· Śmieszne chwile |
~harry9912
|
Dodany dnia 09-12-2011 21:50
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Zdobywca Kamienia Filozoficznego
Punktów: 69
Ostrzeżeń: 0
Postów: 24
Data rejestracji: 26.11.11
Medale:
Brak
|
Siemka ; D macie jakieś śmieszne chwile których nigdy nie zapomnicie ? Ja kiedyś jak z siostrą cioteczną jedliśmy hamburgery to jej ogórek wypadł z bułki i zacząłem się chichrać i mi hamburger nosem wyleciał i wtedy to już w ogóle nie mogłęm opanować śmiechu hahahahahah
__________________
Pozdrawiam was Pottermaniacy , a w szczególności Ciebie drogi Gościu
|
 |
|
|
~wolverine
|
Dodany dnia 09-12-2011 21:55
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Uczestnik Klubu Ślimaka
Punktów: 482
Ostrzeżeń: 0
Postów: 109
Data rejestracji: 17.12.10
Medale:
Brak
|
Takich chwil jest wiele 
Ja nie umiem wybrać najlepszych 
Ale chyba szczególne śmieszne chwile miałem z przyjaciółmi w wakacjie albo na obozach 
To tyle z mojej strony 
__________________
Śmierć jedno przemierza świat, podobnie jak dwaj wierni druchowie, którzy razem przemierzają morza; jeden zawsze będzie żyć w drugim. Zniewoleni miłością, żyją w tym, co wszechobecne. W owym boskim zwierciadle widzą sie twarzą w twarz, wolni i nieskalani. Wielka to dla nich pociecha, bo choć rzec można, że z tego świata odeszli, to ich przyjaźń wciąż trwa, ponieważ jest nieśmiertelna.
Od przebiegłości Ślizgonów
Kretynizmu Puchonów
i od Wiedzy-O-Własnej-Wszechwiedzy Krukonów
CHROŃ NAS GRYFFINDORZE

Edytowane przez wolverine dnia 09-12-2011 21:55 |
 |
|
|
~HardNute
|
Dodany dnia 09-12-2011 21:56
|
Zbanowany


Dom: Gryffindor
Ranga: Pracownik Ministerstwa
Punktów: 1234
Ostrzeżeń: 1
Postów: 109
Data rejestracji: 03.12.11
Medale:
Brak
|
Trochę to pasuje do tematu "Wpadki", ale niekoniecznie.
Ja pamiętam jedynie picie kakao, po czym kolega mnie rozśmieszył i zacząłem się śmiać - kakao wylewało się z ust, cały pobrudzony wtedy byłem.
__________________
Another head hangs lowly,
Child is slowly taken.
And the violence caused such silence,
Who are we mistaken?
May he see, it's not me, it's not my family.
In your head, in your head they are fighting,
With their tanks and their bombs,
And their bombs and their guns.
In your head, in your head, they are crying...
|
 |
|
|
~wolverine
|
Dodany dnia 09-12-2011 22:00
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Uczestnik Klubu Ślimaka
Punktów: 482
Ostrzeżeń: 0
Postów: 109
Data rejestracji: 17.12.10
Medale:
Brak
|
Sorry że tak po kilku minutach ale przypomniała mi się śmieszna historia 
W lato..... nudziło mi się , wiec poszedłęm z kumplami nad Odrę ( mieszkam w Głogowie ) i kiedy usiedliśmy na gałęzi dziwnie zatrzeszczała 
już myśleliśmy że wpadniemy ale się nie zerwałą 
dopiero jka schodziliśmy gałąś pękła i wylondowaliśmy w trójkę ściekach
To z wakacji najlepsze wspomnienie 
DZIĘKUJĘ

__________________
Śmierć jedno przemierza świat, podobnie jak dwaj wierni druchowie, którzy razem przemierzają morza; jeden zawsze będzie żyć w drugim. Zniewoleni miłością, żyją w tym, co wszechobecne. W owym boskim zwierciadle widzą sie twarzą w twarz, wolni i nieskalani. Wielka to dla nich pociecha, bo choć rzec można, że z tego świata odeszli, to ich przyjaźń wciąż trwa, ponieważ jest nieśmiertelna.
Od przebiegłości Ślizgonów
Kretynizmu Puchonów
i od Wiedzy-O-Własnej-Wszechwiedzy Krukonów
CHROŃ NAS GRYFFINDORZE

Edytowane przez wolverine dnia 09-12-2011 22:02 |
 |
|
|
~Asella
|
Dodany dnia 09-12-2011 23:03
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Sklepikarz z Pokątnej
Punktów: 826
Ostrzeżeń: 0
Postów: 213
Data rejestracji: 07.05.11
Medale:
Brak
|
Wiele wiele miałam takich chwil których napewno nie zapomnę ale nie potrafie wybrać najśmieszniejszych poprostu cagle mi dochodzą do wspomnień ( ehhh... bd co wspominiać na starość )
__________________
Śmierć będzie ostatnim wrogiem który zostanie pokonany.
Każdy ma coś o co warto walczyć.
Chcieć osiągnąć coś co nieosiągalne, spróbować i mieć tą świadomość że się próbowało, żeby nie żyć ze świadomością że nigdy się nie spróbowało.
Prawdziwy pan śmierci nigdy przed nią nie ucieknie tylko zmierzy się z nią twarzą w twarz wiedząc że nikogo ona nie ominie.
Chyba zatem nie mamy wyboru. Musimy iść naprzód.
Czy kiedykolwiek mieliśmy inny wybór? Zawsze musieliśmy iść naprzód.
Pozdrawiam wszystkich użytkowników Hogs i gości , ale szczególnie tych którzy mnie pozdrawiają z bliżej nie określonych powodów ^^
|
 |
|
|
~dawber1992
|
Dodany dnia 10-12-2011 01:16
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 328
Ostrzeżeń: 1
Postów: 90
Data rejestracji: 08.12.11
Medale:
Brak
|
Jak tak pomysle to wiele mi sie przypomina.ale chyba jedna ze smieszniejszych to historia o pewnym wypadzie do bialegostoku mam niedaleko rodzine i razem z kumplem wyjechalismy do bialego tak zeby sie powloczyc .jak jechlismy autobusem zobaczylismy piekny bialy kosciol a rozmiarow byl tak wielkich ze ho ho postanowilismy obejrzec a wazny jest fakt ze byla godzina ok 18 0.weszlismy do srodka ,odprawiana byla jeszcze msza.postanowilismy wejsc na najwyzsza wierze kosciola.straszne bylo wspinanie sie po trzeszczacych drabinkach ale widok na szczycie byl akstra,nie zapomne tego lekkiego uczucia strachu jak patrzylem w dol .tak sie zasiedzielismy i postanowilismy wracac.gdy zeszlismy probowalismy wyjsc a drzwi byly pozamykane.spojrzalem na zegarek i byla juz prawie 20!!! nie mielismy jak sie wydostac i na nasze wolanie nikt nie odpowiadal.bylismy bezradni.doszlismy do konkluzji ze nie ma innego wyboru i trzeba zadzwonic na policje.po paru chwilach drzwi od zakrystii sie otworzyly iweszlo dwoch funkcjonariuszy pekajacych ze smiechu i ksiadz proboszcz czerwony ze zlosci.panowi policjanci spisali protokol i kazali na zmykac a ksiadz powiedzial ze skontaktuje sie z proboszczem z naszej parafii i kaze mu powiedziec z amony jakich m wstertnych mlodych parafian to bylo dobre    |
 |
|
|
~shocked
|
Dodany dnia 10-12-2011 11:11
|
Użytkownik


Dom: Hufflepuff
Ranga: Wybraniec
Punktów: 8443
Ostrzeżeń: 1
Postów: 416
Data rejestracji: 11.08.11
Medale:
Brak
|
Zły dział, czyż nie?
Jakoś nie bardzo pasuje mi to do działu "książki"...
__________________
Żeby nie było nieporozumień: shocked jest rodzaju żeńskiego 
To sytuacja bez wyjścia. Gdybyśmy mieli czekoladę, to
znalazłbym w sobie energię, żeby wyruszyć do
samochodu po więcej czekolady. Ale bez czekolady nie uda mi się pokonać nawet pierwszego stopnia.
Kevin Holmes, Jutro
|
 |
|
|
~cipciak
|
Dodany dnia 10-12-2011 14:55
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 297
Ostrzeżeń: 0
Postów: 127
Data rejestracji: 05.04.11
Medale:
Brak
|
całe moje życie jest jednym wielkim przypałem, za dużo by wymieniać takich głupich sytuacji ;D
__________________
Dzień jest tylko kolekcją godzin.- Serj Tankian.
Pozdro dla wszystkich Potteroholików < 3
trzymaj się, drogi Gościu ! ; )
|
 |
|
|
~daria2j
|
Dodany dnia 11-12-2011 13:06
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 421
Ostrzeżeń: 2
Postów: 297
Data rejestracji: 20.05.11
Medale:
Brak
|
Ostatnio idąc ze szkoły razem z moją siostrą robiłam śmieszne miny moja siostra przestała bo musiała się napić.Gdy spojrzała na mnie gdy akurat dziwnie się uśmiechałam i wypluła wszystko.
__________________
|
 |
|
|
~HardNute
|
Dodany dnia 11-12-2011 13:32
|
Zbanowany


Dom: Gryffindor
Ranga: Pracownik Ministerstwa
Punktów: 1234
Ostrzeżeń: 1
Postów: 109
Data rejestracji: 03.12.11
Medale:
Brak
|
Zapomniałem o jednej sytuacji .
Kolega pije wodę i nagle specjalnie dla śmiechu pluje nią idealnie na plakat wyborczy - nie ma co . Poza tym, chwilę później resztkę wody dopija, po czym zaczęła mu wypływać nosem (nie wiem czemu). Dla niego nie było to śmieszne, ale teraz, gdy sobie przypomnę, to aż płaczę ze śmiechu .
__________________
Another head hangs lowly,
Child is slowly taken.
And the violence caused such silence,
Who are we mistaken?
May he see, it's not me, it's not my family.
In your head, in your head they are fighting,
With their tanks and their bombs,
And their bombs and their guns.
In your head, in your head, they are crying...
|
 |
|
|
~harry9912
|
Dodany dnia 16-12-2011 15:25
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Zdobywca Kamienia Filozoficznego
Punktów: 69
Ostrzeżeń: 0
Postów: 24
Data rejestracji: 26.11.11
Medale:
Brak
|
Przypomniało mi się jeszcze jedno jak byłem z kolegami w galerii to kolega mnie tak rozśmieszył , że aż na niego kichnąłem kawą później mój kolega przepraszał panią za moje zachowanie ; DD
__________________
Pozdrawiam was Pottermaniacy , a w szczególności Ciebie drogi Gościu
|
 |
|
|
~SweetSyble
|
Dodany dnia 16-12-2011 16:53
|
Użytkownik


Dom: Ravenclaw
Ranga: Przewodniczacy Wizengamotu
Punktów: 1942
Ostrzeżeń: 0
Postów: 338
Data rejestracji: 14.12.11
Medale:
Brak
|
Zdarzyło się to niedawno. Byliśmy na nartach w alpach. Wiecie mnóstwo obcokrajowców, mój młodszy brat oglądał z nami shreka i nie mógł zapomnieć jednego tekstu <zainwestuj w pastę do żebów, bo ci jedzie> czy jakoś tak).
Staliśmy w markecie i wybieraliśmy słodycze dla kuzynów, a wokół nas był trochę ludzi i nagle mój brat wypalił z tym tekstem, a ludzie którzy stali obok nas okazali się polakami i wybuchnęli śmiechem, a ja marzyłam, żeby zapaśc się pod ziemię!
__________________
|
 |
|
|
~21olka
|
Dodany dnia 16-12-2011 17:07
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Horkruks
Punktów: 7277
Ostrzeżeń: 1
Postów: 203
Data rejestracji: 12.12.11
Medale:
Brak
|
Byłam u babci w odwiedzinach... Zaraz koło niej mieszka moja kuzynka. postanowiłam się przejść do niej jednak miała korki z angielskiego więc postanowiłam poczekać. Poszłam do jej psa i zaczęłam się z nim bawić... uczyłam go komend " siad""wstań""waruj" i tym podobne... te rozkazy wypowiadałam wiele razy nie zdając sobie sprawy że robię to głośno... w końcu kuzynka skończyła lekcje i przyszła do mnie...
-jak tam po angielskim??-zapytałam
-he he dobrze-odpowiedziała-tylko pan od angielskiego pytał się czy kuzynka tresuje psa czy pies kuzynkę...
"- Spójrz... na... mnie - wyszeptał.
Zielone oczy odnalazły czarne oczy, ale po chwili coś w tych czarnych oczach zanikło, stały się nieruchome, puste i martwe. Ręka trzymająca szatę Harry'ego opadła z głuchym stukiem na podłogę i Snape już się więcej nie poruszył."
Pozdrowienia dla drogi Gościu
Edytowane przez 21olka dnia 16-12-2011 17:12 |
 |
|
|
~Anar0207
|
Dodany dnia 30-01-2012 10:48
|
Zbanowany


Dom: Slytherin
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 412
Ostrzeżeń: 4
Postów: 168
Data rejestracji: 05.06.11
Medale:
Brak
|
Przypomniało mi się jeszcze jedno jak byłem z kolegami w galerii to kolega mnie tak rozśmieszył , że aż na niego kichnąłem kawą później mój kolega przepraszał panią za moje zachowanie ; DD
Też to miałem ^^
__________________
nudy.
|
 |
|
|
~Evans558
|
Dodany dnia 31-01-2012 08:29
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Pracownik Ministerstwa
Punktów: 1246
Ostrzeżeń: 0
Postów: 286
Data rejestracji: 28.12.11
Medale:
Brak
|
Jak tak sobie pomyślę dokładnie, to przypomina mi się sytuacja z przed ok. 4 lat.
Wracałam ze szkoły z dwiema dziewczynami z mojej klasy: Natalą i Anią. Byłyśmy po wuefie, więc weszłyśmy do sklepu kupić coś do picia. Kupiłam sobie wodę z otworem zasłoniętym taką gumką, że w razie gdybym nie zakręciła butelki a ona by się przewróciła, to woda z niej nie leciała. Ale wystarczyło dobrze ścisnąć by ciecz się wylała. Wychodzimy ze sklepu, ja otwieram butelkę i przechylam do góry dnem: woda nie leci. Mówię do Ani: chcesz zobaczyć ten bajer w środku? Na to ona, że OK i podchodzi do mnie z zamiarem obejrzenia butelki. No to ja kieruję wylot butelki prosto na nią, ona zajrzała do butelki. Wtedy ścisnęłam butelkę. Woda wytrysnęła z butelki prosto w jej twarz. Myślałam, że umrę ze śmiechu 
__________________
Od cnoty Gryfonów,
Kretynizmu Puchonów,
i wiedzy o własnej wszechwiedzy Krukonów
STRZEŻ NAS SLYTHERINIE!

|
 |
|
|
~Luniaczekk
|
Dodany dnia 31-01-2012 10:16
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Uczestnik Klubu Ślimaka
Punktów: 475
Ostrzeżeń: 0
Postów: 219
Data rejestracji: 11.01.12
Medale:
Brak
|
Praktycznie codziennie mam takie sytuacje. Za dużo wymieniania ;D
__________________
|
 |
|
|
~marihermiona
|
Dodany dnia 31-08-2012 08:19
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Redaktor Proroka
Punktów: 1058
Ostrzeżeń: 1
Postów: 541
Data rejestracji: 06.07.12
Medale:
Brak
|
Ja ma na prawdę dużo takich chwil ale jedyną jaką teraz sobie przypominam to w 4 klasie na wycieczce ze szkoły to były modne takie te gluty i moja koleżanka kupiła kilka kolorów w śród nich takiego czarnego i rzuciła to na pościel innej koleżance i to wyglądało jak by się ... no właśnie i w tym samym momencie przyszli chłopacy. Wszyscy się z tego leją do dzisiaj Wiele jest takich rzeczy ale jakoś teraz wszystko mi z głowy wyleiało.
__________________
"-To bardzo wzruszające, Severusie - powiedział z powagą Dumbeldor. - A więc w końcu dojrzałeś do tego, by przejmować się losem tego chłopca?
- Jego losem? - wykrzyknął Snape. - E ecto patronum!
Z końca jego różdżki wystrzeliła srebrna łania. Wylądowała na podłodze, przebiegła przez pokój i wyskoczyła przez okno. Dumbledore patrzył, aż jej srebrna poświata zniknęła w ciemności, a potem odwrócił się do Snape'a. Oczy miał pełne łez.
-Przez te wszystkie lata?...
-Zawsze."
|
 |
|
|
~Fausta Malfoy
|
Dodany dnia 28-10-2012 12:11
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Pracownik Ministerstwa
Punktów: 1203
Ostrzeżeń: 1
Postów: 561
Data rejestracji: 17.08.12
Medale:
Brak
|
Jak weszłam w znak drogowy :D.
__________________
|
 |
|
|
~Sharlien
|
Dodany dnia 08-11-2012 22:24
|
Użytkownik


Dom: Slytherin
Ranga: Przeciętny Uczeń
Punktów: 167
Ostrzeżeń: 0
Postów: 51
Data rejestracji: 02.11.12
Medale:
Brak
|
Mam jeden taki ,który zapamiętam ze znajomymi na zawszę.
A więc było tak:
Ja, mój chłopak, moja przyjaciółka i jej chłopak umówiliśmy się na podwójną randkę. Byliśmy w kinie ,więc żeby zaoszczędzić ona kupiła nachosy ,ale nas nie chcieli z nimi wpuścić ,bo coś tam. Ona miała za małą torebkę żeby je schować ,więc ja je wzięłam i schowałam do torby. Jak siedzieliśmy w kinie byliśmy tak zajęci (nie filmem ) ,że zapomnieliśmy o żarciu. Jak wyszliśmy ona je otworzyła ,wzięła trochę i mi je znowu do torby wrzuciła. Po czym jej chłopak wyciągnął je i wszyscy w trójkę zaczęli się śmiać. Okazało się ,że do torebki była przyklejona podpaska 
__________________
Edytowane przez Sharlien dnia 08-11-2012 22:24 |
 |
|
|
~Kasia_Potterka
|
Dodany dnia 09-11-2012 15:47
|
Użytkownik


Dom: Gryffindor
Ranga: Pięcioroczniak
Punktów: 305
Ostrzeżeń: 0
Postów: 160
Data rejestracji: 24.08.12
Medale:
Brak
|
Dużoo ich jest.Ja z moją psiapsiółą Gohą wygłupiamy się cały czas.Kiedyś na technice...śmiałyśmy się z DRZWI aż nauczyciel dał nam po uwadze do dziennika;3
__________________
"Każdy z nas ma swoje Westerplatte..."
|
 |
|