one zwyczajne. Są istotami fantastycznymi, czemu wiec mają wyglądać jakby należały do tego świata? Były piękne! Picket zdecydowanie chwycił moje serduszko swoimi zielonymi łapkami. Kosmiczna kałamarnica(której nazwy nie pamiętam) wyglądała jak coś co śniłabym w moich najpiękniejszych snach.
Sama magia też była bardzo magiczna. Jak to Harry Potter większość magicznych rzeczy było faktycznie zbudowane, jak np. latające pranie w domu sióstr. Reszta (jak np. robienie jedzonka) było zrobione równie magicznie i fascynująco. Wszelkie walki i znajome nam zaklęcia pozostały w miarę bez z zmian.

Dalej stroje. Okrez lat 20 do 50 jest moim ulubionym. Rozpoczynając od stylu właśnie utrzymanego w Fantastycznych aż do końca Pin-upu. I mam wielką nadzieje, że i to te czasy któryś kolejny film zahaczy. Ubrania były piękne. Najbardziej zachwycałam się cudownym płaszczem Newta, jego uroczą muszka, całym ubraniem Gravesa i tym jak prezentowali się zwykli przechodni.

Czy coś było nie tak z tym filmem? Czy ktoś kto go tak chwali widzi w nim błędy?
Merytoryczne, trochę tak.
Queenie - jeśli jej legilimencja była tak silna, wydaje mi się, że zajmowałaby bardzo wysokie stanowisko, jako auror albo detektyw. Czytanie w myślach z taką łatwością wydaje się być straszliwie potężną umiejętnością. Robiła to nawet przypadkiem. Danie komuś takiej mocy, a postawienie go jako przeciętna osoba trochę mnie... dziwi... Jak potężna była Queenie? Mam rozumieć że taki poziom umiejętności jest czymś przeciętnym? W takim razie jak wyglądają ci potężni? Przecież ona swobodnie czytała innych ludzi... Jeśli ktoś wie, niech mnie oświeci.
Nundu - Pozwólcie iż zacytuje "Fantastyczne Zwierzęta i Jak je znaleźć" "najgroźniejsze stworzenie na świecie. Wschodnioafrykański lampart. Jest gigantyczny; ma brązowo-szare umaszczenie. Mimo swoich rozmiarów potrafi poruszać się bezszelestnie. Swoim oddechem może zabić całą wioskę. Nigdy nie został pokonany przez grupę liczącą mniej niż 100 czarodziejów. " Dlaczego więc siedział sobie w walizce Newta? Fakt, nie był on może pokonany przez niego... Może Newt go grzecznie zaprosił do swojego plecaczka. Ale czy w wypadku bliskości z tym stworzeniem nie powinniśmy mieć o nim więcej informacji? Nie kwestionuje tego, że on tam był... ale bardzo mnie interesuje jak Newt zyskał zaufanie takiego stworzenia, żeby po prostu mieszkało w jego walizce wielkości boiska, z innymi bestyjkami. Nie kwestionuje. Szukam odpowiedzi.

To takie główne rzeczy które mnie uderzyły/zdziwiły. Pewnie było tego więcej, ale stara jestem, pamięć już nie ta.


Kończąc. Ostateczna ocena.

Postacie 9,5/10
Animacje 10/10
Fabuła/akcja 9/10
To że kompozytor nazywa się James NEWTON Howard 20/10

Ogólne wrażenie z filmu 10/10
Film będę pewnie oglądała wielokrotnie. I to WIELOKROTNIE,. Będę pierwszą która poleci po niego na DVD. Naprawdę się w nim zakochałam, i mam nadzieje, że Królowa Rowling mnie nie zawiedzie.
__________________
You think that killing people may make them like you, but it doesn't.
It just makes people dead.

Voldemort, A Very Potter Musical


24.media.tumblr.com/9240bc523711d8f60db6bc52a1400c70/tumblr_molq1papQS1r3e62yo1_500.gif
http://hanathepanda.blogspot.com/ Wyślij prywatną wiadomość
~Morfin F
#4 Drukuj posta
Dodany dnia 04-12-2016 14:36
Użytkownik

Awatar

Dom: Ravenclaw
Ranga: Charłak
Punktów: 14
Ostrzeżeń: 0
Postów: 4
Data rejestracji: 04.12.16
Medale:
Brak

A ja bym się chętnie wybrał do kina na ten film, ale jest jeden problem... mam arachnofobię. I tu moje pytanie do tych, którzy film już widzieli. Są ta te paskudne ośmionogie stworzenia? Choćby najmniejszych rozmiarów? Jeśli tak, to poczekam na wydanie DVD. W książce Newta było też coś o stworzeniu z pięcioma bądź sześcioma nogami, co jakby podpada pod te kategorię, bo przerażają mnie stworzenia z większą ilością odnóży...
__________________
Morfin
Wyślij prywatną wiadomość
~Hana Turner F
#5 Drukuj posta
Dodany dnia 11-12-2016 17:46
Użytkownik

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Przeciętny Uczeń
Punktów: 178
Ostrzeżeń: 0
Postów: 25
Data rejestracji: 10.11.16
Medale:
Brak

Ja nie będę się rozpisywać, jak moi poprzednicy. Nie byłam na filmie 3D tylko na normalnym 2D, więc miałam trochę mniej atrakcji. Ogólnie film mi się podobał. Ciekawie została przedstawiona historia, a i efekty specjalne były super. Zakochałam się w większości zwierzątek przedstawionych w filmie. Główny bohater był super, chociaż brakowało mi w nim charyzmy. Reszta bohaterów jest świetna. Szczególnie mugol. Po wyjściu z kina byłam zadowolona, tylko mam wrażenie, że czegoś mi brakowało. Ale nie mam pojęcia czego. Mam mały niedosyt.
__________________
Uważaj na słowa... wy­powie­dzianych nig­dy nie cofniesz drogi Gościu

Od Przebiegłości Ślizgonów,
Kretynizmu Puchonów
i od wiedzy-o-własnej wszechwiedzy Krukonów,
CHROŃ NAS GRYFFINDORZE !

s5.ifotos.pl/img/landscape_anaahrr.gif
s10.ifotos.pl/img/d0ea646c4_axwhwqp.jpg
s2.ifotos.pl/img/giphygif_axwhsps.gif
s2.ifotos.pl/img/0161a8d23_axwhsxn.gif
Wyślij prywatną wiadomość
^raven F
#6 Drukuj posta
Dodany dnia 13-12-2016 20:59
Administrator

Awatar

Dom: Ravenclaw
Ranga: Lord
Punktów: 3042567
Ostrzeżeń: 1
Postów: 3,861
Data rejestracji: 03.01.13
Medale:
Medal

W końcu się udało! Siostra zabrała mnie do kina, yay! Seans 3D, niestety z dubbingiem, bo tylko taka opcja była dostępna o odpowiadającej nam godzinie w odpowiadającym nam miejscu. No, ale do przeżycia, chociaż bardzo bym chciała zobaczyć jednak wersję oryginalną. Może kiedyś się uda Uśmiech

POST W DALSZEJ CZĘŚCI ZAWIERA SPOILERY


Film zrobił na mnie spore wrażenie, to właściwie pierwsza z (około)potterowskich produkcji, co do której nie mam całej listy zażaleń. Pewnie to dlatego, że nie miałam wobec niej żadnych oczekiwań - z ekranizacjami jest o tyle trudniej, że czytelnik ma jakiś tam obraz w głowie i bardzo chciałby na ekranie zobaczyć podobną wizję. Tutaj scenarzyści mieli dowolność, nie musieli dopasowywać się do wydarzeń w książce, którą przeczytały miliony ludzi, nie musieli na siłę upychać ważnych dla czytelników scen w niezbyt długim filmie. Akcja toczy się swoim tempem - to na plus.

Aktorstwa bym się nie czepiała - podobał mi się Farrell, brawa dla Queenie, jestem absolutnie fanką tej postaci <3 Jej siostra frustratka trochę przebarwiona, ale w sumie wypadła ok. Eddie nieporadny, no ale chyba taki miał być? Zagubiony Brytol z problemami egzystencjalnymi w wielkim mieście pośród szalejącej burzy - nie wiem, jak inaczej miałby to zagrać, było ok. Chociaż chciałabym jeszcze usłyszeć, jak jego akcent wypada na tle amerykańskich kolegów i koleżanek. Rzyg na matkę sekciarę i Credence'a, no ale chyba tacy do głębi irytujący mieli właśnie być? Nie do końca skumałam, o co jej chodziło z tym łapaniem młodych czarodziejów i chowania ich pod swoimi skrzydełkami. I że tak długo jej się udawało bez szwanku toczyć ten swój bój, mając Credence'a u boku?

Johnny. Totalna. Porażka. Tzn, nie no, spoko, byłam zachwycona, widząc go na ekranie, w końcu to true love, jak mogłabym narzekać? Ale ta stylizacja, omg. Nie. Johnny'emu w prawie wszystkim ładnie, w blondzie też, jasne. Natomiast samo nazwisko Grindelwald, rodzące postrach w magicznym świecie, nijak mi pasuje do tego czegoś, co się tam na tej stacji metra ukazało. Miałam ochotę parsknąć śmiechem. Jakby się urwał z innej bajki, masakra. Nie tak miał wyglądać najgroźniejszy czarodziej swoich czasów Smutny

Całość naprawdę mi się podobała - efekty specjalne robiły wrażenie, rozwalała mnie dziewuszka w rzędzie przede mną, która próbowała łapać latające niebieskie coś Oczko No i tylko ból tyłka, że tak długo trzeba czekać na ciąg dalszy Zniesmaczony
__________________
j.gifs.com/J6PONg.gif


oi62.tinypic.com/2zecyrp.jpg





oi39.tinypic.com/wi0cnd.jpg





***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************
***********************************************************************




Everything is catching up with me
I awake to find I'm not at all where I should be
And it feels I'm getting to the end
And it's hard to figure out what's real and what's pretend


***


I look inside myself and see my heart is black
I see my red door and it has been painted black
Maybe then I'll fade away and not have to face the facts
It's not easy facin' up when your whole world is black


***


Ten świat to kompilacja chwil, koegzystencja wad, a w nim
My wciąż zadeptujemy się, liczę się tylko ja, nigdy Ty
Ja chcę zatrzymać się
Ten czas może surowy jest, lecz daje więcej, niż zabiera nam
A my realizujemy plan, jutro ważniejsze jest, niż to co jest teraz

Czy wiesz, że teraz jest twój czas, by krzyczeć?
Ten jeden raz niech zadrży świat
Dokładnie teraz trwa twe całe życie
Kolejnych szans chwilowo brak...






*********************************************************************
*********************************************************************

*********************************************************************
*********************************************************************
*********************************************************************
*********************************************************************
*********************************************************************
*********************************************************************
*********************************************************************
*********************************************************************
*********************************************************************
*********************************************************************



#ProudOfJuve


ZWYCIĘŻĄ CI, CO NIENAWIŚCIĄ SILNI
SZYDZĄ Z INNYCH




Pytania? Uwagi? Masz głos! Kliknij i przemów:
I am little pieces that were picked up on the way...

I'm not living, I'm just killing time.


Alergia. Na życie.
Wyślij prywatną wiadomość
~Grangerowna F
#7 Drukuj posta
Dodany dnia 07-01-2017 19:45
Użytkownik

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Mugol
Punktów: 4
Ostrzeżeń: 0
Postów: 2
Data rejestracji: 07.01.17
Medale:
Brak

No spoko... Polecasz mi isc na to do kina bo jutro ide. Czekam na odpowiedz.



Grangerowna Uśmiech
__________________
Klarcia.Krz xP
Wyślij prywatną wiadomość
~pewuem1 F
#8 Drukuj posta
Dodany dnia 10-01-2017 10:39
Użytkownik

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Członek GD
Punktów: 521
Ostrzeżeń: 1
Postów: 142
Data rejestracji: 25.08.09
Medale:
Brak

A ja głupi przegapiłem, w jedynym Kinie w którym jeszcze grają w moim mieście seans jest o 11.15 Smutny no nic, trzeba czekać na wersję płytową.
Wyślij prywatną wiadomość
~Nikaa F
#9 Drukuj posta
Dodany dnia 16-01-2017 14:09
Użytkownik

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Animag Lew
Punktów: 537
Ostrzeżeń: 0
Postów: 142
Data rejestracji: 26.01.15
Medale:
Brak

Ogólnie film bardzo mi się spodobał. Świetnie przedstawienie epoki, aktorzy, muzyka, efekty, no i sama historia. Wszystko ok. Przeszkadzały mi tylko żałosne żarty i kilka innych drobiazgów. Poza tym super. Jednak po wyjściu z kina miałam wrażenie, że czegoś w tym filmie brakowało.



__________________
"A small fact: you are going to die."

"Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie, jak go wskrzesić."


Pozdrowienia dla wszystkich czarodziejów i czarownic (a w szczególności dla Ciebie, drogi Gościu) Czarodziej
Wyślij prywatną wiadomość
~HermionaGranger27 F
#10 Drukuj posta
Dodany dnia 18-01-2017 10:26
Zbanowany

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Zdobywca Kamienia Filozoficznego
Punktów: 58
Ostrzeżeń: 1
Postów: 26
Data rejestracji: 26.09.16
Medale:
Brak

Nikaa napisał/a:
Ogólnie film bardzo mi się spodobał. Świetnie przedstawienie epoki, aktorzy, muzyka, efekty, no i sama historia. Wszystko ok. Przeszkadzały mi tylko żałosne żarty i kilka innych drobiazgów. Poza tym super. Jednak po wyjściu z kina miałam wrażenie, że czegoś w tym filmie brakowało.




Czemu? humor to największy plus tego filmu albo jeden z większych. W Potterze też był humor, nie mówiąc o żałosnym filmowym Książę Półromansu... kpiny. Tu humor naprawdę dawał radę a jestem na niego wyczulony.

pewuem1 napisał/a:
A ja głupi przegapiłem, w jedynym Kinie w którym jeszcze grają w moim mieście seans jest o 11.15 Smutny no nic, trzeba czekać na wersję płytową.


Nie musisz czekać aż do kwietnia Uśmiech

Jak kogoś interesuje Fantastyczne Zwierzęta są już w solidnej jakości na chomikuj Uśmiech jest obłędna chociaż na prawdziwe HD trzeba poczekać ale do dvd/blu ray wersja do delektowania się solidna w sam raz dla tych osób co nie widzieli w kinie. Oczywiście wersja z napisami


link podam na priv jak coś. Bo na stronach nie wolno zachęcać do ściągania. A post jest tylko informacją. Żeby nie było na własną odpowiedzialność prosicie.
__________________
images6.fanpop.com/image/photos/34100000/Hermione-GIF-s-hermione-granger-34185686-500-200.gif

imagizer.imageshack.us/a/img924/8786/vpJsiH.gif

imagizer.imageshack.us/a/img923/5771/sfDmyH.gif

Edytowane przez HermionaGranger27 dnia 18-01-2017 10:42
Wyślij prywatną wiadomość
^N F
#11 Drukuj posta
Dodany dnia 18-01-2017 17:55
Administrator

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Więzień Azkabanu
Punktów: -89948
Ostrzeżeń: 1
Postów: 2,919
Data rejestracji: 31.12.09
Medale:
Medal Medal Medal Medal Medal

Czemu? humor to największy plus tego filmu albo jeden z większych. W Potterze też był humor, nie mówiąc o żałosnym filmowym Książę Półromansu... kpiny. Tu humor naprawdę dawał radę a jestem na niego wyczulony.

Oh boi. Jeśli śmieszy Cię humor na poziomie "śmiesznych" grubych ludzi, bo są grubi i to jest ich jedyna "śmieszna" zaleta, to raczej nie jest zbyt wyrafinowane poczucie humoru. Dodajmy do tego wielkie magiczne stworzenie w okresie godowym potocznie zwanym chcicy i mamy największą zaletę tego filmu. Gruby mugol i napalone zwierzę. Heh.
"Śmieszne" pościgi za tym marnym tworem CGI, co kradnie piniądze, mały patyczak z listkami - "śmieszne"
Humor w tym filmie jest głupi, jest tak płaski, jak morda shitzu i płytki jak woda w piwnicy. Ale jak już wyżej wspominałam w swojej wypowiedzi - jeśli się ma jedenaście lat lub poczucie humoru jedenastolatka to można śmieszkować, hihi
__________________
img2.apynews.pl/2016/07/Gargamel-gif.gif
Wyślij prywatną wiadomość
~HermionaGranger27 F
#12 Drukuj posta
Dodany dnia 24-01-2017 19:05
Zbanowany

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Zdobywca Kamienia Filozoficznego
Punktów: 58
Ostrzeżeń: 1
Postów: 26
Data rejestracji: 26.09.16
Medale:
Brak

N napisał/a:
Czemu? humor to największy plus tego filmu albo jeden z większych. W Potterze też był humor, nie mówiąc o żałosnym filmowym Książę Półromansu... kpiny. Tu humor naprawdę dawał radę a jestem na niego wyczulony.

Oh boi. Jeśli śmieszy Cię humor na poziomie "śmiesznych" grubych ludzi, bo są grubi i to jest ich jedyna "śmieszna" zaleta, to raczej nie jest zbyt wyrafinowane poczucie humoru. Dodajmy do tego wielkie magiczne stworzenie w okresie godowym potocznie zwanym chcicy i mamy największą zaletę tego filmu. Gruby mugol i napalone zwierzę. Heh.
"Śmieszne" pościgi za tym marnym tworem CGI, co kradnie piniądze, mały patyczak z listkami - "śmieszne"
Humor w tym filmie jest głupi, jest tak płaski, jak morda shitzu i płytki jak woda w piwnicy. Ale jak już wyżej wspominałam w swojej wypowiedzi - jeśli się ma jedenaście lat lub poczucie humoru jedenastolatka to można śmieszkować, hihi


Jesteś żałosna i wulgarna. Pominę dyskusję z kimś kto ma avek do tego jeszcze bardziej wulgarny. Nie mam 11 lat ani poczucia 11 latka. Ale oczywiście ty wiesz lepiej... w każdym razie Adios bambino
__________________
images6.fanpop.com/image/photos/34100000/Hermione-GIF-s-hermione-granger-34185686-500-200.gif

imagizer.imageshack.us/a/img924/8786/vpJsiH.gif

imagizer.imageshack.us/a/img923/5771/sfDmyH.gif
Wyślij prywatną wiadomość
^N F
#13 Drukuj posta
Dodany dnia 24-01-2017 20:53
Administrator

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Więzień Azkabanu
Punktów: -89948
Ostrzeżeń: 1
Postów: 2,919
Data rejestracji: 31.12.09
Medale:
Medal Medal Medal Medal Medal

Dobre argumenty, kolego. Wyzywanie ludzi to jest. Swoją odpowiedzią, tylko potwierdziłeś moją teorię, dziękuję. A tyłek Steve'a Rogersa jest seksowny, nie wulgarny, szanuj. Jeśli chcesz się komuś odgryźć, to rób to z głową.

Tak tylko dodam, że dzisiaj był nominacje do Oscarów i owa produkcja zyskała nominacje do najlepszej scenografii i najlepszych kostiumów, czyli w sumie prawidłowo, bo tylko to w tym filmie grało. Dziękuję akademii, że nie nominowali filmu do efektów specjalnych.
__________________
img2.apynews.pl/2016/07/Gargamel-gif.gif
Wyślij prywatną wiadomość
~HermionaGranger27 F
#14 Drukuj posta
Dodany dnia 26-01-2017 10:59
Zbanowany

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Zdobywca Kamienia Filozoficznego
Punktów: 58
Ostrzeżeń: 1
Postów: 26
Data rejestracji: 26.09.16
Medale:
Brak

N napisał/a:
Dobre argumenty, kolego. Wyzywanie ludzi to jest. Swoją odpowiedzią, tylko potwierdziłeś moją teorię, dziękuję. A tyłek Steve'a Rogersa jest seksowny, nie wulgarny, szanuj. Jeśli chcesz się komuś odgryźć, to rób to z głową.

Tak tylko dodam, że dzisiaj był nominacje do Oscarów i owa produkcja zyskała nominacje do najlepszej scenografii i najlepszych kostiumów, czyli w sumie prawidłowo, bo tylko to w tym filmie grało. Dziękuję akademii, że nie nominowali filmu do efektów specjalnych.


Sama pierwsza obraziłaś. W dodatku administratorem jesteś więc to nie świadczy za dobrze o tobie... poza tym nie jest. A po drugie humorku dla 11 latków chyba w ogóle nie widziałaś... a jak nie widziałaś obejrzyj marvela

Akurat się zgodzę jeśli chodzi o oscary. Ale i tak zasłużone. Chociaż wszystkie zbierze La La Land. FZ co najwyżej baftę.
__________________
images6.fanpop.com/image/photos/34100000/Hermione-GIF-s-hermione-granger-34185686-500-200.gif

imagizer.imageshack.us/a/img924/8786/vpJsiH.gif

imagizer.imageshack.us/a/img923/5771/sfDmyH.gif
Wyślij prywatną wiadomość
^N F
#15 Drukuj posta
Dodany dnia 27-01-2017 12:16
Administrator

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Więzień Azkabanu
Punktów: -89948
Ostrzeżeń: 1
Postów: 2,919
Data rejestracji: 31.12.09
Medale:
Medal Medal Medal Medal Medal

Obraziłam? Chłopcze, ja stwierdziłam po prostu fakt, że w tym filmie humor jest słaby i trzeba mieć mentalność jedenastolatka lub nim być, żeby się zaśmiać. Nazwałam tych ludzi żałosnymi, głupimi, debilami? Nie. Humor jest głupi, nie ludzie. Ty swoim "JESTEŚ ŻAŁOSNA" obraziłeś mnie bezpodstawnie, więc proszę, odpuść sobie dalsze próby swojej marnej obrony.
Jestem administratorem i mam prawo wyrażać swoje zdanie, wdawać się z ludźmi w dyskusje, komentować coś lub oceniać. Mam tu takie same prawa, jak Ty.
Właśnie widziałam humor dla jedenastolatków. W produkcji Fantastyczne Zwierzęta i jak je znaleźć. Cały czas o tym wspominam. Czytaj ze zrozumieniem. A co do Marvela, to sądząc po moim WULGARNYM AVKU, to co nieco oglądałam.

Jeśli chcesz skierować jakieś słowa w moją stronę, to proszę o prywatne wiadomości. Nie zaśmiecajmy forum, bo nie oto tu chodzi. Zamykam dyskusję tu, ale chętnie przeniosę ją na PW.
__________________
img2.apynews.pl/2016/07/Gargamel-gif.gif
Wyślij prywatną wiadomość
~gandalf_szary F
#16 Drukuj posta
Dodany dnia 10-02-2017 15:48
Użytkownik

Awatar

Dom: Gryffindor
Ranga: Pierwszoroczniak
Punktów: 40
Ostrzeżeń: 0
Postów: 26
Data rejestracji: 26.01.15
Medale:
Brak

Według mnie film fajny ale mało połączeń z oryginalną serią i jedno zaklęcieUśmiech
__________________
"Trzy pierścienie dla królów elfów pod otwartym niebem,
Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach,
Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych,
Jeden dla Władcy Ciemności na czarnym tronie
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie,
Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie."
Wyślij prywatną wiadomość
Przeskocz do forum:
RIGHT