· Aragog |
!mniszek_pospolity
|
Dodany dnia 01-06-2013 19:10
|
VIP


Dom: Slytherin
Ranga: Lord
Punktów: 256094
Ostrzeżeń: 2
Postów: 2,618
Data rejestracji: 15.12.12
Medale:
Brak
|
Szukałem, szukałem i ocierałem oczy ze zdumienia, że temat dotyczący najukochańszego "zwierzątka" Hagrida dotąd się nie pojawił ( jest Bazyliszek, są hipogryfy, testrale, ba, nawet puszki pigmejskie, więc Aragog po prostu "musi" się pojawić )
No właśnie : Co myślicie o Aragogu - podoba się Wam, czy raczej przeraża ? Gdybyście go spotkali, to czy zachowalibyście się jak Ron, czy może lubicie pajęczaki ? Odpowiedź UZASADNIAJCIE
Osobiście uważam go za fantastyczne i niezmiernie zmysłowe stworzenie. Od pierwszej chwili zapałałem do niego ogromną sympatią ( sam bardzo lubię pająki, jednego nawet hoduję ). Uważam, że nie miał łatwego życia - właściwie tylko Hagrid widział w nim "to coś" - reszta na widok ogromnego, włochatego pająka z pewnością uciekałaby z prędkością światła...Te zwierzęta bardzo mnie interesują, dlatego też Aragog od samego początku stał się moim ulubieńcem. Gdzie tam hipogryfom do Króla Pajęczaków . Jego zaletą z pewnością była znajomość ludzkiej mowy, wadą zaś bezgraniczna troska o swoje liczne potomstwo. Podziwiam odwagę Hagrida ( kiedy zabierał jego ciało z Zakazanego Lasu ), a sam pogrzeb doprawdy był wzruszający... i ta przemowa Horacego ; po prostu poezja. Żałuję, że zmarł w VI tomie - podejrzewam, że w II Bitwie o Hogwart murem stanąłby za obrońcami zamku ( ze względu na nauczyciela ONMS ) i skłonił do tego swoje dzieci.
__________________
Edytowane przez mniszek_pospolity dnia 01-06-2013 21:15 |
 |
|
|
!Milva
|
Dodany dnia 01-06-2013 20:44
|
VIP


Dom: Gryffindor
Ranga: Zastępca Ministra
Punktów: 1767
Ostrzeżeń: 0
Postów: 440
Data rejestracji: 09.02.13
Medale:
Brak
|
Pająk zmysłowym stworzeniem? Hm, ciekawe. Mnie akurat brzydzą, a na widok takiej wielkiej bestii na pewno nie miałabym ochoty jej pogłaskać niczym uroczego pupilka. Porównywać swojego ewentualnego zachowania do reakcji Rona nie będę, bo on akurat miał arachnofobię, więc jego panika była w pełni uzasadniona. Myślę, że mimo sporego strachu zachowałabym zimną krew.
Jednak zgodzę się, że coś w sobie miał i idealnie 'dopełniał' Hagrida.
__________________
Nie pomyl nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu
|
 |
|
|
~Little_Black
|
Dodany dnia 01-06-2013 20:47
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Wybitny Uczeń
Punktów: 653
Ostrzeżeń: 0
Postów: 127
Data rejestracji: 31.05.13
Medale:
|
Mnie Aragog raczej by przeraził. Osobiście nie pzepadam za pająkami szczególnie wielkimi.
Ale jak wszyscy wiemy Hagrid przepadał za zwierzętami "uznanymi" przez większość za potwory. Jego cechą charakterystyczną jest fascynacja niebezpiecznym zwierzętami.
Ten wielki pająk był na pewno wielkim przyjacielem Hagrida jednak jego wielką wadą było przesadne dbanie o potomstwo i gdyby nie to, że chciał wydać na pastwę swych dzieci Harry'egoi Rona to na pewno darzyłabym go większą sympatią...
Jednak jego pogrzeb wzruszył mnie na pewno musiało być w nim coś dobrego przecież Hagrid darzył go sympatią. |
 |
|
|
~Mniszka19Xd
|
Dodany dnia 30-06-2013 13:30
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Barman w Trzech Miotłach
Punktów: 1320
Ostrzeżeń: 1
Postów: 536
Data rejestracji: 03.06.10
Medale:
Brak
|
Nie znoszę.NIENAWIDZĘ pająków.Są dla mnie obrzydliwe ze swoją dużą liczbą nóg,oczu i swojej paszczy oraz sposobie poruszania się.
Zagnieździł mi się jeden duży,czarny pająk w łazience. Argh!Obrzydlistwo.
Gdybym spotkała się z Aragogiem na pewno uciekłabym gdzie pieprz rośnie.Było mi go żal troszkę kiedy umarł w VI tomie,ale tylko troszkę.Fuj.
__________________
|
 |
|
|
~HogwartIstniejeWNaszychSercach
|
Dodany dnia 30-06-2013 20:04
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Goblin
Punktów: 34
Ostrzeżeń: 0
Postów: 17
Data rejestracji: 23.12.12
Medale:
Brak
|
Mnie by przeraził, bo tak samo jak Ron nienawidzę pająków. Ale. gdyby nie próbował mnie oddać swojej rodzinie jako kolację, to może bym go polubiła 
__________________
'' Najbardziej kochamy opowieści, które żyją w nas na zawsze, bo czy wrócisz przez strony książki, czy przez duży ekran, Hogwart zawsze będzie zapraszał Cię jak do domu. '' - J.K.Rowling.
|
 |
|
|
~verbena92
|
Dodany dnia 01-07-2013 00:48
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 402
Ostrzeżeń: 0
Postów: 190
Data rejestracji: 30.09.12
Medale:
Brak
|
Gdybym spotkała Aragoga osobiście to bym się na pewno przeraziła ale śmiem twierdzić że był bardzo mądrym stworzeniem i był spoko. Trochę łezka mi poleciała gdy odszedł.
Przyznam też że to najbardziej ulubione stworzonko według mnie jakie miał Hagrid (też chcę takiego)  |
 |
|
|
~SamWieszKto
|
Dodany dnia 06-07-2013 18:49
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 376
Ostrzeżeń: 0
Postów: 119
Data rejestracji: 17.06.13
Medale:
Brak
|
Moim zdaniem źle postąpił, że wysłał swoje 'dzieci' na Harrego i Rona, bo byli to przyjaciele Hagrida, a on lubił Hagrida, więc zjedzenie jego przyjaciół nie byłoby w porządku, zwłaszcza, że Hagrid byłby z tego powodu nieszczęśliwy, a sam Aragog nie chciał chyba sprawić przykrości komuś kto go karmił i wychowywał. Aragog jest straszny, ale w głębi jego serca można wyczuć troskę i o swoje 'dzieci' jak i o samego Hagrida więc wcale nie jest taką "Czarną Postacią" - zwłaszcza jak porównujemy go do Voldemorta 
__________________
Jak ja kocham być sobą: zachwycać się tym czego nie znam...
-----------
"Zabij mnie ty Severusie, albo nasza kochana Bellatriks, która lubi pobawić się z ofiarą zanim ją pożre"
~Albus Dumbledore
"To ja zawsze będę Jego najwierniejszą! On Sam Lord Voldemort uczył mnie czarnej magii!"
~Bellatriks o sobie samej.
|
 |
|
|
^raven
|
Dodany dnia 06-07-2013 21:11
|
Administrator


Dom: Ravenclaw
Ranga: Mugol
Punktów: 2
Ostrzeżeń: 1
Postów: 3,923
Data rejestracji: 03.01.13
Medale:
|
Nie przepadam za pająkami, ale jakoś specjalnie mnie one nie przerażają. Przede wszystkim nigdy nie przyszło mi do głowy żeby zabić pająka - jak już jakiegoś spotkam w mieszkaniu, to raczej je łapię i wynoszę na balkon. A Aragog... sceny z nim mnie nie przestraszyły i nie obrzydziły, może za słabo sobie wyobraziłam tamtą sytuację natomiast nie można powiedzieć żebym go polubiła, kiedy postanowił poczęstować Harry'm i Ronem swoje dzieci/towarzyszy/inne przerośnięte pajęczaki, pomyślałam, że jest beznadziejny i nie zasłużył sobie na miłość i oddanie Hagrida. To, że Hagrid widział w nim nieszkodliwe stworzonko - ok, rozumiem. Ale że Aragog, w ramach wdzięczności postanawia zjeść przyjaciół swojego opiekuna? Czegoś takiego można spodziewać się po Puszku albo Norbercie. Aragog miał jakąś tam swoją wolę, mówił, a więc i mózg miał bardziej "ludzki" niż pozostali pupile gajowego, więc nie starałam się usprawiedliwiać jego zachowania. Ani trochę nie było mi żal, kiedy zdechł, ucieszyłam się tylko, że przydał się na coś Slughornowi.
__________________
Everything is catching up with me
I awake to find I'm not at all where I should be
And it feels I'm getting to the end
And it's hard to figure out what's real and what's pretend
***
ZYCIĘŻĄ CI, CO NIENAWIŚCIĄ SILNI SZYDZĄ Z INNYCH
I'm not living, I'm just killing time.
Alergia. Na życie.
|
 |
|
|
!mniszek_pospolity
|
Dodany dnia 08-07-2013 10:24
|
VIP


Dom: Slytherin
Ranga: Lord
Punktów: 256094
Ostrzeżeń: 2
Postów: 2,618
Data rejestracji: 15.12.12
Medale:
Brak
|
Pająki są drapieżnikami - ich instynkt jest jak najbardziej zrozumiały. To głupi, bezmyślny i naiwny Hagrid wysłał do Zakazanego Lasu Wybrańca i rudzielca. Odpowiedzialność spoczywa tylko i wyłącznie na nim. To że Aragog mówił i miał mózg ma świadczyć o tym, że nie powinien zachować się jak drapieżnik ? A centaury ? Były z pewnością bardziej inteligentne od większości czarodziejów - a co chciały zrobić z Potterem i Hermioną w V tomie ?
Aragog zachował się jak normalny, uczciwy i przyzwoity ojciec licznego potomstwa. To idiotyzm Hagrida doprowadził do takiej a nie innej sytuacji.Uważam go za najwspanialsze stworzenie z całej sagi ( w żadnym wypadku za beznadziejne ! )
__________________
Edytowane przez mniszek_pospolity dnia 08-07-2013 10:28 |
 |
|
|
~DJfunkyGIRLS
|
Dodany dnia 08-07-2013 10:48
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Prefekt Naczelny
Punktów: 708
Ostrzeżeń: 2
Postów: 240
Data rejestracji: 06.07.13
Medale:
Brak
|
W sumie bała bym się wielkiego pająka jeszcze nie dawno bałam się małych więc wielkiego tym bardziej. Chociaż jakby nie chciał mnie zjeść to by było w porządku,i nie chciałabym być w skórze Rona i Harry'ego kiedy nasłał na nich jego dzieci,to by było potworne. |
 |
|
|
~Potter_Albus
|
Dodany dnia 17-07-2013 14:58
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Gracz Quidditcha Gryffindoru
Punktów: 126
Ostrzeżeń: 0
Postów: 59
Data rejestracji: 09.07.13
Medale:
Brak
|
Ja na widok takiego gigantycznego pająka,bym uciekał ile sił w nogach.
on był przerażający z bliska,bo z filmu to nie,ale tak z bliska byłby okropny
__________________
-Nikt cię ne pytał o zdanie,ty nędzna szlamo-....................
........,a Ron pogrzebał w fałdach szaty ,wyszarpnął różdżkę i wrzasnął:"Zapłacisz mi za to,Malfoy!" i pod łokciem Flinta wymierzył nią w twarz Malfoya.
Donośny huk odbił się echem po stadionie,z końca różdżki wystrzelił strumień zielonego ognia,ugodził Rona w żołądek i przewrócił na trawę
Mój dom to kochany Gryffindor,choć w rzeczywistości Albus Potter trafił do SLytherinu według J.K.Rowling.Powiedziała o tym w jednym z wywiadów
----------------------------------------------
Pozdrawiam przyjaciół i przede wszystkim ciebie drogi Gościu
_________________________________
Od przebiegłości Ślizgonów
kretynizmu Puchonów
i wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów
Chroń nas Gryffindorze!!!
|
 |
|
|
~Rogaczka
|
Dodany dnia 26-07-2013 22:31
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Prefekt Gryffindoru
Punktów: 441
Ostrzeżeń: 0
Postów: 115
Data rejestracji: 24.07.13
Medale:
Brak
|
Nie darzę zbytnią przyjaźnią pajęczaków.... panikuję przy jakimkolwiek przedstawicielu, nawet najmniejszym...
Co do bohatera... pomijając to, że musiałam się dłuuuuugo przełamywać do przeczytania i późniejszego odchorowywania tego, to polubiłam Aragoga. Mądry, lojalny, biedny, (w pewnym sensie) pomocny, troskliwy (o Hagrida i swoje okropne potomstwo).
W szóstym tomie owszem, trochę było mi go szkoda, ale bardziej Hagrida, gdyż stracił on właśnie swojego długoletniego przyjaciela...
Co do reakcji: podziwiam Rona. Ja bym od razu uciekała z krzykiem przed siebie (ale słowa: to nie mogą być motyle? przeszły do użytku codziennego przy tych gościach )
__________________
Różdżka: dąb szypułkowy, 12 i 3/4 cala, z piórem feniksa 
"- Przez te wszystkie lata?
-Zawsze..."
"HARRY, ZABIJĘ CIĘ, JEŚLI PRZEZ NICH ZGINIEMY!"
|
 |
|
|
~Aveo
|
Dodany dnia 23-09-2013 16:39
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Gracz Quidditcha Gryffindoru
Punktów: 120
Ostrzeżeń: 1
Postów: 55
Data rejestracji: 01.09.13
Medale:
Brak
|
Gdybym spotkała Aragoga, przeraziłabym się, widząc tak dużego pająka. Pewnie uciekłabym z krzykiem. Nie darze pajęczaków sympatią tak samo jak inne owady po prostu ich nie lubie.
Edytowane przez Aveo dnia 23-09-2013 16:42 |
 |
|
|
~Priori Incantatem
|
Dodany dnia 25-09-2013 09:17
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Konduktor Błędnego Rycerza
Punktów: 919
Ostrzeżeń: 0
Postów: 269
Data rejestracji: 21.09.13
Medale:
Brak
|
Powiem tak, generalnie za pająkami nie przepadam. Ale jakbym zobaczył realnych rozmiarów Aragoga (króla pajęczaków) wiał bym gdzie pieprz rośnie i w tym przypadku zdecydowanie podzielał bym zdanie Rona. Zresztą na jego widok każdy wymiękał. Tym bardziej, że była to najzwyczajniejsza bestia, która tylko dlatego nie zabiła Hagrida, bo ją w jakiś sposób "wychował". Ohydne stworzenie.  |
 |
|
|
~Blackdobby
|
Dodany dnia 03-10-2013 18:56
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Wybitny Uczeń
Punktów: 614
Ostrzeżeń: 1
Postów: 314
Data rejestracji: 20.09.13
Medale:
Brak
|
Przyznaję, jestem dziewczyną, którą po prostu pająki ...fascynują!
Chciałabym się spotkać z Aragogem, jeśli on również tego by chciał...
Rozumiecie o co mi chodzi?...
__________________
Bo widzisz, Harry, to nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności.
|
 |
|
|
~Bou
|
Dodany dnia 04-10-2013 17:15
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Książe Półkrwi
Punktów: 2195
Ostrzeżeń: 1
Postów: 682
Data rejestracji: 27.04.10
Medale:
Brak
|
Nigdy nie bałam się pająków. Jednak, gdybym spotkała takiego ogromnego pająka z pewnością wpadłabym w panikę. Szczególnie po tym jak pozwolił swoim dzieciom zjeść Harrego i Rona ( co na szczęście im się nie udało). Gdyby był bardziej przyjazny w stosunku do ludzi to pewnie bym go polubiła. 
__________________
|
 |
|
|
~BlackSpirit
|
Dodany dnia 04-10-2013 18:53
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Sługa Czarnego Pana
Punktów: 1141
Ostrzeżeń: 0
Postów: 271
Data rejestracji: 20.08.13
Medale:
|
Za pająkami nie przepadam. Znaczy, taki malarski w kącie mi nie przeszkadza, ale krzyżak albo tygrzyk... Nie jestem za ich zabijaniem, nie boję się ich, nie mam nic przeciwko nim, ale po prostu się ich brzydzę. Gdybym zobaczyła Aragoga,to pewnie bym nie napawała do niego sympatią, ale nie chciała bym też go unicestwić... To takie zwierzątko jak każde, niech sobie żyje w spokoju 
__________________
"Das Böse ist die Abwesenheit des Guten."
|
 |
|
|
~Nerona_58
|
Dodany dnia 04-10-2013 21:32
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Wybitny Uczeń
Punktów: 649
Ostrzeżeń: 1
Postów: 167
Data rejestracji: 10.08.12
Medale:
Brak
|
Mnie osobiście średnio interesuje to zwierzątko Hagrida. Szkoda, że w filmie przedstawili go trochę inaczej niż w książce, tak samo jak przygody Harry' ego i Rona z nim związane. Wolę inne ''potworki'' gajowego, ale wątek pająka jakoś przeżyłam, więc nawet może być.
__________________
* Co to jest?-zapytała Clary.
* Fiolki ze święconą wodą, błogosławione noże, stalowe i srebrne miecze-odparł Jace, kładąc broń na posadzce obok siebie.-Drut z elektrum, niezbyt przydatny w tej chwili, ale dobrze jest mieć coś na wszelki wypadek, srebrne kule, czary ochronne, krucyfiks, gwiazdy Dawida...
* Jezu!-mruknęła Clary.
* Wątpię, czy zmieściłby się tu
''Dary Anioła''
W moim świecie muzyka pod względem użyteczności plasuje się gdzieś między wstążkami do włosów a tęczą, przy czym tęcza może przynajmniej dawać pewne pojęcie o pogodzie.
Boję się umrzeć pod ziemią, co jest głupie, bo nawet jeśli zginę na powierzchni, to i tak zaraz pochowają mnie pod nią.
Kosogłos

|
 |
|
|
~Ginny Zabini
|
Dodany dnia 06-01-2014 14:23
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 417
Ostrzeżeń: 0
Postów: 168
Data rejestracji: 29.12.13
Medale:
Brak
|
Mnie bardziej przeraził, lecz czuję do niego jakiś szacunek( szacunek do pająka?) i respekt( co się dziwię w końcu to trzymetrowy pająk!).
Był bardzo inteligentny i pomysłowy(?), nie ,niej nie lubię pająków więc raczej nie polubiłam.
__________________
Chcę by ktoś pokochał mnie tak jak Snape kochał Lily!
Dlaczego?
Bo bardziej się nie da!
Miłość jest jak kwiat, gdy o nią dbamy rozkwita i staje się piękniejsza.
Lecz gdy zostawiamy ja samej sobie obumiera i zanika.
Pozdrawiam Veronikę Astorię Malfoy, Hermionę Riddle \555555] , Martę Black i [color=#cc6633 ]]AdamKra
[/color]
I LOVE Saphira!!
,, Na początku były smoki: dumne, groźne i niezależne. Ich łuski lśniły jak klejnoty i każdy, kto na nie spojrzał, czuł rozpacz, bo wspaniała i straszliwa była ich uroda''
],, Dziedzictwo''
|
 |
|
|
~pottermanka135
|
Dodany dnia 12-01-2014 17:27
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Trzecioroczniak
Punktów: 143
Ostrzeżeń: 1
Postów: 107
Data rejestracji: 06.01.14
Medale:
Brak
|
Aragog był zaskakująco inteligentny (jak na pajeczaka) , mimo tego nie wzbudził mojej sympatii. Zawsze się bałam pająków a na widok aragoga pewnie zwymiotowała bym ze strachu. Jeśli mam powiedzieć szczerze to wolała bym spotkać bazyliszka albo śmierciotule niż Aragoga
__________________
od przebiegłości ślizgonów
od kretynizmu puchonów
i od wiedzy o własnej wszech wiedzy krukonów
CHROŃ NAS GRYFFINDORZE!!!
|
 |
|