· Lord Voldemort |
~Mala Mi
|
Dodany dnia 01-09-2008 15:42
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Czwartoroczniak
Punktów: 217
Ostrzeżeń: 1
Postów: 43
Data rejestracji: 26.08.08
Medale:
Brak
|
Voldemort mnie śmieszy, może i by był bardziej mroczny gdyby działał stanowczo, szybko, zdecydowanie i gdy mówi, że coś zrobi niech to zrobi. A nie zamiast zabić młodego to szczuje go jakimś gadem, albo urządza pojedynki na cmentarzach... |
 |
|
|
~Yennefer
|
Dodany dnia 01-09-2008 19:05
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Przewodniczacy Wizengamotu
Punktów: 1801
Ostrzeżeń: 3
Postów: 503
Data rejestracji: 26.08.08
Medale:
Brak
|
Lord Voldemort to praktycznie czarny charakter jak każdy inny. Nie ma jakichś wyjątkowych cech, różniących go od innych złych postaci. Miomo to bardzo, ale to bardzo go lubię! Uwielbiam gdy ktoś jest tajemniczy i skryty (a przynajmniej lubię o takich czytać), a Riddle jest taki przez całe życie.
__________________
|
 |
|
|
~Panna_Granger_
|
Dodany dnia 01-09-2008 21:35
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Goblin
Punktów: 31
Ostrzeżeń: 1
Postów: 22
Data rejestracji: 26.08.08
Medale:
Brak
|
Lord Voldemort - czy w ogóle można go opisać? Dla bardzo ambitnych jest to możliwe. Ale i tak nie dowiemy się dużo. W końcu był największym czarnoksiężnikiem i raczej dobrze strzegł swojch tajemnic. 
__________________
"trzeba życ, z nie tylko istnieć..." i ROCK 'n' ROLL!!!
|
 |
|
|
~Merenwen
|
Dodany dnia 02-09-2008 17:14
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Goblin
Punktów: 36
Ostrzeżeń: 0
Postów: 10
Data rejestracji: 27.08.08
Medale:
Brak
|
Hmm .. Lord Voldemort co można o nim napisać .. Jest jedną z najbardziej charakterystycznych postaci w książce ..
Wedlug mnie jest szaleńcem, który nie może znieść mugoli .. chociaż sam nim jest w połowie .. Typowy przykład dyktatora ..
Ale jednak jest w nim coś co potrafi zaciekawić .. Hmm ta cała jego mroczność .. I potęga .. |
 |
|
|
~Alex
|
Dodany dnia 06-09-2008 13:10
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Zdobywca Kamienia Filozoficznego
Punktów: 70
Ostrzeżeń: 0
Postów: 17
Data rejestracji: 06.09.08
Medale:
Brak
|
Nie ma się co dziwić, że został tym kim został, skoro miał takie dzieciństwo...Postać jest naprawdę mroczna i tajemnicza. Voldemort był przecież jednym z najsilniejszych i najbardziej potężnych czarodziejów na ziemi. Momentami współczułem mu, a jeśli chodzi o samą postać to ją lubię, bo nadaje książce tej mroczności i grozy... |
 |
|
|
~tyska17
|
Dodany dnia 08-09-2008 22:30
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Gracz Quidditcha Slytherinu
Punktów: 133
Ostrzeżeń: 0
Postów: 9
Data rejestracji: 26.08.08
Medale:
Brak
|
Normalne, wszędzie musi być jakiś czarny harakter. Chociaż wolę osobiście gdy zło no... jakby to powiedzieć...? ,,nawraca się" zmienia drogę czy jeszcze inaczej to nazwać. Dlatego nie spodobało mi się kiedy Dambledor'e powiedział, że ,,temu" już nie można pomóc. Wsumie Voldek-spoko gość tylko psyche miał trochszeczkę zjechaną |
 |
|
|
!Lady Shadow
|
Dodany dnia 08-09-2008 22:40
|
VIP


Dom: Slytherin
Ranga: Opiekun Slytherinu
Punktów: 3615
Ostrzeżeń: 0
Postów: 630
Data rejestracji: 27.08.08
Medale:
Brak
|
A jak dla mnie to Voldek miał charakterek, tak liczył, że co on nie będzie aż się przeliczył...
Nie rozumiem mentalność tej osoby, czyż tak naprawdę super jest być śmiertelnym i tym jednym skrawkiem duszy żyć, praktycznie nie mając uczuć...
Może i był mądry, umiał rządzić ale był słaby-wysługiwał się Śmierciożercami, czy to oznacza naprawdę taką wielkość. Jak dla mnie to mógł wybrać dla siebie inną drogę ale no cóż... bez takiego Voldzia jakiego mieliśmi to książka była by nudna.
__________________
"Never put off until tomorrow what you can do the day after tomorrow."
|
 |
|
|
~Chichuana
|
Dodany dnia 08-09-2008 22:41
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pracownik Ministerstwa
Punktów: 1265
Ostrzeżeń: 0
Postów: 187
Data rejestracji: 29.08.08
Medale:
Brak
|
Voldemort to prawdziwy czarny charakter. Niewątpliwie ciekawa postać. Patrząc na jego nieszczęśliwe dzieciństwo, trudno dziwić się jego nastawieniu do świata. Bo kto miał mu przekazać podstawowe wartości? Rodzice? :\
Można by się było długo o nim rozpisywać, lecz nikt chyba nie zamierza czytać artykułu na forum.
Chociaż wolę osobiście gdy zło no... jakby to powiedzieć...? ,,nawraca się" zmienia drogę czy jeszcze inaczej to nazwać. Dlatego nie spodobało mi się kiedy Dambledor'e powiedział, że ,,temu" już nie można pomóc.
A jak niby komuś takiemu dałoby się pomóc? Pomyśl logicznie, co Dumbledore miałby takiego wielkiego zrobić, żeby Voldemort zmienił swoje przepełnione chorą nienawiścią życie?
__________________
Profil jest już nieużywany. Nadal jestem wielką fanką HP, ale wyrosłam już z portali fanowskich.
Polecam "A Very Potter Miusical" i "A Very Potter Sequel" wyprodukowane przez StarKid. Aż szkoda, że w Polsce są tak mało popularni! 
|
 |
|
|
~DominiKa812
|
Dodany dnia 08-09-2008 22:48
|
Zbanowany


Dom: Gryffindor
Ranga: Zwycięzca TT
Punktów: 286
Ostrzeżeń: 4
Postów: 180
Data rejestracji: 07.09.08
Medale:
Brak
|
Hymm ... Gdyby nie Voldemort to by nie było całej ten sensacji. Według mnie to dobrze dobrana postać i ogólnie wszystko spoko z tym związane ... Mroczności by nie było gdyby nie byłoby Voldemorta... |
 |
|
|
~Panna ze Slytherinu
|
Dodany dnia 08-09-2008 22:53
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Charłak
Punktów: 6
Ostrzeżeń: 0
Postów: 3
Data rejestracji: 04.09.08
Medale:
Brak
|
Rzeczywiście Voldemortowi nie miał kto przekazać tych najważniejszych wartości. Rodziców nie miał i szczerze mówiąc nie dziwię się jego zachowaniu wobec innych ludzi i otaczającego go świata. Traktuje innych jak sam był traktowany - zero miłości, zrozumienia, sprawiedliwości. Jest tylko potęga.
__________________
Małe bywa wielkie w odpowiednim świetle.
Istnienie zła pozwala dostrzec dobro.
Białe z czarnym równomiernie się przenika.
Równowaga - oto tajemnica...
|
 |
|
|
~Kussia
|
Dodany dnia 10-09-2008 22:38
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Zdobywca Kamienia Filozoficznego
Punktów: 74
Ostrzeżeń: 1
Postów: 25
Data rejestracji: 03.09.08
Medale:
Brak
|
Mroczna, budząca strach postac, seria nie miałaby sensu gdyby nie on, ale z drugiej strony to potwór!!! |
 |
|
|
~BellatrixLestrange
|
Dodany dnia 11-09-2008 15:34
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Pracownik Ministerstwa
Punktów: 1269
Ostrzeżeń: 2
Postów: 375
Data rejestracji: 26.08.08
Medale:
Brak
|
No cóż, w każdej prawie książce musi byc ta zła strona, wróg... Oczywiscie w HP też. Ja go z charakteru nie lubię, ale podziwiam Trzeba miec naprawde serce z kamienia, zeby mordowac i krzywdzic tylu ludzi... Co jak co, ale bez Voldemorta książka nie miała by sensu  |
 |
|
|
~Villemo
|
Dodany dnia 05-10-2008 09:51
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Młody Czarodziej
Punktów: 791
Ostrzeżeń: 3
Postów: 296
Data rejestracji: 04.10.08
Medale:
Brak
|
A mi się on podoba. Nie z wyglądu oczywiście ^^ tylko z charakteru i poglądów. Podziwiam jego upór, idee życiowe, bezlitosnośc względem innych, respekt który wzbudza. Jednym słowem super 
__________________
Jest czas na dojrzewanie .
na serce złamane ...
Wszytko kiedyś nas spotka ...
I niech mówią " Słodka Idiotka " ...
Bo mam marzenia z których nie wyrastam .
Niech mówią " Naiwna Dziewczynka " .
Niech mówią ...
Ludzie bez serca, bez marzeń ....
|
 |
|
|
~Itka
|
Dodany dnia 05-10-2008 13:25
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Członek Brygady Inkwizycyjnej
Punktów: 525
Ostrzeżeń: 0
Postów: 100
Data rejestracji: 04.09.08
Medale:
Brak
|
Zawsze Voldemorta lubiłam. Miałam nadzieję, że to on zwycięży w ostatecznej walce, ale jak zwykle wygrało dobro.
Villemo napisał/a:
A mi się on podoba. Nie z wyglądu oczywiście ^^ tylko z charakteru i poglądów.
Jak dla mnie, to i z wyglądu, i z charakteru, i z poglądów. Mam słabość do złych, czarnych i dzikich bohaterów książkowych (za wyjątkiem Snape'a).
Zimny, oschły, mający w nosie (nie traktujemy tego dosłownie) zdanie, a nawet istnienie innych. Zabijał bez zmrużenia oczu, był silny, mógł zapanować nad kim chciał. Popełnił parę błędów - i to dość istotnych, ale w końcu, gdyby był idealny, byłby mało wiarygodny jako ucieleśnienie zła. Nikogo nie kochał i nie był kochany - nie znał tego uczucia i nie jest mi go w tym momencie szkoda, bo przecież nie tęsknił za miłością. Napisano jedynie, że ogromny i niepojęty ból sprawiał mu kontakt z nią, ale nie rozumiał jej, nie wiedział, dlaczego. Nigdy nie było mu przykro i traktował wszystkich z góry.
To fascynująca, pełna zagadek i tajemnic postać.
__________________
"Słyszysz? Spisek gruźlików! Shakespeare napisał nową sztukę - zakaszlmy ją!".
|
 |
|
|
~Bill66
|
Dodany dnia 07-10-2008 16:30
|
Zbanowany


Dom: Slytherin
Ranga: Więzień Azkabanu
Punktów: -48
Ostrzeżeń: 2
Postów: 40
Data rejestracji: 07.10.08
Medale:
Brak
|
Pobudza we mnie strach, przemoc i dreszcze. Gdybym miał powiedzieć, to powiem, że śmierciożercy są lepsi od samego niego. A i znak jest odrażający. Ale imię ma fajne. Szkoda że nazwał się Lord Voldemort, a nie Tom Marvolo Riddle, które miał. |
 |
|
|
!Guardian
|
Dodany dnia 06-12-2008 22:57
|
VIP


Dom: Slytherin
Ranga: Lord
Punktów: 20057
Ostrzeżeń: 1
Postów: 705
Data rejestracji: 02.08.08
Medale:
|
Bardzo lubię Voldemorta. Zwłaszcza jego inteligencję, pociąg do czarnej magii i spryt. Wiadomo, Rowling musiała sprawić by dobro wygrało nad złem (bo by ją księża zjedli), ale nadal uważam, że miłość, a raczej jej brak był przeszkodą Voldemorta w drodze do zwycięstwa. Generalnie, to jedyne co się w nim nie podoba, to sprawa horkruksów. Myślę, że sam bym lepiej je ukrył, a nie w takich... banalnych miejscach. Co do filmowego Voldemorta: wygląd - śmiech na sali, ale gra aktorska bardzo dobra. |
 |
|
|
~Snape102
|
Dodany dnia 07-12-2008 00:35
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Właściciel Pamiętnika
Punktów: 107
Ostrzeżeń: 0
Postów: 33
Data rejestracji: 06.12.08
Medale:
Brak
|
Ktoś wcześniej nadmienił, że Voldemort źle zrobił iż ukrył wszystkie horkruksy w UK. Moim zdaniem on w ogóle nie spodziewał się, że ktoś może odnaleźć chociaż jeden. Ale gdyby był bardziej skrupulatny to rzeczywiście wszystko mogłoby się inaczej potoczyć...
__________________
[gg][/gg]5796769
Maszeruj albo giń...
Snape i jego tajemnica...
I am Severus Snape...Półkrwi Książę 
Edytowane przez Ariana dnia 07-12-2008 11:24 |
 |
|
|
~Cee
|
Dodany dnia 07-12-2008 10:02
|
Użytkownik


Dom: Hufflepuff
Ranga: Dziedzic Hufflepuff
Punktów: 6020
Ostrzeżeń: 0
Postów: 635
Data rejestracji: 25.08.08
Medale:
Brak
|
Voldemort? Rzeczywiście nie różni się wiele od innych czarnych charakterów. Każdy zły bohater obdarzony jest podobnymi cechami, jest wrogiem bohatera głównego, a jego jedynym celem jest zniszczenie tego, co mu się nie podoba oraz najczęściej zapanowanie nad światem. Ten schemat bardzo często się powtarza i powoli robi się już nudny, bo czytając każdą książkę, na to natrafiam.
Ale teraz nieco bardziej szczegółowo. Nie wiem, jak Wy, ale dla mnie to, co Rowling zrobiła z Voldemortem, jest świetne. Dziarsko wybrnęła z tego powtarzającego się schematu, tak wspaniale opisując psychikę Voldemorta. Jego błahe błędy, o których Drops niejednokrotnie mówił Potterowi, zawarzyły praktycznie na wszystkim. I to jest właśnie fenomen tej postaci, bo, przynajmniej ja, jakoś w innych książkach z czymś takim się nie spotkałam. Powstaje więc pytanie: czy Voldemort był na tyle głupi, że swoje błędy wielokrotnie powtarzał? Mi się jednak wydaje, że on był zbyt zagubiony, choć sam nie zdawał sobie z tego sprawy, w swoim świecie i ślepo patrzył w jeden punkt - obrał sobie za cel uśmiercenie Pottera, więc teraz jazda, nic innego się nie liczy.
W książce Voldemort jest świetnie opisany, ale to, co zrobili z nim w filmie... przechodzi ludzkie pojęcie. Gdzie ten chłodny głos? A szparki w czerwonych obwódkach oczu? Na jeża, przecież teraz jest tyle metod, a wystarczy tak niewiele... ;f |
 |
|
|
~Dziewczynka
|
Dodany dnia 07-12-2008 10:31
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Trzecioroczniak
Punktów: 157
Ostrzeżeń: 2
Postów: 163
Data rejestracji: 29.08.08
Medale:
Brak
|
Bardzo go lubię.
Może gdyby Meropa zdążyła chociaż przez kilka sekund być z nim dłużej potrzymać w ramionach... wszystko byłoby inne.
Myślę, że to główny powód jego złego charakteru, nie wspominając o kłamstwie w związku Meropy, który był ustawiony, a uczucie poszło tylko w jedną stronę.
Ale również gdyby te kobiety pracujące w sierocińcu otoczyły go większym ciepłem, to może byłoby inaczej.
A tak od samego narodzenia miał przekichane, co ja mówię od samego poczęcia.
Jestem ciekawa co się stało z nim po śmierci.
Nienawidzę Rowling za to co zrobiła w ostatnim starciu z Potterem. Po pierwsze wprost ośmieszyła czarnoksiężnika, a po za tym Potter nie umarł. |
 |
|
|
~karolina123
|
Dodany dnia 09-12-2008 13:38
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Redaktor Żonglera
Punktów: 1002
Ostrzeżeń: 0
Postów: 445
Data rejestracji: 07.12.08
Medale:
Brak
|
Ciekawa i bardzo barwna postać.
Mnie az tak bardzo nie dziwi że stał się tym czym się stał-nie kochany nie potrafił kochać.Jedyna osoba ktora zobaczyła w nim coś więcej,która naprawde go kochała to Belllatriks.Jego jednak za badzo wyniszczyło już zło by potrafł to zrozumieć i docenić.Miłość dla Czarnego Pana pana była niczym-marnością, słabością rzeczą nie wartą jego uwagi.To go zgubiło.Nie rozumiał miłości-nigdy nie byl bezinteresowny.Był nieszcześliwy bo jak człowiek moze byc szczcześliwy gdy w jego sercu mieszka tak niszczaca nienawiść... |
 |
|