· Tonks i Lupin |
~Wasp
|
Dodany dnia 17-01-2011 09:18
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Siedmioroczniak
Punktów: 672
Ostrzeżeń: 2
Postów: 258
Data rejestracji: 17.12.10
Medale:
Brak
|
Pozdro dla marty
Szkoda mi było jak Tonks i Remus zginęli, byliby taką dobrą parą,a tak to osierocili dziecko... |
 |
|
|
~Henna
|
Dodany dnia 17-01-2011 11:15
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Zwycięzca TT
Punktów: 268
Ostrzeżeń: 1
Postów: 116
Data rejestracji: 03.01.10
Medale:
Brak
|
Przykro mi że zginęli. Myślę że mieliby szansę na przetrwanie razem. Bo się kochali 
A miłość jest budulcem.
Pozdrawiam...!
__________________
drogi Gościu~Henna
Od cnót Gryfonów,
Przebiegłości Ślizgonów
i Kretynizmu Puchonów,
CHROŃ NAS RAVENCLAWIE!
" Jedni mówią, że świat zniszczy ogień.
Inni że lód.
Iż poznałem pożądania srogie,
Jestem z tymi którzy mówią: ogień
Gdyby świat zaś dwakroć ginąć mógł,
Myślę, że wiem o nienawiści
Dość, by rzec: równie dobry lód
Jest, by niszczyć,
I jest go w bród.
|
 |
|
|
~Growlithe
|
Dodany dnia 17-01-2011 17:25
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Charłak
Punktów: 14
Ostrzeżeń: 0
Postów: 5
Data rejestracji: 12.01.11
Medale:
Brak
|
Gdy czytałam o tym kto zginął prawie się popłakałam gdy dowiedziałam się o ich śmierci.To okropne, że osierocili dziecko. |
 |
|
|
~bloomix
|
Dodany dnia 26-01-2011 20:34
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Wybitny Uczeń
Punktów: 617
Ostrzeżeń: 0
Postów: 146
Data rejestracji: 22.01.11
Medale:
Brak
|
Oczywiście, moim zdaniem Lupin i Tonks byli świetną parą, na prawdę ich lubiłam, pasowali do siebie. Szkoda, że Rowling musiała ich uśmiercić, trochę bez sensu bo zginęła chyba większość bohaterów, których lubiłam.
Jeszcze do Lupina i Tonks. Wydaje mi się, że oni się świetnie dopełniali, on taki spokojny i opanowany, a ona wesoła pełna życia i ona wprowadziła w jego życie właśnie tę radość, a on ją jakby "pohamował" 
__________________
"Obojętność i lekceważenie często wyrządzają więcej krzywd niż jawna niechęć."
|
 |
|
|
~Draculina
|
Dodany dnia 05-02-2011 14:48
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Czwartoroczniak
Punktów: 223
Ostrzeżeń: 1
Postów: 184
Data rejestracji: 22.01.11
Medale:
Brak
|
Dziwna para ale jeśli tak się kochali no to nic nie można powiedzieć
__________________
- Me serce leży w Slytherinie ten który tego niewie niech ginie...
Pozdrowienia dla każdego kto mnie pozdrawia, wszystkich moich przyjaciół i tych którzy komentują moje posty 
|
 |
|
|
~Peverell
|
Dodany dnia 13-03-2011 17:06
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Redaktor Proroka
Punktów: 1002
Ostrzeżeń: 0
Postów: 187
Data rejestracji: 10.02.11
Medale:
Brak
|
Ja bym nigdy nie pomyślał,że oni będą kiedyś parą, gdybym nie przeczytał. On taki stary Wilkołak, ona taka młoda. Nie rozumiem dlaczego czarodzieje tak się brzydzą się wilkołaków przecież to nie ich wina, że taki Greiback ich ukąsił. Mi się wydawało, że Tonks raczej będzie z Syriuszem. Szkoda, że tak wcześnie odeszli zostawiając małego Teda 
__________________
Przywołuję cienie nocy. Pod mym berłem drży magia ciemności.
Wojna mym żywiołem, wojownicy bez dusz na me rozkazy.
Wolność to tylko wspomnienie, bo prawdziwa siła leży w umyśle.
Czy wciąż chcesz stawić mi czoła? Czy zagrasz w grę,
gdzie stawką jest śmierć? Tylko po to, by odzyskać wolność?
Dziedziczny grzechu nasz!
Klątwa to twoja straż.
O ty, najkrwawsza z ran!
Komu wytchnienie dasz?
Któż twego bólu pan?
Tylko Atrydów płód
Rozetnie dawny wrzód.
Dziedzicu, dom swój lecz!
Bogów tu wzywam wprzód,
By twój nie chybił miecz.
O mieszkańcy podziemnych stref!
Jeśli dotarł do was przysiąg zew,
Dajcie dzieciom pomścić ojca krew!
|
 |
|
|
~fan Potter
|
Dodany dnia 17-04-2011 17:48
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 312
Ostrzeżeń: 0
Postów: 110
Data rejestracji: 12.04.11
Medale:
Brak
|
Jeszcze przed przeczytaniem myślałem że będą wyśmienitą parą.Wezmą ślub będą mieli dzieci ;>.Ale wyszło inaczej.Szkoda mi było jak Tonks i Remus zginęli, byliby taką dobrą parą,a tak to osierocili dziecko...
|
 |
|
|
~Scarlett Clearwater
|
Dodany dnia 21-04-2011 20:27
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Uczestnik TT
Punktów: 243
Ostrzeżeń: 0
Postów: 152
Data rejestracji: 17.04.11
Medale:
Brak
|
Od początku sądziłam, że byli by świetną parą. Przeciwieństwa się przyciągają.
__________________
Od cnoty gryfonów,
kretynizmu puchonów,
I wiedzy o własnej wszechwiedzy krukonów
chroń nas slytherinie
Pozdrawiam Alexandre, Sophia, Karma Chameleon 20
|
 |
|
|
~blackout
|
Dodany dnia 21-04-2011 20:33
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Wybitny Uczeń
Punktów: 643
Ostrzeżeń: 0
Postów: 179
Data rejestracji: 17.04.11
Medale:
Brak
|
Bardzo ich lubiłam, dopełniali się, ale myślałam tak jak Harry - że Tonks kochała Syriusza. Byli jedną z najfajniejszych par.
__________________
-Spójrz... na... mnie- wyszeptał. Zielone oczy odnalazły czarne oczy, ale po chwili coś w tych czarnych oczach zanikło,stały się nieruchome, puste i martwe. Ręka trzymająca szatę Harry'ego opadła z głuchym stukiem na podłogę i Snape już się więcej nie poruszył.
Draco dormiens nunquam titillandus.
- Szpiegowałem dla ciebie, kłamałem dla ciebie, narażałem dla ciebie życie, a wszystko to robiłem, by zapewnić bezpieczeństwo synowi Lily. A teraz mówisz mi, że hodowałeś go jak prosiaka na rzeź.
-To bardzo wzruszające, Severusie - powiedział z powagą Dumbledore. - A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
- Jego losem? - wykrzyknął Snape. - E ecto patronum!
Z końca jego różdżki wystrzeliła srebrna łania. Wylądowała na podłodze, przebiegła przez pokój i wyskoczyła przez okno. Dumbledore patrzył, aż jej srebrna poświata zniknęła w ciemności, a potem odwrócił się do Snape'a. Oczy miał pełne łez.
-Przez te wszystkie lata?...
- Zawsze.
It's a gift and a curse.
- Adrian Monk
Love never die.
- quote from Ghost Whisperer.
Humanity is overrated.
- Dr. House
"...W ciszy tak smutno, szepce zegarek
o czasie, co mi go nie potrzeba..."
Śmierć jeno przemierza świat, podobnie jak dwaj wierni druhowie, którzy razem przemierzają morza; jeden zawsze będzie żyć w drugim. Zniewoleni miłością, żyją w tym, co wszechobecne. W owym boskim zwierciadle widzą się twarzą w twarz, wolni i nieskalani. Wielka to dla nich pociecha, bo choć rzec można, że z tego świata odeszli, to ich przyjaźń wciąż trwa, bo jest nieśmiertelna.
Od przebiegłości Ślizgonów
Kretynizmu Puchonów
I od Wiedzy O Własnej Wszechwiedzy Krukonów
CHROŃ NAS GRYFFINDORZE !
To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce od herbaty, nie świadczy o tym, że wszyscy są tak upośledzeni.
Ron uniósł wysoko odznakę.
- Nie wierzę! Nie wierzę! Och, Ron, to cudownie! Prefekt! Jak każdy w naszej rodzinie!
- A ja i Fred to co, jesteśmy tylko sąsiadami?
Granger, odejmuję Gryffindorowi pięć punktów za chamskie wyrażanie się o naszej nowej dyrektor... Macmillan też pięć bo mi się sprzeciwiasz... Potter pięć bo cię nie lubię... Weasley, koszulka ci wyłazi za to też pięć punktów
-Ostatni finał trwał pięć dni.
-Ekstra! Mam nadzieję, że i tym razem tak będzie! - zawołał zachwycony Harry.
-A ja mam nadzieję, że nie - oświadczył Percy ze świętoszkowatą miną.-Strach pomyśleć, co bym znalazł w swojej poczcie, gdyby mnie nie było w pracy przez pięć dni.
-Tak, ktoś mógłby ci znowu podrzucić smocze łajno, no nie, Percy? - zakpił Fred.
-To była próbka nawozu z Norwegii! - oburzył się Percy, oblewając się rumieńcem. - To nie był żaden dowcip!
-Był - szepnął Fred do Harry'ego, kiedy wstawali od stołu. - My mu to posłaliśmy.
Only I can live forever.
|
 |
|
|
~HarryPotter3107
|
Dodany dnia 21-04-2011 21:36
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Portret w gabinecie dyrektora
Punktów: 5166
Ostrzeżeń: 2
Postów: 232
Data rejestracji: 28.01.11
Medale:
Brak
|
Mi oni byli zupełnie obojętnie. nie licząc tego fragmentu jak lupin zostawił nimfadore z dużym brzuchem. Ale w końcu nawet i mnie było troche smutno kiedy oboje zgineli |
 |
|
|
~Francesca_Potter
|
Dodany dnia 22-04-2011 12:02
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Uczestnik TT
Punktów: 254
Ostrzeżeń: 1
Postów: 146
Data rejestracji: 21.04.11
Medale:
Brak
|
dokładnie aż smutno że oni musieli zginąc .Ale naszczeście pustkę po nich wypełnia mały ted który wie od babci że jego rodzice byli bohaterami którzy oddali życie we walce ze złem . A wy jak uważacie ? .
__________________
Francesca Ginerwa Potter
|
 |
|
|
~Hermionka111213
|
Dodany dnia 22-04-2011 13:07
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Minister Magii
Punktów: 2002
Ostrzeżeń: 1
Postów: 610
Data rejestracji: 27.03.11
Medale:
Brak
|
Jasne, że mieliby szanse . I to duże .
Bardzo się kochali, a mi bardzo przykro, że tak musiało się stać . 
__________________
"Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą..."
__________________________
Bardzo mocno pozdrawiam właśnie... ciebie. ;D
Podpisano: Przyszła pani Malfoy. <3
|
 |
|
|
~Francesca_Potter
|
Dodany dnia 22-04-2011 17:00
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Uczestnik TT
Punktów: 254
Ostrzeżeń: 1
Postów: 146
Data rejestracji: 21.04.11
Medale:
Brak
|
hehe ależ tu sie smutno zrobiło . I rozczulanie widze występuje . Pani Rowling zrobiła największy błąd uśmiercając ich . Bo cierpi mały ted który został bez mamy i taty.
__________________
Francesca Ginerwa Potter
|
 |
|
|
~fanka98
|
Dodany dnia 22-04-2011 17:10
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Portret w gabinecie dyrektora
Punktów: 5238
Ostrzeżeń: 3
Postów: 775
Data rejestracji: 16.03.11
Medale:
Brak
|
mi bylo starsznie smutno. zostawili malego Teddy' ego . jego dziadek tez zginal. na szczescie babcia zostala. opiekowala sie nim i tlumaczyla mu o bohaterstwie rodzicow |
 |
|
|
~Francesca_Potter
|
Dodany dnia 22-04-2011 17:59
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Uczestnik TT
Punktów: 254
Ostrzeżeń: 1
Postów: 146
Data rejestracji: 21.04.11
Medale:
Brak
|
widze że czytasz moje slowa ... Dobrze........ . Ja się z tobą zgodzę ponieważ mi też się zrobiło przykro jak czytałam fragment w którym harry zobaczył ich ciała . Cała się trzęsłam z bólu. Wzruszyło mnie to że oni tak dzielnie walczyli i że tak dzielnie musieli zginąc . Powtarzam pani Rowling zrobiła błąd uśmierając . Bez nich to nie to samo . Bez nich kolejne małe dziecko zostało sierota . Biedny mały teddy który musi tak cierpiec .
__________________
Francesca Ginerwa Potter
|
 |
|
|
~Adrienne
|
Dodany dnia 29-04-2011 14:12
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Siedmioroczniak
Punktów: 655
Ostrzeżeń: 1
Postów: 348
Data rejestracji: 25.04.11
Medale:
Brak
|
Pasowali do siebie... Szkoda że umarli.
__________________
Pozdrawiam całe Hogsmeade!
|
 |
|
|
~Tonki
|
Dodany dnia 04-05-2011 09:01
|
Użytkownik


Dom: Hufflepuff
Ranga: Sklepikarz z Hogsmeade
Punktów: 824
Ostrzeżeń: 0
Postów: 212
Data rejestracji: 05.04.11
Medale:
Brak
|
Czytając Zakon Feniksa, jakoś nie próbowałam "sparować" z kimś Tonks. Jednak po głębszym zastanowieniu, najbardziej pasowała mi ona właśnie do Lupina. Ona go napędzała, on ją spowalniał. Pasowali do siebie idealnie. Sądzę, że gdyby Rowling ich nie uśmierciła, dalej stanowiliby na prawdę fajną parę. A Tonks jako ciekawska mamusia..? Oj, biedna Victoire. Ale cóż, faktów nie zmienimy. Bardzo żałuję, że oboje zginęli, choć nie wyobrażam ich sobie osobno.
__________________
|
 |
|
|
~Scarlett Clearwater
|
Dodany dnia 05-05-2011 16:45
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Uczestnik TT
Punktów: 243
Ostrzeżeń: 0
Postów: 152
Data rejestracji: 17.04.11
Medale:
Brak
|
Stanowili by naprawdę fajną parę. Szkoda, że osierocili dziecko.
__________________
Od cnoty gryfonów,
kretynizmu puchonów,
I wiedzy o własnej wszechwiedzy krukonów
chroń nas slytherinie
Pozdrawiam Alexandre, Sophia, Karma Chameleon 20
|
 |
|
|
~anex
|
Dodany dnia 05-06-2011 16:59
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 336
Ostrzeżeń: 1
Postów: 128
Data rejestracji: 06.05.10
Medale:
Brak
|
Nie zastanawiałam się nad tym, zanim nie poznałam prawdy. Moim zdaniem całkiem udana z nich była para. Dobrze, że zostali razem. Wielka szkoda, że osierocili swojego synka. |
 |
|
|
~Anar0207
|
Dodany dnia 05-06-2011 18:12
|
Zbanowany


Dom: Slytherin
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 412
Ostrzeżeń: 4
Postów: 168
Data rejestracji: 05.06.11
Medale:
Brak
|
Według mnie Nimfadora Tonks z Remusem Lupinem stanowili świetny związek. Dobrali się jak w korcu maku. Jednakże śmierć sprawiła, że osierocili synka. Nie wyobrażam już sobie ich osobno. Idealnie pasowali do siebie. Ale niestety Rowling uśmierciła ich tak szybko, jak stworzyła. |
 |
|