· Huncwoci |
~Azzure Sky
|
Dodany dnia 08-02-2009 23:23
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Drugoroczniak
Punktów: 76
Ostrzeżeń: 0
Postów: 29
Data rejestracji: 10.09.08
Medale:
Brak
|
Szczerze? Nie cierpię ich - wielkiego nadętego bufona (James), jeszcze większego nadętego bufona (Syriusz) i Pana Idealnego (Lupin). Jeśli bym miała wybrać to chyba najbliższy mojemu sercu jest Peter, poniżany i traktowany jak popychadło... Nie twierdzę, że to co zrobił było fajne, ale i tak jest najsympatyczniejszy... |
 |
|
|
~Ariana Malfoy
|
Dodany dnia 09-02-2009 00:01
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Redaktor Proroka
Punktów: 1014
Ostrzeżeń: 1
Postów: 266
Data rejestracji: 04.01.09
Medale:
Brak
|
Lubię ich za psoty które wymyślali jak Fred i George, jednak najbardziej lubię Syriusza i Lupina. A tak w ogóle to marzy się taka mapa. Ale różnych miejsc 
__________________
PEOPLE LIKE YOU, ARE THE REASON PEOPLE LIKE ME. KILL PEOPLE
<><><><><><><><><><><><><>
Kiedy palec wskazuje niebo, głupiec patrzy na palec..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Ej drogi Gościu pozdrawiam Cię A w szczególności pozdrawiam: Ami,
Lilly Luna Potter, Krzywołap 21, Emily Riddle, FeltonLover, Karola_94
^^^
Od cnoty Gryfonów,
Kretynizmu Puchonów,
i wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów,
STRZEŻ NAS SLYTHERINIE!
...........................
___________
Ludzie od czasu, do czasu potykają się o prawdę,
ale większość z nich podnosi się i pędzi jakby nic się nie stało.
[ Winston Churchill ]
_._._._._._._.
Pan Lunatyk przesyła wyrazy szacunku profesorowi Snape'owi i uprasza go, by zechciał nie wtykać swojego długiego nochala w sprawy innych ludzi.
(...)
-Pan Rogacz zgadza się z panem Lunatykiem i pragnie dodać, że profesor Snape jest wrednym głupolem.
(...)
-Pan Łapa pragnie wyrazić swoje zdumienie, jak taki kretyn mógł zostać profesorem.
(...)
-Pan Glizdogon życzy profesorowi Snape'owi miłego dnia i radzi mu umyć włosy, bo kleją się od łoju.
[img]  [/img]
[img]  [/img]  
|
 |
|
|
~Luna Parkinson
|
Dodany dnia 21-02-2009 00:52
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Charłak
Punktów: 14
Ostrzeżeń: 3
Postów: 158
Data rejestracji: 20.02.09
Medale:
Brak
|
Trudny wybór, ale najbardziej chyba Syriusza. Był naprawdę fajny. Na drugim miejscu Lupin.
James...co prawda ojciec Harry'ego , ale za nim nie przepadam. A o Peterze już mnie wspomnę.... |
 |
|
|
~Lunka_07
|
Dodany dnia 21-02-2009 11:53
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Trzecioroczniak
Punktów: 151
Ostrzeżeń: 0
Postów: 47
Data rejestracji: 17.02.09
Medale:
Brak
|
W ogóle ich nie lubię. Potter jest nadęty, Black zresztą to samo, Lupin... to sama nie wiem, a Peter to podły zdrajca... już Snape jest lepszy (mimo wszystko). No ale przynajmniej zrobili przydatną mapę, nie? |
 |
|
|
~Magic Dream
|
Dodany dnia 21-02-2009 14:08
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Książe Półkrwi
Punktów: 2207
Ostrzeżeń: 0
Postów: 1,062
Data rejestracji: 30.08.08
Medale:
Brak
|
Hm... widzę, że większość za nimi przepada. Wybiję się z tłumu i powiem, że ja ich nie lubię. Chociaż nie wszystkich... Remusa darzę sympatią. Jako jedyny z tej czwórki miał trochę oleju w głowie. Był trochę podobny do mnie - raczej odpowiedzialny i poważny, spokojny. Cóż. Syriusz jest do zniesienia, ale ja 'polubiłam' (hm, chyba tego nie mogę tak nazwać) go dopiero jako dorosłego mężczyznę. Denerwował mnie, gdy był młody. Ale to nic w porównaniu z Jamesem! Jego wprost nie cierpię. Nadęty, próżny... Uh. Może potem się zmienił... Ale jak dla mnie dorośli Huncwoci nie byli już Huncwotami. Nie takimi, jak za szkolnych czasów. O, został jeszcze Glizdek. Nie, nie, nie. Zdrajca. Wstrętny zdrajca. Co z niego za przyjaciel? Może i nie przepadam za Huncwotami, ale trzeba im przyznać, że byli dla siebie wspaniałymi przyjaciółmi. Wszyscy, oprócz Petera. Na moją raczej negatywną opinię na temat w/w panów wpłynęło też to, jak zachowywali się wobec Severusa. To tyle.
__________________
Skomentujesz?
magiczny dżem... dżemi i drzemie
bo w nim moce... dżemią i drzemią
bo to jest ten... dżemik i drzemiak
i gdzieś pod kocem... dżemi i drzemie
Suszak, 15 III 2009, godzina 15:42:07
|
 |
|
|
~Artegor
|
Dodany dnia 23-02-2009 14:29
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Więzień Azkabanu
Punktów: -159
Ostrzeżeń: 3
Postów: 26
Data rejestracji: 22.02.09
Medale:
Brak
|
Huncwoci-Założyciele mapy Huncwotów. Dzięki nim i ich mapie można korzystać z magicznej mapy. Moim zdaniem każdy z nich jest oryginalny. Każdy z "paczki" miał skłonności do wpadania w kłopoty. Ale według mnie wszyscy byli w porządku i za to ich lubię.
__________________
|
 |
|
|
~Madlenne
|
Dodany dnia 24-02-2009 15:54
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Niewymowny
Punktów: 1654
Ostrzeżeń: 0
Postów: 401
Data rejestracji: 08.02.09
Medale:
Brak
|
Ja chyba najbardziej lubię Syriusza i Jamesa. Bardzo przypominają mi Freda i George'a Weasley'ów, a do tych postaci mam szczególny sentyment. 
Bardziej jednak chyba lubię Syriusza. 
Lupin wydaje mi się być zbyt sztywny, a Peter, to ktoś kto próbuje się wybić na plecach innych. A takich ludzi nie lubię.
__________________
I heard your voice through a photograph
I thought it up and brought up the past
Once you know you can never go back
I've got to take it on the otherside
http://hogsmeade....ad_id=2030
|
 |
|
|
~Ann
|
Dodany dnia 26-03-2009 20:19
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Auror
Punktów: 2313
Ostrzeżeń: 0
Postów: 453
Data rejestracji: 26.08.08
Medale:
|
Oczywiście, że ich lubię, a jakżeby inaczej ;D
Najbardziej chyba Syriusza. Po prosta ja również doceniam jego poświęcenie w imię przyjaźni. Swoim przyjaciołom był wierny zawsze i był gotowy im pomóc. Jamesa tez bardzo lubię, tak po prostu. Remus, ach, ten Remus... ;D No i Peter myślę, że był ofiarą samego siebie... czasem to nawet jest mi go żal.
__________________
"Music the great communicator..."
|
 |
|
|
~Alanette Vieira Malfoy
|
Dodany dnia 26-03-2009 20:32
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Gajowy Hogwartu
Punktów: 985
Ostrzeżeń: 1
Postów: 103
Data rejestracji: 08.03.09
Medale:
Brak
|
Cóż, ja za Huncwotami generalnie nie przepadam - bliźniacy Weasleyowie są lepsi.
Generalnie rzecz biorąc, z całej tej czwórki najbardziej do gustu przypadł mi Remus - tak bardzo się bał, że straci przyjaciół, jeśli wyjdzie na jaw jego "mała choroba"... Nu i miał więcej oleju w głowie niż pozostali.
Mimo wszystko, przyjaźń Huncwotów, ich zgranie, życie na dobre i na złe... To jest godne podziwu. 
__________________
Oddana Quidditchowi na zawsze.
|
 |
|
|
~Patryk realowiec
|
Dodany dnia 26-03-2009 21:59
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Goblin
Punktów: 38
Ostrzeżeń: 0
Postów: 14
Data rejestracji: 26.12.08
Medale:
Brak
|
Najbardziej z huncwotów lubię Syriusza , bo to miły gość . A to że w dzieciństwie dokuczał smerkerusowi to też bym mu dokuczał . |
 |
|
|
~Harry Potter 177
|
Dodany dnia 27-04-2009 22:30
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pierwszoroczniak
Punktów: 50
Ostrzeżeń: 0
Postów: 23
Data rejestracji: 17.04.09
Medale:
Brak
|
Ja najbardziej lubię Jamesa. Był świetnym szukającym, nie lubił Snape'a.
A przede wszystkim był bardzo dobrym przyjacielem i przywódcą swojej paczki. I to jego wybrała Lily a nie Severusa.
Edytowane przez Souriant dnia 27-04-2009 23:32 |
 |
|
|
~Bonnie313
|
Dodany dnia 28-04-2009 18:11
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Nauczyciel w Hogwarcie
Punktów: 2669
Ostrzeżeń: 1
Postów: 675
Data rejestracji: 16.02.09
Medale:
Brak
|
Pomimo tego, że byli dokuczliwi (w szczególności dla Severusa) polubiłam ich. No bo kto nigdy nie naśmiewał się z innych albo czasem im nie dokuczał?
A najbardziej to lubię Jamesa i Syriusza. Remus też był fajny, ale z kolei Peter nie przypadł mi do gustu, taki mały szczurek |
 |
|
|
~ferret
|
Dodany dnia 02-05-2009 10:00
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Gracz Quidditcha Slytherinu
Punktów: 127
Ostrzeżeń: 2
Postów: 124
Data rejestracji: 01.05.09
Medale:
Brak
|
Nie przypadli mi do gustu.. Pewnie dlatego, że męczyli biednego Severuska . Jakby go zostawili w spokoju, na pewno bym ich polubiła . |
 |
|
|
~kinia94
|
Dodany dnia 02-05-2009 12:10
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Wybitny Uczeń
Punktów: 624
Ostrzeżeń: 1
Postów: 201
Data rejestracji: 09.04.09
Medale:
Brak
|
Smuci mnie tylko fakt, że autorka tak mało wspominała o Huncwotach, gdyż większości trzeba się po prostu domyślać. W tej części poruszyły mnie 2 postacie:Remus Lupin i Syriusz Black. Byli oddanym przyjaciółmi woleli zginąć niż zdradzić przyjaciela/przyjaciół.W Syriuszu urzekło mnie też to, że chciał pomóc Lupinowi podczas każdej pełni więc został nielegalnym animagiem. A postać Remusa Lupina przypadła mi do gustu, ponieważ jest osobą szczerą, mądrą, rozważną i w trzeciej części przygód Harrego Pottera pomógł mu walczyć z dementorami. Nie do końca wierzył w to, że Syriusz zdradził Jamesa i Lily był po prostu tak oddanym przyjacielem...
__________________
Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
Jeśli kochasz kwiat, który znajduje się na jednej z gwiazd, jakże przyjemnie jest patrzeć w niebo. Wszystkie gwiazdy są ukwiecone...
Oczy są ślepe. Szukać należy sercem.
|
 |
|
|
~Niewidka
|
Dodany dnia 13-05-2009 18:23
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Przewodniczacy Wizengamotu
Punktów: 1969
Ostrzeżeń: 0
Postów: 487
Data rejestracji: 05.04.09
Medale:
Brak
|
Lubię Huncwotów chociaż przez to co robili Severus'owi lubię ich mniej. Ale jeżeli chodzi o mojego ulubionego to będzie to Lupin, przypadł on mi po prostu do gustu. Nie potrafię wyjaśnić dlaczego. ; )
__________________
Najtrudniej jest widzieć słońce, wierzyć w słońce i nie czuć ciepła.
|
 |
|
|
~HermiMisia
|
Dodany dnia 13-05-2009 19:19
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Prefekt Gryffindoru
Punktów: 441
Ostrzeżeń: 0
Postów: 29
Data rejestracji: 27.08.08
Medale:
Brak
|
Ja myślę, że ich przyjaźń była na prawdę mocna. Opierała się co prawda na jakichś korzyściach dla każdego z nich, ale przecież o to w przyjaźni chodzi, nie? Peter chyba był najmniej z nich uczciwy. Stary, dobry Glizdogonek był w ich paczce tylko dlatego, że potrzebował silnych autorytetów, a paczka Syriusza, Jamesa i Remusa właśnie taka była. Potrzebował siły i niezależności więc je otrzymał. Remus pragnął pomocy w pełnię. Wszyscy wiemy dlaczego... Ale jak by na to wszystko spojrzeć krytycznym okiem, to ta przyjaźń była całkiem ok. Jak dla mnie przynajmniej 
__________________
A Twilight fan For Ever! "Lion and Lamb" generation... /// But also in love with Harry
[alt]I was Cryin' when I met you
Now I'm tryin' to forget you
Your love is sweet misery
I was Cryin' just to get you
Now I'm dyin' 'cause I let you
Do what you do down on me[/alt]
Aerosmith - Cryin'
|
 |
|
|
~cocoshocko
|
Dodany dnia 24-06-2009 21:47
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Charłak
Punktów: 9
Ostrzeżeń: 0
Postów: 1
Data rejestracji: 15.06.09
Medale:
Brak
|
Myślę, że Huncwoci to doskonały przykład przyjaźni na całe życie ( no może bez Glizdogona ) pewnie każdy chciałby mieć takich przyjaciół którym można powiedzieć wszystko, nawet najgorszą prawdę, którzy cię wspierają w trudnych chwilach i do tego dbają o twój dobry nastrój Lubie Rogacza, Łapę i Remusa... wiadomo za co Glizdogona nie. Do tej pory często myśle o tym czy stchórzyłabym jak Peter czy dała bym się zabić za moich przyjaciół, a w zasadzie to prawie rodzinę. A wy? Co o tym sądzicie? |
 |
|
|
~cedrella
|
Dodany dnia 25-06-2009 08:26
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Więzień Azkabanu
Punktów: -43
Ostrzeżeń: 2
Postów: 38
Data rejestracji: 22.06.09
Medale:
Brak
|
Najbardziej lubię Syriusza i Lupina.
Syriusz -Prawdziwy przyjaciel, nigdy żadnego z nich nie zawiódł.
Lupin-Najinteligentniejszy z całej czwórki ,zwykle tylko jemu nie odbijało.
__________________
Moda- to co dziś ładne, ale za kilka lat będzie brzydkie. Sztuka r12; to co dziś brzydkie, ale za kilka lat będzie ładne.-Coco Chanel
Od cnót Gryfonów, kretynizmu Puchonów i od wiedzy o wszechwiedzy Krukonów, chroń nas Slytherinie !
|
 |
|
|
~magdula1206
|
Dodany dnia 25-06-2009 15:43
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Drugoroczniak
Punktów: 76
Ostrzeżeń: 0
Postów: 15
Data rejestracji: 05.03.09
Medale:
Brak
|
Wszyscy mówią, że nienawidzą Glizdogona. Ja się nie zgadzam na takie traktowanie go!
Zdradził kryjówkę Potterów, fakt. Ale później uratował Harry'ego w szóstej części, przez co zginął uduszony własną ręką. Więc przestańcie mówić, jaki to on był zły.
Jednak bardziej lubię Lunatyka. Nie wiem czemu. Remus nie był aniołem i powinien zareagować na zaczepki Syriusza i Jamesa do Petera, ale tego nie zrobił. Może gdyby nie siedział bezczynnie nie doszło by do pewnych sytuacji?? |
 |
|
|
~Domaa
|
Dodany dnia 29-06-2009 15:04
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Dorosły Czarodziej
Punktów: 881
Ostrzeżeń: 1
Postów: 207
Data rejestracji: 28.06.09
Medale:
Brak
|
A kto ich nie lubił ? Normalnie byli jak Fred i George przynajmniej tak mi się wydaje. Na najbardziej lubiłam chyba Syriusza. Był najbardziej szlachetnym i oddanym przyjacielem. |
 |
|