· Postawa Snape'a |
~Fausta Malfoy
|
Dodany dnia 18-10-2012 15:00
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Pracownik Ministerstwa
Punktów: 1203
Ostrzeżeń: 1
Postów: 561
Data rejestracji: 17.08.12
Medale:
Brak
|
Snape zachowywał się trochę niesprawiedliwie w stosunku do Harrego z powodu zazdrości, ale i tak go kocham. Snape nie zachowywałby się tak, gdyby on nie był synem Jamesa.
__________________
|
 |
|
|
~Emilia_78
|
Dodany dnia 22-10-2012 17:14
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Zdobywca Kamienia Filozoficznego
Punktów: 72
Ostrzeżeń: 0
Postów: 24
Data rejestracji: 19.10.12
Medale:
Brak
|
Snape jest zaje*****!!!! Fakt jego zachowanie co do Harry'ego było czasem baardzo niesprawiedliwe, ale jego brutalny sarkazm mnie za każdym razem rozśmiesza..... Ja tam do niego nic nie mam dla mnie on jest cudowny!
__________________
Od cnoty Gryfonów
Od kretynizmu Puchonów
Od wiedzy Krukonów
Strzeż nas Slytherinie!!!!
Dziękuję za wszystkie pozdrowienia!
Nie oczekuję od was, że naprawdę docenicie piękno kipiącego kotła i unoszącej się z niego roziskrzonej pary, delikatną moc płynów, które pełzną poprzez żyły człowieka, aby oczarować umysł i usidlić zmysły... Mogę was nauczyć, jak uwięzić w butelce sławę, uwarzyć chwałę, a nawet powstrzymać śmierć,(...). - Severus Snape
Może jest, a może go nie ma, ale pozostaje faktem, że potrafi poruszać się szybciej niż Severus Snape, gdy mu się zagrozi szamponem.
- Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem dla ciebie życie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mówisz mi, że hodowałeś go jak prosiaka na rzeź.
-To bardzo wzruszające, Severusie - powiedział z powagą Dumbledore. - A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
- Jego losem? - wykrzyknął Snape. - E  ecto patronum!
Z końca jego różdżki wystrzeliła srebrna łania. Wylądowała na podłodze, przebiegła przez pokój i wyskoczyła przez okno. Dumbledore patrzył, aż jej srebrna poświata zniknęła w ciemności, a potem odwrócił się do Snape'a. Oczy miał pełne łez.
-Przez te wszystkie lata?...
-Zawsze.
|
 |
|
|
~wikaaa
|
Dodany dnia 22-10-2012 20:11
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Charłak
Punktów: 9
Ostrzeżeń: 0
Postów: 3
Data rejestracji: 16.10.12
Medale:
Brak
|
Snape jest świetny!!! ^^ Co prawda część zachowań w stosunku do Harry'ego była niesprawiedliwa, ale jego wierność w stosunku do Lily była po prosu wspaniała! *.* |
 |
|
|
~hardodziob_zgredek
|
Dodany dnia 23-10-2012 18:07
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Gracz Quidditcha Gryffindoru
Punktów: 123
Ostrzeżeń: 0
Postów: 77
Data rejestracji: 23.10.12
Medale:
Brak
|
Snape był do niego uprzedzony. Wydawało mu się, że to jest James. Ale z drugiej strony cały czas go chronił i pomagał z ukrycia.
Czasem można powiedzieć że był tak zły na Harrego ale dla jego dobra.
__________________
Założył bym też, że zamierza pan zaproponować mi coś do picia, ale wszystko wskazuje na to, iż byłby to z mojej strony przejaw optymizmu graniczącego z głupotą.
"- Już... nigdy... nie tkniesz... moich... dzieci! - krzyknęła pani Weasley.
Bellatriks zaniosła się takim samym szyderczym śmiechem jak jej kuzyn Syriusz, gdy padał do tyłu przez czarną zasłonę w Sali Śmierci.. i nagle Harry poczuł, że już wie, co się zaraz stanie, zanim to się stało."
"Ron uniósł wysoko odznakę.
- Nie wierzę! Nie wierzę! Och, Ron, to cudownie! Prefekt! Jak każdy w tej rodzinie!
- A ja i Fred to co, jesteśmy tylko sąsiadami?"
"Teraz Harry towarzyszył Snape'owi szybującemu na miotle przez ciemną noc wśród innych śmierciożerców. Przed nimi widać było Lupina i Harry'ego, którym w rzeczywistości był George... jeden ze śmierciożerców wysunął się przed Snape'a i wycelował różdżkę prosto w plecy Lupina...
- Sectumsempra! - krzyknął Snape.
Zaklęcie wymierzone w śmierciożercę minęło go i trafiło w George'a..."
"...Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej dyrektor... Macmillan też pięć bo mi się sprzeciwiasz... Potter pięć bo cię nie lubię... Weasley, koszulka xi wyłazi za to też pięć punktów... "
Bystrości Krukonów
Lojalności Puchonów
Sprytu Ślizgonów
Naucz nas Gryffindorze!
|
 |
|
|
~xxMinerva McGonagallxx
|
Dodany dnia 16-12-2012 19:49
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Trzecioroczniak
Punktów: 151
Ostrzeżeń: 0
Postów: 53
Data rejestracji: 16.12.12
Medale:
Brak
|
Cóż,ojciec Harrego gnębił w szkole razem z Syriuszem Severusa.Snape teraz czuje uprzedzenie do Harrego bo przypomina mu ojca,oczywiście fizycznie bo psychicznie Harry podobny jest do Lili.Severus chronił Harrego przed niebezpieczeństwami np: w pierwszej części szeptał zaklęcia aby Harry nie zleciał z miotły.Może i nie wyszło mu za dobrze ale sie starał.Severus może i nie lubił Harrego ale go chronił. |
 |
|
|
~HermaGranger3749
|
Dodany dnia 23-12-2012 13:40
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Goblin
Punktów: 39
Ostrzeżeń: 0
Postów: 25
Data rejestracji: 23.12.12
Medale:
Brak
|
Ja uważam ze Snape miał takie powiedzmy złe podejscie do Harego poniewaz przypominalo mu jak patrzył na Harego Lily i chyba też Jamesa |
 |
|
|
!mniszek_pospolity
|
Dodany dnia 10-01-2013 22:46
|
VIP


Dom: Slytherin
Ranga: Lord
Punktów: 256094
Ostrzeżeń: 2
Postów: 2,618
Data rejestracji: 15.12.12
Medale:
Brak
|
Wypadałoby chyba zacząć od tego, że Severus Snape z natury nie okazywał sympatii innym uczniom - nawet niektórym ze Slytherinu ( sugerowanie, że Crabbe nigdy nie będzie składał podania o pracę raczej pochlebstwem nie jest ). Świadczy o tym opinia, jaką wyrobił sobie wśród uczniów Hogwartu - niesprawiedliwego, surowego z ironią przepełnioną sarkazmem na twarzy zamiast uśmiechu - to jedna sprawa. Drugą jest, że to James pierwszy go znienawidził, poniżając i prześladując na każdym kroku wraz z Huncwotami ( szczególnie Syriuszem ), ośmielającym się rzucać na niego jego własne zaklęcia ( V tom ) i w obrzydliwy wręcz sposób upokarzając, "bo Syriuszowi się nudziło" wobec wielu uczniów, w tym wybrance jego serca. Kolejną kwestią jest fakt, że podobnie jak Dumbledore nie wierzył w całkowite zniknięcie Czarnego Pana - po jego powrocie Lucjusz z pewnością nie zawahałby się wspomnieć swojemu Mistrzowi, że jego dawny sługa żyje w zażyłej przyjaźni z chłopcem, który pozbawił go mocy ( Draco zapewne przez te cztery lata wspomniałby ojcu o relacjach Severus - Harry ) - a co za tym idzie dalszy powrót do śmierciożerców i ochrona Pottera spełzłaby na niczym... a paradoksalnie mógł go najlepiej chronić, tylko wtedy, gdy Czarny Pan widział w nim wiernego śmierciożercę - pisanie, że był niedojrzały jest po prostu śmieszne.
__________________
|
 |
|
|
~Zakon 222
|
Dodany dnia 19-03-2013 14:58
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pierwszoroczniak
Punktów: 51
Ostrzeżeń: 1
Postów: 13
Data rejestracji: 11.11.12
Medale:
Brak
|
1. Hermoinkoo - Nie do tej serii to pytanie !!!
Severus w jego młodych latach był w hogwarcie jak każdy czarodziej z Londynu . Obok jego domu ( lub na przeciwko - nie pamiętam ) stał dom Lily Potter . W ostatniej części doskonale pokazują jak Severus pokochał się w Lily . Lecz nienawidził Jamsa a z tego powodu że nienawidził Jamsa nienawidził Harry ' ego - bo był podobny do ojca . Ja oczywiście uważam że Severus nie powinien być tak oschły w stosunku do Harry ' ego . Rozumiem co było w jego przeszłości ale jest dorosły a w dorosłości wybacza się takie rzeczy . Moim zdanie Severus powinien zmienić swoje postępowanie w stosunku do Pottera . Ale mimo że nienawidził Pottera przysiągł go chronić . Jeszcze raz powtarzam - Snape powinien zmienić zachowanie do Pottera
__________________
Nie! Ja to zrobię! Avada Kedavra ! - Severus na wierzy astronomicznej
|
 |
|
|
^raven
|
Dodany dnia 21-03-2013 01:28
|
Administrator


Dom: Ravenclaw
Ranga: Mugol
Punktów: 2
Ostrzeżeń: 1
Postów: 3,923
Data rejestracji: 03.01.13
Medale:
|
Od początku bawiły mnie i sprawiały satysfakcję docinki Severusa w stronę Harry'ego. Taki czarny humor, trochę sarkazmu żeby utrzeć nosa Panu Idealnemu. Uwielbiałam sceny podczas lekcji eliksirów.
Co do wyjaśnienia postawy Snape'a wobec Wybrańca - Harry przypominał Severusowi o wszystkim, co najgorsze w jego życiu. O piekle jakie w Hogwarcie zgotował mu James (w końcu Harry był tak bardzo do niego podobny, nie tylko fizycznie), o niespełnionej miłości do Lily, o przegranej walce o rękę ukochanej ze znienawidzonym wrogiem i wreszcie o śmierci Lily, za którą Snape też był odpowiedzialny. Wyrzuty sumienia go zżerały przez niemal całe dorosłe życie. Chciał chronić syna swojej ukochanej, który równocześnie był też potomkiem jego wroga... Nikt normalny nie przeszedłby z tym do porządku dziennego. Pomijając fakt, że udając że trzyma stronę Voldiego, Snape zwyczajnie nie mógł pokazać, że lubi Harry'ego, doskonale rozumiem, że patrzył na tego małego egoistę z taką niechęcią. I tak szacunek, że nie zrobił mu nic gorszego 
__________________
Everything is catching up with me
I awake to find I'm not at all where I should be
And it feels I'm getting to the end
And it's hard to figure out what's real and what's pretend
***
ZYCIĘŻĄ CI, CO NIENAWIŚCIĄ SILNI SZYDZĄ Z INNYCH
I'm not living, I'm just killing time.
Alergia. Na życie.
|
 |
|
|
~Priori Incantatem
|
Dodany dnia 27-09-2013 11:10
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Konduktor Błędnego Rycerza
Punktów: 919
Ostrzeżeń: 0
Postów: 269
Data rejestracji: 21.09.13
Medale:
Brak
|
W swoim zachowaniu Snape kierował się dwiema zasadami. Po pierwsze nie znosił Jamesa, do którego Harry był tak podobny, jednocześnie kochał Lily, po której odziedziczył oczy. Karcił go zawsze, ale być może był to jeden z pretekstów, by patrzeć mu prosto w tak znane mu spojrzenie? No i zapewne całkowicie chciał odizolować go od tajemnicy dot. miłości do Lily Evans.  |
 |
|
|
~Blackdobby
|
Dodany dnia 10-10-2013 18:41
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Wybitny Uczeń
Punktów: 614
Ostrzeżeń: 1
Postów: 314
Data rejestracji: 20.09.13
Medale:
Brak
|
Na początku, kiedy nie znałam jeszcze treści 7 tomu, uważałam, że nie zachowuje się lojalnie wobec Pottera...
Ale to było dla dobra Harry'ego...
Kto przeczytał 7 tom, ten chyba mnie zrozumiał.
__________________
Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności.
|
 |
|
|
~izabella2211
|
Dodany dnia 28-02-2015 23:48
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Skrzat domowy
Punktów: 23
Ostrzeżeń: 0
Postów: 11
Data rejestracji: 28.02.15
Medale:
Brak
|
Na początku nie lubiłam Snapea po był nie sprawiedliwy no ale w ostatniej częśći go tak polubiłam . Szkoda że umarł |
 |
|
|
~LimonQa
|
Dodany dnia 01-03-2015 13:06
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Trzecioroczniak
Punktów: 155
Ostrzeżeń: 0
Postów: 99
Data rejestracji: 22.09.14
Medale:
Brak
|
hm... Snape nienawidził Harry'ego bo był tak podobny do Jamesa, którego również nienawidził, ale gdy coś zagrażało życiu Harry'ego to mu pomagał.
__________________
"Świat wcale nie dzieli się na dobrych i złych ludzi, bo każdy z nas ma tyle samo dobra co zła. Tylko od nas zależy, którą drogą pójdziemy"
|
 |
|
|
~Kathleen_Black99
|
Dodany dnia 01-03-2015 15:09
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 382
Ostrzeżeń: 0
Postów: 107
Data rejestracji: 04.02.15
Medale:
Brak
|
Gdyby był dla niego milszy, gdyby się ujawnił byłby martwy. Lubiłam go od początku, ale po przeczytaniu ostatniej części jeszcze bardziej. Wykonał swoją misję w 100% i naprawdę zbędne i niebezpieczne byłoby gdyby był dla Harry'ego bardziej tolerancyjny.
__________________
Ten profil jest własnością
Księżniczki Gwiazd
- Kathleen Antares Azalia Riddle Black
Ballada o dwóch siostrach
Były dwie siostry: Noc i Śmierć,
Śmierć większa, a Noc mniejsza,
Noc była piękna jak sen, a Śmierć,
Śmierć była jeszcze piękniejsza.
|
 |
|
|
~Alizona
|
Dodany dnia 07-04-2015 08:59
|
Zbanowany


Dom: Ravenclaw
Ranga: Goblin
Punktów: 31
Ostrzeżeń: 1
Postów: 8
Data rejestracji: 04.04.15
Medale:
Brak
|
Zachowywał się po prostu okropnie, okrutnie w stosunku do Harry'ego. Nic nie usprawiedliwia Snape'a do takiego zachowania, ani nienawiść do ojca Harry'ego, ani złamane serce i ból jaki towarzyszył myśli, że Harry jest synem Lily i James'a.
__________________
New day, new chance . . .
|
 |
|
|
!mniszek_pospolity
|
Dodany dnia 09-04-2015 22:18
|
VIP


Dom: Slytherin
Ranga: Lord
Punktów: 256094
Ostrzeżeń: 2
Postów: 2,618
Data rejestracji: 15.12.12
Medale:
Brak
|
Hmmm... Ja bym aż tak kategorycznie źle zachowania Snape'a nie oceniał. Przecież dokładnie wiemy, że miał chronić Wybrańca, ale pod warunkiem, że nikt się o tym nie dowie (IŚ, Wspomnienia Księcia). No i HP też nie był niewiniątkiem i biednym, pokrzywdzonym kozłem ofiarnym. Niejednokrotnie potrafił się odgryźć, łamał regulamin, też Severusa nienawidził. Taka ich widocznie specyfika. Mimo wszystko Mistrz Eliksirów uratował Potterowi życie, pomagał, chronił jak tylko umiał. Mógł oczywiście być bardziej neutralny w stosunku do niego, ale wówczas czy taki Draco Malfoy nie wygadałby się Lucjuszowi, że Opiekun Domu nie okazuje wrogości chłopcu przez którego Czarny Pan stracił swoją moc?
__________________
|
 |
|
|
~Crimka
|
Dodany dnia 13-06-2015 15:28
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Skrzat domowy
Punktów: 16
Ostrzeżeń: 0
Postów: 5
Data rejestracji: 10.06.15
Medale:
Brak
|
Harry był odbiciem Jamesa-największego wroga Snape'a. Potter często sobie z niego żartował na oczach całej szkoły. Poza tym James ,,odebrał" Ślizgonowi ukochaną i Severus nigdy się z tym nie pogodził. Kiedy Harry pojawił się w szkole, Snape mógł dać upust swojej nienawiści i w pewien sposób odegrać się na Jamesie, co według mnie nie było do końca w porządku. W końcu Harry 'ego nie można obwiniać za to że był synem Jamesa... |
 |
|
|
~Sophie Prince
|
Dodany dnia 28-11-2015 14:20
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Właściciel Pamiętnika
Punktów: 96
Ostrzeżeń: 0
Postów: 21
Data rejestracji: 21.09.15
Medale:
Brak
|
Zachowanie Severusa było bardzo trudne, tak jak skomplikowana była cała relacja pomiędzy Harrym a nim. Wszyscy, co mówią, że Severus zachowywał się dziecinnie, powinny odnaleźć się na jego miejscu. Tutaj choćby chciało się zachować dojrzałość, jest to w niektórych momentach niemożliwe. Bynajmniej Severus czasem powinien sobie odpuścić, może w ten sposób po prostu wyrażał swoją niechęć do Jamesa?
Wyobraźmy sobie istotę, która stworzona jest z dwóch elementów, z jednego, którego kochaliśmy, który nadawał sens naszemu życiu i z tego drugiego, znienawidzonego, który nas poniżał i zabrał nam wszystko, co dla nas miało sens? Co wiecej, musimy to stworzenie kochać, ale taka miłość jest bardzo skomplikowana, czasem trudna, bo przypomina o wielkim bólu...ale jednak Severus zachował się jak człowiek w stosunku do Harrego. Był chyba jedynym człowiekiem, któremu zależało na nim, przecież sam Dumbledore w pewnym momencie już nie miał siły walczyć o Pottera. Zwątpił. |
 |
|
|
~Aniaster
|
Dodany dnia 05-01-2016 09:40
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Charłak
Punktów: 11
Ostrzeżeń: 0
Postów: 4
Data rejestracji: 29.12.15
Medale:
Brak
|
Moim zdaniem Harremu przydał się ktoś kto nie patrzy na niego jako na Chłopca skrzywdzonego przez los. Severus był jedną z niewielu osób które sprawiały że Harry nie był pyszny ( chodzi o to że się nie wywyższał ). |
 |
|