· Śmierć w IŚ |
~Domaa
|
Dodany dnia 01-07-2009 20:53
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Dorosły Czarodziej
Punktów: 881
Ostrzeżeń: 1
Postów: 207
Data rejestracji: 28.06.09
Medale:
Brak
|
Mi zrobiło się szkoda gdy zobaczyłam czytałam o tych śmierciach. Na prawdę szkoda, że Rowling uśmierciła tyle osób w Insygniach. Ja wszystko rozumiem wojna i te sprawy, ale zdziwiło mnie to, że uśmierciła tak wiele tych bardziej głównych bohaterów, niektórzy z nich mieli by na prawdę wspaniałe życie. Strasznie szkoda było mi Freda, Severusa, Tonks, Lupina i Zgredka.
Freda dlatego, że on był taki zabawny, młody i w ogóle zawszę się śmiałam z jego żartów i było mi naprawdę szkoda, że to już koniec tego wszystkiego. Severusa zawsze uważałam za chłodną osobę taką, którą można by znienawidzić, a te ostatnie wspomnienia wszystko zmieniły. Tonks i Lupin to wiadomo byli fajni, weseli i mieli dziecko, a Zgredek to jak Zgredek był bardzo fajnym skrzatem jego śmierć była tu niepotrzebna.
Edytowane przez Ariana dnia 01-07-2009 23:15 |
 |
|
|
~SeverusSnape
|
Dodany dnia 03-07-2009 12:09
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Gracz Quidditcha Gryffindoru
Punktów: 133
Ostrzeżeń: 0
Postów: 34
Data rejestracji: 26.06.09
Medale:
Brak
|
Prawda, dużo osób umarło, żeby nie powiedzieć za dużo. Dla mnie najgorszą śmiercią, była mojego ulubionego bohatera, czyli Snape'a, ten człowiek umarł bardzo szybko, a w życiu nie zaznał szczęścia. Szkoda mi jeszcze Tonks i Lupina, to były fantastyczne postacie, mogli zacząć nowe życie. Współczuję również George'owi, że stracił brata i najlepszego przyjaciela. |
 |
|
|
~Miona
|
Dodany dnia 03-07-2009 12:23
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Barman w Trzech Miotłach
Punktów: 1321
Ostrzeżeń: 1
Postów: 116
Data rejestracji: 03.09.08
Medale:
Brak
|
Nie pomyślcie, że jestem nienormalna, ale prawdę mówiąc, myślałam, że będzie gorzej. ;P Najbardziej obawiałam się o Harry'ego, Rona, Hermionę i Ginny i to właśnie oni byli powodem, dla którego od razu zajrzałam na ostatnia stronę. ;P Nie myślcie o mnie źle, ale od jakiś ośmiu lat jestem związana z nimi tak mocno, że nie wiem, jakbym to przeżyła. ;P Najbardziej żal mi Remusa i Tonks, rozpoczynających wspólne życie i to jeszcze z małym dzieckiem.. ;(
Oczywiście, Zgredek... Śmierć Bellatriks ucieszyła mnie wręcz nieprzyzwoicie, szczególnie, że Pani Weasley została jej zabójczynią, nareszcie dowodząc swoich umiejętności nie tylko kuchennych. ;P Z drugiej strony, może szkoda, bo Bella była postacią barwą niezwykle.
Mówcie, co chcecie, ale bardzo bałam się innego zakończenia. Voldemort tryumfuje, Harry ginie, świat się kończy, jakoś tak. ;P
__________________
"Amelii wolno żyć marzeniami i zamykać się w sobie. Każdy ma niezbywalne prawo do zmarnowania sobie życia"
|
 |
|
|
~marbob16
|
Dodany dnia 10-08-2009 14:01
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Charłak
Punktów: 12
Ostrzeżeń: 1
Postów: 26
Data rejestracji: 04.02.09
Medale:
Brak
|
KSiążka zrobiła się mroczna 
MNie najbardziej wzruszyło jak po śmierci Lupin rozmawia z Harrym...
A najbardziej szkoda mi.. Hedwigi 
__________________
"May it be the shadows call
Will fly away
May it be your journey on
To light the day
When the night is overcome
You may rise to find the sun"
|
 |
|
|
~BellaTrixi
|
Dodany dnia 10-08-2009 14:05
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 335
Ostrzeżeń: 0
Postów: 51
Data rejestracji: 24.06.09
Medale:
Brak
|
Wiele osób poniosło śmierć, ale dzięki temu książka była lepsza, wyobraźmy sobie, że tylko źli umierają - tandeta 
Oczywiście szkoda mi Bellatrix, ona mogła przeżyć i np. znów trafić do Azkabanu 
Wiadome było, że Voldemort też zginie ale jak dla mnie mógł za sobą pociągnąć Harrego  
Edytowane przez BellaTrixi dnia 10-08-2009 14:05 |
 |
|
|
~malfoj_sam_segz
|
Dodany dnia 10-08-2009 14:08
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Wybraniec
Punktów: 9603
Ostrzeżeń: 1
Postów: 1,479
Data rejestracji: 27.07.09
Medale:
Brak
|
Wiele osób poniosło śmierć, ale dzięki temu książka była lepsza, wyobraźmy sobie, że tylko źli umierają - tandeta
Oczywiście szkoda mi Bellatrix, ona mogła przeżyć i np. znów trafić do Azkabanu
Wiadome było, że Voldemort też zginie ale jak dla mnie mógł za sobą pociągnąć Harrego
o rany, jak ja się zgadzam z tą opinią.
według mnie Rowling uśmierciła zbyt wiele osób, które wiele nas nie obchodzą { tonks, Lupin. } oczywiście trójeczkę bohaterów pozostawiła w stanie niezmienionym, co mi się zdecydowanie nie podoba. a mi jedynie szkoda bylo Zgredka, bo on był taki oddany Harry`emu.
__________________
|
 |
|
|
~Bella1918
|
Dodany dnia 10-08-2009 14:14
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Prefekt Slytherinu
Punktów: 458
Ostrzeżeń: 0
Postów: 108
Data rejestracji: 25.07.09
Medale:
Brak
|
Jak dla mnie Rowling mogła ocalić parę osób. Niektórych bohaterów było ma naprawdę bardzo żal. Najbardziej jednak żałowałam śmierci dwóch osób. Freda i Snape'a. Po prostu nie mogłam sobie wyobrazić Georga bez swojego brata bliźniaka. Z kolei Severus Snape przez wszystkie siedem tomów przedstawiany był jako zimny, niesprawiedliwy i okrutny nauczyciel. W chwili kiedy umiera zachowuje się jakoś zupełnie inaczej. Bardzo mi go było szkoda.
__________________
Od cnoty Gryfonów,
Kretynizmu Puchonów,
i wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów,
STRZEŻ NAS SLYTHERINIE!
Edytowane przez Bella1918 dnia 10-08-2009 14:15 |
 |
|
|
~Lady Lilian
|
Dodany dnia 10-08-2009 14:57
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Wybitny Uczeń
Punktów: 650
Ostrzeżeń: 0
Postów: 122
Data rejestracji: 25.07.09
Medale:
Brak
|
Dlaczego zabiła aż tylu bohaterów ? Pokazała jak wygląda wojna. Na wojnie się nie wybiera kto ma umrzeć a kto żyć. Walka wyglądała jak polowanie, ja zabije Ciebie, bo jesteś moim wrogiem, a jeżeli tego nie zrobię Ty zabijesz mnie. Rowling nigdy nie pisała cukierkowej historyjki. Brutalność i śmierć była pokazana w sposób realny. W pewnym sensie oswajanie czytelnika ze świadomością, że nic nie jest wieczne. By traktował swoje życie poważnie, bo nigdy nie wie co się wydarzy jutro. Takie jest moje zdanie. Może się mylę, a może mam rację. Sama Rowling wie co chciała osiągnąć tak licznymi uśmiercaniami bohaterów. Pokazała, jak wygląda cierpienie, gdy traci się kogoś bliskiego. Wielu z was tego nie dostrzegało. I ja nie dostrzegałam. A później straciłam kogoś ważnego w moim życiu. Na zawsze. Ciężko to przeszłam. Ale teraz czytając opisy śmierci lub w piątym tomie śmierć Blacka wiem, że to co Harry czuł później jest opisane na własnych doświadczeniach przez Rowling. Brutalna realność.
__________________
Poznajmy się drogi Gościu!!
Od przebiegłości Ślizgonów
Kretynizmu Puchonów
I o Wiedzy-O-Własnej -Wszechwiedzy Krukonów
CHROŃ NAS GRYFFINDORZE !
"...-Zostawcie go- powtórzyła Lily. Patrzyła na Jamesa z odrazą- Co on wam zrobił?
- No wiesz. . .- powiedział James powoli, jakby się zastanawiał- to raczej kwestia tego, że on istnieje. . . jeśli wiesz, co mam na myśli. . ."
|
 |
|
|
~Sam Wiesz Kto
|
Dodany dnia 11-08-2009 20:17
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Mugol
Punktów: 2
Ostrzeżeń: 0
Postów: 2
Data rejestracji: 11.08.09
Medale:
Brak
|
nawet fajne że tak zrobiła ponieważ jak się czytało książkę to można było się wzruszyć i podekscytować
__________________
|
 |
|
|
~al_kaida
|
Dodany dnia 11-08-2009 20:41
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Książe Półkrwi
Punktów: 2217
Ostrzeżeń: 0
Postów: 501
Data rejestracji: 15.10.08
Medale:
Brak
|
Mi najbardziej było szkoda Tonks, Lupina, Snape'a i Freda. Rowling trochę przesadziła, mogła oszczędzić chociaż Tonks i Lupina. Zła bardzo byłam jak się dowiedziałam, że zginęli. Płakać nie płakałam, bo nie mam za bardzo w zwyczaju płakać przy książkach.
__________________
Wbrew powszechnie panującym pogłoskom, al_kaida jest rodzaju żeńskiego.

______________________________________________
Pozdrowienia dla wszystkich, którzy czytają moje wypociny 
|
 |
|
|
~Ospina11
|
Dodany dnia 11-08-2009 20:46
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Zwycięzca TT
Punktów: 265
Ostrzeżeń: 2
Postów: 76
Data rejestracji: 18.05.09
Medale:
Brak
|
Baardzo,ale to bardzo lubiłam Tonks.Jej strata była dla mnie co jak co,ale w pewnym sensie ciosem od Rowling.No i cóż,muszę się przyznać,że ryczałam na śmierci Zgredka! On był taaki fajny.Bardzo lubiłam też Fred`a i Bellatrix Lestrange....Lupin`a,Snape`a i no cóż,także samego Voldemorta też mi jest szkoda...ale jeśli chodzi o Voldemort`a i Harr`ego,to przecież ktoś musiał zginąć,a zginął właśnie on-Voldemort i tego nie mam za złe Rowling.
__________________
"Zaraz Krum zrobi BUM.! "
: *
"by poznać przyszłość,
trzeba wrócić do przeszłości..."
: *
Od przebiegłości Ślizgonów
Kretynizmu Puchonów
i od Wiedzy-O-Własnej-Wszechwiedzy Krukonów
CHROŃ NAS GRYFFINDORZE
pozdrowienia dla drogi Gościu,oraz całego hogs.!
|
 |
|
|
~wiktordogan
|
Dodany dnia 11-08-2009 21:01
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Uczestnik TT
Punktów: 241
Ostrzeżeń: 3
Postów: 226
Data rejestracji: 27.08.08
Medale:
Brak
|
Lista uśmierconych jest na prawdę długa, ale nie mogę odżałować Freda i Zgredka.   |
 |
|
|
~gamon
|
Dodany dnia 13-08-2009 13:47
|
Zbanowany


Dom: Slytherin
Ranga: Goblin
Punktów: 38
Ostrzeżeń: 5
Postów: 124
Data rejestracji: 05.08.09
Medale:
Brak
|
Myślę, że Rowling nie miała pomysłu, co zrobić z tyloma bohaterami. Najłatwiej było ich zabić i to właśnie uczyniła. Żal. Po kiego było zabijać Freda i masakrować George'a? Po kiego pozbawiać dziecka (Teda Remusa Lupina) rodziców. Pani Rowling się nie popisała w tej kwestii... |
 |
|
|
~Michal142
|
Dodany dnia 17-08-2009 00:01
|
Użytkownik


Dom: Bezdomny
Ranga: Charłak
Punktów: 5
Ostrzeżeń: 0
Postów: 1
Data rejestracji: 19.07.09
Medale:
Brak
|
Mi się wydaje, że dobrze zrobiła, chociaż zastanawia mnie dlaczego tak mało śmierciożerców zginęło np. taki Grayback powinien zostać zabity kiedy była ku temu okazja. Poza tym Zakon Feniksa walczył dość dziwnie, mało kto rzucał "Avada Kedavra" tak samo Potter. Kiedy walczył z Voldemortem rzucił śmieszne "E elliarmus" i to go uratowało i taki motyw nie bardzo mi się podoba. Pomimo tylko sposobności Potter tylko oszałamiał przeciwników. Co to za walka, kiedy to nic nie da jeśli ich nie zabije, a dobrze wiedział, że Oni nie zawahają się zabić jego przyjaciół. Potter nie bał się rzucić "Crucio" na Carewa czy "Imperio" na Goblina, ale za to bał się "Avada Kedavra" dziwne trochę. Z uśmierconych postaci najbardziej szkoda mi Zgredka, Moody'ego, Lupina i Bellatrix. |
 |
|
|
~Diamond
|
Dodany dnia 18-08-2009 23:28
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Konduktor Błędnego Rycerza
Punktów: 903
Ostrzeżeń: 2
Postów: 295
Data rejestracji: 06.08.09
Medale:
Brak
|
Bardzo sie ciesze, że Bellatriks, Glizdogon oraz Voldemord umarli, ale nie moze wprost uwiezyć co do Freda, Tonks, Lupina i Zgredka.
Czytając książkę poprostu sie popłakałam jak przeczytałam, że Tonks i Lupin nie żyją, to było straszne 
__________________
pozdrawiam drogi Gościu :*
"Śmierć będzie ostatnim wrogiem, który zostanie zniszczony"
|
 |
|
|
~Oyster
|
Dodany dnia 20-08-2009 22:55
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Uczestnik Klubu Ślimaka
Punktów: 489
Ostrzeżeń: 1
Postów: 141
Data rejestracji: 19.08.09
Medale:
Brak
|
Mnie najbardziej było żal Zgredka. To taka śmierć, której nikt się nie spodziewał, bo w sumie teleportowali się i nie wiadomo było czy ten nóż doleciał. No i Fred, nie wyobrażam sobie George bez bliźniaka, to tak jakby stracić część siebie. |
 |
|
|
~Dark Dragon
|
Dodany dnia 08-09-2009 17:54
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Goblin
Punktów: 34
Ostrzeżeń: 0
Postów: 7
Data rejestracji: 07.09.09
Medale:
Brak
|
Nie zapominajmy również o śmierci Crabbe'a. Ku mojemu wielkiemu zdumieniu Malfoy był zdruzgotany po jego śmierci.
Nawiązując też do posta Michala142 Harry nie chciał używać Avada Kedavra ponieważ w ten sposób zginęli jego rodzice i sądze, że musiało to na nim wywrzeć pewnego rodzaju piętno
Dodam jeszcze, że Crabbe zginą w Pokoju Życzeń zabity własnym zaklęciem - Szatańską Pożogą
Edytowane przez Dark Dragon dnia 08-09-2009 17:58 |
 |
|
|
~Nimfadora Tonks 120
|
Dodany dnia 19-09-2009 23:08
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Zwycięzca TT
Punktów: 285
Ostrzeżeń: 1
Postów: 127
Data rejestracji: 13.09.09
Medale:
Brak
|
Czy p. Rowling ma coś wspólnego z Voldemortem? Bo sądząc po tej części chyba tak. A o kogo chodzi? O Tonks i Lupina! Czy autorka nie lubi wilkołaków albo metamorfomagów? Czy lubi osieracać małe dzieci? Bo mnie wydaje się, że tak. Harry nie ma rodziców, Teddy nie ma rodziców, Neville 'a rodzice żyją, ale są w Świętym Mungu, Albus i Aberforth Dumbledore stracili ojca w Azkabanie i matkę w domu, czy trzeba wyliczać dale j:upset:?! Ja, po przeczytaniu rozdziału, w którym p. Rowling pisze, że Lupinowie nie żyją, miałam łzy w oczach, robiło mi się zimno i gorąco jednocześnie, a do głowy wpadało co chwilę ciche pytanie: Dlaczego? To pytanie zostaje bez odpowiedzi. Mam nadzieję, że odpowiecie na moją wiadomość w waszych. Do miłego!
__________________
No zarycz,no!
Ruchy!!!
Tato, on się wymyka! Interweniuj!!!
Kocham Cię, tato!!! 
(Shrek Forever)
Edytowane przez Ariana dnia 20-09-2009 15:35 |
 |
|
|
~Nigellus_Black
|
Dodany dnia 23-02-2010 21:55
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Członek Wizengamotu
Punktów: 1476
Ostrzeżeń: 0
Postów: 131
Data rejestracji: 30.01.10
Medale:
Brak
|
Rowling uśmierciła całe mnóstwo postaci i wiele takich, których śmierci bym się nie spodziewał. Trzeba przyznać, że ofiar śmiertelnych było bardzo dużo, ale nadaje to realizmu. W końcu takie są wojny. Najbardziej było mi szkoda Tonks i Lupina. Mieli poza tym małe dziecko, myślałem, że nie osieroci kolejnych postaci. Nawet nie zdążyli się sobą nacieszyć, bo zaraz bo ślubie rozpętała się walka z Voldemortem. Z pewnością szkoda było mi również Zgredka, Freda i Snape'a.
Edytowane przez Nigellus_Black dnia 23-02-2010 21:59 |
 |
|
|
~about
|
Dodany dnia 28-02-2010 17:44
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Członek Wizengamotu
Punktów: 1417
Ostrzeżeń: 0
Postów: 224
Data rejestracji: 11.10.09
Medale:
Brak
|
Zgodzę się z tym, że Rowling uśmierciła niektórych bohaterów dla samego uśmiercenia ich. Niektóre postaci zginęli za próżno. Najgorzej przeżyłam śmierć Zgredka, Lupina i Tonks - wydawało mi się, że oni są tacy nietykalni. Że nic nie może się im stać. A jednak. Śmierć Severusa także mną wstrząsnęła - nie powiem, abym pałała do niego wielką sympatią, jednak coś mnie poruszyło.Ten chłodny, niewzruszony i nieczuły Snape umarł? Tak, byłam zdziwiona i zasmucona, ponieważ większość tych ludzi wcale nie musiała tak skończyć.
__________________
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza.
Albert Einstein
|
 |
|